www.forum.fantazyzone.pl
Forum dyskusyjne portalu literackiego fantazyzone.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Opinie na temat prac Bogdana Wiśniewskiego
Autor Wiadomość
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2004-10-01, 15:47   Opinie na temat prac Bogdana Wiśniewskiego

Jak w temacie ;) .



"Ostatnia Noc"
Naprawdę dobrze napisane opowiadanie - nie jest wolne od błędów, ale są one na tyle nieliczne, że nie zakłócają odbioru tekstu. Fabuła ciekawa, tchnące świeżością pomysły (czytając miałam odległe skojarzenie z "Extensą" Dukaja), wreszcie jakaś porządna "pierwsza część", a nie trzy zdania na krzyż bez historii ;) .
Ogólnie - czekam na jeszcze.

[ Dodano: 2004-12-25, 13:38 ]
"Człowiek z Soltron"
Mam wrażenie, że popełniasz typowy błąd początkujących pisarzy - zamiast zająć się akcją, przez pierwsze trzy rozdziały przedstawiasz bohaterów. Przyznam się szczerze - wymiękłam właśnie gdzieś w okolicach trzeciego "rozdziału" (chyba to odrobinę za krótkie na "prawdziwy", powieściowy rozdział) - najwyższy czas, by zaczęło się coś dziać, a nie zaczęło.
Twoje opowiadanie jest najlepszym przykładem tego, że zły początek może zniechęcić o czytania - być może tracę świetną fabułę, błyskotliwe dialogi i ciekawą akcję, ale pasuję. Są opowiadania, gdzie to wszystko czeka na mnie "bliżej początku" ;) .
Jeszcze słowo o stylu - poprawny, ale niewiele więcej, więc nawet on nie trzyma czytelnika przy opowiadaniu.
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-03-01, 23:54   

Ostatnia noc

Świetne opowiadanie. Wciągające. Bohaterowie oddani są w bardzo dobry sposób. Przekonujący. Nie zauważyłam większych błędów. Zdarzyły się powtórki i chyba jakaś literówka (albo mam zwidy co jest całkiem możliwe). Bardzo fajne opowiadanie.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
aaricia
[Usunięty]

Wysłany: 2005-04-12, 17:12   

Ekspiacja efeba

Witaj, Bogdanie. Zaintrygowal mnie tytuł, więc 'czytnęłam' Twoje opowiadanie. I zacznę - niestety - od błędów.


'Czuję się bezpieczny, co ważne' - zmieniłabym szyk tego zdania, bo nie pasuje tutaj przecinek: 'Co ważne - czuję się bezpieczny';

'Jest jeszcze tyle do zrobienia, ale do diabła z całą resztą, i pozwalam się porwać przez wartki nurt myśli.' - brakuje jakiegoś wniosku, a poza tym to wtrącenie 'ale do diabła...' nie pasuje do reszty 'czasowo';

'na ośnieżonych stokach Nim Gia, najwyższej góry świata o nazwie Heio.' więc góra nazywa się Nim Gia czy heio? Zapewne chodziło Ci o masyw górski, ale zabrakło bliższego skonkretyzwoania;

'który pozostał po straceńczej jeździe w kokonie pola siłowego, pośród zatłoczonych' przecinek po 'siłowego' jest zbyteczny;

'Skąd przybyły, a potem dokąd odeszły?' - piszesz o 'obcych' - a więc rodzaj męski, nie żeński, jak w tym pytaniu;

'Z każdą upływającą chwilą, zniekształcenia materii' - zbędny przecinek;

'skomasowanym' - nie jestem pewna, czy tutaj to słowo jest poprawnie użyte - sprawdzałam w słowniku, ale okazał się zbyt ubogi;

'energii promienistej emitowanej' - przecinek przed 'emitowanej';

'Wówczas dowiedziałem się, że moi rodzice nie stanowili tak udanego związku' - brak związku z powyzśzym - radziłabym caały akapit przenieść poniżej (gdzie mowa o kłótni), a najpierw napisać o tym, jak 'ojciec zjawił się koło południa...'. Wg mnie lepiej się to będzie wiązało i bardziej naturalnie jedno z drugiego wynikało;

'Aby tego dokonać musieliśmy' przecinek przed 'musieliśmy';

'smukłe cygaro' lepiej wstawić tutaj cudzysłów;

'działać telemetria, włączały się analizatory, a kolumny cyfr wpełzały na monitory i

następował odczyt' - raczej to wina mojej niewiedzy, bo pewnie ten żargon coś znaczy... ale ja się czuję tutaj kompletnie zagubiona. Możesz wytłumaczyć, co oznacza słowo 'telemetria'?;

'wielkimi na całą ścianę ekranami' - 'wielikim - na całą ścianę - ekranami';

'Ruszaliśmy dalej, przed siebie' przecinek zbędny;

'samotne słońce typu G0 wraz z jego dobytkiem' - heh, wybacz, ale wyobraziłam sobie w tej chwili owo słońce z walizką u boku... ;) Ta metafora wydaje mi się niepoprawna;

'Obracała się statecznie, jakby chciała przesadnie zademonstrować wszystkie swoje walory.' - czemu przesadnie? Statecznie nie ma zabarwienia negatywnego. To 'przesadnie' też chyba tutaj nie pasuje;

'dwa megakontynenty oddzielone' - przecinek przed 'oddzielone';

'Refleksy świetlne, od słońca stojącego wysoko nad horyzontem, radośnie baraszkowały' - dodałabym '[refleksy] pochodzące od słońca', wtedy po słońcu przecinek;

'przemysłu; zbiorniki słodkiej wody w reliktowych jeziorach, podobnych do srebrzystych łez; hektary żyznej gleby czekające na zaoranie i zasianie; malownicze góry i słoneczne plaże gotowe do przyjęcia ludzi; niziny, na których planowaliśmy wznieść rozległe miasta.' - zamiast średników - po prostu przecinki. Lun wielokropki, jeśli chciałbyś wyrazić zachwyt bohatera nad tymi bogactwami. Wtedy po przemysłu - dwukropek;

'Powietrze tu miało w sobie ten szczególny rodzaj zapachu powodującego' przecinek przed
powodującego';

'a koloryt wieczornego nieba' po prostu 'kolor', nie przesadzaj ze stylizacją tekstu;

'zachowywali się nadzwyczaj statecznie.' - raczej 'spokojnie';

'Dwaj nasi zwiadowcy, jakby rozpłynęli' - przecinek zbyteczny;

'Dwaj nasi zwiadowcy, jakby rozpłynęli się w powietrzu, co było o tyle trudne do uwierzenia, bo aparatura obronna działała bez zarzutu.' - hm... co ma zniknięcie do obrony? Rozumiem, obcy teren, coś ich mogło zaatakować... ale tutaj jakos nie widzę związku;

'Czujniki systemu obrony nie wykryły żadnego materialnego ciała zagrażającego ludziom.' - ciało może być niematerialne? Ok, plazma może być niematerialna, ale wtedy to już nie jest raczej 'ciało'; po zagrażającego - przecinek;

'A jednak ludzi tam nie było.' - to juz jest raczej oczywiste, bo wynika z poprzedniego akapitu;

'Zasilacze buczały cicho pod napięciem.' - 'Będące pod napięciem zaisialecze buczały cicho' lub coś z przepływającym w nich prądem, który buczał - moje propozycje;

'Każda sekunda ich pobytu na planecie była monitorowana, jak nigdy przedtem.' - tzn. jak?;

'Nic to nie dało, gdyż nagle, bez żadnej, to znaczy nie odkrytej przez nas przyczyny' - niepotrzebne wtrącenie ('to znaczy...);

'Kiedy wylądowała kolejna ekipa ludzi znów tam nie było.' - przecinek po 'ekipa';

'Leżałem w atłasowej pościeli przewalając' - przecinek przed 'przewalając';

'(...)Czekam u siebie.
- Czy to nie może zaczekać?' - powtórzenie;

'Plan Gorshika nie jest tak ważny, jak to' - zbędny przecinek;

'Zatem, skoro pozwolił sobie na taką niedokładność w maskowaniu śladów, oznaczało to' -

'zatem' również zbędne;

'Odbyłem kilka spotkań z tymi, którzy mają jako takie pojęcie o pracy mózgu.' - nie pasuje mi to 'jako takie' do terminów (jakże specjalistycznych), których używasz w całym opowiadaniu;

'dość surowy' - raczej 'znajduje się w stanie surowym';

'Są jednak inni, odpowiedni do tego ludzie.' - jeśli zdanie jest takie, to przecinek jest zbędny, natomist gdybyś napisał 'Są jednak inni, odpowiedniejsi do tego ludzie' - wyglądałoby ono właśnie tak;

'politykować' - hm... jest taki czasownik?;

'odparł zawieszając' - przecinek przed 'zawieszając';

'Spojrzał na mnie, zdawało się, wzrokiem w którym było współczucie' - 'Spojrzał na mnie - zdawało się - wzrokiem, który';

'„Niech każdy pilnuje siebie”' - nie pasuje mi ten związek frazeologiczny - prędzej 'pilnować własnego nosa';

'Miał rację. Z pewnością tak było.' - drugie zdanie niepotrzebne;

'tą złość' - 'tę złość', biernik: kogo, co?;

'Wiesz, gdzie uderzyć' - zbędny przecinek;

'więc kalkulowałem optymalnie, co popychało mnie w marazm' - ?? ?;

'Jeżeli spotkam się z nią, wynikiem będzie katastrofa.' - tak się nie mówi, zresztą - wynikiem czego będzie owa katastrofa? Spotkania - ale 'zjadłeś' zaimek;

'Natomiast moja niechęć do realizacji planów ojca, wynikała' - przecinek niepotrzebny;

'A druga sprawa, to to' - jw.;

'Postanowiłem zagrać według swoich zasad, a wtedy nie tolerowałem nawet najmniejszych poprawek.' - pomieszałeś czasy;

'Nie pozwól sobie na bezsensowny rewanż, kiedy włada tobą zaślepienie.' - taki język... znów przesadna stylizacja;

'wszystko swojemu losowi, popełnisz największy błąd swojego życia.' - powtórzenie, poza tym sens - zrozumiałam, że bohater pozostawia wszystko swojemu własnemu, czyli rządząego jego życiem, losowi - dobrze wytłumaczyłam? Heh ;) ;

'i zostawi, gdy uzna' - przecinek zbędny;

'gdy uzna, że zabawa przestała go wystarczająco egzaltować' - błąd słownikowy - zabawa nie może 'egzaltować'. Definicja tego słowa mówi o przesadnym wyrażaniu swych uczuć, uniesienie, zachwyt... znów uległeś założeniu o wtrącaniu jak największej ilości specjalistycznych słów. Zamień słowo 'zabawa' na 'miłośc', 'uczucie' - one akurat mogą bawić, ale nigdy egzaltować;

'Aylow, oraz' - bez przecinka;

=> co ma 'uczuciowość' Seyriga do reszty opowiadania?

'Wstałem z fotela tak gwałtownie, że niemal się przewrócił.' - '...że niemal go przewróciłem' - może tak lepiej brzmi?;

'wykorzystać Aylow przeciwko Seyrigowi, bez twojej zgody.' - bez przecinka;

'potrząsać wieloma sznurkami' - zły związek fraz. - użyty w złym kontekście i na dodatek sam w sobie błędny - 'pociągać za sznurki' oznacza zdobywanie wpływów dla własnej korzyści dzięki zmuszeniu do działania innych osób. Bez żadnych 'wielu' - jakakolwiek ingerencja w te związki jest błędem;

'i spraw, aby poczuła' - bez przecinka;

'Długą chwilę milczeliśmy. Wiedziałem, że już nie usłyszę od niego żadnego słowa. Ja też nic nie powiedziałem i tak się rozstaliśmy.' - i na tym 'milczeliśmy' radziłabym zakończyć zdanie czymś w stylu ostatniej wypowiedzi 'i sie rozstaliśmy';

'Idąc korytarzem chciałem, aby nie miał on końca.' - bardziej 'dokonany' czasownik zamiast 'chciałem' - zapragnąłem'?;

'skąd, poprzez ścianę-ekran, obserwowałem' - bez tych dwóch przecinków;

'że wszystko, co zrobię' - jw.;

'każde z nas przygotowało się do niej, na swój' - jw.;

'W nerwach, czasami' - jw.;

'tą gorzką pigułkę' - 'tę';

'do górę' - 'w górę' albo 'do góry';

'rozgoryczony, San' - bez przecinka;

'przesadną afektacją.' - raczej odnosi sie to do uczuć. Poza tym 'afektacja' to właśnie 'przesada'. Pleonazm;

W tym miejscu skończyłabym z wytykaniem błędów, bo się po prostu powtarzały.

Technicznie jest średnio z interpunkcją, ortów nie masz. A treść...
Szczerze mówiąc, na początku było nieźle. Zawiązałeś intrygę, tzn. nakreśliłeś ciekawie tajemnicę, zbytnio nie przeszkadzały mi naukowe określenia... kosmicznych realiów. Ale im dalej w las, tym... gorzej. Dialog głównego bohatera z ojcem jest... za długi, nudny i za ciężki - niepotrzebnie do rozmowy wtrącałeś do 'didaskaliów' te specjalistyczne terminy, zresztą - błędnie użyte. Trąci banałem i lekko odbiega od tematu - ja juz w pewnym momencie nie wiedziałam, czy chodzi o kobietę, o jakiś romans, czy o samego bohatera. Całkiem Ci to nie wyszło, przerost formy nad treścią. I treśc też nie związana z tematem.
Scena bójki - na bogów, czemu taka długa?
Bardziej ukazałeś stosunki międzyludzkie niz sytuację misji zbadania Nowej i zniknięcia załóg... te stosunki też Ci zresztą nie wyszły, najgorzej jest z motywem 'ukochanej'. Wyszło romansidło, przeplatane wzmiankami o perypatiach naukowców... a naprawdę zapowiadało się ciekawie. Ta naukowa stylizacja (wiem, chciałeś byc konsekwentny, ale... niepotrzebnie) również męczy, szczególnie w dialogach.
Za długie, przesadzone, trochę... banalne. Przykro mi, ale czuję się po lekturze Twojego opowiadania bardzo zmęczona :(
Ale na pewno przeczytam coś jeszcze, chociażby dla porównania... wszystkiego.

Pozdrawiam serdecznie.
 
     
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2005-04-13, 22:24   

Pozdrowienia, Aaricio.
Dziekuję za tak obszerny komentarz. Niesamowite, jak wiele można znaleźć nieścisłości, po tak wyczerpującej lekturze. A ja myslałem, że opowiadanie jest wzorowe. To oczywiście żart. Gratulacje za wytrwałość raz jeszcze.
Myślę, że kilka z Twoich uwag naprawdę wezmę pod uwagę.
Teraz moje wyjasnienia.
Skomasowany, czyli połączony w jedną całośc, scalony.
Telemetria - metoda zdalnego mierzenia własności fizycznych.
Co do treści. Świadomie odszedłem od wątków przygodowych, starając się skoncentrować na przyczynach i konsekwencjach działania Eldara. Walka z Seyrigiem jest długa, bo San to nie Bruce Lee i nie potrafi być tak perfekcyjny, choć efekt jego działalności jest porównywalny do rekoczynów Małego Smoka. Ponadto tak mi się jakoś przyjemnie to pisało, że dałem się ponieść emocjom.
Jeżeli uważasz, że tekst jest zbyt obszerny, proponuję lekturę "Ostatniej nocy". Krótsze i mam nadzieję bardziej dynamiczne od "Ekspiacji".
Raz jeszcze pozdrawiam.
BMW.
:wink:
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
aaricia
[Usunięty]

Wysłany: 2005-04-13, 22:27   

Dziękuję za zapełnienie dziury w mej niewiedzy ;) A co do wtrwałości - taka moja powinność ;)

Na pewno coś jeszcze przeczytam Twojego :)

Ponownie również pozdrawiam ;)
 
     
AXH 
Valar
:)


Wiek: 28
Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 694
Skąd: z niebytu
Wysłany: 2005-04-29, 20:07   

Ekspiacja efeba
ufff... Obszerne toto... aż się zmęczyłem podczas czytania ;)
Ale to właściwie dobrze, bo masz miejsce żeby rozwinąć całą fabułę.
Na pewno nie zgodzę się z Aaricią, że ukazanie stosunków międzyludzkich było błędem.
Może faktycznie część wątków wypadałoby skrócić, bo nie bardzo były potrzebne, ale ogólnie nie jest źle. Potrafisz (w miarę dobrze) opisywać uczucia a nawet je wzbudzać (To już wielka sztuka), postacie miejscami(nawet dość często) robiły się niestety zbyt jaskrawe – przez co niektóre sceny stawały się banalne.
Wydaje mi się również, że coś jest nie w porządku z rozmową z ojcem (tą w celi)... bo staruszek nie wydaje się być przejęty tym, że jego syn zabił właśnie człowieka. Oczekiwałbym przynajmniej jednego zdania w stylu: "czy ty sobie zdajesz sprawę z tego coś narobił?".
Miejscami słownictwo jest ciężkostrawne, ale można to wybaczyć, dopóki sam stosujesz te trudniejsze słowa w odpowiednich miejscach. Kilka z nich nie do końca pasowało mi do kontekstu.

Podobało mi się za to zakończenie. W tym opowiadaniu są zwroty akcji które wyróżniają je od innych, bo choć wiele danych jest tam zupełnie niepotrzebna i niema żadnego wpływu na fabułę, to skutecznie wzbogaca świat i sprawia, że dalszy rozwój nie jest przewidywalny.

Podsumowując: Mieszane uczucia co do stylu, nie jest zły, ale miejscami troszkę męczący. Postacie są przedstawione w pełni, z wszelkimi uczuciami i wadami, niestety miejscami robią się jaskrawe i niestety – tandetne (ale tylko miejscami).
Sama fabuła jest interesująca i nieprzeciętna. Podoba mi się również sposób w jaki opisałeś niematerialną egzystencje bohatera na samym końcu.

ocena w punktach, powiedzmy: 7/10 :)
_________________
Hakuna-matata!
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   93%   61/65
Bogdan Wiśniewski
Gość
Wysłany: 2005-04-29, 23:07   

Pozdrowienia, AXH.
Dzięki za przychylną ocenę "Ekspiacji", bo juz myślałem, że jest z nią naprawdę źle. Zdecydowanie zgadzam się, że ojciec Sana nie zareagował w celi zbyt emocjonalnie, ale właśnie takiego chciałem go przedstawić. Jak kogoś, kto nie potrafi w odpowiednim czasie uzewnętrznic swoich uczuć i dlatego ponosi porażki, np. odejście żony. Podobnie przecież zachowywal się San, gdy rozczarowywał swoja biernością Aylow. Ale być może istotnie wyszło to zbyt "sztywno".
Co do długości opowiadania, to w pierwotnym zamyśle "Ekspiacja" miała byc rozwinięta do rozmiarów powieści. Zdecydowałem się jednak nieco ją skrócić. Całe szczęście, że nie musiałeś jej czytać przed korektami. To dopiero dłużyzna. Jakoś brak mi zdolności, aby nie rozwlekać pewnych wątków. Ale na to też zwrócę uwagę, według Twojej sugestii.
Mam jednak nadzieję, że przeczytasz jeszcze coś mojego. Proponuję lekturę "Ostatniej nocy". Troche bardziej żwawsze w tempie akcji.
Raz jeszcze dziekuję za poświęcenie czasu i słowa krytyki.
BMW :lol:
 
     
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2005-05-02, 08:22   

Ostatnia noc

Podobało mi się, nawet bardzo. Błędy są, ale nie bolą szczególnei w oczy, styl całkiem poprawny, przyjemny w czytaniu. Ciekawie wykreowany świat, nienajgorsza fabuła.

Moim zdanie opowaidanie jest za długie. Scene na cmentarzu i scenę walki można było odrobinę skrócić.

Pochwalić cię jeszcze muszę za nawiązanai do OOBE, czrk i astrala. To dobry pomysł, żeby o tym pisać, bo to temat bardzo mało wyeksploatowany. Szczególnie jeśli chodzi o wyjście z ciała (szkoda, że nam to tylko z teorii :/ ).

Ogółem: bardzo dobre opowiadanie, nieco za długie, ale nieszablonowe i przyjemnie.
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
Avraxis 
Majar
Nieżyciowy aspołeczniak


Wiek: 27
Dołączył: 13 Wrz 2004
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 2005-05-02, 20:25   

hidden_g0at napisał/a:
Moim zdanie opowaidanie jest za długie. Scene na cmentarzu i scenę walki można było odrobinę skrócić.


Nie zgodzę się. Scena na cmentarzu wydaja się być ważna w fabule, zaś walka to IMHO najlepszy fragment całego opowiadania.
Właśnie z powodu, o którym pisałeś:

hidden_g0at napisał/a:
bo to temat bardzo mało wyeksploatowany.


Opowiadanie jest bardzo dobre i mam nadzieję, że kiedyś pokusisz się o przedstawienie nam kolejnych rozdziałów. Smaka wzbudziło skutecznie- nie pozwól nam rozkoszować się jedynie przystawką.
_________________
Kosmity i inne takie na http://popczytelnik.blogspot.com
 
 
     
Poziom: 18 HP   1%   7/711
   MP   100%   339/339
   EXP   64%   29/45
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2005-05-02, 20:30   

Avraxis napisał/a:
Nie zgodzę się. Scena na cmentarzu wydaja się być ważna w fabule, zaś walka to IMHO najlepszy fragment całego opowiadania.


hmm... może gdybym nie czytał tego na kompe, tylko sobie wydrukował, miałbym inne zdanie ;) . Sceny są naprawdę dobre, ale mimo wszystko wydają mi się być TROCHĘ za długie.
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2005-05-02, 23:25   

Pozdrowienia dla Avraxis. Pozdrowienia dla hidden_g0at.
Bardzo sie cieszę, że "Ostatnia noc" przypadła Wam do gustu.
Jak na razie nie myślałem o kontynuacji losów Sehira, ale biorąc pod uwagę Wasze sugestie, temat pozostaje otwarty. W chwili obecnej pracuję nad mniej "fantastycznym" bohaterem.
Rozwlekłość scen w moich opowiadaniach jest oczywiscie do wyeliminowania, ale, jak to pisałem w poprzednich postach, wymaga pewnych zdolności, które, mam nadzieję, w niedługim czasie nabędę.
Raz jeszcze pozdrawiam.
BMW :wink: :wink:
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
AXH 
Valar
:)


Wiek: 28
Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 694
Skąd: z niebytu
Wysłany: 2005-05-07, 15:06   

Ostatnia Noc
"Ostatnie, radosne promienie słońca liznęły ziemię" – Radosne? :D

"Walki kończyły się remisem" – bardzo mi się nie podoba taki zwrot, nie wydaje mi się żeby słowo remis było odpowiednie do prawdziwej walki, jakoś tak mało poważnie brzmi, jak zabawa.

"Za remis Sehir uważał odparcie ataku Szybowników, bez strat w populacji Osiedla. Cała jego rodzina uważała taki stan rzeczy za zwycięstwo. Ale te zwycięstwa czasami kosztowały zbyt drogo." – Jeśli zwycięstwo oznaczało brak żadnych strat, to dlaczego kosztowało zbyt drogo?

"rzekła nieoczekiwanie tak konfidencjonalnie" – to zdanie jest be :P (w tym miejscu AXH oczekuje pulitzera za swą błyskotliwą wypowiedź)

"Ciepło bijące od kominka stało się katalizatorem tej reakcji." – zdanie pewnie poprawne ale nie pasuje do konwencji, chwilowo psuje klimat.

Styl - Znowu, jest nieźle, ale czasami coś zgrzyta pod zębami. Czasami wyrazy po prostu nie pasują. Niby wszystko jest z nimi w porządku, ale dziwnie się je czyta, nie pasują do konwencji, klimatu, mają nie takie jak trzeba zabarwienie emocjonalne ("radosne promienie" na pogrzebie), lub wcale go nie posiadają i nadają się do oschłych prac doktorskich ("konfidencjonalnie").

Poza tym opowiadanie mi się podobało. Tym razem byłem niemile zaskoczony gdy spojrzałem na pasek przewijania w przeglądarce i zrozumiałem, że to już sama końcówka. Brakowało mi czegoś w zakończeniu. Chętnie przeczytałbym dalszy ciąg.

pozdrawiam i dalszej weny życzę :)
_________________
Hakuna-matata!
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   93%   61/65
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2005-05-07, 18:28   

Witam, AXH.
Oto parę słów wyjaśnień do Twojego komentarza.
"radosne promienie słońca" to tylko opis stanu otoczenia w danej chwili , skierowany do Czytelnika. Sehir oczywiście nie odczuwa z tego powodu radości. A przynajmniej tak to miało wyglądac w moim zamyśle.
"remis" - tu istonie brzmiałaby lepiej "walka nierozstrzygnięta" lub coś w tym rodzaju.
"zwycięstwo kosztowało zbyt drogo" jest wstępem do następnego zdania, które informuje o stratach, jakie poniosła Rodzina.
Poza tym dzięki za wszystkie Twoje uwagi.
Nauki nigdy dość.
Pozdrowienia.
BMW :P
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
bogdanw
Gość
Wysłany: 2005-06-04, 21:54   

uuuuuuuuuuu
 
     
Jimmy 
Morghot


Wiek: 28
Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 156
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2005-06-17, 11:37   

"Sukcesor"
Początek jeszcze jako taki, zwłaszcza wstęp który daje nadzieje na fajne postapokaliptyczne klimaty, ale później kiedy wchodzą jakieś zemsty, rodziny prawie jak w mafii, ni stąd ni z owąd banalne historyjki o tym jaka to wojna zła (i nie wiedzieć czemu w banalnej "bambusowej" scenerii rodem z Wietnamu), rozterki bohatera...
Nie wciągające - a brak formatowania dialogów sprawił, że nie chciało mi się czytać do końca... :?
_________________
Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej: - Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: - Kocham ciebie
 
 
     
Poziom: 11 HP   0%   0/272
   MP   100%   130/130
   EXP   56%   14/25
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2005-06-17, 18:19   

Witam, Jimmy.
Dzięki, że poświęciłeś choć trochę czasu na lekturę mojego opowiadania.
Jeżeli jeszcze kiedyś zamierzasz wrócić do moich prac, odradzam "Człowieka z Soltron", bo ten wymaga poprawek.
Co do formatowania dialogów, to mogę Cię zapewnić, że "Sukcesor" został wysłany w należytym porządku.
BMW
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2005-06-17, 18:25   

Niestety, przy ostatnich aktualizacjach szlag trafił sporo odpowiednio sformatowanych dialogów. :/
Może pora zacząć narzekać Mistrzom i Avatarom? ;)
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
Jimmy 
Morghot


Wiek: 28
Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 156
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2005-06-22, 18:20   

"Sprzężenie zwrotne"

Bardzo przyjemne opowiadanko ;)
1) science-fiction - to co tygrysy lubią najbardziej!
2) fajnie, że o miłości romantyczna historyjka, tylko szkoda, że za mało rozwinięta środkowa częśc opowiadania - ciężko uwierzyć na słowo, że się kochali - lepiej byłoby to romantycznie opowiedzieć, przedstawiając jakieś króciutkie scenki z ich życia
3) baaardzo wkurzający fragment z podrywaniem Isabell - tzn. nieodpowiednio opisany i psuje opowiadanie :evil:
4) pomysł może nie nowy, z przepowiedniami / tajemnicami / wracaniem jako duch itp. itd. ale zawsze fajnie się o tym czyta, a jak to jest jeszcze w scenerii sf to już w ogóle super!
5) praktycznie brak błędów ortogrficznych i stylistycznych
6) duże brawa - ode mnie nominacja

Bogdan Wiśniewski napisał/a:
W tym życiu dokonałem już wszystko to, co powinienem.

Nie jestem pewien, ale chyba "wszystko, czego powinienem"
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
łatwo znaleźć się po „tamtej” stronie,

IMO cudzysłów zupełnie niepotrzebny, przecież to już przyjęte i głęboko zakorzenione w naszej kulturze, że o śmierci mówi się tamta strona.
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
znacznie lepszy kontraktu

literówka
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
Spojrzałem na naręczny wyświetlacz danych. Zostało mi jeszcze pół godziny do startu.

Głupio brzmi. Wystarczyłoby powiedzieć "spojrzałem na zegarek", a jak już się koniecznie upchnąć nowinki techniczne, to można dodać, najlepiej w dalszej części opowiadania, gdzieś mimochodem, że spełniał też inne funkcje podręcznego komputerka itp.
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
Ułożyłem sobie tekst standardowego powitania i zaatakowałem. Spojrzała na mnie obojętnie, nie przerywając wykonywania obowiązków. Wtedy wytoczyłem znacznie potężniejszy oręż, używając naprawdę wyszukanych sformułowań i zwrotów.

Ooo... a co to za przyciemnianie ekranu i prowadzenie kamery na kwiatek stojący przy łóżku, zamiast pokazać dokładnie całą akcje?
Chyba, że zabrakło Ci pomysłów na te "wyszukane sformułowania i zwroty" ;)
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
Zakład był dla niego całkowicie niekorzystny.

Niekorzystny? Tylko w przypadku przegranej, jeżeli bohater by przegrał to "break even"
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
Strząsnęła mnie, jak natrętną muchę. Odleciałem, ale zrobiłem bojowy nawrót i zaatakowałem raz jeszcze. Tym razem posunąłem się do drobnej bezczelności.

No i w tym momencie zrobiło się irytujące... Jak już robisz czytelnikowi smaku mówiąc o bezczelnościach to na Boga, zacytuj je!
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
Dlaczego tak późno pojąłem, że był to podstęp?!

Przecież już wcześniej zastanwiał się nad tym czy to nie podstęp? A poza tym po kiego grzyba ciągnął to dalej jak wiedział, że wahadłowiec może uciec - przecież w przypadku przegranej nic nie tracił... No chyba, że rzeczywiście ta uroda i chciwość...
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
Teraz czekały na mnie przyjemniejsze sprawy. W końcu miałem przecież urlop.
Rok później Isabell została moją żoną. Wzięliśmy ślub,

A tu przydałyby się * * * gwiazdki ;)
_________________
Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej: - Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: - Kocham ciebie
 
 
     
Poziom: 11 HP   0%   0/272
   MP   100%   130/130
   EXP   56%   14/25
Jmr
Gość
Wysłany: 2005-06-22, 19:02   

Jimmy napisał/a:
Bogdan Wiśniewski napisał/a:
W tym życiu dokonałem już wszystko to, co powinienem.

Nie jestem pewien, ale chyba "wszystko, czego powinienem"


Powinno być: "wszystkiego, czego powinienem". :) Chyba... :wink:
 
     
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2005-06-22, 19:53   

Dzięki, Jimmy.
Recenzja prawie tak dluga jak opowiadanie. Super.
Moje wyjasnienia:
- celowo ominąłem słowo "zegarek", aby nie zabrzmialo to zbyt archaicznie. Ale może rzeczywiście powinienem poszukać innego określenia dla "naręcznego chronometru".
- opis uwodzenia Isabel. Z założenia miał być zwięzły. Gdybym wpadł w dialogi, wyszłoby z z tego pewnie jakieś długaaaśne romansidło. Mając na uwadze rozwlekłość moich poprzednich opowiadań, teraz postawiłem na szybszy bieg wydarzeń. Poza tym, wzbudziłem jednak tą historią pewne uczucia. Co prawda nie zakładalem, że będzie to wkurzenie, ale trudno. Zawsze to lepsze niż nic.
- spóźnienie na prom. Też byś go sobie odpuścił, widząc Isabel. Nie było szczegółowego opisu dziewczyny, bo chciałem zostawić to indywidualnej wyobraźni. Jestem ciekaw jak wyglądała "twoja" Isabel i czym różniła się od "mojej"
Dzięki raz jeszcze za recenzję.
BMW :)
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
Jimmy 
Morghot


Wiek: 28
Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 156
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2005-06-22, 20:52   

Bogdan W napisał/a:
opis uwodzenia Isabel. Z założenia miał być zwięzły. Gdybym wpadł w dialogi, wyszłoby z z tego pewnie jakieś długaaaśne romansidło. Mając na uwadze rozwlekłość moich poprzednich opowiadań, teraz postawiłem na szybszy bieg wydarzeń.

Tak, ale nie chodzi o rozbudowywanie tego, tylko zamianę - narratorskich określeń w stylu "wyciągnął największy kaliber", wsadzić konkretny dialog w stylu "cześć bejbe, jestem X - zapamiętaj to imię bo niedługo będziesz je krzyczała" ;) (to z kabaretu). Bo w ten sposób to wygląda jak pójście na łatwiznę
Bogdan W napisał/a:
Nie było szczegółowego opisu dziewczyny, bo chciałem zostawić to indywidualnej wyobraźni. Jestem ciekaw jak wyglądała "twoja" Isabel i czym różniła się od "mojej"

Tak, tylko, że ja nie domagam się opisu Isabell, tylko opisu ich związku, choćby w postaci prostackiego "szli przez plażę trzymając się za ręce i patrząc na księżyc" - po prostu coś co by uwiarygodniło słowa w epilogu, zachowanie bohatera, że bardzo kochał swoją żonę itp.
Bogdan W napisał/a:
Dzięki raz jeszcze za recenzję.

Cała przyjemność po mojej stronie 8-)
_________________
Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej: - Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: - Kocham ciebie
 
 
     
Poziom: 11 HP   0%   0/272
   MP   100%   130/130
   EXP   56%   14/25
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2005-06-22, 21:57   

Wiem, że chodziło Ci, Jimmy, o zamianę opisów na dialogi. Ale w tym opowiadaniu postanowiłem, że właśnie tak to ma wszystko wyglądać. Formę, którą sugerowałeś, znajdziesz za jakiś czas, w następnej mojej "produkcji".
Wiem też, że nie domagałeś się opisu Isabel. Wzmiankę o jej wyglądzie wspomniałem tak przy okazji.
A ich miłość. Tu może rzeczywiście zostali potraktowani "skrótowo", ale tak jak pisałem wcześniej, zamierzalem, aby tekst był krótki. Wyszło, jak wyszło.
BMW
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-06-23, 11:35   

Sprzężenie zwrotne

Po pierwsze bardzo podoba mi się forma opowiadania. Główny bohater snuje je tak jak opowiada się historię w normalnym życiu. Bez zbędnych opisów i emocji, dzięki formie opowiadanie zyskało na realności. I bardzo dobrze. Szybko i przyjemnie się czyta, choć wydaje się, że miejscami akcję można rozbudować. Chociaż z drugiej strony, gdyby to zrobić, historia straci na autentyczności. Podobało mi się i czekam na coś podobnego.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2005-06-23, 12:29   

Sprzężenie zwrotne

Naprawdę dobre opowiadane. Styl jest dobry, nawet bardzo ale mimo wszystko czegoś mu jeszcze brakuje. Sama fabuła jest niezła, naprawdę dobrze pomyślne ;) . Błędów nie zauważyłem, więc rażących nie ma :D . No i tyle, nominacja :)
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2005-06-23, 19:28   

Dzięki, Lil. :lol:
Dzięki, Hidden_g0at. :lol:
Wiadomość dla Lil.
Niestety, ta zła. Następne opowiadanie będzie utrzymane w nieco innym stylu, niż
"Sprzężenie...". Jakkolwiek zapraszam do lektury. Znajdziesz tam zdecydowanie bardziej rozbudowaną akcję. Ale nie przebrniesz przez nią tak szybko, jak to zrobiłaś teraz.
Raz jeszcze, dziękuję za ocenę.
Głebokie ukłony dla obojga recenzentów.
BMW
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Zapraszamy serdecznie do czytania opowiadań • Chcesz otrzymać niesamowity adres e-mail w domenie fantazyzone.pl? Jeśli tak to zajrzyj TUTAJ!
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 10