jak to nie jest tłusty? jak większość jego składu jest właśnie tłuszczem..
A ja żem myślał, że to woda, sole mineralne, sól i troszkę toksyn
[ Dodano: 2008-10-03, 13:45 ]
O, żeby nie było wątpliwości
Pot – wydzielina gruczołów potowych. Składa się głównie z wody ~ 99%, soli, tłuszczów, mocznika, kwasu mlekowego, węglowodanów, związków mineralnych (np. potas, wapń, magnez, żelazo). Jego skład zależy od spożywanych pokarmów, warunków klimatycznych, czynników hormonalnych, oraz współistniejących schorzeń.
ale tłuszcz też jest, tak więc pardon
_________________ A ja wiem, że są głowy, które mury przebijają...
Jestem tu nowy, i wogóle niedoświadczony, jeśli chodzi o pisarstwo, ale wiersz bardzo mi sie spodobał. We wstępie fajnie zbudowany klimat, ogólnie jest gites Lubie taką, "mroczną" poezje ;]
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Już właściwie część A napisałem, więc nie będzie z B problemu . Temat bardzo dobrze mi podszedł, teraz tylko muszę to przepisać na kompa i wyrównać do dokładnie 150 słów.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Nie ma to jak właściwe towarzystwo Jakaś część tej błyskawicy przeszła z hidddena na mnie i też już etap tworzenia mam szczęśliwie za sobą. I nawet 150 wyrazów ma to-to, ani jednego mniej ani jednego więcej. Teraz tylko krótkie odleżyny i do ludzi.
Chciałam sobie przeczytać koziołkowe opowiadanie i co? Szukanie po ostatnich aktualizacjach nic nie dało (wstyd!), musiałam głębiej w jego dział ulubiony zajrzeć.
No i znalazłam opowiadanie. Ładnie, porządnie napisane. Czytałam naprawdę z przyjemnością. Problem w tym, że... oprócz dość nachalnego moralizatorstwa nic w nim nie ma. Żadnej historii, żadnych bohaterów, którzy by do niej przyciągnęli. Nie ma nic złego w zamieszczaniu w tekstach "przesłania" czy "nauki" - ale powinno być w nich coś jeszcze. Hm... Może to Twój problem, Hiddenie? O ile pamiętam, i w "Nocnym widowisku" wszystko zostało sprowadzone do morału...
Pomyśl o tym, bo styl masz naprawdę świetny (aż Ci zazdroszczę ) i szkoda byłoby go nie wykorzystać na coś... pełnokrwistego .
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
40%
47/117
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Opowiadań ostatnio moich tu mało, bo jeśli już coś napiszę, to na jakieś konkursy wysyłam, albo zwyczajnie zostawiam rękopis w szufladzie i sobie leży. Nawet jeśli mam taki tekst za naprawdę dobry: nie znoszę przepisywać .
Opowiadanie właściwie nie miało być moralizatorskie, ale pewno tak faktycznie wyszło. Ale takie deliryczne moralizatorstwo to rzecz, z którą spotkałem się kilkukrotnie u co rozmowniejszych pijaczków.
"Coś jeszcze"? Z tym faktycznie jest problem. Nie mam ani pomysłów ani potrzeby tworzenia rozbudowanych intryg. Lubię pisać rzeczy proste - może faktycznie zbyt proste. Po prostu piszę obrazami - równie dobrze większość z moich tekstów mógłbym namalować. Ale nie umiem . Tymczasem ostatnio w przypływie weny spłodziłem kolejny (chyba) lekko moralizatorski tekst, na konkurs rzecz jasna, który posiada szczątkową fabułę i jestem z niego cholernie zadowolony. Nie ma żartów - przez święta przepisuję.
Aha: niefabularność "Biesa" wynika po części też z założenia - chciałem, by tekst był właściwie jedną sceną - dialogiem.
Melfka napisał/a:
Pomyśl o tym, bo styl masz naprawdę świetny (aż Ci zazdroszczę ) i szkoda byłoby go nie wykorzystać na coś... pełnokrwistego .
Po takiej pochwale zobowiązuję się do stworzenia czegoś z konkretną fabułą
Jeszcze raz dziękuję, Melfie
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Opowiadań ostatnio moich tu mało, bo jeśli już coś napiszę, to na jakieś konkursy wysyłam, albo zwyczajnie zostawiam rękopis w szufladzie i sobie leży. Nawet jeśli mam taki tekst za naprawdę dobry: nie znoszę przepisywać
A ja lubię przepisywać. Można wyłapać wiele błędów.
hidden_g0at napisał/a:
Opowiadanie właściwie nie miało być moralizatorskie, ale pewno tak faktycznie wyszło. Ale takie deliryczne moralizatorstwo to rzecz, z którą spotkałem się kilkukrotnie u co rozmowniejszych pijaczków.
No wiesz, Krzysztof wciąż tylko powtarza, jaka wódka jest zła i jak mu życie zmarnowała. Nie, żebym się nie zgadzała, ale... ile można? To, co fajnie brzmi "na żywo", nie zawsze dobrze wygląda w tekście. Zabrakło wypowiedziom Krzysztofa tej "deliryczności", może jakichś powtórzonych fraz, bełkotania do siebie... Nie wiem.
hidden_g0at napisał/a:
Lubię pisać rzeczy proste - może faktycznie zbyt proste. Po prostu piszę obrazami - równie dobrze większość z moich tekstów mógłbym namalować. Ale nie umiem .
Ależ ja Cię doskonale rozumiem, też tak mam. Jakakolwiek intryga bardziej skomplikowana od konstrukcji latawca mnie przerasta. I też lubię obrazy. Ale za obrazami musi być jakaś historia, która sprawi, że czytelnik będzie chciał je oglądać. Przynajmniej tak ja to odbieram.
hidden_g0at napisał/a:
Tymczasem ostatnio w przypływie weny spłodziłem kolejny (chyba) lekko moralizatorski tekst, na konkurs rzecz jasna, który posiada szczątkową fabułę i jestem z niego cholernie zadowolony. Nie ma żartów - przez święta przepisuję.
No, żartów nie ma . Będę trzymała kciuki i ostrzyła pazury (recenzenckie ).
Cytat:
Po takiej pochwale zobowiązuję się do stworzenia czegoś z konkretną fabułą
No! Jak nie kijem, to marchewką!
hidden_g0at napisał/a:
Jeszcze raz dziękuję, Melfie
Nie ma za co. Zaglądam sobie czasem na pierwszą stronę tego tematu i myślę "Taki był z niego koziołek mały (i głupi ), a na jakiego porządnego kozła wyrósł!".
I znów ten klimat, w którym człowiek się zatraca. Może fabuła niezbyt rozbudowana ale za to klimatycznie pierwsza klasa. Wiedział Grabarz Polski, co robi.
Hidden, jakieś plany wydawnicze? Druk! Druuuuk! ;P
Pięknie dziękuję, Marku, za opinię
Z planów wydawniczych mam głównie plan wydania pracy magisterskiej mojemu promotorowi. I to będzie cholernie trudne zadanie . Poza tym mam nadzieję, że niedługo jeden mój tekst znajdzie się w jednym czasopiśmie, ale na razie zapeszać nie będę, bo to nic a nic pewnego. Także niewiele tego jest. Papier widać mnie nie lubi.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
I jak się Koziołki czują po debiucie?
Ja przyznam się, że nie przeczytałam, bo i niestety MF na Wyspę Zieloną i Deszczową (Znów) nie dociera, a Melfka z kolei nie dociera do Polski .
A ja przeczytałem Maleństwo, ten Magazyn Fantastyczny, w kieszeni się mieści, a ile tam literek drobniutkich - koszmar dla starszych i niedowidzących fantastów Ale obracam kartki, zatrzymuję na 46 stronie i widzę: Paweł Mateja "Kłosówka, Trzęślica, Kostrzewa".
Klimat pierwsza klasa. Wciąga. Jakbym wędrował wśród traw z parą głównych bohaterów.
P.S. Od rana u nas, na pograniczu zachodniopomorsko - lubuskim mgliście, chmurzyście i deszczowo. Irlandia? Jeszcze wyjdę z domu i Melfkę na mieście spotkam
Ja się ostatnio pisaniem prozy nie zajmuję, bo nie miałem czasu i głowy do tego. Za to jestem niezmiernie kontent z faktu, iż jestem już magistrem inżynierem informatyki. Teraz powoli staram się wrócić do pisania, pomysłów mam masę, gorzej trochę z czasem. Poza tym skoro już nie studiuję, to jestem bezrobotny i zamierzam jak najszybciej ten stan zmienić.
No, ale cały czas udzielam się na Carpe Noctem, gdzie recenzje książek czasem pisuję - zawsze to jakaś praktyka
Z tego opowiadania w MFie nie jestem przesadnie zadowolony, bo ma już chyba ze dwa-trzy(?) lata. Podobno ma za chyba dwa numery być kolejne i to już będzie coś ciekawszego Ale cieszę się, że klimat się podobał - poza nim w tekście za wiele nie było.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Za to jestem niezmiernie kontent z faktu, iż jestem już magistrem inżynierem informatyki.
GRATULACJE!
hidden_g0at napisał/a:
Teraz powoli staram się wrócić do pisania, pomysłów mam masę, gorzej trochę z czasem.
A im dalej w las (i w zatrudnienie) tym mniej tego czasu.
hidden_g0at napisał/a:
Z tego opowiadania w MFie nie jestem przesadnie zadowolony, bo ma już chyba ze dwa-trzy(?) lata. Podobno ma za chyba dwa numery być kolejne i to już będzie coś ciekawszego
O, następne? Fajnie, bardzo fajnie.
Mówiłam już, że jesteś moim ulubionym przykładem tego, jak cierpliwość i ciężka praca się zwracają? Normalnie model FZ .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum