www.forum.fantazyzone.pl
Forum dyskusyjne portalu literackiego fantazyzone.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Lil
2007-10-30, 19:38
Opinie na temat prac Melfki
Autor Wiadomość
Avraxis 
Majar
Nieżyciowy aspołeczniak


Wiek: 27
Dołączył: 13 Wrz 2004
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 2004-10-24, 19:06   Opinie na temat prac Melfki

Mam zaszczyt oficjalnie otworzyć temat poświęcony pracom Melfki.

"Najpiękniejsza Róża" w systemie plusowo-minusowym:

+ Język wprawny, słownictwo- w miarę bogate
+ Barwne opisy
+ Ciekawy pomysł (lubię róże i wschodnie klimaty ;) )

- Drobne literówki bądź braki liter (nie będę ich tu wypisywał, jeśli chcesz, to wyślę je jako PW)
- Czasami nadużywasz imiesłowów (IMHO)
- W niektórych miejscach użyłbym na Twoim miejscu innych słów (ale miejsca te są nieliczne, zaś sama opinia całkowicie subiektywna)
- Miałem wrażenie, że czasami nadużywasz również wyrażenia "księżyc posrebrzył"/"słońce ozłociło"- chyba można to potraktować jako powtórzenie
- Nie rozumiem, czemu miał służyć fragment fabuły, w którym Phian znajduje spalone ziarna. Mogę się mylić, ale w mojej opinii nie ma to zadnego związku z dalszym przebiegiem zdarzeń
- Swoista schematyczność fabuły (kilka razy złapałem się na wyprzedzaniu myślą opowiadanych zdarzeń, po czym okazywało się, że moje przewidywania były słuszne)

Większość minusów dotyczy gł. spraw językowych, bo pod względem konstrukcji, zarówno fabuły, jak i bohaterów, nie mam nic do zarzucenia. Baśniowy klimat utrzymany, nastrój jest tworzony wręcz koncertowo, świat stworzony tak, by spełniał swoją rolę w snuciu opowieści. Ogólnie jestem na tak, choć tak jakby brakuje mi tej specyficznej lekkości języka, która mogłaby dopełnić ideał pod względem formy... co również jest bardzo subiektywną opinią. ;)
_________________
Kosmity i inne takie na http://popczytelnik.blogspot.com
Ostatnio zmieniony przez Avraxis 2004-10-25, 06:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Poziom: 18 HP   1%   7/711
   MP   100%   339/339
   EXP   64%   29/45
Gość

Wysłany: 2004-10-24, 23:32   

Cytat:
- Drobne literówki bądź braki liter (nie będę ich tu wypisywał, jeśli chcesz, to wyślę je jako PW)

Jeśli Ci się chce, to będę wdzięczna. Ja mam do tego opowiadania silną awersję, więc korekta nie była aż tak staranna, jak być powinna.

Cytat:
- Czasami nadużywasz imiesłowów (IMHO)

Hmm.... Możliwe.

Cytat:
- W niektórych miejscach użyłbym na Twoim miejscu innych słów (ale miejsca te są nieliczne, zaś sama opinia całkowicie subiektywna)

Patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego - ja pewnie też ;) .

Cytat:
Miałem wrażenie, że czasami nadużywasz rózwnież wyrażenia "księżyc posrebrzył"/"słońce ozłociło"- chyba można to potraktować jako powtórzenie

Też możliwe. W pewien sposób narzuciłam sobie coś takiego jako element baśni, ale skoro to zauważyłeś, czuję się "sprowokowana" do poszukania innych opisów.

Cytat:
- Nie rozumiem, czemu miał służyć fragment fabuły, w którym Phian znajduje spalone ziarna. Mogę się mylić, ale w mojej opinii nie ma to zadnego związku z dalszym przebiegiem zdarzeń

To taki drobny "smaczek". Nie było miejsca, by rozwinąć w opowiadaniu, kim był ów sługa błagający o różę, ten fragment miał być sugestią "dla dociekliwych", choć już jak pisałam, wydawało mi się, że sugestia niezbyt wyraźna.

Cytat:
- Swoista schematyczność fabuły (kilka razy złapałem się na wyprzedzaniu myślą opowiadanych zdarzeń, po czym okazywało się, że moje przewidywania były słuszne)

Cóż, przyznam, że nie zależało mi na zaskakiwaniu czytelnika, stąd nie przejmowałam się schematycznością. Zresztą baśni - a tym miała być "Najpiękniejsza róża" - można pewną schematyczność wybaczyć.

Cytat:
Ogólnie jestem na tak, choć tak jakby brakuje mi tej specyficznej lekkości języka, która mogłaby dopełnić ideał pod względem formy... co również jest bardzo subiektywną opinią.

Mi też brakowało ;) . Nie będę ukrywać, że męczyłam się z tym opowiadaniem, a ono męczyło się ze mną - podczas pisania rozrosło się niemalże o połowę (i chciało "się" pisać dalej - zresztą w związku z tym ma "alternatywne" zakończenie, które jeszcze bardziej wydłużyłoby historię), więc kiedy skończyłam, przez miesiąc nie mogłam na nie patrzeć.
Niemniej jednak sporo się dowiedziałam przy pisaniu - i obecnie szlifuję braki, które wtedy odkryłam.


Za recenzję pięknie dziękuję i podziwiam, że chciało Ci się czytać akurat najdłuższy z moich tekstów. ;)
 
     
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2004-10-24, 23:34   

To coś powyżej, to ja. Paskudne forum wylogowało mnie w trakcie pisania :| .
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
Avraxis 
Majar
Nieżyciowy aspołeczniak


Wiek: 27
Dołączył: 13 Wrz 2004
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 2004-10-25, 06:41   

Schematyczność da się wybaczyć, bo to baśń... Zresztą żaden z minusów nie był tak duży, by przeważyć plusy. Czytało się dobrze i, jak pisałem, jestem na tak ;)
Ale jeśli chodzi o męczenie się z tekstem... Ja, jeśli pisanie tekstu mnie męczy, po prostu się za niego nie biorę... lub pozwalam mu odczekać dłuższy czas. Jestem perfekcjonistą jeśli chodzi o pisanie, wg. mnie jeśli tekst męczy to nie będzie on idealny- więc się za niego nie biorę. Ale Ty mimo wszystko dokończyłaś swoją baśń, co z drugiej strony pokazuje godną podziwu wytrwałość, której u siebie nie znajduję. :P
I tak z ciekawości- kim był sługa? No i czy masz coś przeciwko podzieleniu się alternatywnym zakończeniem?

"Czerwony Flet" w systemie plusowo-minusowym:

+ Język (tu już widać, że się nie męczyłaś przy pisaniu... przynajmniej nie tak bardzo, jak z "Różą")
+ Krótkie, ale wciągające
+ Nieschematyczność ;)

- A cio to za świat??
- A przekaz jakiś głębszy (oprócz pokazania, jak to przyjaźń i poświęcenie są cenne)?
- No i zakończenie nie mówiące właściwie nic :P
_________________
Kosmity i inne takie na http://popczytelnik.blogspot.com
 
 
     
Poziom: 18 HP   1%   7/711
   MP   100%   339/339
   EXP   64%   29/45
MasterOfShadows
[Usunięty]

Wysłany: 2004-10-26, 14:06   

"Najpiękniejsza róża"

No cóż nie będe nawet udawać ,że mam czas na pisanie porządnej wyczerpującej recenzji. Powiem tylko ,że spodobało mi się - temat tej baśni i jego główna bohaterka zradzają twoją fascynacje Chinami bądź też Japonią. Naprawde dobrę opowiadanko. Trzyma klase od początku do końca.
 
     
Gamorin Czarny
Gość
  Wysłany: 2004-10-27, 17:11   

Nom piękna i wytworna droga melfko jest twa "róża"
 
     
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2004-10-27, 19:41   

Cytat:
Ale jeśli chodzi o męczenie się z tekstem... Ja, jeśli pisanie tekstu mnie męczy, po prostu się za niego nie biorę... lub pozwalam mu odczekać dłuższy czas. Jestem perfekcjonistą jeśli chodzi o pisanie, wg. mnie jeśli tekst męczy to nie będzie on idealny- więc się za niego nie biorę.

Cóż, kiedy zaczynałam, nie wiedziałam, że się tyle namęczę. A potem nie chciałam już rezygnować - nie cierpię zostawiać rozgrzebanych tekstów, bo niezwykle trudno się do nich wraca. A lubię kończyć to, co zaczęłam. Za dużo mi z "czasów młodości" zostało niedokończonych opowiadań.

Cytat:
- A cio to za świat??

A cio to za pytanie? ;)
Zawsze uważałam, że świata powinno być w opowiadaniu tylko tyle, ile jest go potrzebne.

Cytat:
- A przekaz jakiś głębszy (oprócz pokazania, jak to przyjaźń i poświęcenie są cenne)?

Hmmm... Przyznam, że nigdy nie traktowałam swoich shortów jako narzędzia do "przesłania" czegokolwiek. Zawsze były to raczej obrazy, które mnie zafascynowały, a które tworzyły krótką, oderwaną od wszystkiego historię. Takie prozatorskie "haiku" ;) .
Teraz piszę dłuższe teksty - chyba też bez przesłania.

Cytat:
- No i zakończenie nie mówiące właściwie nic

A co miałoby powiedzieć? Przyznam, że osobiście nie wyobrażam sobie innego.

***

Cytat:
temat tej baśni i jego główna bohaterka zradzają twoją fascynacje Chinami bądź też Japonią

Cóż - ja fascynuję się kulturą Japonii, choć akurat to opowiadanie jest "chińskie" - klimat Chin bardziej do niego pasował.
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
morbit
[Usunięty]

Wysłany: 2004-10-27, 19:54   

'Najpiękniejsza róża'
Widzę, że już sporo na ten temat zostało powiedziane; i wyjaśnione; więc postaram się nie dublować.
Melfko, używasz ładnego słownictwa, zaś twoje zboczenie związane z poprawnością leksykalną i gramatyczną jezka, pozostawia opowiadanie bez takowych wad.
Co prawda użyłbym w kilku miejscach innych stwierdzeń / słów - jednakże nie ma to większego wpływu na przechylenie mojej opinii w tę, czy w tamta stronę.
Pozostawiając juz kwestię prawie że nieskazitelnego języka :] ...
Opowiadanie jest ciekawe; jak to już ktoś wspomniał - przypomina baśń powiedzmy japońską. Może i bym się do tego przychylił, choć nie jest to do końca klimat wschodni. Mi przychodzą na myśl także Baśni z 100 i 1 nocy - czyli powiedzmy legendy Arabskie.
Tak czy owak opowiadanie jest b. dobre. Przeczytałem je jednym tchem - czyli wciągnęło mnie. Nieskomplikowany charakter opowieści, czyni ją jednocześnie łatwą do przetrawienia. Zakończenie, nie powiem, zmusza do pewnych refleksji, jednakże (przynajmniej w moim przypadku) niewielkich (a lubię się zastanawiać :] ).
Dziwi mnie, to co pisałaś Melfko tu na forum o tym opowiadaniu - że powiedzmy je 'wymęczyłaś'. Właśnie chciałem powiedzieć, że uważam to opowiadanie za napisane lekkę ręką, ekspresyjnie, ukazując kobiecy kunszt - tak charakterystyczny i inny od męskiego. No coż, może się pomyliłem, a może ty nie wyraziłaś się do końca jasno.
W każdym razie opowieść mi się nawet bardzo podobała (nie twierdze jednak że było rewelacyjne; podejżewam, że masz na pewno coś w swoim składziku lepszego, ale jeszcze tego nie wypuściłaś na światło dzienne internetu; nie omieszkam tego ci wydrzeć i też przeczytać). Bądź zdrowa :]
 
     
Avraxis 
Majar
Nieżyciowy aspołeczniak


Wiek: 27
Dołączył: 13 Wrz 2004
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 2004-10-27, 21:04   

Cytat:

Cóż, kiedy zaczynałam, nie wiedziałam, że się tyle namęczę. A potem nie chciałam już rezygnować - nie cierpię zostawiać rozgrzebanych tekstów, bo niezwykle trudno się do nich wraca. A lubię kończyć to, co zaczęłam. Za dużo mi z "czasów młodości" zostało niedokończonych opowiadań.


Też mam "rozgrzebane" historie z "czasów młodości". I doskonale wiem, jak trudno do nich wrócić. Jednak nie wrócę do nich, jeśli nie będę miał poczucia, ze zrobię to idealnie... No cóż, mamy nieco odmienne podejście do tego tematu. ;)

Cytat:

A cio to za pytanie? ;)
Zawsze uważałam, że świata powinno być w opowiadaniu tylko tyle, ile jest go potrzebne.


A czepiam się po prostu, bo lubię czytać nie tylko dla czystej rozrywki i dużą wagę przywiązuję do przesłania, czy chociażby wykonania. Do tego, czy tekst daje choć trochę do myślenia. W każdym razie powinno być to coś więcej, niż tylko możliwość "rozluźnienia się przy czytaniu".
Czytaj- lubię znać świat, bo to pozwala mi się wczuć. To pytanie było podkreśleniem charakterystycznej cechy shortów, której Ty nie uniknęłaś. Cechy, która trochę mnie do shortów zniechęca. :P

Cytat:

A co miałoby powiedzieć? Przyznam, że osobiście nie wyobrażam sobie innego.


Eeee... mogłoby zawierać jakiś morał. :P
Dobra, siedzę cicho- rozumiem istotę "shortów rozrywkowych" i już nic nie mówię. :P
_________________
Kosmity i inne takie na http://popczytelnik.blogspot.com
 
 
     
Poziom: 18 HP   1%   7/711
   MP   100%   339/339
   EXP   64%   29/45
hidden_g0at
Gość
Wysłany: 2004-10-27, 21:17   

Najpiękniejsza róża

a więc zaczynamy:

>>Co roku Haleng przesyłał Świątyni kwiaty, lecz już nie było wśród nich najpiękniejszej róży - krzak, na którym zakwitała, już nigdy nie obsypał się pąkami. <<

jakoś dziwnie to brzmi. lepiej by było (moim zdaniem rzecz jasna) :

++Co roku Haleng przesyłał Świątyni kwiaty, lecz nie bły one tak piękne, jak te przysyłane niegdyś - krzak, na którym zakwitały najpiękniejsze, już nigdy nie obsypał się pąkami.++

hmmm... niby drobna różnica, ale jakoś mi to bardziej pasuje... w sumie to detal.. nawet niewiem, czy twoja wersja nie lepsza....

>>Czas pędzony beztrosko pędzi jak oszalały i tak było też tym razem. Ani się obejrzeli, a już noc zaczęła szybko ustępować miejsca nadchodzącemu porankowi. Wtedy dziewczyna urwała wpół słowa, uśmiechnęła się lekko i... zniknęła. Po komnacie rozniósł się zapach róż. Cesarz patrzył oniemiały, nawet nie próbując zrozumieć tego, co się stało. <<

co dziewczyna urwała w pół słowa?? nie ma przecież żadnego dialogu.


>>Wieczorem, gdy Haleng i Nim'ien powierzali róże akolitom przybyłym ze Świątyni, Phian spacerowała po ogrodzie. Zdziwiła się bardzo, gdy na wysypanej białym piaskiem ścieżce zobaczyła ciemne smugi. Przyjrzawszy się bliżej zauważyła, że są to spalone ziarenka, stopione razem w czarne grudki. Nie potrafiła znaleźć przyczyny tego dziwnego zjawiska, lecz nie mając czasu na rozmyślania, kazała sługo posprzątać ścieżkę i zapomniała o całej sprawie. <<

No nie wiem, ten fragment nie ma żadnego sensu, wprowadza niepotrzebny chaos w spójnym przecież

opowiadaniu,

----

A generalnie to jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Co do języka to zastrzerzeń specjalnie żadnyc nie mam, fabuła, choć specjalnie mnie nie wciągnęła, jest ciekawa, pomysłowa. Opisy ładne. Przyjemny, wschodni

klimat. Generalnie to opowiadanie jest całkiem niezłe, choć mimo wszystko wydaje mi się być trochę zbyt schematyczne (to przez tą baśniowość). Brawa dla Melfki!!!!! :D

acha, jeszcze taki mały detal: dlaczego ta dziewczyna tak ochoczo spotykała się z tym władcą, a fe!!! Czuję się zgorszony jej postawą, toż to nie córka poważanej osoby, a zwykła kurtyzana :mrgreen:


męczył was hidden_g0at
 
     
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2004-10-27, 21:43   

Cytat:
++Co roku Haleng przesyłał Świątyni kwiaty, lecz nie bły one tak piękne, jak te przysyłane niegdyś - krzak, na którym zakwitały najpiękniejsze, już nigdy nie obsypał się pąkami.++

Możliwe, że pod względem stylistycznym jest lepiej, ale zmieniasz sens zdania. Kwiaty, przesyłane Świątyni wciąż były równie piękne (u Ciebie - nie), a brakowało tylko jednej róży - najpiękniejszej.

Cytat:
co dziewczyna urwała w pół słowa?? nie ma przecież żadnego dialogu.

Oj, brzydkie myśli.... ;P A co oni mieli robić przez całą noc, jeśli nie rozmawiać? ;) "Najpiękniejsza róża" jest nie tyle opowiadaniem, co opowieścią, baśnią - nie ma w niej wielu dialogów. Ale zapewne mogłabym dodać, że przerwała rozmowę, byłoby jaśniej. Przyjrzę się fragmentowi i dopracuję go trochę.

Cytat:
No nie wiem, ten fragment nie ma żadnego sensu, wprowadza niepotrzebny chaos w spójnym przecież opowiadaniu

Cóż, skoro już druga osoba zwraca na to uwagę, to znaczy, że sugestia nie była chyba aż tak wyraźna. Spalony piasek miał wyjawiać naturę tego, który udawał sługę. W "normalnej" sytuacji nie byłoby mowy, by sługa błagał o różę, dowiedziawszy się, iż jest przeznaczona dla świątyni (gniew bogów straszniejszy, niż gniew pana), zapewne wziąłby "pierwszą po najpiękniejszej". A więc musiał być to ktoś, kogo gniew Potężnych nie obchodzi.

Cytat:
acha, jeszcze taki mały detal: dlaczego ta dziewczyna tak ochoczo spotykała się z tym władcą, a fe!!! Czuję się zgorszony jej postawą, toż to nie córka poważanej osoby, a zwykła kurtyzana

:D
Jakbyś przez jakieś dziesięć lat siedział w róży, też byś tęsknił do towarzystwa. :P
A tak na serio: w relacjach Cesarza i Nim'ien nie ma nic niestosownego - ot, dama dworu troszczy się o swego władce. I bez mrugnięć przy tej trosce.


Za uwagi dziękuję - jeszcze kilka takich (a potem poprawki) i już nikt nie zdoła do nieczego się przyczepić :twisted: ( ;) ).
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
Julia
Gość
Wysłany: 2004-10-28, 21:43   

Witam,
Przeczytałam opowiadania:)
"Najpiękniejsza róża" - moim zdaniem styl poprawny, słownictwo takie jak należy - nie ma się do czego doczepić (ale to tylko moje zdanie). Klimat - bardzo przyjemny. Zakończenie - dość ciekawe. Jest w nim jakiś morał i myśl, co mi się podoba, jako że nie znoszę baśni bez owej głębszej refleksji. W zasadzie nie lubię basni i bajek, ale to opowiadanie czytało mi się bardzo dobrze.
"Czerwony Flet" - niestety nie zrobił na mnie wrażenia (nie działa na mnie ten styl i tematyka:( Po prostu uważam, że jeśli short, to musi być idealny. genialny. Pełen głębszej treści. I zawiera ów morał, ową myśl, o której pisał tu już jeden z poprzedników. Generalnie: forma super - tylko tej treści mi jakoś brakuje, a lbię, jak jedno i drugie ida ze sobą w parze.
Gdy przeczytam resztę twoich opowiadań, wypowiem się :)
 
     
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2004-11-01, 19:39   

>>Aniołowie, jeśli tylko są...<<

Generalnie jest dobrrze, dawet bardzo dobrze. Ortografia, sładnia, opisy - nie ma się do czego przyczepić. Fabuła przeciętna, ale ciekawie i barwnie opisana, jedynie końcówka trochę niejasna. Listy błędów nie będę robił, bo nie ma to sensu. Acha, jeszcze taki drobiazg: czasami opowiadanie wydawało mi sę na siłę humoryzowane i wyluzowane, ale to tylko moje zdanie, i ie przeszkadza w czytaniu.

Po raz kolejny brawa dla Melfki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :mrgreen: :!:
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
Gamorin Czarny
Gość
Wysłany: 2004-11-03, 11:04   

Mój drogi przedmówca ma sporo racji a co do kńcówki to o co ci chodzi?
 
     
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2004-11-07, 20:12   

Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności przegapiłam wypowiedzi Avraxisa i Morbita, więc przepraszając za spóźnienie, odpowiadam teraz.

Morbit:
Cytat:
jak to już ktoś wspomniał - przypomina baśń powiedzmy japońską. Może i bym się do tego przychylił, choć nie jest to do końca klimat wschodni. Mi przychodzą na myśl także Baśni z 100 i 1 nocy - czyli powiedzmy legendy Arabskie.

Wybitnym znawcą kultury japońskiej nie jestem, ale wiem więcej, niż przeciętny człowiek. Baśń nie miała być osadzona w tamtych realiach czy mitologii - miała nawiązywać trochę do klimatu Chin, jednak nie nachalnie. Chciałam tylko, by "pachniała Orientem" ;) .

Cytat:
Dziwi mnie, to co pisałaś Melfko tu na forum o tym opowiadaniu - że powiedzmy je 'wymęczyłaś'. Właśnie chciałem powiedzieć, że uważam to opowiadanie za napisane lekkę ręką, ekspresyjnie, ukazując kobiecy kunszt - tak charakterystyczny i inny od męskiego. No coż, może się pomyliłem, a może ty nie wyraziłaś się do końca jasno

Po prostu czasem pisanie "lekko" wymaga nie lada wysiłku. Chodziło mi o to, że pomysł rozrastał się w trakcie pisania i było dla mnie pewną trudnością pisać "chronologicznie", kiedy umysł wyrywał się do przodu.
Pierwotnie miała to być historia Cesarza, który otrzymuje niezwykłą różę - jednak uznałam, że najpierw trzeba wyjaśnić, skąd róża, jak to się stało, że mieszka w niej dusza dziewczyny itd. Stąd wyszły właściwie dwie, połączone ze sobą baśnie.

Cytat:
W każdym razie opowieść mi się nawet bardzo podobała (nie twierdze jednak że było rewelacyjne; podejżewam, że masz na pewno coś w swoim składziku lepszego, ale jeszcze tego nie wypuściłaś na światło dzienne internetu; nie omieszkam tego ci wydrzeć i też przeczytać).

A i owszem ;) . Oficjalnie - pracuję nad nimi, nieoficjalnie - zastanawiam się, co z nimi zrobić (możliwe, że jedno pojawi się w FZ). Od czasu do czasu, na specjalne życzenie, podsyłam na priv.

Avraxis:
Cytat:
Też mam "rozgrzebane" historie z "czasów młodości". I doskonale wiem, jak trudno do nich wrócić. Jednak nie wrócę do nich, jeśli nie będę miał poczucia, ze zrobię to idealnie... No cóż, mamy nieco odmienne podejście do tego tematu.

Ja z doświadczenia wiem, że "póki nie zrobię idealnie" oznacza zazwyczaj "nigdy". Poza tym od pewnego czasu staram się uczyć pisać "regularnie", nie tylko "jak mam natchnienie", bo to bywa kapryśne. Nigdy nie zaczynam pisać bez pomysłu, ale jeśli ten jest, przemyślany, dopracowany - to dlaczego go nie spisać "od razu"? Zwłaszcza, że zanim "natchnienie" przyjdzie, pomysł może ulecieć z głowy.

Cytat:
Eeee... mogłoby zawierać jakiś morał.
Dobra, siedzę cicho- rozumiem istotę "shortów rozrywkowych" i już nic nie mówię.

Ależ proszę bardzo, czepiaj się :) . Zdaję sobie sprawę z tego, że mogłam napisać "Czerwony flet" lepiej, ale i tak darzę go sporym sentymentem.

Hidden_goat:
Cytat:
Acha, jeszcze taki drobiazg: czasami opowiadanie wydawało mi sę na siłę humoryzowane i wyluzowane, ale to tylko moje zdanie, i ie przeszkadza w czytaniu.

Jesteś drugą osobą, która znalazła w opowiadaniu "humor na siłę". Troszkę mnie to dziwi, gdyż ów "humor" pojawiał się w tekście "naturalnie" - stąd zresztą niektóre fragmenty są go pozbawione.

Julio - dziękuję za recenzję :) .
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
Avraxis 
Majar
Nieżyciowy aspołeczniak


Wiek: 27
Dołączył: 13 Wrz 2004
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 2004-11-08, 18:37   

Cytat:
Ja z doświadczenia wiem, że "póki nie zrobię idealnie" oznacza zazwyczaj "nigdy". Poza tym od pewnego czasu staram się uczyć pisać "regularnie", nie tylko "jak mam natchnienie", bo to bywa kapryśne. Nigdy nie zaczynam pisać bez pomysłu, ale jeśli ten jest, przemyślany, dopracowany - to dlaczego go nie spisać "od razu"? Zwłaszcza, że zanim "natchnienie" przyjdzie, pomysł może ulecieć z głowy.


Wychodzę z założenia, że jeśli nie napiszę czegoś w sposób idealny, to niech to lepiej nie powstaje. ;)
Dlatego, jeśli mam dobre pomysły, ale nie mam natchnienia to je spisuję, by sobie poczekały na lepsze czasy. Gdy po paru miesiącach, ba, latach, wracasz do takich plików txt. wypełnionych pomysłami to nie tylko łezka z sentymentu Ci się w oku kręci, ale i aż się chce spisywać te co lepsze pomysły.
_________________
Kosmity i inne takie na http://popczytelnik.blogspot.com
 
 
     
Poziom: 18 HP   1%   7/711
   MP   100%   339/339
   EXP   64%   29/45
Ave
[Usunięty]

Wysłany: 2004-11-28, 12:14   

Witam Melfko. Jakimś cudem udało mi się przeczytać twoje opowiadanie: "Najpiękniejsza róża".( Pewnie przez to, że je wydrukowałem ;) ). Co do stylistyki i ortografii nie mogę się przyczepić, bo co ja taki mały Ave mogę poweidzieć w tej sprawie (nic). Dlatego przejdę od razu do spostrzeżeń i relacji z czytania.
Świetnie się czyta, to z pewnością. Jednym tchem można by czytać i czytać. Mimo iż poczatek się dłużył, potem wszystkie opowieści z sypialni cesarza odrabiały "straty". I co do niego, zauważyłem być może przesłanie jakie chcialaś przekazać czytelnikowi, choć może to tylko moja bujna wyobraźnia ;) Całe opowiadanie czyta się jak bajkę. I nie jest to z pewnością błąd, bo chyba stylizowałaś właśnie na takie coś. Pozatym jeśli już bajka, to najlepsza jaką w życiu czytałem ;) Cóż, tyle. Jedynym do czego mogę się przyczepić to długaśny początek, ale pewnie coś było ze mna nie tak gdy go akurat czytałem. Po prostu bardzo dobre i zasługuje być opowiadaniem miesiąca października. :)

Trzymaj się!
 
     
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2004-12-02, 15:08   

Opowiadanie "Najpiękniejsza róża" całkiem dobre i tak naprawdę do niczego nie można się przyczepić. A więc się nie przyczepiam. Styl niezły, wprawnie użyty. Bogactwo opisów. Błędów gramatycznych, stylistycznych i interpunkcyjnych nie odnotowałam, więc musiało ich być malutko, albo były one niewielkie. Albo ich nie było czego też nie wykluczam. Co do konwencji baśni to trzymałaś się jej bardzo ściśle i widać że dobrze sobie w tej konwencji radzisz. Jednak ja już z baśni wyrosłam.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
julia_31415 
Majar
Nikt Szczególnie Istotny


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Paź 2004
Posty: 424
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-03, 15:54   

Gratulacje! Jakkolwiek podobnie jak Lil,
"z baśni wyrosłam", uważam że "Najpiękniejsza róża" zasługuje na tytuł opowiadania października. Uważam też, że z pięciu nominowanych tekstów ten był w sumie najłatwiejszy w odbiorze dla przeciętnego czytelnika (w tym sensie, że ze względu na ową baśniową schematyczność zrozumiały niemal dla każdego), a poza tym - w jakiś sposób najnormalniejszy. ;)
PS. w zasadzie wiedziałam, że ten tekst wygra i zdziwiłabym się gdyby wynik był inny: opowiadanie Jamera było zbyt że tak powiem absurdalno - eksperymentalne, opowiadanie Avego, mimo, że najbardziej obiektywnie przypadło mi do gustu, zbyt krótkie, by zrobić duże wrażenie, a moje własne teksty - zbyt ironiczne/groteskowe/niepoważne z założenia (niepotrzebne skreślić).
 
     
Poziom: 19 HP   1%   7/798
   MP   100%   381/381
   EXP   14%   7/49
Ave
[Usunięty]

Wysłany: 2004-12-03, 18:49   

Cytat:
groteskowe


Właśnie groteska w nich podobała mi się najbardziej :)
 
     
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2004-12-03, 19:07   

Za gratulacje dziękuję.
A co do wyrastania z baśni - chociaż postrzegam je teraz inaczej, niż jak byłam "trochę" młodsza, to nie wyobrażam sobie, że mogłabym z nich wyrosnąć. Ale - co kto lubi, o gustach się (podobno) nie dyskutuje ;) .

Julio - mi się Twoje teksty podobały, choć nie ze względu na groteskę, a na fizykę: jako zadeklarowana humanistka doceniam jasne i zrozumiałe dla laika wywody ;) .

Ave - akurat tekst z przesłaniem, jak każda baśń (tak, stylizacja celowa - inspirowana baśniami wschodnimi, zwłaszcza chińskimi). Choć idę o zakład, że wpadłeś na coś innego, niż ja zamierzałam na początku "przesłać" ;) .
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2004-12-03, 19:07   

"Obrazek z aniołem". cóż... pochwalę Cię za styl,za fajny język i świetne panowanie nad słowami, ale opowiadanie urywa się tak nagle, a ja chciałabym wiedzieć co stało się dalej. Zarówno happy end jak i niezbyt wesołe zakończenie mnie zadowolą. Bo po przeczytaniu mam wrażenie, że w momencie kiedy postawiłaś ostatnią kropkę urwała Ci się myśl. To tak jakbyś ciągnęła pewną opowieść i nagle wyszła zrobić kawę by potem mówić o czymś zupełnie innym. Więc co się stało z Michałem i jego aniołem stróżem?
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 30
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1542
Skąd: Dublin
Wysłany: 2004-12-03, 19:15   

Lil, "Obrazek..." miał się tak skończyć - chciałam, żeby każdy mógł dopowiedzieć swoje własne zakończenie, w zależności od pragnień i nastroju. Przesłanie zostało przekazane, któregokolwiek z zakończeń mogłoby je zniszczyć. Poza tym - to tylko... obrazek, a na obrazkach z reguły nie da się zmieścić całej historii.
Myśl się nie urwała, gdyż zazwyczaj, kiedy zaczynam pisać, dokładnie wiem, jak będzie wyglądało ostatnie zdanie opowiadania. W innych (nielicznych) przypadkach też wiem, do czego dążę, po prostu nie znam jeszcze dokładnych słów, jakimi opiszę zakończenie.
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   40%   47/117
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2004-12-03, 19:18   

Może jestem głupim czytelnikiem, ale po Twoim opowiadaniu czuję się skołowana. A za małym obrazkiem kryć się może całkiem spora historia.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
julia_31415 
Majar
Nikt Szczególnie Istotny


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Paź 2004
Posty: 424
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-21, 15:56   

Jesienna melodia

To co się rzuca w oczy to przede wszystkim harmonia w budowie opowiadania. Tzn. est ono równie dobre na początku, w środku jak i pod koniec.
Ładnie oddane odczucia związane ze słuchaniem i tworzeniem muzyki. Nastrój faktycznie jesienny. Momentami smutne.
Podsumowując: dość ciekawie napisane i bezbłędne. Jedyne co trochę mnie zaniepokoiło pod koniec to sprawa cokołu po pomniku. Już mi się wydawało, że dzieczynka stanie na nim powracając do postaci rzeźby - a tu ten motyw z ptaszkiem. Trochę to wygląda jak zabawa intuicją czytelnika - nie wiem, na ile to zabieg celowy, a na ile moja nadinterpretacja. Ale to nie psuje w zasadzie całości.
 
     
Poziom: 19 HP   1%   7/798
   MP   100%   381/381
   EXP   14%   7/49
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Zapraszamy serdecznie do czytania opowiadań • Chcesz otrzymać niesamowity adres e-mail w domenie fantazyzone.pl? Jeśli tak to zajrzyj TUTAJ!
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14