Wysłany: 2004-11-01, 23:10 Opinie na temat prac Djasa
„Uzdrowicielka” W telegraficznym skrócie
Krytykiem nie jestem i stać się nie zamierzam. Mimo tego podam kilka krytycznych uwag. Mam nadzieję, że posłużą one doskonaleniu się autora – a nie pogorszeniu jego nastroju
Fabuła jest oryginalna.
Błędów stylistycznych nie wyłapałem.
Opis jest troszkę oschły, miejscami przypomina sprawozdanie, w opisach brakuje mi emocji, są bardzo rozsądne i poukładane – a przecież tworzy je osoba mająca zamiar rzucić się w przepaść
„Pierwszy raz pojawiła się w osadzie czterdzieści dwa lata temu, a jednak nie wyglądała na więcej, niż lat trzydzieści.” - To zdanie jest niejasne, może z niego równie dobrze wynikać, że wyglądała na trzydziestkę gdy się tam zjawiła. Wtrąciłbym tam słówko „nadal”
„W dziewiątym miesiącu Setia zachorowała.” – eeee... w dziewiątym miesiącu to się dzieci rodzi
Poza tym scena w samochodzie wydaje mi się niewiarygodna – Dialog jest troszkę za prosty, informacje dużej wagi ot tak wyłożone jak w encyklopedii.
Podsumowując: Oryginalny pomysł, ciekawe ale nie porywające, mimo wszystkich uwag całokształt mi się podoba
"Uzdrowicielka"
Ciekawy pomysł, świat, który naszkicowałeś w tle, również wydaje się interesujący (mówiłam już, że lubię postapokaliptyczne "klimaty"? ), jednak wykonanie trochę szwankuje. Tak, jak wspomniał AHX, opowiadanie pozbawione jest emocji, nie porusza więc czytelnika. Mam wrażenie, że bohater relacjonuje swoje przeżycia w taki sam sposób, jakby recytował instrukcję obsługi kombajnu. Gdzie rozmarzenie, gdy wspomina o Setii, gdzie namiętność, gdy myśli o Jonie, wreszcie - gdzie rozpacz? Brak uczuć, które powinno opisywać, to największy i najpoważniejszy minus tekstu.
Jest też kilka drobiazgów stylistycznych i interpunkcyjnych, ale nie przeszkadzają w czytaniu aż tak, bym musiała się łapać za głowę.
I zgodzę się z AHX - ostatni dialog nie przekonuje, wydaje się sztuczny.
Podsumwując - bardzo fajny pomysł, z oryginalnym zakończeniem, jednak przydałaby mu się lepsza "oprawa".
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
43%
51/117
Gość
Wysłany: 2004-11-10, 22:14
Ech.. mi się podobało.. (do moich kropek i wzdychania trza się przekonać). Więcej opisów.. i więcej emocji.
Hm.. podoba mi się nakreślony plan.. rozwijaj proszę to opowiadanie. Jest dobre, ale musi mieć okres tak zwanego "leżakowania"
Pozdrawiam serdecznie.
Julia Gość
Wysłany: 2004-11-13, 17:52
"Uzdrowicielka" - cóż, nie będę lać wody; wcale mi się nie spodobało Nie wciąga, nie działa na wyobraźnię, sztuczne dialogi, brak napięcia, nieciekawi bohaterowie - w sumie tylko styl w miarę OK.
"Polisa marsjańska" & "Przegląd" - bardzo dobre. zaskakująco dobre SF. Mają wszysctko to, czego brakuje "Uzdrowicielce". Profesjonalne, pod względem stylistycznym chyba bezbłędne. Z punktu widzenia "fiction" - ciekawe, z punktu widzenia "science" - poprawne. Tak trzymać!
Nominuję.
"Pojedynek" - też świetny text, może trochę słabszy od wyżej wymienionych, ale gdyby pojawił się bez nich, zwróciłby bez wątpienia moją uwagę. Może nieco schematyczny - w tym sensie że czytając można domyślać się zakończenia - ale jak najbardziej wart przeczytania.
To tyle. Głupio mi że tak naskakuję na "Uzdrowicielkę" ale przy innych twoich opowiadaniach to jedno reprezentuje się po prostu słabo. Zresztą nie przejmuj się, to jedynie moja subiektywna opinia, ja po prostu nie lubię fantasy.
"Polisa marsjańska" - ciekawy pomysł, choć niestety zakończenie było przewidywalne.
"Pojedynek" - jak wyżej, jednak kulał też język (błędy w zdaniach takie, jak "Wiedział, że mimo najszczerszych wysiłków, uporowi i zaangażowaniu..." nie powinny się w tekście znaleźć ).
Teraz ogólna uwaga odnośnie wszystkich trzech (najmniej dotyczy pierwszego) - w opowiadaniach brakuje mi czegoś, jakiegoś budowania nastroju, czy czegokolwiek. Są takie... "suche", pozbawione emocji. Może - skrótowe? Ciężko opisać wrażenie, jednak wydaje mi się, że opowiadaniom (skądinąd dobrym) brakuje duszy - jakbyś bał się im dać odrobinę z siebie.
Acha - i uważaj na zaimki. Od czasu do czasu pojawia się jakiś niepotrzebny .
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
43%
51/117
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Przyznaję, że opowadanko czytało mi się całkiem przyjemnie, choć bez większych emocji. W zasadzie fabuła ciekawa, choć w niektórcyh momentach cokolwiek przewidywalna. Język trochę zbyt potoczny.
Steve patrzył na czerwoną plamę, która została z jego podopiecznego
Hmmmm.... coś mi to specjalnie nie brzmi, ja bym ten opis zrobił cokolwiek bardziej krwisty . Może i to zakrawa na jekieś zboczenie, ale ja nie pogardziłbym w tym momencie brutalnym (lecz w ramach dobrego smaku) opisem chłopaka.
Dziwny jest też jakoś język i styl narratora. Nie potrafię powiedzieć o co mi konkretnie chodzi, ale coś jest wg. mnie nie tak
Kolejna wada: Brak jakś wyraźnych przerw w tekście. Chodzi mi o to, że mogłeś niektóre akapity oddzielić linijką przerwy, czy coś takiego, czytało by się przyjemniej i logiczniej.
Co do części bardziej s-f czyli opisów technicznych to trochę ciężko mi się wypowiezdzieć, bo choć w LO na politechnicznym profilu jestem, to fizyki w większości nie cierpię, więc w tej kwestii niewiele mam do powiedzenia.
W sumie to jest nieźle, ale mogło by być dużo lepiej, gdyby tekst był estetyczniejszy i bardziej dopracowany w narracji.
Mam nadzieję, że moja recenzyja ci się przyda...
ukryty koziołek
[ Dodano: 2004-11-28, 19:00 ] Przegląd
#1 Ciekawa, choć trochę nieskładna wizja świata
#2 W tekście panuje chaos, lepiej by się czytało, gdyby był w jakiś sposób podzielony na rozdziały
#3 Wydaje mi się, że narator czasami mówi za wiele . Czasami warto coś przemilczeć, aby było ciekawiej . Odnosi się to szczególnie do początku opowiadania.
#4 Mimo, iż próbował dopatrzyć się u niej choć odrobiny urody, musiał przyznać z niesmakiem, że była brzydka.
W chwili, która miała zadecydować o jego życiu, koleś myśał o urodzie jakieś kobiety
#5 Końcówka jest trochę jakby zbyt niejasna. . To znaczy - wiadomo o co chodzi, ale jest chaotycznie i wygląda, jakbyś pisał to "na szybko"
#6 Styl pisania trochę szwankuje, lae w gruncie rzeczy da się czytać bez bólu
To tyle, w sumie to jest nieźle, ale mogło by być lepiej
Po pierwsze na samym początku świetny kontrast "dzieciom pozwalano biegać do nocy, a dorośli upijali się winem". Jest to jedyne zdanie wprowadzające pewien dysonans zakłócający klimat opowiadania. Masz świetny styl. Dopracowany i staranny. Doskonale nad nim panujesz. Początek wzbudza zainteresowanie. U mnie pojawiło się pytanie kim u licha jest ta uzdrowicielka która traktowana jest jak jakieś bóstwo. Opowiadanie bardzo mi się podobało i na pewno sięgnę po inne.
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-03, 16:02
Cytat:
"Polisa marsjańska" - ciekawy pomysł, choć niestety zakończenie było przewidywalne
Właśnie! Wiem, co jeszcze chciałam napisać o tym opowiadaniu oraz o opowiadaniu "Przegląd": one przywodzą na myśl twórczość Philipa K. Dicka, zwłaszcza wczesną. Ciekawe, czy to świadome wzorowanie się, czy tylko taka zbieżność.
Poziom: 19 HP
1%
7/798
MP
100%
381/381
EXP
14%
7/49
djas Gość
Wysłany: 2004-12-04, 11:43
Dzięki za słowa krytyki, dzięki też za generalnie pozytywne opinie, ciągle się uczę i mam nadzieję, że kiedyś zaowocuje to lepszymi technicznie pracami. A porównanie do Dicka... Hmm... Jeśli już kiedykolwiek się na kimś wzorowałem to był to H.Harrison, chyba jednak bliżej mi do niego właśnie. Zaś samo porównanie moich do jego wczesnych prac sprawiło, że poczułem jakieś miłe łechtanie w brzuszku
Pozdrawiam i dzięki.
"Jeśli kiedykolwiek mnie zostawisz..."
Taka nie-fantastyczna miniaturka (opowiadanie to nie jest) o niczym. Zakończenie przewidywalne mniej więcej od połowy.
Możliwe, że gdyby je rozwinąć (i dodać wątek fantastyczny ;P), opowiadanie zyskałoby na wartości.
"Jeszcze tylko raz"
Tu już o wiele lepiej. Warto opowiadanie dopracować, ale ogólnie - jest nieźle. Podejrzewałam, że bohaterka ma coś współnego z "ciemnymi mocami", ale zakończenia nie przewidziałam. To dobrze .
Styl bez zarzutu (nie ma się do czego przyczepić), ale zawsze możesz go trochę doszlifować . Dopracuj też opisy, bo robią wrażenie odrobinę skrótowych.
[ Dodano: 2005-01-26, 23:39 ]
Nie cierpię pisać postów jeden po drugim - bo następny dodaje się do wcześniejszego i pewnie nawet nie zauważysz, że masz nowe recenzje.
"Łaska bogów"
Dlaczego, dlaczego nie zdążyłam tego przeczytać w grudniu? Miałbyś nominację na mur-beton i mój głos.
Podobno nikt tutaj nie czyta długich opowiadań - ja jestem jednym z chlubnych wyjątków . Świetnie napisane i skonstruowane opowiadanie, doskonałe pomysły. I trudno napisać coś więcej...
Artefakt i Artefakt II
Pierwsza część wpadła mi w ręce bardzo dawno temu - znajomy podesłał, nawet już nie wiem, "z jakiej okazji". Podobało mi się wtedy, podoba nadal. Doskonale przemyślany świat, wciągająca historia, przekonywujący bohaterowie, świetne dialogi... Słowem "cud-miód".
Drugą część przeczytałam dopiero teraz - równie pomysłowa, do ostatniej sceny trzyma w napięciu. Odrobinę zbyt zakręcona - ale nie pogubiłeś się w zawirowaniach czasowych, co zaliczam jako duży plus. Dialogi odrobinę słabsze (szkoda), ale nadal niezłe. Czytałam z prawdziwą przyjemnością.
I pytanie - będzie trzecia część?
Bardzo ciekawe opowiadanie. Miło się czyta. Czuć w nim ciepło. Inspirowałeś się "11 minutami'' Coelho? Ładnie budujesz klimat i całą otoczkę opowiadania. Poczułam się tak jakbym była w Portorożu. Nie wiem czy to opowiadnie nie powinno sie znaleźć w opowiadaniach realistycznych. Generalnie bardzo mi się podobało.
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
MasterOfShadows [Usunięty]
Wysłany: 2005-02-14, 16:06
Popieram. Bardzo naturalne dialogi i zapewne byłeś w tym Porotorożu ... od takich miejsc przychodzi inspieracja ...
-"że miłość, to tylko taki wabik"- zbędny przecinek w tym miejscu
- długie zdania
- "czy nie zrobić czegoś sobie"- czy nie zrobić sobie czegoś
Ciekawy obrazek. Jak list do kogoś kogo się kochało. Dobre, ale nie porwało mnie jakoś szczególnie.
[ Dodano: 2005-02-16, 19:59 ] Strażak
- powtóreczka na samym początku
- kłopoty z przecinkami, czasem mam wrażenie, że stawiasz je na chybił trafił
Chwali się realizacja, pomysł taki sobie. Kojarzy mi się z filmami o dobrych policjantach i złych przestępcach- świrach. W sumie nic orginalnego.
Przeczytałem niedawno "Łaskę Bogów" i nadal brakuje mi w Twoich opowiadaniach uczuć. Może to subiektywne odczucie, ale wolę czuć że ktoś jest zły i silny niż dowiedzieć się o tym w formie międzygalaktycznego listu gończego. Mam tu na myśli postać Lenny’ego. Uwielbiam tego typu potwory. Niestety nie emanuje on nienawiścią ani złem, jego opis, jak wszystkie inne w opowiadaniu, jest czysto informacyjny.
Bardzo łatwo przychodzi Ci opowiadanie historii, są dynamiczne i łatwo się je czyta, niestety jak dla mnie musisz popracować jeszcze nad nastrojem. Przydałoby się troszkę więcej statycznych opisów, miejsc, twarzy, czegokolwiek, żeby czytelnik mógł przenieść się w tamten świat
O wiele słabiej, niż inne. Wynurzenia mordercy przynudzaniami zwane. Zupełnie mnie nie porusza opowiedziana historia, może dlatego, że opowiedziana beznamiętnie. Jak się domyślam, opowiadanie miało zmuszać do przemyśleń, nieść jakieś przesłanie, ale po lekturze nie zostaje nic, nawet jedno wspomnienie. Brak też mocnej puenty na zakończenie, wywody narratora postrzegam raczej jako "pseudo-głęboki" bełkot (cóż, zapewne ma to wiele wspólnego z rzeczywistością, ale w opowiadaniu jest nudne i niestrawne).
Przy okazji - jaki mają związek tytuł i opowiadanie? Bo moim zdaniem jedno do drugiego średnio pasuje.
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-03-23, 23:33
Sun kisses...
Z takimi opowiadaniami mam zawsze problem. Nie ma się do czego przyczepić, czyta się dobrze, a jakoś całość nie zachwyca oryginalnością. Historia ani nie wydaje mi się być fantastyczna, ani życiowa, prawdopodobna. Przeczytać warto, bo dobry styl i narracja przyjemna, i opisy śliczne, ale nie skłania ku refleksji, co zresztą błędem chyba nie jest, bo kto powiedział, że musi ? W sumie jest chyba OK ale budzi mieszane uczucia we mnie.
Cóz... Przyjemnie się czyta, ładnie wpleciony, dyskretny wątek fantastyczny, "ale"... Nie poruszyło mnie - ot, przyjemne obrazki, historia trochę zbyt schematyczna (zakończenie nieco rekompensuje schemat - ale tylko "nieco"). Ciekawie opisane dylematy bohatera - jednak cytowanie utworów muzycznych... Zawsze uważałam, że takie cytaty są fajne jedynie dla tych, co znają wzmiankowaną piosenkę - reszta przebiega wzrokiem, nudzi się w takich fragmentach. Więc albo cytować coś naprawdę znanego (hymn narodowy? "Wlazł kotek.."? ), albo nie cytować wcale - przynajmniej takie jest moje zdanie.
Dobre opisy, ciekawy styl (błędów nie pamiętam - co nie znaczy, że ich nie ma), dialogi ładne, realistyczne.
Ogólnie wrażenie - bardzo pozytywne, tylko ta rażąca schematyczność historii...
Podobało mi się. Na początku zaintrygował mnie tytuł, a i "spiskowa teoria dziejów" jest całkiem fajna. Kobiety do władzy A tak w ogóle to dobrze napisane opowiadanie. Jedyne co mi się rzuciło to nieszczęsny "polik". Radzę zmienić na twarz.
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
aaricia [Usunięty]
Wysłany: 2005-04-13, 23:57
Przegląd
Witam tak w ogóle
'Jej głos był równie nieprzyjemny, jak wygląd, już jej nie znosił.' - 'już jej nie znosił' zamieniłabym na nowe zdanie, byłoby bardziej dobitne w treści;
'Wiedział też, że wyniki testów były niepomyślne' - 'nie poszły po jego myśli' prędzej. Spróbuj z innym przymiotnikiem;
'O takim rezultacie marzył przychodząc tu.' - przecinek przed ''pzrychodząc';
'Zdał sobie sprawę że' - przecinek przed 'że';
'Gdyby jego wynik był niższy jego życie byłoby trzykrotnie tańsze.' - przed 'jego';
'Firma pobierała pięćdziesięcioprocentową prowizję od której'- prezed 'od której';
'- W każdym bądź razie, do zobaczenia' - zbędne zapożyczenie językowe - chodzi mi o słówko 'bądź'. Ale jeśli chciałeś ukazać ograniczenie językowe urzędniczki (w końcu bohater nie przepada za nią), to Ci się udało ;];
'angażując się w tą sprawę.' - w 'tę', biernik: kogo, co?;
'te 15, które dostałem za ciebie dadzą' - przecinek przed 'dadzą';
Technicznie - bardzo poprawnie, jedynie kilka przecinków, ale wynikają one raczej z niedopatrzenia, bo się ich braki po prostu nie powtarzają. Masz szerokie słownictwo, lekki styl... nie mam się do czego doczepić. A sam pomysł - oryginalny. Bardzo mi sie podobało.
Bo naprawdę dobrym początku, niestety szybki spadek w dół Opowiadanie wydaje się urwane w połowie, skręca w stronę lekkiego banału, brak wyrazistej puenty...
Mnie osobiście nie przekonuje to, że chłopczyk rozumiał ten program - owszem "udrożnienie mózgu", czyli poprawienie szybkości uczenia się jak u tej małpy niech będzie, ale te gadki o depresji? Co innego szybkie uczenie się, kojarzenie, analizowanie, a co innego wiedza nabyta poprzez studia, badania itp. - nagle okazuje się, że z powietrza tą wiedzę się bierze?
Technicznie wydaje się bez błędów, oprócz tego:
Cytat:
A już zupełnie inne od tego, gdy przychodzili do niej samce.
Końcówki -li używa się chyba tylko do mężczyzn-ludzi, inne samce (koguty, ogiery itp.) chyba przychodziły?
_________________ Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej: - Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: - Kocham ciebie
- powtórki
- policzek a nie polik :/
- dozgonny- trochę niezręczny zwrot jeśli chodzi o poczucie winy; dozgonna może być wdzięczność
Generalnie nie jest źle. Co mnie zdziwiło, to mnogość przecinków. Nie jest źle, ale bywało lepiej. Poza tym opowiadanie umieściłabym w realiach. Potraktowałeś temat po łebkach. Brak mi w opowiadaniu jakichkolwiek emocji, czy dokładniejszych opisów. Dlaczego ta dziewczyna była taka wyjątkowa? Dlaczego główny bohater omalże jej nie stracił na tej sylwestrowej imprezie? Opowiadanie dobrze napisane, ale to wszystko. Ani ziębi, ani grzeje.
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
aaricia [Usunięty]
Wysłany: 2005-04-29, 16:42
Ufoludek
'Na nim nie mogła jej dostać, goniąca ją bestia.' - składnia;
'Strach, który nią kierował teraz' - przed 'teraz' przecinek;
'To przez tą myśl.' - 'tę';
'Gdy pojawiało się niebezpieczeństwo należało biec' - przecinek przed 'należało';
'"Wielkie Zęby" nazwała bestię.' - składnia;
'Już nie była pewna, czego ma słuchać.' - zbędny przecinek;
'A jednak, to myśli miały rację.' - jw.;
'Nie wiedziała, jak to się stało' - jw.;
'goniącej jej istoty.' - 'ją';
'a kiedy nadszedł stosowny moment w jej wnętrzu'- przecinek przed 'w jej';
'Nim kły Wielkich Zębów zdołały jej sięgnąć bestia' - przed 'bestia';
'To było, jak zauważyła inne uczucie' - przed 'inne';
'inne uczucie niż to kiedy zaspokajała' - przed 'kiedy';
'swój głód, czy pragnienie.' - przecinek zbędny;
'nie była tak ostra, jak poprzednia' - jw.;
'Od razu, używając zębów zaczęła' - jeszcze jedne przecinek przed 'zaczęła';
'bo za każdym razem, gdy zniszczy jej się Ostry Ząb będzie potrafiła' - przecinek przed 'będzie';
'Masz już pięć lat nie powinieneś brać takich rzeczy do buzi!' przecinek po 'lat';
'krzyknęła na starszego o osiem lat syna' - starszego od kogo? Przydałoby się to sprecyzować lub po prostu napisać, że chodzi o drugiego syna;
'Mówi, że go połknął' - może (nawiązując do zdania: 'Co ty żeś naopowiadał bratu?Gada mi tu o jakiś zielonych ludzikach.') lepiej by było: 'Mówi, że połknął takiego jednego' lub coś zgrabniejszego w budowie - chodzi mi o lpesze nawiązanie do podmiotu ' ludzikach';
'Oj przecież nie połkłem, tylko sam wleciał' - przecinek po 'oj';
'ale żeby aż tak.' - 'prosi' się o wielokropek po tym zdaniu;
'Tomek dotąd rozbawiony nagle spoważniał.' - 'Tomek, dotąd rozbawiony, nagle spoważniał.'
'Wczoraj, zanim przyszłaś z pracy oglądałem film' - przecinek przed 'oglądałem';
'A ten film z Ryan i Quaidem. - matce wyraźnie ulżyło.' - po 'A';
'Kilka Przemian temu, co było równe ponad stu tysiącom obrotów tej planety wokół jej gwiazdy trafił już na nią.' - przecinek przed 'trafił', ale ogólnie zdanie kuleje składniowo;
'Niestety, gdy sięgnął do ich umysłów srodze się zawiódł.' - przed 'srodze';
'opuścił planetę by pochwalić się' - przed 'by';
'ale zrobisz, jak chcesz' - zbędny przecinek;
'Matka nim zdążyła coś z siebie wydusić usłyszała dźwięk' - 'Matka, nim zdążyła coś z siebie wydusić, usłyszała dźwięk'.
Nie udało Ci się. Pomysł nie zachwyca, wykonanie również średnie. Spodziewałam się czegoś na miarę 'Przeglądu' (dla mnie wyśmienitego), a zawiodłam się trochę... Patrzę na daty powstania tego opowiadania i z przykrością mówię, że pospieszyłeś się z publikacją - ta historia wymaga dopracowania, zarówno pod względem błędów, jak i samej terści, bo ta wydaje mi się po prostu nijaka
Jest coś, co mi się do końca nie podoba. Pewien banał wyzierający zza zbędnych słów i zgrzytający w zębach jak piasek. Motto na początku hmm, nie podoba mi się. Nie to żebym była przewrażliwona, po prostu nie podoba mi się. Coś jest w Twoim opowiadaniu, ale to jest nadal za mało jak na moje oczekiwania.
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Początek niezły, później coraz gorzej. Trochę to wszystko za bardzo naciągane, nienaturalne. Piszesz sprawnie, chyba nie sprawia ci to problemów, styl masz całkiem niezły, ale mimo wszystko musisz bardziej popracować nad dialogami. Trochę brakuje im naturalności - szczególnie w miejscach gdzie opisujesz tło historii, ten fragment jest bardzo wymuszony, ludzie tak nie rozmawiają . Razi też ogrom wulgaryzmów i kolokwializmów - jedyne, co cię usprawiedliwia to wybranie Polski na miejsce akcji i Polaków na bohaterów, ale mimo wszystko jest tego za dużo, czuję się, jakbym czytał rozmowę dresiarzy, a nie żołnierzy. I tyle: nie jest źle, ale trzeba by to dopracować.. i to bardzo.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Zaczęłam czytać i pomyślałam, że chyba nie uda mi się wczuć w 'psychikę' małpy , a jednak Tobie udało się to tak opisać, że działa na wyobraźnię. Zatem - ta część opowiadania świetna. Później już zdecydowanie mniej interesująco, szkoda, że nie kontynuowałeś tego początku - jest jakby odrębnym wątkiem, inny styl, mniej pospolita treść, inaczej się to odbiera.
Ale całość niezła, tzn. doczytałam do końca z zainteresowaniem
f.
_________________ "...ona jest czernią i bielą,
ona jest smutkiem i nadzieją..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum