www.forum.fantazyzone.pl
Forum dyskusyjne portalu literackiego fantazyzone.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Opinie na temat prac Cynamona
Autor Wiadomość
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2005-04-24, 10:04   Opinie na temat prac Cynamona

Chyba się udało 8-)

Wiadomo co się tutaj robi ;)

-------------------------------

W morze załogo!, w morze ruszajmy

Heh... co tu napisać... więc tak... właściwe to dostałeś już recenzję ustną, ale co tam.. teraz będzie brutalniej. :twisted:

Generalnie to jest nieźle, szczególnie jak na debiut ;) . Brakuje ci jeszcze stylu, ale to się chyba wyrobi, błędy - ile umiałem tyle ci już wypisałem "przedpremierowo... ale jak sądzę jest ich jeszcze dużo :/ . Humor - całkiem przyjemny, chory i poprzeginany w fajny sposób. Co jeszcze... aha.. wprowadzłeś dużo nazw wlasnych i takich tam - niby dobrze, ale jak na tak krótką formę można to było sobie odpuścić ;) , chyba, że jeszcze rozwiniesz ten pomysł, opiszesz jeszcze jakieś przygody z tego świata... szczególnie ta pleśń mi się podobła ;)

generalnie jak na debiut całkiem nieźle, ale do doskonałości jeszcze dużo brakuje ;)
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
Jimmy 
Morghot


Wiek: 28
Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 156
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2005-04-24, 14:39   

"W morze załogo!, w morze ruszajmy"

- masa błędów (ortograficzne, literówki, interpunkcja...)
- humor mało śmieszny (kwestia gustu oczywiście)
- opowiadanko proste jak konstrukcja cepa: od A do B toczy się błyskawiczna i zwięzła akcja, a przez to prostu i nudne
- wkurzają mnie kolokwializmy używane przez narratora
- słaby styl

Cynamon napisał/a:
nie brak kompletnie dziwnych miejsc

Kompletnie dziwne? Znaczy się, że bardziej dziwne juz być nie mogą? IMO śmiesznie trochę brzmi
Cynamon napisał/a:
Na podłogach rozlane piwo lub wino

...lub rum lub wódka lub whisky lub... lepiej było napisać alkohol (tym bardziej, że nie wymieniasz tego najważniejszego dla wilków morskich właśnie - RUM ;) )
Cynamon napisał/a:
piany (...)poczym

pijany, po czym
Cynamon napisał/a:
zgnite

zgniłe
Cynamon napisał/a:
Dawno słyszałem tak dobry dowcip.

Hmmm... jak o tym myślę, to błędu tu nie ma, ale mówi się zawyczaj "dawno nie słyszałem", albo "dawno już słyszałem"
Cynamon napisał/a:
- Oj Gajszej! (...) oczy Gajszela

To jak się w końcu odmienia to imię?
Ciekawe czemu?[/quote]
Ciekawe co? Czemu nazywają wodą, czy czemu zakończył lot w brei? Poza tym (ja osobiście) nie znoszę takich wtrętów od narratora :?
Cynamon napisał/a:
Nie miał, wyboru musiał wracać na swój statek, którego stan pozostawiał wiele do życzenia.

A co ma stan statku do wyrzucenia z knajpy i konieczności wracania do jakieś domu (w przypadku marynarza statku?) IMO do dwóch oddzielnych informacji - dwa zdania.
Cynamon napisał/a:
Pomimo tego dobrze mu służył w jego partackich podbojach, które kończyły się różnie.

To kończyły się różnie czy tylko partacko?
Cynamon napisał/a:
Urkus bez większego namysłu ruszył więc w stronę portu.

Problemem był brak osoby... blablabla... więc Urkus ruszył w stronę portu... - co ma piernik do wiatraka! :?
Cynamon napisał/a:
bo statek pomimo całej swej brzydoty był na pierwszy rzut oka jeszcze brzydszy.

Takiego bełkotu dawno już nie czytałem :badgrin:
Cynamon napisał/a:
– w stanie po spożyciu. Przypraw naturalnie.

BUAHAHAHA
Jaki śmieszny dowcip...
Cynamon napisał/a:
Urkus mówił już całkiem wyraźnie co było znakiem trzeźwiości

Nie, no w życiu bym się nie domyślił, że mówienie wyraźnie jest znakiem trzeźwości - masz czytelników za idiotów? :?
Cynamon napisał/a:
piepszonych

rz
Cynamon napisał/a:
robiły na nim niecodzienne wrażenie

Jak niecodzienne to jakie? A może by tak po prostu "duże"?
Cynamon napisał/a:
Schody, którymi schodzili w dół skrzypiały pod

pod czym?
Cynamon napisał/a:
Gdy już zeszli po krótkich schodach

"Gdy już zeszli" - sugeruje trochę dłuższy czas wykonywania czynności - w połączeniu z "krótkim schodami" brzmi to dziwnie. IMHO oczywiście
Cynamon napisał/a:
zapytał się kot swoim mechanicznym głosem

Mechanicznym, metalicznym... nie musisz za każdym razem tego powtarzać, bo to już nawet nie robi się nudne, ale irytujące :?
Cynamon napisał/a:
szeroko otwarła się

Zastrzelcie mnie jeśli się mylę (bo sporo osób mówi tak jak powyżej), ale wydaje mi się, że powinno być "otworzyła się"?
_________________
Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej: - Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: - Kocham ciebie
 
 
     
Poziom: 11 HP   0%   0/272
   MP   100%   130/130
   EXP   56%   14/25
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-04-24, 17:32   

W morze załogo! w morze ruszajmy

Hidden mówił, że to Twój debiut, a więc będę (czytaj postaram się) łagodna.:twisted:

- literówki
- zgnite-> zgniłe; jak zęby mogą być zgniłe? zgniłe mogą być jabłka na ten przykład, a zęby ewentualnie mogą być spróchniałe, pożółkłe itp.
- karczma nie może się nijak zachować, bo jest to obiekt martwy (może ewentualnie wybuchnąć jeżeli ktoś podłoży ogień), mogą się natomiast zachować "ludzie w karczmie"
- to co już Jimmy pisał: "dawno nie słyszałem tak dobrego dowcipu", bo chyba o to chodziło
- interpunkcja
- to w końcu jak on miał na imię? Gajszel, czy Gajszej?
- znikł-> zniknął
- powtórki
- piepszonych-> pieprzonych z tego co wiem:)
na razie tylko tyle bo wychodzę ale nie bój się wrócę i dokończę recenzję.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
julia_31415 
Majar
Nikt Szczególnie Istotny


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Paź 2004
Posty: 424
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-04-24, 17:59   

Nie bardzo Ci to wyszło. Błędy są i to rażące, tym bardziej że w większości automatycznie poprawialne przez Word. Opowiadanie nie wciąga ani nie śmieszy szczególnie - nic nowego w nim nie ma. Oczywiście jak na debiout tragicznie też nie jest - powiem tyle na plus, że choć opowiadanie jest nudnawe, da się je czytać i przy czytaniu nóż się w kieszeni sam nie otwiera, jak to czasem bywa w przypadku tekstów inych debiutantów. Podsumowujac, zalecam czytać, dużo czytać i ćwiczyć.
 
     
Poziom: 19 HP   1%   7/798
   MP   100%   381/381
   EXP   14%   7/49
aaricia
[Usunięty]

Wysłany: 2005-04-24, 20:07   

Witaj, Cynamonie.

W morze, załogo!, w morze ruszajmy


Zacznę od błędów (moge się powtarzać po inncyh, bo nie czytałam powyższych recenzji).

'poczym' - osobno;

'jedyne co go interesowało o utrzymywanie lady w czystości.' - chyba 'to', a przed tym słowem - przecinek;

'zgnite zęby' - jesli już, to 'zgniłe', 'przegniłe' albo po prostu 'zepsute', bo to bardziej pasuje do charakterystyki ludzkiego uzębienia ;];

'Czy ty w ogóle wiesz z kim masz do czynienia, ty obleśny parchu!!!' - czy to jest forma pytająca?

'Nawet „trupy” na podłodze zaczęły się jakby uśmiechać' - zła metafora;

'A co najdziwniejsze karczmarz śmiał się' - czemu ma być to aż tak dziwne? Przecinek po 'najdziwniejsze';

'Śmiało!. Na koszt firmy. Ha!!!, ha!!!, ha!!!' - za duzo tych znaków przestankowych;

'W swej niezmiernej radości nawet nie zauważył jak' - przecinek przed 'jak';

'- ... i nie wracaj przebrzydła zakało' - przecinek przed 'przebrzydła'; swoją drogą ciekawa inwektywa...;

'- Mmmm’ cyc – kapitan z uwielbieniem całował butelkę' - huh... również ciekawy odgłos ;) ;

'Wiedziałem !! ! Lubie biegać nago po mieście mać !! ! Wiedziałem!!! To by było zbyt piękne.' - nie sądzisz, że pod koniec tej wypowiedzi emocje zbyt nagle się 'uspokajają? Przydałoby się chyba wtrącenie w stylu 'westchnął z dezaprobatą';

'Pertyl rzecz jasna!' - przecinek przed 'rzecz';

'jedna mniej nie robi mi różnicy' - ztego wynika, że pertyl jest rodzaju żeńskiego - chodziło Ci o butelkę, ale w ogóle o niej nie wspominasz w powyższym dialogu;

'Nasz klient nasz pan!' - przecinek przed 'nasz pan';

'Oj Gajszej' - przecinek przed 'Gajszel' - właśnie: po raz kolejny kłania się Twoje niechlujstwo w korekcie tego tekstu (o ile takowa w ogóle miała miejsce) - bohater ma na imię w końcu Gajszel czy Gajszej?;

'A czy ty mi nie wisisz siedem deksów, co?' - to 'co?' powinieneś użyć jako odrębnego zdania;

'Po chwili już wszyscy widzieli jak' - przecinek przed 'jak';

'Jak łatwo się domyśleć marynarz' przed 'marynarz';

'zakończył go w mętnej portowej breji, którą niektórzy nazywają wodą. Ciekawe czemu?' - bardzo zbędne... i bardzo bezsensowne końcowe stwierdzenie...;

'i rzekł w zamyśleniu sam do siebie' - rzekł.. a jakoś by wypadałoby to zaakcaentować - brakuje dwukropka;

' Ech... może nie jest tak źle?. Woda portowa jest pełna pijawek morskich, wywołuje różne choroby i śmierdzi niż....cholera nie wiem co tak śmierdzi!' - co ma piernik do wiatraka? Po 'cholera' przecinek (choć w sumie niepotrzebny, bo cała wypowiedź jest... bez sensu);

'obficie komentując' - jak to jest obficie komentować bluzgami? Prędzej wulgaryzmy można wplatać do wypowiedzi, ale tutaj...;

'nie umiał utrzymać pieniędzy swoich drżących rękach, gdy tylko schodził na ląd pił najdroższe alkohole' - błąd frazeologiczny - drżące ręce nie kojarzą się z lekką reką do wydawania pieniędzy, raczej z zimnem lub chorobą - jeśli rozumiesz, o co mi chodzi; od słowa 'gdy' proponowałabym zrobić nowe zdanie lub zacząć je myślnikiem;

'u wielkiego maga handlarza' - to w końcu maga czy handlarza?;

'Innym już dużo mniejszym problemem' - 'Innym, już dużo mniejszym problemem, był';

'Wlekąc' - nie ma takiego słowa - prędzej 'wlokąc', a 'wlec' można worek ziemniaków;

'Żeglarze, albo go ignorowali, albo rzucali' - przed pierwszym 'albo' bez przecinka;

'„Idź łapać myszy łachudro!!!”' - przed 'łachudro';

'Po krótkim czasie jednak wrócił trzymając coś w swym pyszczku.' - przecinek przed 'trzymając';

'odrzekł metalicznie kot i wypluł z gęby sakiewkę' - koty zazwyczaj mają pyszczek (lub pysk, jak kto woli), a nie gęby...;

'Widzę, że będziesz świetnym kompanem hhahahah' - cięzko by mi się było zaśmiać w aki sposób ;]; przecinek przed tym wyrazem 'rozbawienia';

'Po pierwsze nie jestem' - 'Po pierwsze - nie jestem';

'bo statek pomimo całej swej brzydoty był na pierwszy' - 'bo statek - pomimo całej swej brzydoty - był na pierwszy' lub przecinki zamiast myślników;

'statek pomimo całej swej brzydoty był na pierwszy rzut oka jeszcze brzydszy. Tylko na pierwszy rzut oka, bo w rzeczywistości był chyba najobleśniejszym statkiem w całym porcie.' - ?? ????????????;

'zgnitą wiśnią' - jw.;

'Przyprawy te odpowiednio przyrządzone' - przyprawą co najwyżej można przyrządzić potrawę - po co przyrządzać przyprawy przyprawami? I w ogóle - jak??? Poza tym za dużo słowa 'przyprawy' w następnych zdaniach - powtórzenia;

'Przyprawy oczywiście nikt nie kupował, były kradzione' - liczba - pojedyncza czy mnoga?;

'były kradzione z portowych magazynów, które oni znajdywali bezbłędnie.' - składnia;

'Kapitan zastał swoją załogę tak jak' - przed 'jak' przecinek; lepiej by brzmiało 'taką';

'Urkus mówił już całkiem wyraźnie co było znakiem trzeźwiości' - przed 'co';

'chętnie pomogę im' - zgrabniej: 'chętnie im pomogę';

'Schody, którymi schodzili w dół skrzypiały pod' - co z tym 'pod'?;Czemu jedynie stopnie nieparzyste są porośnięte pleśnią? Skąd pleśń... umie liczyć?

'Gdy już zeszli po krótkich schodach ujrzeli' - przecinek przed 'ujrzeli';

'części stał stolik z wielką księgą.' - '...stolik z leżącą na jego blacie wielką księgą';

'Gdy Urkus zbliżył się na odległość kilku kroków do księgi ta jakby' - przed 'ta';

'spojrzał z podziwem w sufit chcą' - 'chcąc'; przecinek przed owym 'chcąc';

'śruby no i oczywiście stare księgi z dna morza takie jak księga mądrości.' - 'śruby, no i oczywiście stare księgi z dna morza, takie jak księga mądrości.';

'Księga ta, była przez wielu uczonych wykorzystywana jako' - po co ten przecinek?;

'i zajaśniała błękitem jakby chciała podziękować' - przecinek przed 'jakby';

'„Kto rano wstaje ten wysoki jak brzoza”' - przecinek przed 'ten';

'magia w niej zawarta uległa częściowej dezintegracji, prościej mówiąc, spleśniała.' - przed 'spleśniała' bardziej pasuje myślnik;

'i przewracając kartkami rzekła' - przecinek przed 'rzekła';

'ta księga nigdy nie powiedziała mi coś sensownego' - 'czegoś';

'- Coś nie tak kapitanie? – zapytał się kot swoim mechanicznym głosem' - '- Coś nie tak, kapitanie? – zapytał kot swoim mechanicznym głosem.'

' Nie nic.' - przed 'nic';

'najpierw szeroko otwarła się i zamknęła jakby chciała' - przed 'jakby';

'Ilekroć spojrzał na nie zaraz' - 'Ilekroć na nie spojrzał, zaraz';

'piękne chwile portowych libacji w towarzystwie niewiadomo kogo.' - styl (chyba);

'wykrzywiają swoje brudne pyski jedząc cytrusy.' - przed 'jedząc';

'jego skóra zamieniała w twardą' - 'zamieniała się';

'w twardą suchą płachtę' - przecinek przed 'suchą';

'groch z strąków' - spróbuj to wymówić - poprawnie: 'ze strąków';

'zobaczyłby Mikesz gdyby nie' przed 'gdyby';

'Mówi, że jak nie przyjdziecie to spali nas' - przed 'to';

'- Czego szmaciarzu!!!' - przed 'szmaciarzu';

'Choć Mikesz może pomożesz mi jakoś...' - raczej 'chodź'; przecinek przed 'może';

'Czekał tam na nich wysoki człowiek w purpurowej szacie bogato zdobionej czarnymi onyksami' - 'Czekał tam na nich wysoki człowiek w purpurowej szacie, bogato zdobionej czarnymi onyksami';

'- Witaj o wielki Urkusie' - przed 'o wielki';

'kapitan próbował zachowywać się jak jego dziadek. Mówił' - może lepiej przed 'mówił' dwukropek?; przed 'od wewnątrz' przecinek, ale samo to wyrażenie nie brzmi najlepiej - może po prostu 'wewnątrz'?;

' Powiem krótko: oddaj dług!!! – rzekł szorstko – Co?! może powiesz mi, że nie masz, kasy, he?' - 'hę'; z tym wykrzyknieniem 'co?!' nie w tym miejscu - czytelnik odbiera to tak, jakby Urkus już coś zdąrzył coś powiedzieć;

'Czar zaczynał powoli działać nad statkiem pojawił się' - przed 'pojawił się' przecinek;

'- Co się patrzysz tak łachudro!!!' - '- Co się tak patrzysz, łachudro';

'Ty pieprzona kupo kłaków uratowałeś nas' - przed 'uratowałeś nas' ('subtelna' pochwała...);

'wszyscy dławili się euforią' - dławić się można płaczem - błąd frazeologiczny;

'A co się patrzycie łachmaniarze' - przecinek przed 'łachmaniarze'.




Wydaje mi się, że jesteś młoda osobą, a powyższe opowiadanie jest Twoim debiutem... cóż, nieudanym. Po pierwsze - drażni niechlujstwo. Zbędne kropki po serii wykrzykników, a następnie brak tych znaków przestankowych na końcu inncyh zdań. Takie błędy word podkreśla - nie poprawiłeś ich z lenistwa. Z interpunkcją nie masz zbyt dużych problemów, choć kilkanaście (patrz wyżej) błędów wychwyciłam. Ortów rażących też nie zauważyłam.
Zdania budujesz nieporadnie, zbyt krótkie i czasem po prostu zauważa się 'przerost formy nad terścią' - motyw z cytrynami - po kiego grzyba to było pisane? Jakbyś na siłę chciał wydłużyć opowiadanie.
Humor słaby, nie śmieszy, choć kilka rzeczy mogłeś lepiej rozwinąć.
Treść - właśnie po lotności Twego poczucia humoru wnioskuję, że jesteś młodym człowiekiem. Pomysł - może i był, jednak nie rozwinąłeś go w wystarczający sposób. Próbowałeś, ale chyba nie czytałeś tego opowiadanie po skończeniu go.
Wrażenia z lektury - nijakie. Nie wiem nawet czy to był s'-f, czy fantasy, bo połączenie maga z procesorem drażni mnie w tym opowiadaniu (choć wiem, że takie połączenia u pisarzy się zdarzają - Tobie to jednak nie wyszło).
Za krótkie, bezpłciowe. I niechlujnie wykonane - odsyłam do 'Elementarza pisarza', konkretnie do tematu dotyczącego sposobu budowania dialogu. A raczej jego wyglądu graficznego, bo u Ciebie przede wszystkim ten aspekt kuleje.
I po co tyle wulgaryzmów? Nie mam wrażenia, by tutaj w jakikolwiek sposób zwiększały poziom emocji boahetrów - po prostu źle (te emocje) budujesz. Lub nie starasz się, by były one realistyczne. Mam wrażenie, że po prostu lubujesz się w wygłaszaniu tych inwektyw.

Pozdrawiam.

[ Dodano: 2005-04-24, 20:13 ]
Postuluję o jak najszybszą korektę. Duuużą korektę.
Ostatnio zmieniony przez aaricia 2005-04-28, 21:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-04-25, 08:18   

Zgodnie ze wcześniejszą zapowiedzią, kończę recenzję:

- schodzić można tylko w dół
- groch wypada ze strąków

Będzie krótko, bo moi przedmówcy wymienili większość błędów. Korekta i jeszcze raz korekta! Twoje zdania często się rwą i nie ma w nich za dużo sensu. Opowiadanie jest pełne chaosu i nie do końca wiem o co Ci tak naprawdę chodziło. Jako że jest to debiut, radzę więcej pisać i skupić się na fragmentach opowiadań, np. opisie czegoś, później bawić się w dialogi i oczywiście czytać, czytać i czytać. Pomysł jakiś jest, mało śmieszny, ale jest. Zatem nie jest źle. Należy tylko popracować (dużo) nad stylem i przekonać się do korekty.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
hektores 
Troll


Wiek: 36
Dołączył: 23 Mar 2005
Posty: 12
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2005-04-25, 13:16   W morze załogo! w morze ruszajmy

Praca nad stylem to podstawowa uwaga. Błędy ortograficzne i interpunkcyjne można wyeliminować to kwestia wprawy i oczytania. Zwracaj uwagę na szyk zdań i ich długość. Jedno porządne zdanie pojedyncze może zastąpić kilka długaśnych i nieadekwatnych zdań złożonych. Poza tym opowiadanie nie jest takie złe. Jest jakiś pomysł, który trzeba by jednak ubrać w trochę sprawniejszą formę. Według mnie przydałaby się atmosfera typowego portowego miasta. Może jakieś krótkie opisy, czy to dzielnicy, czy to ludzi. Na samych dialogach trudno zbudować opowiadanie. Proponuję trochę pociachać i poprawić, zostawić na dwa tygodnie dla nabrania dystansu, potem znowu nanieść coś nowego i pochwalić się tekstem jeszcze raz.
 
     
Poziom: 2 HP   0%   0/30
   MP   100%   14/14
   EXP   25%   2/8
Cynamon 
Valar
Wujek Pepin


Wiek: 26
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 507
Skąd: Gliwice/Gościęcin
Wysłany: 2005-04-26, 13:59   

Drobny komentarz do tego wszystkiego

Wy tu chyba wszyscy studiujecie filologie polska. Recenzje sa tak mocne jak i wasze opowiadania :zdziwko: Czuje sie zbesztany, ze tak powiem. Postaram sie poprawic, chociaz zmiazdzyliscie mnie tymi listami bledow.

Trudno sie z wami nie zgodzic - tak ja mam pomysly, ale nie umiem ich ubierac w fajne zdania. Nad tym musze popracowac.

Bez przesady z tym czytaniem....przeciez czytam calkiem sporo, no chyba ze wy lykacie w jeden dzien 2 ksiazki po 300 stron kazda :?

Przegielas panno z tymi wulgaryzmami. Jak niby zeglarz ma gadac "cholera" czy "kurde'", wiadomo, ze powie "Lubie biegać nago po mieście", "ja właśnie sprawdzam czy w Kolumbii rozlewa sie Hoop Kole :]". Czemu niby wyglaszanie wulgaryzmow ma mi sprawiac wielka przyjemnosc?!
 
 
     
Poziom: 20 HP   1%   8/893
   MP   100%   426/426
   EXP   78%   41/52
aaricia
[Usunięty]

Wysłany: 2005-04-26, 14:18   

Spokojnie, Cynamonie - tak się składa, że tylko ja tutaj ten kierunek studiuję, reszta FZtowiczów po prostu umie wychwytywać błędy 'sama z siebie', ja się tego uczyć muszę ;)

Jeśli chodzi o wulgaryzmy, paniczu - zauważ, że nie tylko mnie drażnią. Albo trzeba było wpakować ich więcej, by nadać bardziej charakterystyczny styl wypowiedzi bohaterów, albo zrezygnować z nich w ogóle. I czemu od razu marynarz ma 'klnąć jak szewc'? ;) Stereotyp (choć pewnie podparty jakimiś obserwacjami ;) )

Pzdr.
Ostatnio zmieniony przez aaricia 2005-04-26, 14:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Cynamon 
Valar
Wujek Pepin


Wiek: 26
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 507
Skąd: Gliwice/Gościęcin
Wysłany: 2005-04-26, 14:36   

"sama z siebie" przydatna rzecz :hyhy: Ja mam umiejetnosc zupelnie odwrotna. Robie bledy sam od siebie hheheheheh.

Hmm....forum odporne na synonim prostytutki :wink:
 
 
     
Poziom: 20 HP   1%   8/893
   MP   100%   426/426
   EXP   78%   41/52
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 31
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1546
Skąd: Dublin
Wysłany: 2005-04-26, 21:39   

Cynamon napisał/a:
Jak niby zeglarz ma gadac "cholera" czy "kurde'", wiadomo, ze powie "Lubie biegać nago po mieście", "ja właśnie sprawdzam czy w Kolumbii rozlewa sie Hoop Kole :]".

Że się tak wtrącę... Takich wulgaryzmów użyłby współczesny marynarz. Proponowałabym przekleństwa bardziej w klimacie "Do kroćset!" ;) . "Kurwy" i "ja-pierdoły" bronią się jedynie w opowiadaniach o współczesności czy przyszłości - a i tak nie we wszystkich.

[ Dodano: 2005-04-26, 21:41 ]
P.S. Zdarza mi się łyknąć 300-stronicową książkę w jeden dzień ;) . A mój rekord to 4 książki (po 500-600 stron) w jeden dzień :mrgreen: .
Ale 1-2 książki na tydzień wystarczą, na więcej i tak rzadko jest czas.
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   43%   51/117
AXH 
Valar
:)


Wiek: 29
Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 694
Skąd: z niebytu
Wysłany: 2005-04-28, 21:32   

Cynamon napisał/a:
Wy tu chyba wszyscy studiujecie filologie polska. Recenzje sa tak mocne jak i wasze opowiadania Czuje sie zbesztany, ze tak powiem. Postaram sie poprawic, chociaz zmiazdzyliscie mnie tymi listami bledow.

Tylko, żeby Cię to nie zraziło! Zastałem podobną listę, po wysłaniu swojego opowiadania.
Teraz po prostu, bardzo dokładnie sprawdzam to co piszę. Niestety w Twoim opowiadaniu nawet ja (zupełny analfabeta, który studiuje kierunek techniczny i czyta stosunkowo mało), wyłapuję masę błędów. Przydałaby się porządna korekta, bo te błędy wybijają z rytmu.

Gdybym miał porównać do czegoś proces czytania tego opowiadania, napisałbym, że jest to jak jedzenie niestarannie przyrządzonej jajecznicy – czyli: je się w miarę przyjemnie dopóki coś nie zgrzytnie. Myślę, że styl masz nienajgorszy (jak na początek), jednak nad błędami musiałbyś zapanować (jeśli nawet mnie rozpraszają to naprawdę: JEST ŹLE).
No i z przykrością stwierdzam, że podczas czytania, żaden z moich mięśni nie drgnął, chcę przez to powiedzieć – poza oczywiście, wykorzystaniem szansy, na narcystyczny opis mej gęby anemika – że nie znalazłem w tym opowiadaniu niczego śmiesznego. Pisanie humorystycznych opowiadań uważam za sztukę naprawdę trudną i niedocenioną, dlatego przynajmniej częściowo w moich oczach jesteś rozgrzeszony ;)

Jeśli o bardziej konstruktywne uwagi chodzi:
Postaraj się zaskoczyć czymś czytelnika... jeśli na samym początku pojawiła się wzmianka o procesorach to i karabin w pysku kota nikogo nie wzruszy. Wypadałoby przynajmniej odwrócić uwagę czytelnika od kota, w końcowych zdaniach opowiadania. By zakończenie kogokolwiek zaskoczyło.
Opisując czary, nie wystarczy, że podasz ich nazwę: zamiast pisać: "rzucił też na wszystkich czar unieruchomienia", możesz przecież opisać ruchy maga, towarzyszące temu efekty specjalne (można tam wcisnąć kilka zabawnych zdań), później wystarczy opisać uczucie odrętwienia; paraliżu, który powoli owładnął załogą (np. o tym, że któryś z marynarzy – jak każdy urodzony inteligent, na widok takich cudów, z wrażenia chciał podrapać się po głowie, lecz mięśnie odmówiły mu posłuszeństwa w połowie drogi. Zastygł więc z rękami, łagodnym łukiem, unoszącymi się ponad głowę w geście porcelanowej baletnicy, której jednak, ani gracją, ani urodą, nie przypominał... właściwie, nawet w najśmielszych snach, nie przypominał tych, tańszych fajansowych chałtur sprzedawanych na pobliskim straganie... czy cokolwiek... no, nie ważne, nie znam się na humoreskach)
Brakuje mi też np. wyjaśnienia, dlaczego kot tak bardzo przeraził marynarzy... to chyba miało być śmieszne ale nie było.

no i to chyba na tyle.
Jak na debiut, nie jest to raczej porażką ale sporo pracy przed Tobą.
Moja ocena: 3/10

aha i jeszcze jedno... choć nie na temat opowiadania, a samego wątku:
Cytat:
"Lubie biegać nago po mieście", "ja właśnie sprawdzam czy w Kolumbii rozlewa sie Hoop Kole "

WTF!?!?! :D :D :D :D lol, rotfl :D :D :D ... jeśli ktoś zamieszał w tych postach, to sprawił mi więcej radości niż całe opisywane tu opowiadanie ;)
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   93%   61/65
Avraxis 
Majar
Nieżyciowy aspołeczniak


Wiek: 27
Dołączył: 13 Wrz 2004
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 2005-04-29, 11:34   

Z wyskakujących jak Filip z konopii i kompletnie niepotrzebnych nikomu do szczęścia uwag wujka A.

AXH napisał/a:
No i z przykrością stwierdzam, że podczas czytania, żaden z moich mięśni nie drgnął, chcę przez to powiedzieć – poza oczywiście, wykorzystaniem szansy, na narcystyczny opis mej gęby anemika – że nie znalazłem w tym opowiadaniu niczego śmiesznego.


Tu, szanowny Cynamonie, masz przykład humoru idealnego. Nienachalny, spontaniczny, nie prostacki, ale nie przeintelektualizowany. I, przede wszystkim, zabawny.


AXH napisał/a:
któryś z marynarzy – jak każdy urodzony inteligent, na widok takich cudów, z wrażenia chciał podrapać się po głowie, lecz mięśnie odmówiły mu posłuszeństwa w połowie drogi. Zastygł więc z rękami, łagodnym łukiem, unoszącymi się ponad głowę w geście porcelanowej baletnicy


Uwagi: jak wyżej. Nic więcej nie trzeba dopisywać, AXH. Poza tym, w ramach promocji, podoczepiam się o przecinki w cytowanym akapicie. Jest ich ciutkę za dużo. ;)

Pozdrawiam
_________________
Kosmity i inne takie na http://popczytelnik.blogspot.com
 
 
     
Poziom: 18 HP   1%   7/711
   MP   100%   339/339
   EXP   64%   29/45
Cynamon 
Valar
Wujek Pepin


Wiek: 26
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 507
Skąd: Gliwice/Gościęcin
Wysłany: 2005-04-29, 12:41   

Hhhmmm....cała masa krytyki :)

Wielkie dzięki za cenne rady - z pewnością skorzystam ;) . Nie martwie się tą miazgą jaką mi tu zafundowaliście. Pisze dalej ;)

Tak!!! jestem cholernie leniwy jeśli chodzi o sprawdzanie. Trzeba to zmienić :wstyd:
 
 
     
Poziom: 20 HP   1%   8/893
   MP   100%   426/426
   EXP   78%   41/52
AXH 
Valar
:)


Wiek: 29
Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 694
Skąd: z niebytu
Wysłany: 2005-04-29, 12:43   

Avraxis napisał/a:
Poza tym, w ramach promocji, podoczepiam się o przecinki w cytowanym akapicie. Jest ich ciutkę za dużo.

No faktycznie. Nie spodziewałem się, że ktoś zrecenzuję moją recenzję :D
Dzięki Avraxis :)
_________________
Hakuna-matata!
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   93%   61/65
fairies 
Ork


Dołączyła: 10 Maj 2005
Posty: 29
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-05-18, 12:29   

Mam dużo do przeczytania, wiec czytam opowiadanka tych, którzy się odezwali u mnie... to tak na początek ;)

Podoba mi się W morze załogo!, w morze ruszajmy. Przewrotne (fajny ten kotek ;) ), nieźle napisane (poza niewielką ilością błędów), podoba mi się tego typu dowcip, zwłaszcza wychodzi Ci stylizacja dialogów w klimacie opowiadanka :) (gratuluje wymyślnych przekleństw i epitetów). Gdyby to było dłuższe i traktowało o wielu przygodach 'wesołej gromadki' - byłoby całkiem całkiem :) , bo to pozostawia lekki niedosyt.

f.
_________________
"...ona jest czernią i bielą,
ona jest smutkiem i nadzieją..."
 
     
Poziom: 4 HP   0%   0/61
   MP   100%   29/29
   EXP   18%   2/11
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2005-05-31, 16:01   

Skecz

Dostałeś już ode mnie jedną recenzję mailowo, ale jak widzę wprowadziłeś trochę poprawek, to będzie jeszcze jedna :twisted: .
Generalnie jest całkiem nieźle. Pomysł nie jest może supernowatorski, ale całkiem dobry i dosyć... absurdalny ;) ale o to chodziło. Styl... jeszcze będziesz musiał nad nim trochę popracować, ale nie jest na pewno zły... po prostu czasami wyczuwa się jakby brak lekkości pióra ;) , opisy troszkę się ciągną. Ale ogółem podobało się.
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-06-05, 09:54   

Skecz

- powtórki (i to okropne powtórki)
- zniknęły
- interpunkcja

Pomysł został zrealizowany hmm nie do końca tak jak powinien być. W pewnych momentach Twoje opowiadanie zamienia się w czysty chaos i tak naprawdę nie wiadomo, jak poskładać wszystko razem. Plus za pomysł, ale reszta do gruntownej poprawki.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
Jimmy 
Morghot


Wiek: 28
Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 156
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2005-06-07, 12:26   

"Skecz"

Ostrzegam, że mogą się znajdować tu spoilery!

To moja baaardzo subiektywna opinia, ale dla mnie opowiadanko to przykład zmarnowanego pomysłu i rozdmuchanego i rozmienionego na drobne klimatu.

Skąd ten tytuł? Mogę się domyślać, że chodzi o epilog i stwierdzenie "przezabawna historia", ale w takim razie tytuł opowiadania IMO powinien brzemieć "Żart" albo "Dowcip" (chociaż i tak psułby klimat), które to wyrazy wcale nie oznaczają tego samego co "Skecz".

Brak wprowadzenia - od razu z grubej rury, w pierwszych zdaniach bierze książkę do ręki. Ani kilku zdań wstępu w stylu: obudził się i w poszukiwaniu materiałów do egzaminu / ciekawej lektury na nadchodzący tydzień, udał się do niewielkiej biblioteczki miejskiej w Pipidowie Mniejszym. W ogóle do wstępu pasowałby jakiś opis tej biblioteki, jako starego, zakurzonego miejsca, antykwariatu bardziej (coś jak początek "Niekończącej się opowieści" ;) ) Tak samo końcówka - coś więcej, żeby utrzymać czytelnika, wciągnąć go, a nie od razu jak tylko się obudził znalazł kartkę z wyjaśnieniem :roll: W ogóle całe opowiadanie mogłoby być dłuższe.

Później bohater z jednej strony nie jest za mocno zdziwiony tym co się dzieje, że książka do niego mówi, przeniesieniu na dworzec, a z drugiej panikuje i krzyczy "odczep się ode mnie", choć ta ksiażka jeszcze nic mu nie zrobiła i w sumie sam wziął ją z biblioteki.

Mimo tej drobnej niekonsekwencji, pierwsza część książki ma zadatki na coś naprawdę dobrego, jakby doszlifować styl (jakichś dużych błędów nie zauważyłem, choć muszę przyznać, czytałem na szybkiego, raczej takie ogólne nieporadności i niedociągnięcia), wrzucić jeszcze jakieś schizofreniczne opisy dziwnych zdarzeń (bo na razie mamy rozumienie liter, głosy w głowie, przeniesienie na dworzec, konduktor z książką, lustro w pociągu - te ostatnie fragmenty świetne zresztą) to możnaby odnaleźć wspaniały klimat schizofrenii, paranoi i majaków w stylu choćby "Lotu nad kukułczym gniazdem" albo zabaw czasem i przestrzenią Dicka.

Niestety w momencie gdy lustro przemówiło, a mag z drugiej strony zaczął mówić współczesnym językiem, zaczęła się sztampa z przeskakiwaniem światów, tajemniczymi potężnymi magami (zresztą ledwie że zarysowana, przez co chaotyczna, niespójna i co gorsza niewciągająca). Końcówka, która pozostawia groźnego maga na wolności, nie wyjaśnia nic na temat tych równoległych światów i samego de Vatau, a wreszcie ubiera całe zdarzenie w formę żartu (ani to śmieszny, ani czarny humor) to już jazda na dno po całości.

Powtarzam, to bardzo subiektywne odczucia, bo ja jestem wielkim zwolennikiem zabawy czasem, przestrzenią, przerzucania bohatera to tu to tam, zakłóceń chronologii, logiki i realności, niepewności świata rzeczywistego, niemożności odróżnienia majaków od tego co realne... ale dla mnie to bardzo dobry początek, zadatek na fajną zabawę, a później niestety wielkie rozczarowanie i nieoczekiwane poprowadzenie opowiadania w stronę sztampy i przeciętności :evil:
_________________
Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej: - Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: - Kocham ciebie
 
 
     
Poziom: 11 HP   0%   0/272
   MP   100%   130/130
   EXP   56%   14/25
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 31
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1546
Skąd: Dublin
Wysłany: 2005-06-13, 13:08   

Skecz

Jimmy ma rację, jakiś lepszy początek by się przydał.
Polecam zaprzyjaźnienie się z interpunkcją (kuleje) i przypadkami: Sam zaś język arabski nigdy w życiu nie słyszałem - kogo, czego nie słyszałem? samego języka arabskiego.
Z kolei z zaimkami się nie zaprzyjaźniaj, bo za dużo ich u Ciebie. Powtórzeń też.

Logika:
Biblioteka nie była jednak dobrym miejscem do czytania.
Większość bibliotek posiada "zaimplantowaną" czytelnię - lub jest takie pomieszczenie tuż obok. I w tym momencie sypie się opowiadanie, bo na dobrą sprawę bohater nie musiał jej kraść ;) . Lepiej byś opisał, że chciał poczytać w czytelni, ale obudziło się w nim dziwne pragnienie posiadania książki, niechęć do dzielenia się nią z innymi itp. Zyskujesz fajny opis, budujesz nastrój i pozbywasz się powyższego absurdu.

I znów:
Widocznie mój prawie godzinny pobyt nie wzbudził żadnego zainteresowania.
Zaczynam wątpić, czy bywasz w bibliotekach. Dlaczego miałby wzbudzić? Każdy siedzi tyle, ile potrzebuje na znalezienie książek.

Fabuła - zaczyna się ciekawie, trochę lovercraftowsko. Potem jest już gorzej, niby mnóstwo się dzieje, a... robi się nudno. Zgubiłeś po drodze klimat i w efekcie - czytelnika.
Dialogi - średnio, ze wskazaniem na minus. Popracuj nad nimi.
Opisy - jak już wspominałam, straszą zaimkami i powtórzeniami. Ponownie zaapeluję o czytanie książek - dobra litaratura wzbogaci Twoje słownictwo i pokaże, jak konstruować ciekawe opisy. Pomoże też szlifować słaby, jak na razie, styl.



Przy okazji podoczepiam się okołopisarsko - staraj się mieć choć nikłe pojęcie, o czym piszesz.
była to jakaś arabska księga, o czym mogło świadczyć charakterystyczne pismo i geometryczne zdobienia okładki.
"Wzory geometryczne" kojarzą się z liniami, które posiadają kąty złamania (->zygzakami ;) ) i z figurami geometrycznymi, co nijak ma się do wyszukanych, skomplikowanych wzorów o motywach roślinnych, które cechują arabskie zdobnictwo.
"Charakterystyczne pismo" wcale nie jest aż tak charaktetystyczne - bardzo podobnego używa się w farsi (nowoperski) i pewnie w jakichś jego odmianach. W dodatku dla kompletnego laika (a bohater się przyznaje, że takowym jest) podobne będzie pismo hebrajskie i sanskryt.
Zaznaczam - nie studiuję arabistyki, nie interesuję się na dobrą sprawę krajami arabskimi i nie próbuję się mądrzyć. Zaznaczam tylko, jak ważne jest, by mieć chociaż pojęcie, o czym się pisze - bo czasem można popełnić niezłą gafę. W dobie internetu warto poświęcić piętnaście minut, żeby upewnić się co do posiadanej wiedzy.
To, co powyżej napisałam, nie jest jakimś strasznym błędem, na upartego można przeboleć (zwłaszcza pismo), ale lepiej, żebyś uczulił się na takie sprawy, bo następnym razem możesz palnąć o wiele gorzej.
Ale to już tak na marginesie.
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   43%   51/117
Cynamon 
Valar
Wujek Pepin


Wiek: 26
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 507
Skąd: Gliwice/Gościęcin
Wysłany: 2005-06-23, 16:50   

Cholera!!! znowu pozaginałaś mnie w każdym miejscu. :D

Narazie daje sobie spokój z pisaniem. Przekonaliście mnie, że nie ma to sensu w moim wypadku. Lubie książki, mam fantasie, ale nie mam czasu ani ochoty na szlifowanie umiejętności pisarskich. Pisanie mogę pozostawić takim ludziom jak ty droga Melfko. Widać gołym okiem, że potrafisz to robić i czerpiesz z tego wielką przyjemność. W przeciwieństwie do mnie.
_________________
"Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
 
 
     
Poziom: 20 HP   1%   8/893
   MP   100%   426/426
   EXP   78%   41/52
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2005-06-23, 16:59   

Cynamon napisał/a:
Narazie daje sobie spokój z pisaniem.

Dorwę cię kiedyś i ci takie głupoty z głowy powybijam :P
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-06-23, 23:02   

Cynamon tylko bez takich tekstów. Chyba Hidden Cię uprzedzał, że nie trafiasz do kółka wzajemnej adoracji?
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
Jamer
[Usunięty]

Wysłany: 2005-07-02, 00:08   

"W morze, załogo!, w morze ruszajmy"

Widzę, że to opowiadanie zostało już szeroko skomentowane, ale skoro postanowiłem coś zrecenzować i padło na Twoją "humoreskę", więc zaczynam (mogę w kilku miejscach nie być "oryginalny" :smile: ):

"kompletnie dziwnych miejsc" - :shock:
"role chmur" - rolę chmur
"Jak nie nalejesz!!!" - brak znaku zapytania
"Ty łysa, tępa pało, ty niewdzięczna świnio!!!, ty łosiowy pomiocie!!!" - skleiły się dwa zdania
"poczym" - :shock:
"jedyne co go interesowało o utrzymywanie lady w czystości" - zjadłeś "t"
"Czy ty w ogóle wiesz z kim masz do czynienia, ty obleśny parchu!!!" - znak zapytania na końcu zdecydowanie by się przydał
"karczma zachowała się jak ul dzikich pszczół" - ach te karczmy, nic tylko bzyczą i bzyczą :grin:
"zgnite zęby" - a nie zgniłe?
"Nawet „trupy” na podłodze zaczęły się jakby uśmiechać." - jakby dziwne zdanie :D
"Dawno słyszałem tak dobry dowcip." - :shock:
"zwymiotował Urkus, co zabrudziło i tak już brudną wodę pod mostem" - robi się coraz dziwniej :D
"Gajszel! Czyś ty zgłupiał – krzyczał ktoś z głębi karczmy – dałeś temu obibokowi Urkusowi za darmochę flaszkę spiru!!!" - Gajszel! Czyś ty zgłupiał?! - krzyczał ktoś z głębi karczmy - Dałeś temu obibokowi Urkusowi za darmochę flaszkę spiru!!! (elementarz pisarza się nisko kłania :idea: )
"No, ale coś mu dał" - "?" uciekło
"Co!?. Pertyl rzecz jasna! – rzekł z uśmiechem – doskonały środek do dezynfekcji" - winno być "Doskonały" - nowe zdanie po myślniku
"breji" - brei :573:
"i śmierdzi niż" - i śmierdzi bardziej niż
"Nie miał, wyboru musiał" - bez przecinka
"Nie to jednak martwiło go" - lepiej by było: Nie to jednak go martwiło
"Urkus nie umiał utrzymać pieniędzy swoich drżących rękach" - "w" wyparowało
"Innym już dużo mniejszym problemem był brak na statku osoby, która potrafi" - Innym, już dużo mniejszym, problemem był... - tzw. "zdanie wtrącone", a więc PRZECINKI!
"Czy zmierzasz na Techlę" - uciekł znak zapytania
"Żeglarze, albo go ignorowali, albo rzucali opryskliwie" - niepotrzebne przecinki
"którzy mieli totalnego bzika na punkcie płytek krzemowych, jakiś procesorów" - jakichś procesorów

W tym momencie zorientowałem się, że kompletnie nie wiem o czym jest to opowiadanie, gdyż za bardzo skupiłem się na wyszukiwaniu błędów, które wyrastały co chwila jak kanie po deszczu. Wstałem z krzesła, zrobiłem kilka przysiadów, włączyłem sobie relaksującą muzyczkę i wróciłem przed monitor. Szybko jednak tego pożałowałem, gdyż od razu powitało mnie "klnąć", a tuż za nim jakiś niezrozumiały opis jakiegoś statku... Zupełnie odpłynąłem i przestałem dalej czytać.
Mam nadzieję, że inne Twoje opowiadania będą dużo lepsze :wink:
Poczytamy, zobaczymy...
Pozdrawiam

fairies napisał/a:
nieźle napisane (poza niewielką ilością błędów)

Nie... nie... niewielką? :shock: No to chyba czytaliśmy różne opowiadania pod tym samym tytułem :grin:
 
     
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 31
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1546
Skąd: Dublin
Wysłany: 2005-07-02, 10:47   

Jamer napisał/a:
"Gajszel! Czyś ty zgłupiał – krzyczał ktoś z głębi karczmy – dałeś temu obibokowi Urkusowi za darmochę flaszkę spiru!!!" - Gajszel! Czyś ty zgłupiał?! - krzyczał ktoś z głębi karczmy - Dałeś temu obibokowi Urkusowi za darmochę flaszkę spiru!!! (elementarz pisarza się nisko kłania Idea )
"Co!?. Pertyl rzecz jasna! – rzekł z uśmiechem – doskonały środek do dezynfekcji" - winno być "Doskonały" - nowe zdanie po myślniku

Przepraszam, że się wtrącam - nie ze złośliwości (bogowie brońcie!), a raczej z małym uzupełnieniem ;) .
Zapomniałeś, Jamerze, o kropce po wtrąceniu odautorskim (wykrzykników i znaków zapytania w wywpowiedziasz bohaterów nie traktujemy jako końca zdania) - niby drobiazg, ale istotny ;) . W związku z czym obie wypowiedzi powinny wyglądać tak:
- Gajszel! Czyś ty zgłupiał?! - krzyczał ktoś z głębi karczmy. - Dałeś temu obibokowi Urkusowi za darmochę flaszkę spiru!!!
- Co?! Pertyl rzecz jasna! – rzekł z uśmiechem. – Doskonały środek do dezynfekcji.


Od siebie "promocyjnie" dodam, że w słowie pisanym wystarczy jeden wykrzyknik/znak zapytania. Gwałtwowne emocje, zdziwienie, jąkanie się itp. opisujemy za pomocą komentarzy odautorskich, np:
- Co?! - krzyknął zaskoczony.
- Co?! - wrzasnął, podrywając się z krzesła.
- Co?! - zdołał wydukać, gdy już otrząsnął się z szoku.
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   43%   51/117
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Zapraszamy serdecznie do czytania opowiadań • Chcesz otrzymać niesamowity adres e-mail w domenie fantazyzone.pl? Jeśli tak to zajrzyj TUTAJ!
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 10