Piwa temu panu, a temu co marudzi, że nie ma recenzji osobiście oświadczam, że czytam wszystko i do niczego mnie zmuszać nie trzeba. Sądzę, że pozostałych recenzujących również nie. Przepraszam, że w Twoim temacie to piszę, ale te nagabywanie się o wzajemne recenzje było śmieszne przez moment, a teraz już nie jest. Panowie wstydźcie się i świećcie przykładem jako te żarówki, które ponoć się nie przepalają, a nazwa ich plugawa. Rzekłam.
wdzięcznej nazwie „Wesoły osiołek”2. Po kilku chwilach
A ta dwójka?
cywilizacja odżyje3. Powolny,
A tu 3.
ę do niego mówi4.
Cztery.
eksuolog. Adres: Wesoły osiołek 8”5.
Ósemka rozumiem, ale to 5? I tak aż do dwunastki. I po co to? Znalazłem literówkę. Pozatm wszystko chyba ok.
A co do opowiadania. To bardzo fajne. Radziu tylko nie wiem czemu znajduje się w dziale fantasy, skoro to jest humoreska?
_________________ Za linią wroga są tylko dwie rzeczy, którym możesz ufac. Swojej broni i swojemu Bogu.
Moje zachowanie jest ludzkie, tak ludzkie, że wręcz krasnoludzkie.
Mam syna, na imię mu "Odwet"!
lego numeracja stron?! HAHAHA!! <ROTFL> ITP. Yoshi, już tłumaczę; w wordzie (nie, nie w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego ;p) możesz dawać odnośniki i przypisy. Te literki to z założenia przypisy. Ale LEgo jeszcze nie poprawił wyświetlania przypisów, więc są tylko literki.
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
_________________ Za linią wroga są tylko dwie rzeczy, którym możesz ufac. Swojej broni i swojemu Bogu.
Moje zachowanie jest ludzkie, tak ludzkie, że wręcz krasnoludzkie.
Mam syna, na imię mu "Odwet"!
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Jako że też trochę znam angielski, podałem swoje propozycje korekty w nawiasach:
WHY DO YOU BELIEVE?
I DONT KNOW. ("don't")
REALY? I THINK YOU LIE. ("you're lying" byłoby chyba poprawniejsze. "Really")
HOW CAN I KNOW?! (Nikt tak nie mówi. "How should I know?" na przykład. Logiczny, jeśli mówisz o Bogu wszechwiedzącym, tego typu dialog jest w ogóle nie na miejscu :))
YOU ARE A GOD. YOU SHOULD.
I MUST… I MUST BELIEVE. (Błąd logiczny albo teologiczny, Bóg nie musi wierzyć. On wie :))
WHY?
WHY…? BECAUSE YOU KILLED’EM! (tu się zgubiłem... Kogo zabił?)
OF COURSE. I’M DEVIL. ("I'm THE Devil")
SO WHO WILL SUFFER NOW FOR YOU?
STUPID QUESTION.
ANSWER ME!
YOU WILL.
NO. I CREATED YOU. (w sumie poprawne, ale stylistycznie razi)
SO?
I CAN KILL YOU.
YOU CANT. YOU ARE TOO GOOD. (literówka "can't")
WHY YOU THINK SO? ("why DO you think so")
BECAUSE I KNOW YOU.
YOU DO?
YES. I’M YOUR BAD SIDE. (stylistycznie sztywne)
THEN YOU CAN’T KILL ME.
I CAN’T?
YES. BECAUSE IF I DIE, YOU WILL DIE ALSO. ("You will also die", choć tu pewności 100% nie mam)
WRONG. I’M PURE EVIL. I CANT BE DED. ("Dead" Szatan nie jest czystym złem, tylko tym, co zło czyni. Nie ta mitologia. W chrześcijaństwie nie ma pojęcia zła absolutnego, chyba? Jest tylko dobro absolutne. Oczywiście cały czas zakładam, że chodzi o chrześcijańskiego Boga i Szatana, jeśli jest inaczej, proszę mnie poprawić :))
YOUR WRONG.
OF COURSE. YOU CAN. BUT IT WILL BE BAD MOVE. (szczypie po oczach. "Of course you can, but it will be a bad move")
FOR ME OR FOR YOU?
YOU.
WHY?
IF YOU KILL ME, YOU WILL TAKE MY PLACE.
WHY U THINK SO? (Ale serio, oni dwaj na gadu siedzą? :) )
BECAUSE YOU ARE GOOD, AND KILLING ME WILL MAKE YOU BAD.
YOU THINK I WOULD TAKE YOUR PLACE.
YES. AND I WILL REBORN AS YOU. CAUSE GOOD CANT EXISTS WITHOUT EVIL. IF YOU DON’T BELIEVE, JUST KILL ME.
(skąd wytrzasnąłeś taką teorię, pojęcia nie mam :))
(Tak przy okazji, Szatan nie jest bytem równoważnym Bogu. Bóg istniał przed stworzeniem aniołów, a więc i tych upadłych, a więc i szatana. Sytuacja, w której szatan stawia warunki i jeszcze tłumaczy je tak łopatologicznie swemu stwórcy, jest trochę naiwna)
NO.
?
I HAVE TOO MANY TO LOSE. ("To much to loose")
LIKE WHAT?
MY FAITH. (komentarz zbędny)
WHY DO WOU BELIEVE?
I DONT KNOW.
Generalnie słownictwo i styl ubogie. Bardzo. Dialog na poziomie przedszkola. Sama problematyka banalna a jej ujęcie wielce nieoryginalne. Istnieje ktoś, kto jeszcze nie wie, że nie ma dobra bez zła? Gdyby to rozmawiały dzieci, tekst jeszcze by się bronił, ale w przypadku dwóch istot nadprzyrodzonych takie dywagacje są śmieszne.
Poza tym dałbyś szansę małym literkom. One też mają swoje prawa.
Aaaa...Przypomniałam sobie owo pomówienie o lateks!!
proszę zatem:
"Pani lata"
zaintrygował mnie, względnie zaciekawił tytuł, zatem pokusiłam się o lekturę
Jest sporo błędów,a le nie będę ich wyliczać, bo pewnie ktoś to kiedyś już zrobił.
Co do stylu narracji. Nie wiem, na ile zabieg jest celowy, na ile to stylizacja, a na ile ubóstwo stylistyczne, ale własnie bohater - narrator mówi językiem prostym, potocznym. Jakbym słuchała czyjejś opowieści, relacji. I zaliczyłabym to na plus.
narrator mówi, że zauważył blondynkę i widzi:
"iż widząc ją tylko przez ułamek sekundy zdołałem zarejestrować masę szczegółów; Była średniego wzrostu, blondynka, o lekko opalonej cerze, jej oczy przypominały kolorem niebo, usta były wymalowane na kolor słońca o wschodzie. Jej biała suknia, była niczym sieć rybacka o mniejszych oczach, pod spodem zaś dziewczyna miała białą halkę, czy coś w tym rodzaju."
powtarzasz drugi raz, ze była blond, i opis sukni w ogóle mi się nei podoba - jest byle jaki.
dużo powtórzeń zaimków i ogólnie dużo zaimków, co psuje jakość stylistyczną pracy.
Sama historia sympatyczna, temat z tych niezobowiązujących, dla rozrywki. Ale właśnie styl, to coś, nad czym powinieneś popracować.
Zdaję sobie sprawę z tego, ze opowiadanie jest stare. Przeczytam dla porównania coś nowszego,a le to jutro, bo dziś nie mam siły, idę lulu...
Pozdrawiam.
Nie wiem czy jest sens recenzować opowiadanko z 2003 roku... To znaczy sens jakiś tam jest ale autor zapewne do tej pory już wysłuchał dużo komentarzy (tak myślę) i mniej więcej wie co innym w tym tekście nie pasowało albo odwrotnie – co się podobało. Tak czy inaczej tekst znajduje się w Fantazy Zone więc drogi Regisie, spróbuję napisać co nieco o Twoim opowiadanku „Wszystko to i jeszcze więcej”. To moja pierwsza recenzja w Fantazy Zone więc proszę o wyrozumiałość Na początek będzie krótko i zwięźle
Powiem wprost: opowiadanie niezbyt mi się spodobało. Na początku zapowiadało się w miarę ciekawie – ranny człowiek, nie pamiętający swojej przeszłości, tajemnicza uzdrowicielka a potem... kiepskie zakończenie, w ogóle do mnie nie przemawiające. Oprócz tego przeszkadzały mi takie oto momenty w tekście: „Wypił. Usłuchał. Zasnął.” czy „Spokój. Odpoczynek. Ciepło.” Było ich moim zdaniem zbyt dużo. I jeszcze jedna rzecz – nie wiem czy to błąd ale jakoś zupełnie nie pasowało mi tu ostatnie słowo w zdaniu „Myśl ta rozbłysła w jego głowie, niczym supernova.” Poza tym kilka literówek, ale to pierdoły, zdarzają się niemal zawsze Dziękuję.
Wysłany: 2007-12-13, 22:06 Wszystko to i jeszcze więcej
opowiadanie "Wszystko to i jeszcze więcej" było... ciekawe. Żadnych powaznych błędów, jednak czasem denerwował do przesady bezosobowy sosób narracji. Jeść.Spać itd. Pozatym super - krótkie a rzeczowe;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum