Aj spik inglisz całkiem gud, więc aj postanowiłem read dat. Taki sobie dialog ogólnie, poruszający tematykę wzajemnej relacji dobra i zła. Nawet nie wiem czy mi się podobało, choć zgadzam się z tą ideą.
Czemu po angielsku? Język adekwatny dla heretyka ?
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
"Short talk"
Ja mam w zasadzie dwa pytania:
1. Czy to, co ja odbieram jako błędy gramatyczne, jest nimi w istocie i czy sa one zamierzone, czy przypadkowe? (Pytam, bo nie jestem asem z angola )
2. Po co narzuciłeś czytelnikowi barierę językową, która zaciemnia przekaz nawet komus, kto umie po obcemu?
Pozdrawiam.
Jeśli już decydujesz sie na pisanie w języku obcym, to upewnij się, że umiesz sie tym językiem posługiwać. Bo jak na razie to, co mnie w "Short talk" uderzyło najbardziej to pokaźna ilość byków. Na przykład, żeby nie być gołosłownym:
"REALY? I THINK YOU LIE."
Pomijając orta, mamy tu niewlaściwy czas gramatyczny. "You are lying" winno być.
"WHY YOU THINK SO?"
Operator "do" najwyraźniej poszedł się paść na łąkę i wyszło coś w stylu "Kali mieć, Kali być".
"YOU DO?"
Szyk zdania najzupełniej niewłaściwy.
"BECAUSE IF I DIE, YOU WILL DIE ALSO."
Szefie, nie stosujemy "also" na końcu zdania.
"I HAVE TOO MANY TO LOSE."
Ding, ding, ding. Niestety, nie to słówko. "I have too MUCH to lose".
Dalej, masz kłopoty ze stosowaniem przedimków, połykasz apostrofy i walisz orty. Gubisz operatory. Masakrujesz gramatykę. To nie jest angielski nawet na poziomie liceum, a co tu dopiero mówić o takim poziomie znajomości języka, żeby móc w nim tworzyć.
I tylko jedno pytanie:
Nie wstyd Ci startować z czymś takim do czytelników?
Cynamon, jak masz do wyboru siedząc na metaetyce, liczenie ile mrugnięć na sekunde kwadrat strzelafacet od ćwiczeń, albo napisać coś, choćby po suachili, to wybierasz to drugiw. Uwierz mi.
Rudy Liszu, sam nie wiem, jak odpowiedzieć na Twoje pierwsze pytanie, bo i ja nie jestem asem z angola. A przekonałem się, że mój wordowski słownik angielskiego robi błedy
Co do drugiego: jak chcecie to przetłumaczę, powiedzmy tak jak ja to widze na polskie
[ Dodano: 2006-04-09, 20:38 ]
CrowWoman, odpowiadając na Tojego posta; nie nie wstyd mi. Dlatego to zamiesciłem, żebyś miała co robić dzięki za wytknięcie w dość ostrej formie błedów, właśnie na to liczyłem. Otóż, masz rację może i nie jestem najlepszy, ale wyobraź sobie, iż jest on na poziomie licealnym. Co roku nowy nauczyciel, to mam 0 wiedzy. Z liceum naturalnie. Bo to, czego sam się nauczyłem, to wykożystuję. Dla Ciebie mogę to nawet po francusku napisać.
[ Dodano: 2006-04-09, 20:43 ]
Btw nie chodzi o gramatyke, ale chodzi o idee. Ot co.
Pozdrawaim.
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Cynamon, jak masz do wyboru siedząc na metaetyce, liczenie ile mrugnięć na sekunde kwadrat strzelafacet od ćwiczeń, albo napisać coś, choćby po suachili, to wybierasz to drugiw. Uwierz mi.
Wiem coś o tym na prawdę trudno nie uwierzyć
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
CrowWoman, odpowiadając na Tojego posta; nie nie wstyd mi.
A powinno.
Regis napisał/a:
Otóż, masz rację może i nie jestem najlepszy, ale wyobraź sobie, iż jest on na poziomie licealnym. Co roku nowy nauczyciel, to mam 0 wiedzy. Z liceum naturalnie. Bo to, czego sam się nauczyłem, to wykożystuję. Dla Ciebie mogę to nawet po francusku napisać.
Regis, Ty najpierw zacznij porządnie po polsku pisać, a wtedy pogadamy o językach obcych.
Regis napisał/a:
Btw nie chodzi o gramatyke, ale chodzi o idee. Ot co.
Tu mi już ręce opadły. Język jest podstawowym narzędziem i tworzywem pisarza. Pisać bez solidnej znajomości języka, to tak jakby zabierać się za rzeźbienie w marmurze, nie znając jego właściwości i nie majac pojęcia jak posługiwać się dłutem.
Błędy nawet ja widzę, a to źle, oj źle . Gdyby było w ojczystym języku lepiej by sie czytało i takie językowe pomyłi by nie wyskoczyły. Abstrahując od formy - mnie się podoba. Nic nowego, bo miałem podobne przemyślenia, ale fajne.
pozdrawaim
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Co do drugiego: jak chcecie to przetłumaczę, powiedzmy tak jak ja to widze na polskie
Hmmm... nie o to mi chodziło. Tylko, nawet zakładając, że rozumiem tekst, bariera jezykowa jest. Patrz: Ja - Polak, TY - Polak, tekst - Anglik.... I mamy przeszkodę w komunikacji. Musi być ona jakoś uzasadniona, a własnie nie wiem, jak jest uzasadniona tutaj...
Poza tym mam jeszcze jedna uwagę. Jeśli sie pisze tekst literacki po angielsku, to ma on swój jezyk literacki, jak w polskim. Pisane zatem tekstów literackich w obcym języku jest conajmniej ryzykowne i wymaga sporej znajomości języka.
Ale w sumie nie mam zamiaru grzmieć z ambony. Rozumiem, że po to jest zycie co by se wszego popróbować.
Pozdrawiam łans egejn
Również ja nie jestem orłem w Angliku. Dwa lata w wieczorowym Informatyku to diabelnie mało. A jednak udało mi sie coś wydukać i nawet, - grajcie fanfary! - zrozumieć. Czy się spodobało? Dżizus Krajst! Nie wiem. Pouczę się kolejne dwa lata, może dojdę i do tego.
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-04-16, 18:52
Short talk (ANG)
Nie będę komentować błędów, bo to już inni zrobili Sam tekścik niegłupi, można przeczytać, z filozoficznego punktu dość interesujący. Powiem zupełnie szczerze (i będzie to mimo wszystko komplement): wolę stracić 3 minuty czytając ten od biedy na zajęciach napisany dialog dający cokolwiek do myślenia, niż pół godziny czytać kolejną smętną opowieść o elfach (bez obrazy dla nikogo konkretnego). Pozdrowienia.
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Witaj, Regisie
BMW przeczytał coś Twojego. Padło na "Planetę śmierci", bo to s-f.
Tekst średniego lotu. Dotyczy głównie stylu, jakim został napisany. Trochę za mało rozbudowane dialogi, a i one same traktujące o rzeczach zbyt trywialnych. Bohaterom brak (IMO) profesjonalizmu działania. Takie odniosłem wrażenie, być może głównie przez to, że w taki a nie inny sposób pokierowałeś akcją.
Sam pomysł wydał mi się interesujący, ale po lekturze pozostało wrażenie, że nie został on do końca wykorzystany. Że można było trochę bardziej pogmatwać akcję, może nawet spowolnić jej bieg, by czytelnik mógł przyzwyczaić się do wykreowanego przez Ciebie świata. Abyś przykuł jego uwagę i zaskoczył na koniec ciekawą puentą. Takowa w "Planecie śmierci" była.
Z uwag natury naukowej nasuwa mi sie taka, że statki Rasy dysponowały z pewnością wystarczająco dobrą technologią namiarową, która ostrzegłaby ich przed znajdującą się w przestrzeni czarną dziurą. Wessanie przez nią Postiraesa wydaje mi się nieco dziwne. Chyba że statek stracił nagle swoje zdolności manewrowe..., ale o tym należałoby wspomnieć w wytłumaczeniu.
To tyle na początek. Ale na pewno coś jeszcze Twojego przeczytam. Dla porównania.
Pozdrawiam.
Dzięki, od siebie tylko doda, że tekst pochodzi "z początków mojej tfu...rczości".
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Kurna Regis! Psia twoja mać! Kra mać!
Co to ma być -Short talk (ANG)?! Ty sobie jaja robisz czy co? Niech już bedzie po angielsku, z błędami. ok przegryze to, ale Regisławie, kochany na litość boską co to za bzdury?! To jest jakaś paranauka, pseudoreligia, ty antychryście jeden! Da vinci kod po polsku?.... Regis pooglądaj sobie "Egzorcyzm Emilii Rose" i napisz to jeszcze raz... Regis to jest bzdura...
... no albo ja nie umiem angielskiegi i nic nie zrozumiałem.
w końcu coś twojego przeczytałem.. postaram sie poczytać coś jeszcze.
(kurde, Regis - rozkręcam się jak za dawnych czasów na FZ hehe...;):)
trzymaj się wodzu!
_________________ "On był stały! Tylko one się zmieniały."
Hrabia;
Po 1sze: jeśli raz jeszcze napiszesz do mnie per "Regisławie" to się wqrze. Prosiłem Cię już kilka razy abyś tak nie robił.
Po 2gie: moja wiara jest moim problemem. Czy wierze w Chrystusa, czy w Jahwe, czy Allaha, czy w mikroby żyjące w kosmosie, to również moja sprawa.
Po 3cie: Dobra, przetłumacze ten tekst, bo jest wiele niejasności.
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Regis, alez oczywiscie wierzysz w co uwazasz - wolna amerykanka, ale regis ten tekst jest po prosty bełkotem, a twoja wiara na pewno nie wygląda jak bełkot...
_________________ "On był stały! Tylko one się zmieniały."
Teraz moja kolej prawdopodobnie na przeczytanie czegoś Twojego .Bardzo chętnie.Za angielski się jednak nie biorę, ble, fuuuj(mam ostatnio do tego języka dziką awersję). Pragnę zwrócić uwagę na ogólną cechę Twoich opowiadań(nie wszystkie przeczytałam, uprzedzam!)- są to sceny "batalistyczne". Dynamizm jest jak najbardziej wskazany, ale moim zdaniem nalezy poprawic klarowność akcji. Nie zawsze wiadomo, kto jest z kim, a kto przeciwko, kto kogo bije, a kto kogo oszczędza.Obecność ruchu w opowiadaniu nie zwalnia automatycznie od dbałości o formę.Osobiście nie przepadam też za walką dla samej tylko walki, ale temat jest sprawa drugorzędną, bo każdy ma inny gust. Za to sceny statyczne są doskonałe (patrz scena nad morzem w tym czymś na "A...").Wiec widzę że pisać potrafisz. Życzę dalszych sukcesów i wielu dobrych pomysłów. :wink:jesli znajdę czas, doczytam resztę, wtedy dalszy ciąg.
[ Dodano: 2006-05-07, 00:02 ]
Aha, i jeszcze wierszyki- idź na imprezkę, ciasto zjedz, pogadaj z fajnymi ludźmi- nie dołuj się tyle A może nawet lepiej - pisać coś tak przejmującego, zamiast to robić?
Od strony poprawności językowej się nie wypowiem, bo powinien to zrobić anglista. Podoba mi się zapętlenie dialogu. Uważam to za ciekawy chwyt w budowie opowiadania. To jakby akademickie przekomarzanie się dla samego przekomarzania. Tak naprawdę nie za bardzo ukazałeś swój punkt widzenia i nie do końca wiem, co chciałeś pokazać tym "opowiadaniem". To powiastka pisana na marginesie zeszytu. Stać Cię na coś więcej.
Na cwiczeniach z metaetyki. Z nudów. Raz za spanie mnie wywalił
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Tekst mi się nawet podoba, tylko jest kilka mankamentów, które pogarszają całość. Pojawiają się ciemne noce, jakieś tarczę agonii, dziwny potwór. Kojarzy mi się to z kiczem fantasy, ale zrzucę to już na moje szpanerskie gusta Styl pisania, też nie najwyższej próby, jednak po oszlifowaniu by był dobry. Końcówka niezła.
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
Mówisz - masz
Almanach Smoczej wiedzy
Chyba nikt tego jeszcze nie recenzował
Wiele wątków, które jakoś nie chcą się razem zgrać - rozumiem, że jest to spowodowane faktem, że mam do czynienia z I rozdziałem czegoś dłuższego i w przyszłości ( bliżej nie określonej) wiele się wyjaśni. W zasadzie nie lubię czytać i oceniać rzeczy, które są jedynie fragmentem, trudno odnieść się wtedy do treści, do budowy opowiadania, napięcia itp. Na razie jest to kilka scen, z których chyba tylko jedna nie ocieka krwią. Jak na razie fabuła się zbytnio nie rysyje.
Technicznie :
- trochę literówek
-i błędy orto!!! i to wcale nie tak mało jak na krótki tekst : odczówał, zauwarzyło,Kórtka, roszeżył
Jak na razie podoba mi się średnio, ale biorę też pod uwagę, że jest to pierwszy tekst Twego autorstwa jaki czytałem
Pozdrawiam
_________________ "W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
No ba!! Spoko, poczytam, ale dajcie coś fjnego ;p - to nie krytyka a prowokacja
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum