Wysłany: 2005-05-18, 00:28 Opinie na temat prac rysielca
"Zwykły dzień w Colorosie"
Może jutro/później coś obszerniej/dokładniej napiszę, ale na razie:
- za krótkie zdania
- banalna historyjka
- niedokończone
- niedociągnięcia stylowe, nielogiczności (typu: "tajemnicze pomieszczenie")
- "nieśmieszący humor"
+ brak (większych) błędów technicznych
Ogólnie jak na debiut 15-latka nie ma o czym mówić - prosimy o dalsze kawałki
_________________ Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej: - Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: - Kocham ciebie
Poziom: 11 HP
0%
0/272
MP
100%
130/130
EXP
56%
14/25
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Nie lubię takiego sposobu przedstawiania nieba, jest za bardzo przyziemny Po cholerę im jakieś piwo?! Denerwuje mnie zawsze takie coś, ale to twoje opowiadanie, więc masz prawo wymyślać, co chcesz
Humor mnie nawet w miarę rozśmieszył (ale nie do przesady ), styl jak na początek masz nienajgorszy, ale dużo pracy przed tobą. Razi zakończenie , a raczej niedokończenie , a tak poza tym to jak na początek nienajgorzej, szkoda tylko, że to takie banalno-naiwne.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
1. Ostatnio pisze krotkimi zdaniami, bo troszke sie zapatrzylem w "2586 krokow" Pilipiuka
2. Wiem, to byla improwizacja
3. Yh, musialem sie wyrobic w pewnym terminie
4. Probowalem uniknac powtorzen
5. To cecha 15-stolatkow oraz kwestia gustu :p
hidden_g0at napisał/a:
Nie lubię takiego sposobu przedstawiania nieba, jest za bardzo przyziemny Wink Po cholerę im jakieś piwo?! Denerwuje mnie zawsze takie coś, ale to twoje opowiadanie, więc masz prawo wymyślać, co chcesz Wink
To tylko jednorazowy eksperyment
hidden_g0at napisał/a:
Humor mnie nawet w miarę rozśmieszył (ale nie do przesady Wink ), styl jak na początek masz nienajgorszy, ale dużo pracy przed tobą. Razi zakończenie , a raczej niedokończenie Evil or Very Mad , a tak poza tym to jak na początek nienajgorzej, szkoda tylko, że to takie banalno-naiwne.
Mam swiadomosc tego, ze duzo pracy przede mna, dlatego bede tu publikowal moje opowiadania, aby wiedzie co musze poprawic
E, jestem skołowana. Liczyłam na opowiadanie a tu wszystko zakończyło się, zanim się na dobre zaczęło. Absolutnie brak fajnych opisów. A przecież i samą kawiarnię, i "kącik fizyków", czy też samych niebiańskich mieszkaców można całkiem miło opisać. Trudno mi cokolwiek powiedzieć o Twoim stylu, bo opowiadanie jest zbyt krótkie. Piszesz dość płynnie, nie zauwazyłam większych zgrzytów. Być może przy kolejnym opowiadaniu dam Ci większą recenzję.
Trochę powtórzeń. Zdania rzeczywiście za krótkie, zamiast patrzeć na Pilipiuka, zajmij się płynnością zdań - bo u niego krótkie da się czytać, u Ciebie - rażą. Dialogi to mały koszmarek - nienaturalne, sztywne. A opisów praktycznie brak. Fabuły też.
rysielec napisał/a:
Yh, musialem sie wyrobic w pewnym terminie
Hmm... Tak? Ktoś Ci dał deadline? Przecież to nawet dokończone nie jest...
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
43%
51/117
Jamer [Usunięty]
Wysłany: 2005-05-23, 16:55
Zwykły dzień w Carolosie
Styl: całkiem przyzwoity
Literówki i interpunkcja: w niewielkiej ilości
Dzwinie brzmiący fragment:
"Amtraka zamroczyło. Kiedy doszedł do siebie zobaczył przed sobą znajomą twarz.
– Kurna chata co za debile! – wrzasnęła znajoma twarz.
Nagle pojawił się na niej uśmiech.
– O, cześć, jestem Faraday – zaczęła. – Widzę, że jesteś tu nowy...
Nowo poznany kolega po fachu zaczął ciągnąć Amtraka w stronę głównego źródła hałasu w kafejce."
Treść: opowiadanie czyta się całkiem przyjemnie, ale jest jakieś takie nijakie; żeby tak chociaż jakieś dziwne zakończenie... np.:
Jest:
"Już otwierał usta, gdy weszła kelnerka.
– Zamykamy drodzy panowie, czas iść do domów."
A mogłoby być:
"Już otwierał usta, gdy weszła pielęgniarka.
– Cisza nocna drodzy panowie, czas do łóżek."
I już by to miało ręce i nogi A przynajmniej po jednej z kończyn
Ale to tylko czysto subiektywne odczucie.
Pozdrawiam
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-10-31, 19:33
Zwykły dzień w Colorosie
-Styl, powtarzając za Jamerem, przyzwoity, błędów niewiele,
-Historyjna nie aż taka błacha jak się wydaje przy piewszym podejściu - po drugim czytaniu zdałam sobie sprawę (chyba) że coś chciałeś jednak przekazać. Mam nadzieję że to nie nadinterpretacja,
-Nie zauważyłam błędów merytorycznych co do przedstawionych postaci,
-Niezła satyra na naukowy światek, a wiem coś o nim. Dlatego może przypadło mi do gustu, mimo, że:
-Można było to napisać o wiele zabawniej,
-Rażą mnie błędy w stylu: Enrico Ferm - ten facet się nazywał Fermi; wygląda na to że dobaczyłeś gdzieś to nazwisko w odmianie ("Fermiego") i źle przekształciłeś na mianownik
-Zakończenie-jak dla mnie nie jest najgorsze, historia jest spojna i zamnięta, ale można było dać na koniec coś dosadniejszego.
Poza tym nazwisko bohatera -Amtrak - jest dziwne i brzmi mi znajomo, w sumie nie pasuje trochę do klimatu opowieści ale nie w tym rzecz; ciekawa jestem natomiast, czy to ma być przestawienie liter w jakimś innym słowie, np: Marta K, bo wygląda mi to na grę słowną?
Ogólnie: taka sobie historyjna, ale czytało się przyjemnie i nie mam poczucia zmarnowanego czasu.
Poziom: 19 HP
1%
7/798
MP
100%
381/381
EXP
14%
7/49
ewey [Usunięty]
Wysłany: 2006-04-16, 20:59
Julia_31415 napisał/a:
historia jest spojna i zamnięta
i kto tu pisze o literowkach?:| boshe jaki banal, a opowiadanie ma miec poprostu glebie, to ze nei kazdy potrafi ja dostrzec to wbrew pozorom zaleta a nei wada opowiadania. zaweza krag...potencjalnych? czytaczy do "fanatykow"
[ Dodano: 2006-04-16, 21:04 ]
Julia_31415 napisał/a:
ten facet się nazywał Fermi
co zas do stwierdzenia fermi" a wlasciwie "ferm" jest to jego przydomek zapewne. wiec szczerze nei rozumiem tego...zarzutu?
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-04-17, 00:59
Cytat:
ewey napisał/a:
Julia_31415 napisał/a:
historia jest spojna i zamnięta
i kto tu pisze o literowkach?:| boshe jaki banał, a opowiadanie ma miec poprostu glebie, to ze nei kazdy potrafi ja dostrzec to wbrew pozorom zaleta a nei wada opowiadania. zaweza krag...potencjalnych? czytaczy do "fanatykow"
Literówka w recenzji to zupełnie co innego niż w opowiadaniu. Post na forum pisze się na ogół szybko i nie zawsze jest czas go sprawdzić, a w opowiadaniu na ogół robi się korektę. Czego najlepszym przykładem twój własny post. Reszta twego postu również sprawia wrażenia czepiania się na siłę. Rozumiem, że autor jest twoim znajomym, ale o co ci właściwie chodzi? Przecież napisałam, że opowiadanie jest niezłe. Uważasz, że powinni je komentować jedynie ci, którzy uważają, że jest wspaniałe?
Poza tym moim zdaniem wygłupiłeś się używając zwrotu "boshe" - to mi dopiero koszmarek, niech no tylko Melfka zobaczy i kilka innych osób. Biorąc po uwagę to, jak i bezsensowność twojej calej wypowiedzi, oraz to, że krytykujesz moją recenzję zamiast napisać własną, i że w swym poście popełniłeś aż sześć błędów, nie wspominąjąc o braku polskich liter i ogólnym językowym niechlujstwie, oraz na koniec fakt, że twój pierwszy post na tym forum ma charakter atakowania innego recenzenta, proszę cię bardzo uprzejmie: oddal się ode mnie bardzo szybko.
Wiek: 22 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 51 Skąd: Lodz
Wysłany: 2006-04-17, 11:06
Ja chcialbym przeprosic za niego i zaznaczyc, ze nie mam nic wspolnego z ta obrona..
_________________ Man, things are good
Poziom: 5 HP
0%
0/81
MP
100%
38/38
EXP
100%
13/13
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2006-04-17, 19:36
Witam. "Zwykły dzień w Corlosie".
Pominę błędy, ponieważ jak do tej pory nie umiem wyeliminować swoich a poza tym inni już Ci napisali co i jak było źle. Jak na debiut 15-latka nie jest źle aczkolwiek jak sam zauważyłeś czeka Cię sporo pracy. Ja na początku pisałem jeszcze bardziej chaotycznie więc się nie przejmuj tylko ćwicz. Próbujesz tworzyć własny świat i to się chwali ale robisz to nieudolnie, jak dla mnie bez większego pomysłu. Argumenty którymi próbowałeś się bronić są co najwyżej śmieszne (sam nie byłem swego czasu lepszy ).
Licze, że przy Twoim następnym tekście - w żadnym wypadku nie rezygnuj z pisania - spędzę więcej czasu i, że recenzja będzie bardziej pozytywna. Powodzenia.
Pozdrawiam.
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Czeka Cie jeszcze sporo pracy, Rysielcu, bo stylowo jest jeszcze duzo niedociągnięć. Fabuła również nie zachwyca świeżoscią. Ale... podobało mi się. Wizja mimo, że nie jest specjalnie oryginalna - jest ciekawie przedstawiona, z odrobiną nienachalnego, lekko absurdalnego humoru. Czekam na następne teksty.
pozdrawaim
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Poziom: 38 HP
8%
348/4353
MP
100%
2078/2078
EXP
48%
74/153
savikol [Usunięty]
Wysłany: 2006-04-24, 12:31
Nieudane przestawienie
Bardzo ciekawe. Biorąc pod uwagę twój wiek muszę cię pochwalić. Większość twoich rówieśników, jeśli już bierze się za pisanie, zaczyna od fantazy i katuje czytelników historyjkami o elfach i krasnoludach. Nie twierdzę, że nastolatki nie pisują nic innego, ale w tej grupie wiekowej twórców, trudno o coś ciekawego. Twoje opowiadanie natomiast jest ciekawe i moim zdaniem całkiem oryginalne. Przynajmniej próbujesz pisać coś swojego, bez powielania gotowych schematów.
Warsztat nie jest taki zły. Wiadomo, że nad stylem musisz jeszcze popracować, ale widzę przed tobą świetlaną przyszłość. Pisząc, będziesz doskonalić warsztat, tego się nie przeskoczy, trzeba pisać i pisać.
Powodzenia.
Wrażenia moje są nijakie ogólnie, ani to złe, ani dobre. Wizja świata tworzonego przez dzieci, idiotów, pijaków itp jest dość oklepana dlatego też nie wzruszyło mnie to specjalnie. Piszesz stylem raczej średnim, widać niedociągnięcia, jakieś literówki i błędy ortograficzne, powtórki również się zdarzają.
Póki co masz potencjał i z pewnością go rozwijasz.
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
Poziom: 20 HP
1%
8/893
MP
100%
426/426
EXP
78%
41/52
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2006-04-25, 10:48
"Nieudane przedstawienie".
Widać sporą poprawę w stosunku do pierwszego tekstu. Pomysł choć niezbyr oryginalny spodobał mi się. Wystawiam Ci czwóreczkę, ktora wedlug mnie w pełni Ci się należy. Przede wszystkim za to, że próbowałeś stworzyć coś własnego. Brawo za odwagę.
Oryginalności nie można odmówić Twemu dziełku, w pozytywnym sensie, rzecz jasna. Ciekawy pomysł, przyjemny w odbiorze styl. Spodobało mi się. Aby jednak nie było za słodko, zakończenie nie przypadło mi do gustu. Trochę zbyt raptowne, przez co całość przyjmuje wygląd bezgłowego ciała Marylin Monroe.
Nieudane przedstawienie
Bardzo poprawnie napisane opowiadanie, zważywszy, że jesteś jeszcze młodym autorem. Styl wymaga szlifu, ale pisząc kolejne teksty na pewno jesteś w stanie go poprawić. Co do fabuły to tutaj jest raczej średnio. Szczerze powiedziawszy temat nie bardzo mi podszedł, prawdopodobnie dlatego, że jestem zwolennikiem nieco bardziej dłuższych i rozbudownaych historii. Ale po lekturze tylu tekstów na FZ człowiek staje się wybredny.
Niemniej życzę powodzenia i weny do kolejnych pomysłów.
Hej
Nieudane Przedstawienie
Może i przedstawienie nie dokońca było udane, ale Twój tekst jest. Trochę błedów
"odrazu" - ma być osobno;
Jak dobrze kojarze Ced i Petr to faceci, więc w stosunku do nich należy używać "obaj" a nie "oboje"Ogólnie próba udana, patrząc na wiek tym bardziej. Jest dobrze, ale podejrzewam, że może być dużo lepiej
Pozdrawiam
Nieudane przedstawienie - chłopie takiś młody, a i zdolnya z ciebie bestija;)
udane opowiadanie, w sam raz, nie za długie, prostym językiem. Mam podobne zdanie jak savikol. Gratuluje i podziwiam. Taki młody a już taki kozak pisarczyk.
_________________ "On był stały! Tylko one się zmieniały."
Wiek: 23 Dołączyła: 16 Gru 2005 Posty: 170 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-30, 00:25
Nieudane przedstawienie
Jak dla mnie genialne, strasznie mi sie podobało. Wspaniełe wyważenie emocji wplątanych w akcje i bardzo ciekawe spojrzenie na nasz malutki swiat, podoba mi sie Twoja wyobraźnia
"Nieudane przedstawienie"
Tekst wpisuje sie w pewną kategorię tematyczną. Od czasu do czasu ktoś próbuje napisać (w jego zamiarze) oryginalną wersję kosmogonii. Czy Ci się udało? Sam temat, jak wyżej napisałam, oryginalny nie jest. Co do realizacji - lepiej - pomysł jest TWÓJ. Wizja mnie niestety nie zachwyciła, zdała mi się miejscami naiwna poprostu. Początek jest rozwlekły, taki "nijaki", potem bardzo ciekawy motyw kolesia wyskakujacego z pudełka zapałek. Również zakończenie ratuje opowiadanie z naiwności. Ogólnie przyznam szczerze, że podobało mi się średnio, ale złe nie jest. Próbuj dalej, powodzenia.
A na koniec kilka uwag technicznych, mam nadzieję, że się przydadzą:
"Ciągle się krzywił jakby coś nie mogło go zadowolić." - niepoprawnosć stylistyczna. Nie powiemy tak nigdy. Nic nie mogło go zadowolić, albo jeszcze inaczej : jakby coś go drażniło, albo wprawiało w niezadowolenie.
"Zapach wydobywający się z tej odnogi ulicy Nibyjakiej sugerował" - usunełabym ulicy Nibyjakiej, albo słowo tej. Bo powstaje niepotrzebne wielosłowie.
Na początku opowiadania posłużyłeś sie szeregiem omówień, które miały zapewne na celu uniknięcie powtórzeń (których i tak nie uniknąłes w dalszych partiach tekstu). Niestety są one jak dla mnie rażące, np.
"Z trzymadła patyczków służących do zapalania". Choć zapewne miały być to tzw. efekty specjalne, myślę, że przekombinowałeś.
"odrazu" piszesz, a powinno być od razu (nie wiem, jak Tobie, ale mi word to podkreślił )
"zawalone mnóstwem papierniczych materiałów" - kolejne dziwne wyrażenie - zbytnie uogólnianie. Co to były dokładnie za papiernicze materiały? Zastosuj wyliczenie, zobaczysz, wyjdzie lepiej. Tak samo tu: "fantazyjnie zbudowany" - krótki opisik byłby lepszy, niż taki "niesmakowity" ogólnik, który mało co wnosi do opowiadania.
"Zrzucili wszystkie farby, powbijały im się gwoździe i nożyczki," - gdzie im sie powbijały?
"Kula wyglądała jakby do jej głowy dostała się pewna myśl: ,,Ha! Ja tu jestem panem!". " - nie potrafię sobie niestety wyobrazić tego. Bo czemu niby zniszczona kula - przedmiot martwy od początku, nagle ożywa, wyglada, jak "pan" samej siebie. To troche nieprzemyslany zabieg. Zabrakło mi też opisu budowania kuli. Od razu wzieli się do malowania jej.
Poćwicz sobie też budowanie opisów.
Pozdrawiam.
Wiek: 22 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 51 Skąd: Lodz
Wysłany: 2006-04-30, 13:45
Dziekuje za wszystkie opinie
Hrabia napisał/a:
"odrazu" - ma być osobno;
Rudy Lisz napisał/a:
"odrazu" piszesz, a powinno być od razu (nie wiem, jak Tobie, ale mi word to podkreślił )
Wybaczcie - moj tata w imie jakiejs ideologi powylal wszelkie Wordy i kazal uzywac nam Openoffica, w ktorym "odrazu" nie jest pokdreslane
Zreszta nie wiem jak moglem dopuscic do tak wielkiego babola - przeciez czytalem swoj tekst pare razy!
Rudy Lisz napisał/a:
Niestety są one jak dla mnie rażące, np.
"Z trzymadła patyczków służących do zapalania". Choć zapewne miały być to tzw. efekty specjalne, myślę, że przekombinowałeś.
Oj, wiedzialem, ze w kocnu komus sie nie spdooba Nie wiedzialem jaki moze byc synonim do pudelka z zapalkami
Rudy Lisz napisał/a:
Tak samo tu: "fantazyjnie zbudowany" - krótki opisik byłby lepszy, niż taki "niesmakowity" ogólnik, który mało co wnosi do opowiadania.
W tym momencie brakowalo mi umiejetnosci pisarskich, aby opisac ksztalt polaczonych kontynentow
_________________ Man, things are good
Poziom: 5 HP
0%
0/81
MP
100%
38/38
EXP
100%
13/13
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Wybaczcie - moj tata w imie jakiejs ideologi powylal wszelkie Wordy i kazal uzywac nam Openoffica, w ktorym "odrazu" nie jest pokdreslane
Brawo dla ojca Ja w imię ideologii to samo robię wśród znajomych
rysielec napisał/a:
Rudy Lisz napisał/a:
Niestety są one jak dla mnie rażące, np.
"Z trzymadła patyczków służących do zapalania". Choć zapewne miały być to tzw. efekty specjalne, myślę, że przekombinowałeś.
Oj, wiedzialem, ze w kocnu komus sie nie spdooba Nie wiedzialem jaki moze byc synonim do pudelka z zapalkami
A mnie sie to trzymadło bardzo podoba. Dziwadło straszne i tak trzymać
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum