Wysłany: 2005-10-13, 23:35 Opinie na temat prac Xpinkasx
Hej
jak widzę nie ma jeszcze gdzie wystawiać opini na temat rekstów Xpinkasx, więc zacznikmy
„Wykorzystana szansa” – to faktycznie długi tekst, naszpikowany oryginalnym słownictwem – muszę przyznać, że słowniki się przegrzały. O dziwo, w większości (fakt, że nie zawsze) sprawdzone przeze mnie określenia użyte były we właściwy merytorycznie sposób. I właściwie na tym skończyłbym listę plusów.
1. Użyte wyrazy, może i brzmią oryginalnie, ale w całości kompozycji jest to raczej zgrzyt.
Oto przykłady, których wcale nie wyszukiwałem, ot pierwsze z brzegu :
- „Kasandryczna cisza”
„czołgający się w stronę swych komilitonów kruczowłosy wieśniak”
–Ultymatywne spojrzenie
-„Dając tak wysublimowany pokaz muzycznego kunsztu elfi łucznik pokazał, iż jego progresywna degrengolada dotyczy jedynie zasad moralnych”
- Kończąc swą enuncjację Parafin z największą egzaltacją poklepał, niczym najlepszego przyjaciela swój kompozytowy łuk
W zestawieniu z kontekstem brzmią jeszcze dziwniej.
2. Nazwy własne pisz w całości zaczynając wyrazy od dużych liter Wszak imbirowo - korzenny, wysokoprocentowy napój - Plenerowy uśmiech przyrody słynął w całej krainie Przymglonych myśli ze swych właściwości rozgrzewających umysł i ciało.
Zdania zyskają trochę na przejrzystości.
3. Cudzysłowia w różnych wyrażeniach rażą i raczej nie świadczą dobrze o warsztacie piszącego.
„Zanosiło się, że tego wieczoru znów dostarczy on „kamratce” trochę krwawej zabawy”
„Chwilę po nim z nieprzyjazną „murawą” zapoznał się także właściciel brezentowego płaszcza”
„„Opiekun z przypadku” postanowił zademonstrować swojemu „klientowi” swoje wysokie referencje i przy okazji popisać się swym kocim refleksem.
To naprawdę można inaczej ująć
4. Bohaterowie, zwłaszcza wieśniacy raz są śmiertelnie przerażeni, by w chwilę później przemienić się w herosów – niesamowite wahania charakterów i osobowości
5. Sporo błędów gramatycznych i stylistycznych, kilka przykładów
- Mając na uwadze, iż ostrze to rozpłatało w swej burzliwej historii właściciela niejedną tętnicę szyjną jest to fakt godny podkreślenia.
- skrzeczący się w świetle pająk.
- iż poczuł się o niebo wiele lepiej
- Śmigły ruch ręki łowcy, lawinowy błysk ostrza, nieludzki, otępiający zmysły ból, kasandryczny uśmiech i mrowie gwiazd wirujących wokół głowy. To wszystko tyle, że w znacznie przyśpieszonej i uboższej wersji, zobaczył a nade wszystko poczuł szybko tracący przytomność, młodzieniec.
Cały opis sztyletu – noża jest tak zagmatwany, że po jego przeczytaniu nie mam bladego pojęcia jak cudo to wygląda. Być może szwankuje tu moja wyobraźnia.
6. Pomysł nie do końca oryginalny, ale zawsze można nawet z oklepanego pomysłu stworzyć coś nowego. W przypadku „Wykorzystanej Szansy” potrzeba dużo pracy, by tak się stało. Tekst wymaga dopracowania na wielu płaszczyznach ( interpunkcja leży na łopatkach. Po pierwszych trzech, czterech stronach odpuściłem sobie jej sprawdzanie – przy tej ilości tekstu zadanie iście Herkulesowe). Od przemyślenia pomysłu przez jego wykonanie.
7. Odnoszę wrażenie, że po napisaniu opowiadania autor ani razu go nie przeczytał. A w kwestii dbałości o szczegóły – widzę, że nie mógł się zdecydować, czy władczyni elfów to Jagódka Świetlista, czy Kwiecista.
8. Zdaję sobie sprawę, że przytoczone wyżej przykłady są wyrwane z kontekstu i może to mieć wpływ na odbiór mojej opinii. Sprawdźcie w tekście.
9. W każdym bądź razie, myślę, że następny tekst będzie lepszy i nie będę musiał podziwiać sam siebie, że dotrwałem do jego końca.
- Chyba, że świadomym celem Autora było takie a nie inne ujęcie tematu w takim razie wycofuję wszystkie uwagi.
Poziom: 17 HP
1%
6/630
MP
100%
301/301
EXP
2%
1/41
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-10-14, 01:50
Witam!dzięki za recenzję, ale nie jest ona taka jakiej się spodziewałem. Zacznę od tego, że błędy, które wypunktowałeś według mnie nie wpływają na całość. Jeśli to według Ciebie jest kopia czegoś, to ja nie mam więcej pytań. Interpunkcja owszem kuleje. Co według Ciebie jest oklepane? Co do opisu sztyletu to widzę, że masz słabą wyobraźnię bo moi znajomi, którzy to czytali, a jest ich sporo są zachwyceni. Skoro uważasz, że można to ująć inaczej sam się napisz coś lepszego. Co do łączenia wyrazów, to nia uważam, iż brzmią one źle. Wiem, że początek nie jest zbyt przejrzysty, ale potem akcja staje się klarowna. Podziwiać to ja mogę siebie, że mi się chce Ci odpisywać. Nie obraź się, ale Twoja recenzja nic mi nie dała. Jak Ci nie podoba mój styl pisania nie czytaj. Nikogo nie zmuszam, ale dzięki za fatygę i tych parę słów. Wezmę je pod uwagę.
Pozdrawiam.
Bynajmniej nie spodziewałem się, ze recenzja przypadnie Ci do gustu. Może moja wyobraźnia nieco szwankuję, ale nie aż tak.
Pomysł ucieczki i polowania na ludzi został już nie jeden raz wykorzystany – w tym sensie jest on „oklepany” – co nie znaczy ( jak zauważyłem już wcześniej), ze nie można go jeszcze ugryźć. Przyznaję, że próby modyfikacji tego pomysłu są w Twoim tekście widoczne.
Dzięki również za to, iż mimo, że recenzja nic Ci nie dała to jednak weźmiesz ją pod uwagę. Cieszę się. A co do następnych Twoich tekstów obiecuję, że postaram się je przeczytać.
Może trudno Ci w to uwierzyć, ale naprawdę nie kierowała mną żadna złośliwość. Na FZ jestem wprawdzie krótko, ale korzystając z luźniejszego w tym tygodniu harmonogramu zajęć, przeczytałem parę tekstów, które podobały mi się bardziej. Oczywiście jest to jak najbardziej subiektywna ocena.
Istnieje również możliwość, iż zupełnie opacznie zrozumiałem ideę tej strony. Jeżeli tak to proszę o sprowadzenie mnie na właściwą drogę.
Skoro uważasz, że można to ująć inaczej sam się napisz coś lepszego.
LOL
Chciałem Ci napisać recenzje... ale widzę, że i tak wszystko wiesz najlepiej.
Niestety – to miejsce nazywa się recenzjon a nie „klub całowania po tyłkach”.
Nawet najlepsi autorzy na FZ dostają czasami niepochlebne opinie.
Dorośnij proszę!
Z trudem przeczytałem 10 stron, twojego opowiadania i zgadzam się z Szuiradem.
Opis sztyletu jest zbyt dokładny, żeby go sobie wyobrazić (można go narysować, detal po detalu – ale trudno z tego złożyć całość w głowie), w dodatku mało interesujący i nie rozbudza wyobraźni.
Poza tym, mam mieszane uczucia co do stylu. Bo z jednej strony, czytało mi się dość lekko... a z drugiej – nic nie rozumiałem. Akcja jest przedstawiana zbyt zawile, nie potrafię tego dokładnie sprecyzować, dla tego posłużę się przykładem:
„Odbiorca tejże jakże wymyślnej wiązanki - wyborowy łucznik, choć znał ludzką mowę od podszewki niczym własny ojczysty język skrzywił się szkaradnie.” – Wybrałem to zdanie, choć nie jest ani gorsze od innych, ani pod żadnym względem wyjątkowe.
„Odbiorca tejże jakże wymyślnej wiązanki - wyborowy łucznik” Czyli po prostu Parafin – Gdybyś nazwał go imieniem, nie groziło chyba, żadne powtórzenie (a nawet jeśli, można to zastąpić dziesiątkami mniej skomplikowanych wyrażeń). Tekst byłby przejrzysty a akcja bardziej dynamiczna (cicho zakładam, że zestawienie: „tejże jakże” to tylko przeoczenie i nie trzeba tłumaczyć dlaczego jest złe).
„choć znał ludzką mowę od podszewki niczym własny ojczysty język” – tu również spokojnie wystarczyłoby: „choć znał ludzką mowę od podszewki” lub „choć znał ludzką mowę niczym ojczysty język” – byłoby prościej, a sens zdania zostaje zachowany.
No i chyba powinien być myślnik lub przecinek przed „skrzywił się szkaradnie”
Spuść troszkę z tonu. Każdy ma prawo do własnej opinii, a jeśli będziesz rzucał się do każdego, kto nie uważa Twoich opowiadań za tak dobre jak Ty sam, czy Twoi koledzy to zadyszki dostaniesz.
[ Dodano: 2005-10-14, 15:51 ]
p.s. Za zdanie:
„Dając tak wysublimowany pokaz muzycznego kunsztu elfi łucznik pokazał, iż jego progresywna degrengolada dotyczy jedynie zasad moralnych”
masz u mnie ogromniastego ROTFLOLa
Aż chce mi się, wystawić ci negatywną opinię nawet bez czytania twoich wypocin. Skoro podchodzisz do pisania w sposób "ja i moja twórczość jest nietykalna, bo ja ją tworzę", to wybacz, ale nie znajdziesz kółka wzajemnej adoracji, tylko bijące po oczach fakty. Dla mnie moim najbliżsi znajomi, to żadni recenzenci. Ani nie potrafią powiedzieć mi, co jest źle, ani nawet jeśli potrafiliby to zrobić, nie robią tego przez grzeczność.
Dołączam swój rotfl do AXH'a.
Cholera, staram się przeczytać wszystkie teksty, jakie są tu zamieszczane, jeśli kogoś od sierpnia pominąłem, to bardzo przepraszam. Staram się też nie czytać opinii innych, przed przeczytaniem tekstu. Akurat w tym przypadku złamałem tą zasadę i chyba dobrze zrobiłem,gdyż jeśli ktoś jest nieomylny, to nie ma sensu go oceniać, a to zwalnia od moralnego obowiązku przeczytania tekstu. Ważne, że podoba się autorowi, będzie je sobie mógł czytać do poduszki.
AXH napisał/a:
p.s. Za zdanie:
„Dając tak wysublimowany pokaz muzycznego kunsztu elfi łucznik pokazał, iż jego progresywna degrengolada dotyczy jedynie zasad moralnych”
masz u mnie ogromniastego ROTFLOLa
Słownictwo zaiste - bardzo bogate, nie znam nikogo, kto potrafiłby zbudować podobne.
Zresztą szkoda czasu...
:570:
_________________ Jeśli otrzymasz coś za darmo - zastanów się
Ile naprawdę przyjdzie Ci za to zapłacić...
"Wykorzystana szansa"
Jedyny plus, jaki mógłbym przyznać "Wykorzystanej szansie", dotyczy jej objętości. Wierzę, że napisanie tej powieści kosztowało Cię bardzo wiele pracy. Jakkolwiek nie uzyskałeś, w moich oczach, zamierzonego efektu. Twój styl jest zbyt zagmatwany, aby przykuć uwagę czytelnika do tekstu. Niektóre sformułowania skutecznie wybijają z rytmu czytania. Jest w nich zdecydowanie za dużo ozdobników. A można było wszystko to przedstawić prościej i krócej.
"harmider i rejwach" jak mi się wydaje to synonimy hałasu i nie powinny być ustawiane w tekście obok siebie. To tak jakbyś napisał, że "panowała wrzawa i zgiełk".
I jeszcze jedno pytanie. Co to znaczy: "homerycznych rozmiarów błysk" albo "kasandryczna cisza"?
Witam!
Zacznę od tego, że wcale nie uważam sie za alfę i omegę. Wiem, że w opowiadaniu jest mnóstwo błędów wszelkiego rodzaju i wcale tego nie kryję. Jednak uwagi na temat, iz jest to temat wyświechtany przyjmuję z uśmiechem, gdyż każde opowiadania z tej strony można pod ta podpiąć. Nie wiem, czy ktoś zwrócił uwagę, iż główna akcja jest przytaczana przez pewnego mentora, który przez nią chce przekazać coś swoim studentom.
Co do zestawiania słów, to mam do tego pełne prawo, i w pełni z niego korzystam. Proza Bruno SzlucaSchulza jak już.Lil też odstrasza wielu swym językiem i słownictwem. Ja zaś uwielbiam czytać jego opowiadania. Kwestia gustu.
Co do recenzjo wystawianych przez moich znajomych to napiszę tylko, iż Jacek Dukaj pochwalił opis sztyletu., a to chyba mówi samo za siebie.
Lilith nie musiałaś się kryć, trzeba było od razu zjechać mą twórczość, skoro nie podobało Ci się to co odpisałem do Szuirada. Zaoszczędziłabyś sobie czasu i wątpliwej przyjemności czytania moich wypocin hehe. Co do moich znajomych to kilku z nich samych pisze, więc są dla mnie wiarygodnym źródłem. Zaś ludzie odwiedzający to forum mogą być różni...
Szczerze dziękuję wszystkim za opinie. Są one dla mnie ważne, dlatego każdą pieczołowicie studiuję. Nie zależy mi na pozytywnych recenzjach, ale subiektywnych. Takich jak Szuirada, który napisał, że jeśli moim celem było ujęcie tematu w taki, a nie inny sposób to się wycofuje z tego co napisał.
Tak, zależało mi na tym, aby opowiadanie miało swój własny styl. Jeśli nie przypadł on Wam do gustu, trudno, nie będę z tego powodu rozpaczał. Postaram się wyeliminować przytyczone przez Was błędy, ale formę zostawię.
Niedługo powinnny się ukazać inne moje teksty, napisane w innym klimacie. Zapraszam do lektury każdego, kto lubi popracować wyobraźnią. Pozostali niech zrobią jak zechcą. W każdym bądź razie czekam na Wasze recenzje. Bez względu na to jakie one będą, każda zostanie przeze mnie przyczytana i dokładnie przeanalizowana, gdyż tylko w ten sposób mogę osiągnąć to do czego dążę.
Pozdrawiam wszystkich owiedzających to forum.
xpinkasx
Co do zestawiania słów, to mam do tego pełne prawo, i w pełni z niego korzystam. Proza Bruno SzlucaSchulza jak już.Lil też odstrasza wielu swym językiem i słownictwem. Kwestia gustu.
Owszem masz do tego prawo i nikt ci go nie broni. ale tekst musi posiadać pewną komunikatywność. Przytoczone przez kogoś wyżej zestawienia, to masło maślane i nic z takiego zestawienia słów nie wynika. No, poza wątpliwej jakości poetyką, która akurat tutaj wydaje mi się zbędna. Po drugie styl Bruno Schulza jest bardzo poetycki, barokowy, w pewien sposób podobny do Anny Brzezińskiej. I jest to celowy, przemyślany zabieg, który w żaden sposób nie odbiera tekstowi komunikatywności.
xpinkasx napisał/a:
Co do moich znajomych to kilku z nich samych pisze, więc są dla mnie wiarygodnym źródłem. Zaś ludzie odwiedzający to forum mogą być różni...
Ale to są jak sam mówisz znajomi, więc nie są obiektywni. Tutaj nikt cię nie zna i będzie mówił to, co naprawdę myśli nie kierując się lubieniem, bądź nie lubieniem ciebie. Moim znajomi też czytają moje opowiadania, ale do ich opinii podchodzę z dużym sceptycyzmem. Poza tym nie wiem czy zauważyłeś, że większość z piszących recenzje osób również pisze.
xpinkasx napisał/a:
Zapraszam do lektury każdego, kto lubi popracować wyobraźnią. Pozostali niech zrobią jak zechcą. W każdym bądź razie czekam na Wasze recenzje.
A ja bym tak ładnie poprosiła żebyś również zaczął recenzować, bo takie apele jak twój od jakiegoś czasu trafią, przynajmniej u mnie, na idealną próżnie zrozumienia i chęci.
Bez względu na to jakie one będą, każda zostanie przeze mnie przyczytana i dokładnie przeanalizowana, gdyż tylko w ten sposób mogę osiągnąć to do czego dążę.
... i każdemu, kto napisze recenzję obiecuję odpowiedzieć:
xpinkasx napisał/a:
Podziwiać to ja mogę siebie, że mi się chce Ci odpisywać. Nie obraź się, ale Twoja recenzja nic mi nie dała.
Bardzo przepraszam, ale przekręciłeś moje słowa! Następnym razem czytaj uważniej. Te cytaty, któłe przytoczyłeś, zostały napisane w odwrotnej kolejności. Pewnie dla Ciebie to nie ma znaczenia, bo jak się podpisałeś jesteś nieżyciowym antyspołeczniakiem. Nie chce mi się wysilać, aby Ci coś więcej odpisać, proszę tylko o jedno. Następnym razem zastanow się zanim napiszesz coś równie mijającego się z prawdą jak to. Dzięki.
Ja również bardzo przepraszam - kolejność niewiele ma tu do rzeczy. Sens obu wypowiedzi pozostaje ten sam.
Jako moderator zwracam Ci również uwagę na ton wypowiedzi - obrażanie innych użytkowników nie doda Ci recenzji. Staramy się w tym miejscu przestrzegać kultury wypowiedzi, jednocześnie każdy ma prawo szczerze wypowiedzieć, co myśli o tekście (póki nie używa obraźliwych określeń).
Ostrzeżeń się tutaj nie daje (ostatnie było rok temu), jednak mogę Cię zapewnić, że za nieprzestrzeganie netykiety spotkają Cię konsekwencje.
Od siebie dodam, że jak na razie obrażasz Avraxisa, a konkretne argumenty Lil zbywasz milczeniem. Cóż, pozostawię bez komentarza.
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
43%
51/117
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-10-18, 18:29
Nikogo nie obrażam, tylko się próbbuję bronić przed farmazonami napisanymi przez niejakiego Avraxisa. To tyle resztę zachowam dla siebie.
[Mod.]
I tak będzie lepiej. Używanie skomplikowanego słownictwa nie jest sposobem na ukrycie inwektyw - bo nadal go obrażasz, sugerując, że pisze głupoty.
Jak rozumiem, masz problemy z percepcją potocznego języka. Napiszę jeszcze raz - każdy użytkownik ma prawo wypowiedzieć własne zdanie tak długo, jak nie obraża innych. Podpowiem - Ty obrażasz.
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
43%
51/117
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-10-19, 18:08
Wiedzę, że się nie rozumiemy. Avraxis napisał: ... i każdemu, kto napisze recenzję obiecuję odpowiedzieć: I to śa brednie, bo ja w żadnym swoim poście nie znalazłem takiego zdania.
Pozdrawiam.
A czy on twierdzi, że coś takiego napisałeś? Jakoś nie widzę, żeby ten fragment został wzięty w cytat (Tobie również sugeruję: cudzysłów, kursywę lub forumową opcję "quote"). Avraxis dość ironicznie zestawił i podsumował Twoje wypowiedzi.
I rzeczywiście - dość zabawnie wygląda Twoja deklaracja uważnego czytania recenzji i wyciągania z nich wniosków, w kontekście skomentowania konkretnej i konstruktywnej krytyki zdaniem "Twoja recenzja nic mi nie dała".
Nawiasem mówiąc, podpisuję się pod wypowiedzią Lil o idealnej próżni - wyjaśnienie znajdziesz w tym temacie.
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
43%
51/117
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-10-19, 19:07
Piszę na ten temat po raz ostatni. Jak dla mnie to Avraxis popisał się nie lada intelektem. Nic tylko zacząc bić brawa.
Ja skończę temat jedną radą. Usiądź sobie wygodnie, weź do ręki kubek kawy i poważnie zastanów się nad tym, co ludzie do Ciebie mówią. Może wtedy subtelne aluzje zaczną do Ciebie docierać.
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim ludziom na poziomie. (Ukłon w stronę Melfki.)
"Wykorzystana szansa"
Ależ tu błędów! To piękne!
Przede wszystkim: nadmiar przecinków (żeby nie być gołosłownym, przykład: "Raz nawet prawie, że doszło do rękoczynów pomiędzy poczciwym...") , przekombinowane, często bezsensowne zdania ("Mimo komfortowych warunków sama dysputa była bardzo głośna, momentami wręcz jazgotliwa." - o co tu chodzi?) i generalnie brakuje Twojemu opowiadaniu polotu (że tak powiem).
Trochę niepewności, co się ciekawego, niespodziewanego zdarzy, czytelnik drży...
"Owego feralnego dnia, czyli dwudziestego czwartego czerwca od samego poranka w wiosce leśnych elfów słychać było harmider i rejwach. Wszyscy stali bardzo wcześnie, niektórzy bardziej gorliwi byli na nogach zanim jeszcze słońce rozpoczęło swą wędrówkę po łuku nieboskłonu."
Aż tu nagle...
"Dzień wcześniej Monarchini wraz ze swym sztabem doradców ustaliła grafik zajęć."
"Jak wszystkim nam doskonale wiadomo podczas nocy świętojańskiej zdarzają się różnego rodzaju cuda, czyli zjawiska nie do końca dające się wytłumaczyć na chłopski rozum." - uwielbiam takie "smaczki" rodem z wypracowania piątoklasisty!
xpinkasx napisał/a:
Co do recenzjo wystawianych przez moich znajomych to napiszę tylko, iż Jacek Dukaj pochwalił opis sztyletu., a to chyba mówi samo za siebie.
Tiaaa... To mówi samo za siebie! Bijemy pokłony!
W sumie opowiadanie dosyć średnie, ale pierwsze koty, jak to mówią, za płoty.
Co by nie mówić: pisz dalej, czytaj to, co napisałeś (zanim wyślesz), miej trochę dystansu do siebie i nie nadymaj się tak, bo pękniesz
:565:
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-10-19, 21:36
Avraxis dzięki za radę, ale z niej nie skorzystam. Po pierwsze nie piję kawy, a po drugie nie jestem, ąz tak inteligentny, żeby zrozumieć Twoje "subtelne" aluzje. Szkoda, bo pewnie są wyskich lotów.
Jamer jeśli czegoś nie jesteś w stanie pojąc nie znaczy, że to jest złe.
Czytam i czytam te Twoje odpowiedzi i nie mogę się powstrzymać...
Niby ma być tylko o opowiadaniach, ale muszę spytać Cię o coś osobistego:
Czytałem w dziale: „O nas”, że skłaniasz się ku weganizmowi.
W pewien sposób Cię podziwiam, skąd u Ciebie takie pokłady miłości?
We mnie nie ma nawet na tyle uczuć, bym potrafił w pełni szanować życie zwierząt, a Ty masz jeszcze tak wiele miłości dla samego siebie... Niesamowite!!!
MSPANC
Ps: Ty na prawdę urodziłeś się w ‘82 roku?
Bo po zachowaniu dałbym Ci najwyżej rok ‘92.
[ Dodano: 2005-10-19, 22:38 ]
Wstyd mi, że wykłócałem się z AVE i AHRIMANEM o założenie Twojego recenzjonu.
Mea culpa chłopaki
_________________ Hakuna-matata!
Poziom: 23 HP
2%
24/1225
MP
100%
585/585
EXP
93%
61/65
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-10-20, 10:25
Do Axh będzie krótko. Gdyby niektóre recenzje nie były jakie są, moje odpowiedzi też byłyby inne. A co do veganizmu, to polecam troszkę nad tym pomyśleć. Napradę warto. Wbrew pozorom to nie jest taki trudne i zupełnie nie zagraża naszemu zdrowiu. Pod warunkiem, że się przestrzega pewnych reguł. Polecam stronę www.empatia.pl. Wiele ciekawcyh artykułów i por ad można tam znaleść. I nie ma co kogś podziwiać tylko samemu spróbować być chociaż vege. Piękna sprawa.
"Dzierganie płaszcza przędzą wołającą bezsilnie w nicość krwawymi łzami, nie jest dla nas!" jak napisała pewna hardcorowa kapela.
Na koniec przepraszam wszystkich tych którzy czują się urażeni moimi wypowiedzami.
Zamieszania? Nie nazwałabym tak tego. Lepsze jest słowo zniesmaczenie.
Wykorzystana szansa
- kłania się interpunkcja, już w motcie opowiadania brakuje przecinków
- "wyborowy elfi strzelec Parafin"- wyborowy, elfi strzelec-Parafin; szczerze mówiąc to zdanie mnie ubawiło. Nie ma to jak skojarzenia z "Wyborową" i z parafiną.
- "jako osoba nie cieszył się "- jako osoba? No pewnie, że osoba, a nie kamień czy królik. wywalić to określenie.
- dlaczego nie określasz w jakiś sposób swoich postaci? Kiedy opowiadasz o przeszłości Parafina ( ) cały czas używasz wyłącznie czasowników rodzaju męskoosobowego, ani razu nie nazywając bohatera. Przecież to świetna okazja, żeby chociaż opisać wygląd tego elfa.
- "Była to główna nagroda w konkursie organizowanym raz na dziesięć."- raz na dziesięć czego? Miesięcy, wiosen, lat? A może dni? Jaki konkurs? Śpiewu, rysunku, a może bekania na czas?
- zabijają mnie twoje imiona
- sorry, bo czegoś nie rozumiem. to w końcu te zawody odbywają się co dziesięć lat? W jaki więc sposób Gryzipiórek mógł wystartować rok temu?
- e to o Gryzipiórku z tym konkursem było? A ja myślałam, że o Parafinie.
- harmider i rejwach to synonimy
- "Wszyscy stali bardzo wcześnie"- chyba wstali
- ". Wszyscy stali bardzo wcześnie, niektórzy bardziej gorliwi byli na nogach zanim jeszcze słońce rozpoczęło swą wędrówkę po łuku nieboskłonu. Dzień wcześniej Monarchini wraz ze swym sztabem doradców ustaliła grafik zajęć."- ostatnie zdanie z tego fragmentu wyskakuje jak Filip z konopi i nie wiadomo po co je podpiąć
[ Dodano: 2005-10-20, 16:07 ]
- zaimki
- względny spokój, relatywna cisza- imo synonimy
- Brokolica, Kalmaria
- przesympatyczna- a skąd to wiadomo?
- źle dzielisz zdania- "Kiedy ta przesympatyczna dziewczyna szła do pstrokatego namiotu uszytego z pałatki, gdzie Parafin i jego ziomkowie urzędowali, na co dzień miała najgorsze przeczucia. "gdzie Parafin i jego ziomkowie urzędowali na codzień, miała najgorsze przeczucia.
- o to oni się konno poruszali? A nie łaska wcześniej o tym powiedzieć?
- po kie licho jest ten opis sztyletu? Czytałeś "Iliadę"? Takie drobiazgowe opisy służą spowolnieniu akcji, a w tym momencie opowiadania, jest to całkowicie zbędne.
- bosze święty, podajesz fakty, o których w ogóle nie wspominasz wcześniej. Nic nie mówiłeś o tym, że jest już noc! Jak czytelnik ma się zorientować w twoich pomysłach i "duszy graniu"? Mam w nosie granie twojej duszy.
Od razu widać, że fascynujesz się tym, o czym piszesz. Ale tylko ty, na to wychodzi. Więcej sceptycyzmu względem siebie, więcej dystansu do tego, co robisz i więcej pokory.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum