"Dwóch Gandalfów"
Pomysł spoko, bardzo ciekawy.
Ale co do wykonania, miałam wrazenie, jakby opowiadanie było pisane w pośpiechu, tak na "odczep sie".
Może poprostu jest za krótkie, albo za malo rozwinięte.
Ale idea podobała mi się, cóż...oryginalne ujęcie powszechnie znanych motywów;)
A mnie, dla odmiany, nie podobało się. Nie widzę nic śmiesznego w Gandalfach włóczących się po knajpach ani w Sarumanach palących skręty- tak samo, jak nie rozumiem realnych ludzi, którzy to robią. Jest to humor podwórkowy, uliczny, dla mnie bezsensowny i nieprzemyślany.
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem to, co chciałeś przekazać- jeśli chciałeś ukazać, że Tolkienowski świat nie pasuje do rzeczywistości, to Ci się nie udało. Obśmiałeś Tolkiena nie pokazująć powodów, dla których to robisz, a samo obśmianie dla obśmiania to nie jest satyra wysokich lotów.
Jestem na nie...
Dwóch Gandalfów
Dziwne (IMO) opowiadanko, z którego niewiele zrozumiałem. Sens przesłania zawarty w tekście pozostał dla mnie tajemnicą. Ale nie martw się moją oceną, ja preferuję historie przedstawione bardziej "łopatologicznie", a to co napisałem nie ma na celu krytyki "Dwóch Gandalfów".
Aby coś więcej powiedzieć o Twoim stylu oraz jakości pomysłów wstrzymam się do następnego utworu. Mam nadzieję, że bedzie on dłuższy i bardziej przystępny.
Pozdrawiam.
BMW
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-12-27, 16:28
Dwóch Gandalfów
Jak dla mnie nic specjalnego. Jedno z tych opowiadań, które czyta się bez bólu, ale i szybko się o nich zapomina. Po prostu nic nowatorskiego, nic zaskakującego w tym nie ma. Nie jest to dla mnie żadna profanacja, bo serię o Władcy Pierścieni uważam jedynie za "niezłą", ale i tak jestem raczej na nie. Po prostu trochę to było nudne.
Natomiast do ortografii, interpunkcji nie przyczepiam się - choć czytałam tylko raz, więc moja ocena nie jest w pelni obiektywna. Jako probka stylu - raczej w porządku.
pozdrawiam i liczę na coś bardziej twórczego.
Poziom: 19 HP
1%
7/798
MP
100%
381/381
EXP
14%
7/49
savikol [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-27, 16:30
Dwóch Gandalfów
Żart w opowiadaniu wyszukany i wysublimowany. Tak bardzo, aż mnie nie śmieszy. Chyba zwyczajnie nie rozumiem Twojego poczucia humoru, co oczywiście nie jest zarzutem. Opowiadanie, jak na absurdalną humoreskę, ujdzie w toku. Plus należy się na dopieszczenie tekstu. Nie zauważyłem żadnych błędów czy literówek. Mimo surrealistycznego dowcipu napisane jasno i zrozumiale.
Masz tu namiary na, niedawno rozpoczęty, konkurs tolkienowski na opowiadanie:
http://www.z-krypt.pl/ind...id=35&Itemid=40
Wyślij, może tam Cię docenią.
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Dwóch Gandalfów
A mnie się podobało Krótkie (aż za bardzo ) i bardzo zabawne opowiadanie. Wyśmiewanie Tolkiena? Nie, chyba nie o to tu chodziło. Bardzo fajne, czekam na coś dłuższego i może osadzonego w stworzonym przez Ciebie świecie.
pozdrawiam
hidden_g0at
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Wiek: 58 Dołączył: 13 Gru 2005 Posty: 267 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-12-28, 14:01
Cudnie, tyle recenzji... nie wypada w zasadzie dłużej czekać z odpowiedzią, ale mam nadzieję że wybaczycie mi jeszcze małą zwłokę, do jutra.
Pozdrowienia
Jotha
Poziom: 15 HP
1%
4/488
MP
100%
233/233
EXP
28%
10/35
aaricia [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-28, 19:26
Dwóch Gandalfów
'...zjadłszy dobre śniadanie zmierza do lekkiej i lubianej pracy..." - uciekł Ci jeden przecinek, mianowicie przed 'zmierza'; poza tym całe to ogromne, wstępne zdanie podzieliłabym na Twoim miejscu na krótsze;
'„Yyy...” - powiedział Frodo stając w tychże drzwiach' - przed 'stając';
=> dialogów nie zaczynamy od cudzysłowiu - tym znakiem oznacza się myśli bohaterów;
'kiedy się do niej zabierał, bo jak powiedziała tuzin bachorów wystarczy' - 'kiedy się do niej zabierał, bo - jak powiedziała - tuzin bachorów wystarczy';
=> wielokropek to trzy kropki, nie dwie, nie pięć (gdzieś już to kiedyś pisałam zresztą);
'„Ha ha”' - przecinek przed drugim 'ha' + wykrzyknik;
'hobbitość' - jak dla mnie ten rzeczownik jest kompletnie nietrafiony słowotwórczo;
'„Szefie, gdzie wywalamy to barachło” – wrzasnął' - skoro wrzasnął, to chyba z jakimś znakiem wykrzyknienia i zapytania, skoro jest to jednocześnie pytanie;
'ekologicznie wyjść sobie za norkę' - jak to jest... wyjść sobie gdziekolwiek ekologicznie?;
'Po czym z tego co zostało po tym co zniknęło wychylił się' - 'Po czym z tego, co zostało po tym, co zniknęło, wychylił się';
'i tak wrzeszcząc trzasnął palcami i zniknął...' - przecinek przed 'trzasnął'.
To nie jest opowiadanie, to nie jest nawet short. I nie moje poczucie humoru, ale to już kwestia gustu. Zapraszam do "Elementarza pisarza", a konkretniej do działu o interpunkcji w dialogu. Mam małe wrażenie, że tekst wysłałeś bardzo szybko po napisaniu go, co widać w stylu wykonania właśnie wypowiedzi bohaterów. Odpowiednie wskazówki znajdziesz w podanym przeze mnie wątku.
Cóż więcej? Błąd, który ja sama popełniałam z początku nagminnie, a który wytknęła mi wreszcie Melfka, to wielokropki. Nadużywasz ich, są kompletnie zbędne. Poza tym są charakterystyczne dla początkujących autorów, którzy chcą nadać dzięki temu więcej tajemniczości, niedopowiedzeń swojemu tekstowi. A u Ciebie jest to zbędne tym bardziej, bo jest to przecież humoreska. Gdzie tutaj miejsce na tajemniczość? Raczej nie jesteś początkującym twórcą, o czym świadczy wiek, choć mimo wszystko mam takie wrażenie. Szczególnie po Twoim poście w 'Arenie szczęścia'.
Drugi błąd - wulgaryzmy, które pojawiają się pod sam koniec utworu. Rażą, bo są naprawdę nie na miejscu i użyte 'nagle', bo tekst nie był stylizowany na taką mowę (vide opowiadanie Julii Wal się na ryj). Zbędne i niesmaczne.
Tyle. Jak na debiut - słabo. I za mało, choc jak na taki tekst, to nieźle się rozpędziłam. Pisz, pisz, pracuj, czytaj, szlifuj. I wysyłaj co ambitniejsze twory.
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-28, 23:04
"Dwóch gandalfów"
Moja recenzja będzie krótka. Powód jest prosty - niezrozumiałem Twego poczucia humoru. Nie podoba mi się naśmiewanie z danej osoby, tekstu, wolę humor w którym wytyka się cechy, osobowość, przyzywczajenia etc. Czekam na Twoje drugie opowiadanie, wtedy napiszę coś więcej chyba, że znowu będzie to podobny tekst, zobaczymy.
Wiek: 58 Dołączył: 13 Gru 2005 Posty: 267 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-12-29, 13:48
Bardzo dziękuję wszystkim za przeczytanie mojego opowiadanka. No i teraz kilka wyjaśnień.
Piszę dla przyjemności, dlatego że mam pomysł, i piszę „ze słuchu”. Dlatego nie zastanawiam się, czy tekst powinien być krótszy czy dłuższy... jest jaki jest.
Oczywiście potem staram się go wygładzić, ale zasadniczo już się nie zmienia, ot, jedno słowo ujęte, tam inne dodane czy zmienione... interpunkcja to moja bardzo słaba strona, bo nie mam do niej chyba „ucha”, a ortografię znam z widoku (te setki przeczytanych książek) natomiast zupełnie nie znam formułek.
W dodatku jestem leniwy... a że już raczej kariery pisarskiej nie zrobię, to i motywacji do pracy nad sobą też nie mam za dużej...
Pewnie również na moim stylu odbija się kilkadziesiąt już lat pracy w biurze projektowym, i pisania technicznych tekstów. Zawsze się starałem żeby były zrozumiałe dla laików i brzmiały po polsku, ale to jednak wpaja pewną lakoniczność wypowiedzi.
A teraz już indywidualnie:
Szuirad.
Mniejsza luka pokoleniowa i już łatwiej o zrozumienie.
Cudzysłowy da się wykasować, oczywiście. A jeśli chodzi o powtórzenia? Jeśli zamieszczę jeszcze jakiś tekst i będziesz go recenzował, to, jeśli nie będzie to wymagało za dużego wysiłku, wskaż proszę miejsca, które Ci nasuwają wątpliwości. Bo ja czytając własny tekst widzę oczywiście to, co chciałem napisać, a nie to, co napisałem! I dzięki.
Rudy Lisz
Zawsze piszę w pośpiechu, żeby skończyć, zanim mnie wena nie opuści albo inne zajęcia mnie nie „wetną”. I bardzo trudno mi wrócić do porzuconego na dłużej niż dzień czy dwa tekstu. Ale ten miał być akurat taki.
Awraxis (i przy okazji xpinkasx...)
Jedyną osobą, z której się podśmiewałem tym opowiadaniem, jest pewien starszy facet, który w naszej pokręconej rzeczywistości czasem tęskni za, nieco naiwnym, czarno-białym światem hobbitów.
Tolkien to dla mnie jeden z kanonów literatury, w dodatku bardzo go lubię, i nie mogę odżałować, że jeden z moich siostrzeńców zakosił mi „Władcę Pierścieni” w tym wydaniu, w którym go poznałem. Mam inne, w sztywnych okładkach, ale tam tłumacz zmienił mi Obieżyświata na jakiegoś Łazika.. pfuj
BMW
Cała moja „tfurczość” jedno ma przesłanie – „Świat jest piękny... nawet jeśli przeważnie jest taki paskudny”
Julietta...
Twórczego? Hmm, ciężko będzie... bo Ty wymagająca jesteś. Ale dzięki za zachętę.
Savikol
Wyszukany i wysublimowany? Czy Ty mnie aby nie obrażasz? Ja jestem prosty chłopak z Pragi...
Dzięki za namiar na stronkę z konkursem, może skorzystam.
Hidden_g0at
W stworzonym przez mnie świecie? Ja jestem pokolenie sprzed ery RPG...
A na dłuższe teksty szanse są niewielkie, czasu na pisanie "jednym cięgiem" zawsze za mało, a kiedy wracam do „utworu” po pewnym czasie, to zwykle to, co już napisałem tak mi się nie podoba, że biorę się za przerabianie od podstaw...
Nie mówiąc o tym, ze zupełnie mi nie leżą opisy...
No i Aaricia...
dalej jesteś BOSKA! No, prawie boska.
Ale bardzo łagodnie mnie potraktowałaś. Wiek świadczy tylko o tym, że urodziłem się daaawno... a pod pewnymi względami faktycznie jestem początkującym twórcą. I zapewne już takim pozostanę
I większość Twoich uwag przyjmuję z położonymi po sobie uszami. Bo tak naprawdę to z lenistwa mi się nie chciało nauczyć porządnie, jak stawiać te przecinki...
I miało być „hobbitowość”. I z tymi wielokropkami też na pewno masz rację.
Ale on powiedział „ekologicznie wyjść sobie za norkę...”, sam słyszałem.
No i przeklinał.
Wulgaryzmy użyte są świadomie (chociaż ja sam rzadko ich używam). Świadomie też nie są wykropkowane. I trudno, żeby pojawiły się wcześniej, bo miały być właśnie pewnym dysonansem na koniec tego opowiadania. No i są okoliczności wyjaśniające ich pojawienie się... ostatecznie Frodo stwierdza, ze zniknęła mu norka...
A jeśli to nie jest opowiadanie i nie jest short, to co to jest? Ja się na tym nie znam, ja piszę, a nie klasyfikuję, więc sam nie zgadnę...
A takie mniej ambitne, jak to, to mogę przysyłać?
No i dziękuje za wnikliwą recenzję.
Pozdrowienia dla wszystkich
Jotha
Poziom: 15 HP
1%
4/488
MP
100%
233/233
EXP
28%
10/35
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-29, 14:42
Jotha dzięki za wyjaśnienia. To dobrze, że nie chciałeś nasmiewać się z Tolkiena. Spróbuję jeszcze raz przeczytać opowiadania, może wzbogacony w informację, których dostarczyłeś inaczej je ocenię? zobaczymy
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-12-29, 17:40
Miałam na myśli "twórczego" jedynie w tym kontekście, że byłby to jakiś stworzony przez Ciebie świat, a nie akcja osadzona w rzeczywistości innego pisarza Nie miałam bynajmniej na myśli tego, że opowiadanie musi być z błyskotliwe, z przesłaniem itp.
- zbyteczna ilość wielokropków
- interpunkcja
- powtórki
Hmm, nie podobało mi się. Temat bardzo wdzięczny ale po macoszemu potraktowany. Poproszę o coś większego, wówczas recenzja będzie dłuższa.
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
xpinkasx [Usunięty]
Wysłany: 2006-01-04, 14:24
Witam.
"Lekka, łatwa robota" - według mnie lepsze niz wcześniejszy tekst. Tyle, że nei bardzo rozumiem zakończenia. Będzie ciąg dalszy? Może się mylę, ale twój bohater przypomina mi Jakuba Wędrowycza - Filipiuka. Nie jest to zarzut, bo lubię bimbrownika . Tekst wydaje się być wolny od błędów, aczkolwiek moglem coś przeoczyć. jak sam tytuł mówi, lektura była lekka i latwa.
Opowiadaniu brakuje jednego, chyba najważniejszego elementu- długowieczności. Ot, na jeden raz, przeczytać i zapomnieć.
Nie wiem, może takie było Twoje założenie. W każdym bądź razie ja czekam na dłuższy, bardziej wciągajćy tekst.
Pozdrawiam.
Lepsze niż poprzednie opowiadanie. Wydaje mi się, że bardziej przemyślane i dopracowane. Podobało mi się Twoje podejście do tematu opowiadania. No, ale czemu znowu tak króciutko?
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Krótkie, lekkie, przyjemne i dobrze napisane i nic ponad to. Masz talent, tylko szkoda, że ograniczasz się do tak krótkiech form. Czekam na coś dłuższego
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Wcale nie uważam, że jest za krótkie. W sam raz. Podobało mi się połączenie kołchoźniczej siermiężności ( zbrakło tylko wysokoprocentowego napoju - ale może w tamtych realiach wciąż obowiązywała 13 )z ogólnym przesłaniem. Końcówka też OK. Takie małe niedomówienie - jak w skeczu "Ucz się Jasiu" starego kabaretu Dudek. A przyznaję, że właśnie bohater skojarzył mi się nieodparcie z tą rolą. Jakbym widział J. Kobuszewskiego w czapce uszatce wsiadającego na traktor.
Gdzieniekdzie małe powtórki ( gdzieś w jednej linijce było dwa razy akurat. Ale generalnie tekst lepszy od Gandalfów.
To prawda, dużo lepsze od Gandalfów, jednak od błędów się nie uchroniło.
Przede wszystkim- interpunkcja. Przecinków brakuje w wielu miejscach:
Nad łąkami przed domem w słabiutkim, szarym świetle poranka
poczuł jak zimno
iść na parking w lakierkach wyasfaltowaną alejką
Bo czy w Mieście mógłby ot tak podejść
szybka lekka robota
Idąc do maszyny zdjął najpierw z ramienia
No jasne że nietypowa
grunt że Rachuba zatwierdziła
Zresztą tak była opisana
czuł się z tym lepiej niż w tradycyjnym kolorze
Ostrza błyskały oleiście goniąc się w szalonym tańcu.
chwilę gmerał przy sprzęcie regulując głośność
po zwyczajnym nocnym
Najbardziej interpunkcja kuleje w tym zdaniu:
Zresztą tak była opisana w katalogu.- “Kombajn specjalistyczny , kolor żółty.
Znalazłem też inne błędy:
W maszynie nie będą mu potrzebne.- haki wbite w ścianę?
Była, tak jak cała maszyna, z wyjątkiem elementów roboczych oczywiście, żółta.- Uh, bardzo niezgrabnie... "Była żółta, tak, jak cała maszyna..." No i brakujący przecinek
Wyjeżdżając na Zewnątrz zgasił reflektory- czemu "Zewnątrz"?
Jak już zostało powiedziane- jest lepiej. Opowiadanie nie zrobiło na mnie zbyt dużego wrażenia, ale nie odrzuciło- a jestem takim czytelnikiem, że to duże osiągnięcie.
Fajnie się czytało, ten "wioskowy", "prostacki" klimat jest dobrze oddany i dobrze stylizujesz język. Ogólnie- fajnie, choć nie zachwyca.
Lekka, łatwa robota.
Ciekawa wizja pracy, jaką musi wykonać śmierć. Dobrze (jak dla niej), że to już w miarę współczesne czasy, bo w średniowieczu byłoby pewnie nieco ciężęj. Ale mechanizacja wkracza w nasze życie (choć może to akurat w tym przypadku niezbyt pokrzepiające) i tego się juz nie zmieni.
Poprawnie napisany teskt. Bez wyraźnych usterek. I wcale nie uważam, że krótko. Oczywiście można byłoby mnożyć zdarzenia i ciągnąć historię, ale czy taki zabieg pomógłby tekstowi? Sam już teraz nie wiem.
Napiszesz coś dłuższego, a wtedy się przekonamy.
Pozdrawiam.
BMW
Lekka, łatwa robota
To opowiadanie typu „short”. Czyli taka najkrótsza forma literacka. I jako „short” jest bardzo dobre. Posiada wszystko co potrzeba – jasną i klarowną formę i treść, a co najważniejsze – zaskakujący finał i koniec.
Kiedyś dużo shortów drukowano w Fantastyce, Twoja praca, moim zdaniem spokojnie mogłaby się zakwalifikować. Mi się podoba.
Wiek: 58 Dołączył: 13 Gru 2005 Posty: 267 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-01-09, 14:12
Dzięki wszystkim, za przychylność przede wszystkim. Co znaczy że jak na opowiadanie napisane w ostatniej chwili (żeby na konkurs zdążyć) rzeczywiście mi wyszło.
Acha, Avraxis - bo to było jedyne prawdziwe Zewnątrz!
W sumie to ujdzie. Groteskowy, humorystyczny obraz śmierci bardzo kojarzy się z Prachettem i jego dyskiem. Zresztą tam Śmierć zainwestowała w kombajn właśnie, o ile mnie pamięć nie myli . Powiedz mi, jak to było. Poza tym styl masz średni, wymagający nieco pracy.
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
Wiek: 58 Dołączył: 13 Gru 2005 Posty: 267 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-01-10, 15:49
U Pratchetta wszystko mozliwe... jakoś ostatnio mi sie z nim kontakt urwał, ale jego poczucie humoru jest wspaniałe. Mnie zainspirowaly warunki konkursu, tam był zapis o nietypowym narzędziu Śmierci, i stąd proste skojarzenie kosa-kombajn.
"Dwóch Gandalfów" - to wg mnie o jedno opowiadanie w dziale Humoreska za dużo. Ja rozumiem, gdyby to było w fantastyce, napisałbym Ci tylko, że styl masz kiepski, że są powtórzenia, że nie podobało mi się. A tak, do tego wszystkiego musze jeszcze zapytać - gdzie tu poczucie humoru? Może też zniknęło jak Saruman pstryknął palcami? Hm?
Regis
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum