www.forum.fantazyzone.pl
Forum dyskusyjne portalu literackiego fantazyzone.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Opinie na temat prac Szuirada
Autor Wiadomość
CrowWoman 
Hobbit


Dołączyła: 25 Sie 2004
Posty: 181
Skąd: Z Lasu
Wysłany: 2006-05-23, 20:35   Coś się kończy, coś się zaczyna

"Przez ostatnie miesiące zza zakurzonych szyb wyzierała pustka opuszczonego pomieszczenia"

Coś Ci tu chyba masło maślane wyszło.

"Parę minut później telefon zamilkł. Ala rozłączyła się i jakakolwiek próba nawiązania ponownego kontaktu napotykała na bezduszny głos, informujący, że abonent jest nieosiągalny."

Znaczy się komórka mu parę minut kwiczała, a on nic? Szczególnie po tych rewelacjach które usłyszał od staruszka? Czegoś tu nie rozumiem.

" Ranek powitał Krzysztofa bólem głowy, gardła i wysoką gorączką. Z trudem przełknął ślinę i z oporami usiadł na łóżku."

Ranek usiadł? Bo tak wynika z tekstu.

"Przypadkiem w rozmowie telefonicznej z sekretarką z Dziekanatu dowiedział się, że Ala nagle wzięła urlop dziekański i wczoraj wyjechała do Holandii. Trybiki w umyśle Krzysztofa zaskoczyły. W zasadzie nie musiał już pytać czy opiekunem grupy był adiunkt profesora Kołkowskiego."

W umyśle Krzysztofa trybiki moze i zaskoczyły, ale ja dalej nic nie kumam. Przydałoby sie podkręcić jasność tego fragmentu ;)

A ogółnie to musze swierdzić ze mi się podobało:)
_________________
http://upiorw.blox.pl - Ratunku! Zapoczątkowalam fanfica!
 
     
Poziom: 12 HP   0%   0/319
   MP   100%   152/152
   EXP   51%   14/27
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2006-05-23, 22:57   

Coś się kończy, coś się zaczyna.
Przeczytałem z niekłamaną przyjemnością. Udało Ci się stworzyć w tym opowiadaniu, przy współudziale w pełni profesjonalego stylu, ciepły klimat, który urzeka coraz bardziej z akapitu na akapit. Powoli rozgrywająca się akcja jest tu atutem nie do przecenienia. Twoja historia zaciska krąg dookoła czytelnika, nie pozwalając przekroczyć jego granic (odłożyć lekturę na później) dopóki nie dotrze się do finału. Niewątpliwy wpływ na takie moje spostrzeżenie ma fakt, że "Coś sie kończy..." przypomniało mi książkę czytaną przed wielu, wielu laty, czyli "Baśnie" Andersena. Moźe element zimy to sprawił.
Pomimo że już trochę takich tesktów obyczajowych było na FZ, Twój zaliczam do ścisłej czołówki. Gratuluję.
Choć może dla lepszej przejrzystości tekstu należaloby nazwać bohaterów Adamem i Ewą. :lol:
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-05-24, 18:03   

Dzięki za recenzje. Miło dowiedzieć się, że opowiadanie przypadło do gustu i podobało się. Pom recenzjach Savikola i Hiddena zacząłem żałować, że nie dałem jako motto cytatu z ks. Rodzaju, ale uspokoiła mnie wypowiedź CrowWomen a przede wszystkim BMW:
BMW napisał/a:
Choć może dla lepszej przejrzystości tekstu należaloby nazwać bohaterów Adamem i Ewą

Myślę, że większej przejrzystości już nie trzeba. Jak widzę tekst jest zrozumiały i przy odrobinie skupienia skojarzenia powinny stać się jasne.

CrowWoman napisał/a:
"Parę minut później telefon zamilkł. Ala rozłączyła się i jakakolwiek próba nawiązania ponownego kontaktu napotykała na bezduszny głos, informujący, że abonent jest nieosiągalny."

Znaczy się komórka mu parę minut kwiczała, a on nic? Szczególnie po tych rewelacjach które usłyszał od staruszka? Czegoś tu nie rozumiem.


Nie rozumiem do końca tej uwagi ( zpozostałymi jestem skłonny się zgodzić). z tekstu wynika, że Ala wyłączyła się po paru minutach, przez które rozmawiali. Pote,m się wyłączyła i koniec. Uznała sprawę za wyjaśnioną. Krzysztof przyjął jej słowa do wiadomościi, pewnie rozmawiali, ale on chciał rozmowę przedłużyć. Weź pod uwagę, że dalsza treść opowiadania wskazuje, że Krzysztof doskonale wiedział, że dziewczyna go rzuciła.

Jeszcze raz dzięki za przeczytanie
_________________
"W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
CrowWoman 
Hobbit


Dołączyła: 25 Sie 2004
Posty: 181
Skąd: Z Lasu
Wysłany: 2006-05-24, 21:08   

Szuirad napisał/a:


CrowWoman napisał/a:
"Parę minut później telefon zamilkł. Ala rozłączyła się i jakakolwiek próba nawiązania ponownego kontaktu napotykała na bezduszny głos, informujący, że abonent jest nieosiągalny."

Znaczy się komórka mu parę minut kwiczała, a on nic? Szczególnie po tych rewelacjach które usłyszał od staruszka? Czegoś tu nie rozumiem.


Nie rozumiem do końca tej uwagi ( zpozostałymi jestem skłonny się zgodzić). z tekstu wynika, że Ala wyłączyła się po paru minutach, przez które rozmawiali. Pote,m się wyłączyła i koniec. Uznała sprawę za wyjaśnioną.


Dowcip, drogi Szuiradzie, polega na tym że właśnie nie wynika.
_________________
http://upiorw.blox.pl - Ratunku! Zapoczątkowalam fanfica!
Ostatnio zmieniony przez CrowWoman 2006-05-24, 21:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Poziom: 12 HP   0%   0/319
   MP   100%   152/152
   EXP   51%   14/27
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-05-24, 21:17   

CrowWoman napisał/a:
Dowcip, drogi Szuiradzie, polega na tym że właśnie nie wynika.

Jak widać można to wyjaśnić tylko podstawowym błędempolegającym na tym, że autor wie i nie do końca wyjaśnił to czytelnikowi :D
Dzięki za recenzję
_________________
"W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
Cynamon 
Valar
Wujek Pepin


Wiek: 25
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 507
Skąd: Gliwice/Gościęcin
Wysłany: 2006-05-24, 21:30   

Coś się kończy...

Na początek powiem kilka słów o technicznych aspektach tego utworu. Styl bez zarzutu. Czuć profesjonalizm w piórze/klawiaturze, ale jest kilka uchybień:

"choć wciąż lśniącą wysokim połyskiem szafę" - wysoki połysk, pierszę słyszę, czy to jest poprawne?


"poczym" - cztery razy powtórzył się ten błąd. Po czym

"Z trudem przełknął ślinę i z oporami usiadł na łóżku" - lepiej by było chyba "z oporem", bo to jakieś dziwne mi się wydaję. Nie wiem, mogę się mylić.

"Kiedy wracał z treningu do dom" - do domu, choć niektórzy tak mówią nawet ;)


Podobało mi się. Bardzo dobra końcówka, choć dopiero po kilku minutach zaskoczyłem o co chodzi z żebrem. Wygodniej by było jakby bohaterowie nazywali się po prostu Adam i Ewa. Wadą opowiadania, jeśli mogę to tak nazwać, są opisy. Wystraszyłem? Nie o to mi chodzi. Opisy bardzo ładnie ukazują miejsca i postacie, ale jest ich po prostu za dużo. "Zamulały" mi umysł i działały w tekście jak zaciągnięty hamulec ręczny, powodując tym samy obniżenie wygody czytania i stratę dynamiki historii. Lubię takie testy, "Mistrz i Małgorzata" jest dla mnie wzorem opowieści magicznej, ale tam treść "sama się czytała".

Myślę, że chciałeś stworzyć świetny utwór, ale przesadziłeś nieco (bo wcale nie dużo) z niedopowiedzeniami oraz "gęstością" treści. Opowiadanie nie zalatuję mi Kafką czy Witkacym, także intelektualny labirynt, co prawda nieskomlikowny, ale zawsze, nie jest tu potrzebny. Czytelnik w tego typu utworach bardzej się cieszy jeśli płynnie domyśla się wszystkiego. Takie są moje spostrzeżenia.

Niemniej jednak, opowiadanie dobre i ze szczerą chęcią nominuję :)
_________________
"Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
 
 
     
Poziom: 20 HP   2%   17/893
   MP   100%   426/426
   EXP   78%   41/52
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2006-05-24, 22:20   

"Wysoki połysk" jest wyrażeniem potocznym, ale według mnie jak najbardziej na miejscu. Nigdy, Cynamonie, nie słyszałeś podobnego określenia?
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
CrowWoman 
Hobbit


Dołączyła: 25 Sie 2004
Posty: 181
Skąd: Z Lasu
Wysłany: 2006-05-24, 23:25   

Cynamon napisał/a:
Coś się kończy...

Na początek powiem kilka słów o technicznych aspektach tego utworu. Styl bez zarzutu. Czuć profesjonalizm w piórze/klawiaturze, ale jest kilka uchybień:

"choć wciąż lśniącą wysokim połyskiem szafę" - wysoki połysk, pierszę słyszę, czy to jest poprawne?



Cynamonie, tyś młodzian wiośniany i nie pamiętasz jak ostatnim krzykiem mody były meble na wysoki połysk właśnie... Ale tak kiedyś było...
_________________
http://upiorw.blox.pl - Ratunku! Zapoczątkowalam fanfica!
 
     
Poziom: 12 HP   0%   0/319
   MP   100%   152/152
   EXP   51%   14/27
julia_31415 
Majar
Nikt Szczególnie Istotny


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Paź 2004
Posty: 424
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-05-25, 20:49   

Coś się kończy…

Stylu się nie czepiam, czytało się calkiem płynnie, fabuła z początku zapowiadała się rewelacyjnie. Z czasem miałam jednak wrażenie że czytam coś na kształt ładnej, ale trywialnej historii miłosnej. I mam też wrażenie, że nie wszystko zrozumiałam. Może jak przeczytam jeszcze raz...
 
     
Poziom: 19 HP   1%   7/798
   MP   100%   381/381
   EXP   14%   7/49
savikol
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-26, 06:35   

Cytat:
(...) tekst jest zrozumiały i przy odrobinie skupienia skojarzenia powinny stać się jasne.


No i masz rację. Teraz mi wstyd, że nie czytałęm uważnie i nie zrozumiałem tekstu, a do tego jeszcze czepiłem sie niejasności. Przejrzałem opowiadanie jeszcze raz, rzeczywiście, wskazówki podane są jak na tacy. Narobiem sobie obciachu. A opowiadanie znacznie zyskuje, czytane z uwagą.
 
     
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-05-26, 09:16   

Dzięki Julio i Savikolu za kolejne recenzje i krytykę.
Savikolu dzięki, że mimo wszystko jednak sięgnąłeś ponownie do tekstu. Mnie osobiście nie zawsze się to zdarza, przyznaję bez bicia :)

pozdrawiam
julia_31415 napisał/a:
Może jak przeczytam jeszcze raz...
jak widać czasem daje to rezultaty :wink:
Jeszcze raz dzięki
_________________
"W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
sisterofdarknes 
Morghot


Wiek: 23
Dołączyła: 16 Gru 2005
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-26, 11:02   

Coś się kończy
Bardzo dobre opowiadanie, które czyta się lekko. Zarówno fabuła jak i opisy tworza wspaniały klimat. Na końcu fajny ten motyw z żebrem, rozjasnia wszelkie niejasności.
Jednak ja sie czepne jednego, a mianowicie opisu sytuacji wypadku. Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić, że dziewczyna lezała pod samochodem, ale nie została potrącona. To co? żnaczy, że upadła i nagle najechał na nia samochód, a właściwie na jej rekę? Jak dla mnie to mało wiarygodne. I na tym kończy się lista niejasności :)
_________________
One sa wsrod nas
 
 
     
Poziom: 12 HP   0%   0/319
   MP   100%   152/152
   EXP   11%   3/27
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-05-26, 12:54   

Dzięki Sisters za recenzję. Miło, że się podobało.
Co do Twojej uwagi. Sytuacja pod filharmonią to jeden wielki kocioł, Krzysztof nie widział jak doszło do zdarzenia, być może nikt nie widział poza kierowcą corsy ( notabene można się czepić, że nic nie napisałem o policji :) ). Widząc dziewczynę pod samochodem pierwsze skojarzenia to potrącenie - i tak miało być dla podniesienia "dramaturgii" ;) . Patrz jednak co masz w końcówce, kiedy Baśka już się ocknęła, kiedy lekarze ją opatrzyli to możesz przeczytać
"Dziewczyna nie został potrącona. Poślizgnęła się i upadła na jezdnię, uderzając głową o bruk. Szczęście tkwiło również w tym, że samochód, lekki opel corsa, tylko delikatnie najechał na lewą rękę"
W rzeczywistości to ona upadła. chciała przebiec przed samochodem, ale się poślizgnęła. Kierowca nie chcąc w nią wjechać skręca w betonowe słupki ( patrz opis przed filharmonią) i wali w nie wyrywając je z "korzeniami". Jednak całkowicie nie udało mu się ominąć dziewczyny i najechał na jej rękę.
Całego tego wątku nie myślałem opisywać w detalikach, Być może faktycznie nie jest to do końca opisane w szczegółach, ale coś Czytelnikowi trzeba zostawić :)

Jeszcze raz dzięki za przeczytanie
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
marekscieszek 
Ajar


Wiek: 36
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 938
Skąd: Nowogródek Pomorski
Wysłany: 2006-05-31, 16:25   

"Coś się kończy..."

Opowiadanie napisane świetnym językiem, ale fabuła nie wciągnęła mnie. Właściwie nic wielkiego się tam nie działo. Jeden wypadek, odrzucony mężczyzna, zauroczenie od pierwszego wejrzenia... Gdyby nie styl, miało by się wrażenie, że to "M jak Miłość" odc. 10001.
 
     
Poziom: 27 HP   4%   71/1795
   MP   100%   857/857
   EXP   25%   21/83
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-05-31, 17:56   

Dzięki Marku... za czas poświęcony na przeczytanie.
Dzięki za pochwałę co do stylu. Mam jednak wrażenie, że czytałeś pobieżnie i nie "wyłapałeś" wszystkiego w tym tekście. Nie jest to tekst tylko o odrzucomy facecie. Wcześniejsze recenzje pozwalają mi uznać, że to co kryje się pod tekstem jest uchwycenia i nie zawoalowałem wszystkiego zbyt głęboko.
Oczywiście nie zmienia to postaci rzeczy, że opowiadanie musi od razu przypaść Ci do gustu.
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
marekscieszek 
Ajar


Wiek: 36
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 938
Skąd: Nowogródek Pomorski
Wysłany: 2006-06-03, 09:41   

Styl rzeczywiście zasługuje na pochwałę. To, że nie porwała mnie treść o niczym nie świadczy, bo kimże ja jestem? Prochem marnym. Venitas venitatum et omnia venitas. Ale co do czasu, który... poświęciłem na przeczytanie, nie był on czasem straconym. Wręcz przeciwnie. Zapoznawanie się ze stylem innych, zwłaszcza tak dopieszczonym, uświadamia mi, jak wiele mi jeszcze w tym względzie brakuje.

Pozdrawiam również
 
     
Poziom: 27 HP   4%   71/1795
   MP   100%   857/857
   EXP   25%   21/83
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-06-04, 17:29   

Coś się kończy, coś się zaczyna

„firanki, które już dawno zapomniały (kogo?co?) swój pierwotny kolor zamiast swego pierwotnego koloru”

Bardzo dobre opowiadanie. Płynna akcja, ciekawe postacie, ładne opisy, no i sama "intryga" mi się podobała. Szczególnie, że lubię operę i z łatwością przeniosłam akcję Twojego opowiadania w miejsce mi znane. Bardzo ładnie i jest nominacja.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-06-05, 08:55   

Dzięki Marku

Dzięki Lilith... Co do firanek masz rację. Nie wyłapałem tego przy korekcie. Zgadzam się w zupełności . Dzięki tez za nominację

No i generalnie Dziękuję jeszcze raz wszystkim
Pozdrawiam
_________________
"W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1051
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2006-10-22, 14:13   

Mgła
Gratulacje, Sziuradzie. Napisałeś, według mnie, naprawdę profesjonalny kawałek tekstu. Wydaje mi się on doskonale wyważony pod względem konstrukcyjnym. Już od samego początku, kiedy oprowadzasz czytelnika po Marzęcinie, nie szczędząc opisów, historia nabiera osobliwego klimatu. Porównalbym go to tego, jaki uzyskali niegdyś bracia Strugaccy, chociażby w "Koniec akcji Arka". A potem doszło skojarzenie z "Karate po polsku", z tą całą swoją atmosferą pozornie spokojnej wsi. Oczywiście oba przykłady traktuj jako pochwałę. Choć mniej więcej w połowie tekstu, przez krótką chwilę pomyślałem, że przydałoby mu się więcej dynamizmu, to jednak ostatecznie doszedłem do wniosku, że taki "przeskok" zmąciłby ten dystyngowany spokój, którym charakteryzuje sie "Mgła".
Naturalnie brzmią także kwestie wypowiadana przez bohaterów opowiadania. W żadnym momencie lektury nie miałem wrażenia, że rozmowa jest "sztuczna" i nieodpowiednia do sytuacji. A to na pewno należy zaliczyć na duży plus.
Gdybym miał na siłę wytknąć jakiś słabszy punkt "Mgły" to powiedziałbym, że może należałoby nieco pogmatwać fabułę. Takie marginalne spostrzeżenie, żeby nie było za słodko w tej recenzji. :D
Z tym, że jedno zdanie powinno być bezwględnie poprawione. Napisałeś:
-"Deep Purple zostały zagłuszone...". Purple to o n i, więc "zostali zagłuszeni"
Ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę, że nawet w bardzo dobrym opowiadaniu dociekliwy (upierdliwy) recenzent zawsze coś znajdzie.
Podsumowując. :brawo: za ten kawałek fantastyki.
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   58%   51/87
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-10-22, 22:45   

Mgła

Tematem jest oczywiście osada. Na początek pochwała- naprawdę podobało mi się tło wydarzeń, jakie stworzyłeś. Wydaje mi się, że był to najtrudniejszy element wybranego przez Ciebie tematu i poradziłeś sobie z nim bardzo dobrze. Nie pozostawiasz czytelnika z milonem pytań dotyczących tego skąd się ten bohater tam wziął, ani dlaczego uciekł. Bardzo jasno to określasz i za to plus. Plus również za opisy. Minusem jest u Ciebie nadużywanie zaimków. Widać, że starasz się coś z tym zrobić, ale czasem sam się gubisz w swoim tekście, przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie.
"- Ot, swojskie klimaty- pomyślał Radek- nic nie da się ukryć- po czym odwrócił się."
Zdanie niby wszystko w porządku, ale tak nie jest. Przede wszystkim zdanie powinno być w cudzysłowie, albo inaczej zaznaczone w tekście jako myśli. Po drugie imo zdanie powinno wyglądać mniej więcej tak "Ot, swojskie klimaty- pomyślał Radek.- Nic nie da się ukryć- odwrócić się." Bohater nie wypowiada słów na głos, a więc słówka "po czym" są zbędne. Troszkę też szwankuje interpunkcja. Za duży plus uważam scenę na budowie, podobał mi się klimat, jaki tam stworzyłeś. Poza tym na pochwałę zasługują kreacje bohaterów. Odniosłam wrażenie, że są oniryczni, jakby nałożeni na rzeczywistość i mam nadzieję, że to zabieg celowy. Czego mi zabrakło? Opisu świątyni to po pierwsze. Stwierdzasz tylko, że jest bardzo stara i opis jest potraktowany tak jakoś po macoszemu. Po drugie choć napomknięć o rytuale objęcia kapłaństwa i chociaż delikatnego opisu zabójstwa dziecka. Niemniej czytałam Twoje opowiadanie z dużą przyjemnością i podpisuję się pod oceną Bogdana, że udało Ci się stworzyć dobry kawałek prozy.
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-10-23, 10:02   

Dzięki Lilith, Dzięki BMW

Cieszę się, że udało się napisać coś co sprawia przyjemność przy czytaniu. Co do błedow to przyznaję, że sam znalazłem po przeczytaniu teraz z ekranu jeszcze parę rzeczy, ktorymi chwalić się raczej nie można. Dzięki za zwrócenie uwagi.
Faktycznie z zaimkami trochę kombinowałem.Niektore zdania były przerabiane kilka razy ale widać, ze i tak za mało. Interpunkcja - pochylam głowę, sypiąc się popiołem :)Co do opisów i klimatu miejscowości. Marzęcin istnieje właśnie z takim spopkojnym sennym klimatem gdzieś wśród lasów. Generalnie "teren akcji" wzięty z rzeczywistości

Lilith napisał/a:
Odniosłam wrażenie, że są oniryczni, jakby nałożeni na rzeczywistość i mam nadzieję, że to zabieg celowy.
- i tak miało być. Swego rodzaju wędrowcy, koczownczy lud po różnych "stepach " światówh i rzeczywistości - kto wie gdzie nastepnym razem wypłyną :) .

Lilith napisał/a:
Czego mi zabrakło? Opisu świątyni to po pierwsze.

Może to i błąd ale chciałem ją celowo ukryć , może też dlatego, że bałem się, iż wyjdzie mi budowla zbyt podobna do czegoś co znam. Jak mwidać nie byłem pewny jak zmierzyć się z tym kawałkiem.
A rytuały? W opowiadaniach, zwłaszcza fantasy krwi i tak jest już sporo, co nie znaczy, że nie można wymysleć kolejnego sposobu :)

Jeszcze raz dzięki
_________________
"W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
sisterofdarknes 
Morghot


Wiek: 23
Dołączyła: 16 Gru 2005
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-27, 16:34   

Mgla
Swietne opowiadane, bardzo mnie zaciekawilo i pozwolilo sycic sie kolejnymi zdaniami. Zaspokoiles moj glod czytelnika. Uroku dodaje nastroj i enigmatycznosc.
_________________
One sa wsrod nas
 
 
     
Poziom: 12 HP   0%   0/319
   MP   100%   152/152
   EXP   11%   3/27
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-10-29, 10:09   

Dzięki Sisters za czas poświęcony Mgle i tak miłe (co by nie mówić każdy jest łasy na pochwały :) ) słowa
Pozdrawiam
_________________
"W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
Rudy Lisz 
Krasnolud


Wiek: 26
Dołączyła: 03 Lis 2005
Posty: 230
Skąd: Z Chłorągwicy
Wysłany: 2006-11-02, 13:24   

"Mgła"
Niezwykle ciekawe i wciągajace opowiadanie.
Super:
-opisy: plastyczne, barwne, świetne tło wydarzeń,
-postaci: różnorodne, opracowane solidnie osobowości, a przy tym: psychologizm - realistyczny,
-aura niezwykłości: nienachalna, subtelna.
-bardzo duża sprawnosć językowa,
Dopieszczony tekst . Widać, że dużo pracy w niego włożyłeś. Dla mnie jak najbardziej na 5.

Kilka uwag kosmetycznych, czy też propozycji stylistycznych:
"Buba i Andrzej skinęli im głowami i zajęli miejsca po drugiej stronie sali, chowając się za narożnikiem ściany. " - nie wiem, czemu, ale mam problemy z wizualizacją tej sceny.

-"W wielu miejscach osypujący się tynk obnażył szarość pustaka." - Osypujący się w wielu miejscach tynk obnażył szarość pustaków.

-"Ogrodzenie, przerdzewiała siatka, poprzerastana powojem" - może zarośnieta?

-"Krzaczaste brwi prawie łączyły się nad grzbietem nosa, nadając twarzy groźny, nieodgadniony widok." - wygląd, ale to raczej chyba przeoczenie.

-"Młody adept archeologii nie był pewien, czy jego promotor mówił tego tylko do siebie." - brakuje 'nie' w drugim zdaniu.

-"ująłbym to jako powrotem syna marnotrawnego" - powrót,
-"wrzeszczeć ile tylko dadzą płuca." - płuca dadzą rady.
-"w miejscu, które nie wszywało, by kiedykolwiek istniała tu jakaś wieś." - ??

Interpunkcja w dialogach szwankuje, musisz nad nią popracować.

I tyle. Bardzo ładnie. Świetnie się czytało. Gratuluję.
_________________
www.ozyrys-i-thot.blog.onet.pl
www.nabrzegu.blog.onet.pl
 
 
     
Poziom: 14 HP   1%   4/426
   MP   100%   203/203
   EXP   18%   6/33
Szuirad 
Ent


Wiek: 43
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 332
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2006-11-03, 12:20   

Dzięki za dobre słowa Rudy Liszu.
Człowiek nabiera chęci do pracy, gdy czyta taką recenzję

Rudy Lisz napisał/a:
"Buba i Andrzej skinęli im głowami i zajęli miejsca po drugiej stronie sali, chowając się za narożnikiem ściany. " - nie wiem, czemu, ale mam problemy z wizualizacją tej sceny.
- sala ma kształ litery L - wchodzą , pochylają głowę i siadają za rogiem.

Rudy Lisz napisał/a:
"w miejscu, które nie wszywało, by kiedykolwiek istniała tu jakaś wieś.
- Mgła wciągnęła wszystko - zostały łąki i lasy. Teraz zastanawiam się, czy również droga, by Honda Prelude miała się po czym potoczyć :) )

Z pozostałymi uwagami się zgadzam i sypię popiołem na głowę nad iterpunkcją

Jeszcze raz dzięki
_________________
"W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
 
     
Poziom: 17 HP   1%   6/630
   MP   100%   301/301
   EXP   2%   1/41
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Zapraszamy serdecznie do czytania opowiadań • Chcesz otrzymać niesamowity adres e-mail w domenie fantazyzone.pl? Jeśli tak to zajrzyj TUTAJ!
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11