www.forum.fantazyzone.pl
Forum dyskusyjne portalu literackiego fantazyzone.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Opinie na temat prac Don Centauro
Autor Wiadomość
Cynamon 
Valar
Wujek Pepin


Wiek: 26
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 507
Skąd: Gliwice/Gościęcin
Wysłany: 2007-04-16, 18:15   

Zabawne opowiadanie, dotyczące problemu, o którym słyszałem tysiące dowcipów i widziałem masę kabaretów - czyli relacja zięć - teściowa. Nie wiem jakie to uczucie mieć teściową, ale wyobrażam sobie starą mendę wiecznie narzekającą na męża córki i chwalącą się szeroką wiedzą na każdy, absolutnie każdy temat. Prawdziwa tragikomedia :)

Jeśli zaś idzie o kobiecość, przytoczę dwa cytaty:

"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć. " - Witold Zechenter

i mój ulubiony:

"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie." - Jean-Paul Sartre.

Pod względem technicznym nie mogę narzekać na tekst. Piszesz lekko i zrozumiale. Trafiają się literówki, brakuje czasem przecinków, ale na takie szczegóły szkoda słów.
_________________
"Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
 
 
     
Poziom: 20 HP   1%   8/893
   MP   100%   426/426
   EXP   78%   41/52
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2007-04-16, 19:01   

Dżin

Ale to tylko fikcja, prawda? ;) Czytałeś "A tobie dwa razy tyle" (bądź podobny tytuł) Sheckleya? Bardzo podobny pomysł, choć o plagiat absolutni nie oskarżam. Wykonanie sprawne, choć bez wodotrysków. Naprawdę fajna rzecz, podoba mi się,
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
Don Centauro 
Elf


Wiek: 38
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 280
Skąd: slupca
Wysłany: 2007-04-16, 20:54   

Dzięki za opinie, widze że się podobało :P

Cytat:
Czytałeś "A tobie dwa razy tyle" (bądź podobny tytuł) Sheckleya?


Ależ mnie przyłapałeś... :oops: Tak, nawet przyznaję się, że z tego opowiadania wziąłem pomysł na 'dubeltowe życzenie". Ale też kto zna zauważy, że są to dwa zupełnie różne opowiadania. Tamto ma przyjemniejszy koniec :P

No i oczywiście jest to fikcja, na teściową absolutnie nie mogę narzekać ;)

Pozdrawiam
D.C.
_________________
Graj, zwiedzaj podziemne labirynty i zabijaj potwory, a do tego... Zarabiaj prawdziwą kasę! --> http://dungeons-treasures....php?c=1&p=3268
 
 
     
Poziom: 15 HP   1%   4/488
   MP   100%   233/233
   EXP   65%   23/35
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1055
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2007-04-19, 23:03   

Dżin
Kolejne udane opowiadanie. Piszesz, Donie, w taki sposób, że lektura tekstu jest absolutną przyjemnością. Nie ma "koślawych" zdań, wydumanych opisów i abstrakcyjnych porównań.
Widać, że pewne sytuacje życiowe nie są Ci obce. A podejście do nich z "przymrużeniem oka" i sprawny opis spowodowały, iż dotarcie do miejsca: "I klasnąłem dwa razy w dłonie." wywołało u mnie efekt zaskoczenia. Zaskoczenie to dotyczy czasu w jakim uporałem się ( w sensie jak najbardziej pozytywnym) z tekstem. No ale przy dobrej lekturze czas leci jak cholera.
Podsumowując: gratulacje za udaną humoreskę, bo wiem, że to mimo wszystko trudny temat.
Ale na koniec coś, co uważam za jedyną niepoprawność w opowiadaniu.

Cytat:
Jak obliczyłem, miałem jeszcze jakieś dwie godziny czasu.


Już samo określenie "dwie godziny" mówi nam, że chodzi o czas. Więc ponowienie "czasu" to tautologia. Co ciekawe, zazwyczaj stosujemy właśnie taki zapis " dwie godziny czasu, tydzień czasu", ale raczej nie powiemy i nie napiszemy, że "miałem do przejścia dwa kilometry odległości". :D
Pozdrawiam.
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   63%   55/87
Melfka 
Iluvatar
Wiedźma bagienna


Wiek: 31
Dołączyła: 06 Wrz 2004
Posty: 1546
Skąd: Dublin
Wysłany: 2007-04-20, 13:50   

Dżin

Świetnie napisane - podoba mi się sposób, w jaki np. opisujesz suchość w gardle, jest w tym świeżość, metafory są ciekawe i oryginalne. Dlatego zgrzytnęła mi ta nieszczęsna "świnka morska" - zbyt oklepane, jak na tak dobry tekst. Szkoda, że nie wymyśliłeś własnego porównania, na tej samej zasadzie.
Tak czy siak - udało Ci się wywołać uśmiech na mojej twarzy. Właśnie taki humor lubię: w warstwie językowej, a nie przez pakowanie bohatera w idiotyczne sytuacje. Duże gratulacje. :)
No i zakończenie dobre - ciekawe rozwiązanie problemu i poprowadzone w ten sposób, że choć można się domyślić, co zaplanował bohater, to dzieje się to w momencie, w którym i tak tekst zbliża się do puenty.
I więcej nic nie napiszę, bo ja tu mam gnębić, a nie chwalić ;) .
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   43%   51/117
marekscieszek 
Ajar


Wiek: 36
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 942
Skąd: Nowogródek Pomorski
Wysłany: 2007-04-21, 09:55   

Dżin

Kolejne opowiadanie, w którym Don Centauro udowadnia, że na innych patrzy z jednego z najwyższych szczebli drabiny talentu. Spoglądam na Ciebie z dołu i z zawiści szczerzę kły.

Odwijając z bawełny, opowiadanie cacy!
 
     
Poziom: 27 HP   4%   71/1795
   MP   100%   857/857
   EXP   30%   25/83
Dryade 
Saruman


Wiek: 24
Dołączyła: 24 Gru 2006
Posty: 105
Skąd: domek pod lasem
Wysłany: 2007-04-21, 23:14   

Dżin

No i co ja jeszcze mogę dodać? Bardzo dobre opowiadanie, przeczytałam z uśmiechem. Nawet się już tych fragmentów na temat kobiet nie będę czepiała :P (ale to o ziemniakach to jakaś bzdura! :D )
 
     
Poziom: 9 HP   0%   0/193
   MP   100%   92/92
   EXP   25%   5/20
Kiana 
Sauron


Wiek: 20
Dołączyła: 24 Kwi 2007
Posty: 131
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-04-28, 15:38   

Zaklęta w żabę

Lekkie i przyjemne, ale też raczej nie zapadające głęboko w pamięć. Miła lektura dla rozerwania się, a to jest plus :) Zakończenie mnie nie powaliło, spodziewałam się czegoś w tym stylu, ale całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie.
Pozdrawiam
_________________
"żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
 
 
     
Poziom: 10 HP   0%   0/230
   MP   100%   110/110
   EXP   50%   11/22
julia_31415 
Majar
Nikt Szczególnie Istotny


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Paź 2004
Posty: 424
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-28, 17:49   

Dżin

Dużo humoru, świetny styl, ciekawa fabuła - więcej chwalić cię nie chcę, cobyś nie popadł w samozachwyt. Bardzo fajnie się czytało. :)
 
     
Poziom: 19 HP   1%   7/798
   MP   100%   381/381
   EXP   14%   7/49
marq12 
Ent


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 397
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-05-10, 21:01   

Dżin

Poza opowiadaniem Sheckley'a był jeszcze dość powszechnie znany dowcip (a to z nerkami w finale innym razem z "nabiałem"). Nie zmienia to faktu, że sprawnie napisałeś zabawne opowiadanko. :)
_________________
Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika. :)
 
     
Poziom: 18 HP   2%   14/711
   MP   100%   339/339
   EXP   55%   25/45
Don Centauro 
Elf


Wiek: 38
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 280
Skąd: slupca
Wysłany: 2007-05-14, 20:47   

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za ciepłe słowa:) Cieszę się, że Wam się podobało. Następne opowiadano będzie też o trzech życzeniach :P Ale tym razem nie będzie to humoreska, a wręcz przeciwnie…

Pozdrawiam :)

D.C.
_________________
Graj, zwiedzaj podziemne labirynty i zabijaj potwory, a do tego... Zarabiaj prawdziwą kasę! --> http://dungeons-treasures....php?c=1&p=3268
 
 
     
Poziom: 15 HP   1%   4/488
   MP   100%   233/233
   EXP   65%   23/35
marq12 
Ent


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 397
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-06-01, 12:26   

Złota rybka
Don Centauro napisał/a:
Następne opowiadano będzie też o trzech życzeniach :P Ale tym razem nie będzie to humoreska, a wręcz przeciwnie…

Humoreska to to rzeczywiście nie jest, raczej czarny humor... :wink:
Poprawnie napisane, ale parę poprzednich opowiadań bardziej mi się podobało. Brakło mi pewnej lekkości i polotu, które już u Ciebie znajdowałem. Zaczęło wciągać, ale gdzieś w połowie mnie "wypluło" i doczytałem tylko, żeby skończyć.

Cytat:
Podniosłem ją, ciesząc się w duchu, bowiem za tak oryginalny okaz mogłem uzyskać kupę talarów. Kto wie, może starczyłoby i na niedużą wieś?
– wg mnie przegiąłeś – nawet za najrzadszą rybę nikt by tyle nie zapłacił.
Druga sprawa – może się mylę, ale w dawnych wiekach, faceci zbyt młodo nie zawierali małżeństw (co innego kobiety) taki darmowy parobek w gospodarstwie był cenny.
Jak już nie zauważam innych błędów, to zaczynam się czepiać realizmu i logiki, nawet bajek :mrgreen:
 
     
Poziom: 18 HP   2%   14/711
   MP   100%   339/339
   EXP   55%   25/45
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1055
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2007-06-01, 23:27   

Złota rybka
Potwierdziłeś po raz kolejny, Donie, że potrafisz pisać ładne opowiadania. Mnożenie superlatyw nad stylem, prowadzeniem akcji i klimatem, więc sobie odpuszczę. Te rzeczy są u Ciebie na wysokim poziomie. I "Złota rybka" to potwierdza, ale... jest wśród tych pochwał jeden minus. "Słabość" tego tekstu polega na tym, że obejrzałem pewne dwa filmy i ich wspomnienie podczas lektury nie opuszczało mnie przez cały czas. Te filmy to "Zakręcony" z B.Fraserem oraz "Nieśmiertelny" z Lambertem. Uściślając, chodzi mi o fragment tekstu, w którym główny bohater doświadcza pewnych niespodzianek związanych z nieprecyzyjnym określeniem swoich życzeń (w filmie zamiast rybki występowała diablica, ponętna E.Hurley), oraz drugi fragment dotyczący zmartwychwstań (w filmie np. po pojedynku Lamberta).
Nie posądzam Cię oczywiście o inspirację i traktuję to jako zbieżność przypadkową, ale jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu deja vu. Co nie zmienia jednak faktu, że "Rybka" jest tekstem trzymającym wysoki poziom.
Pozdrawiam.
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   63%   55/87
Dryade 
Saruman


Wiek: 24
Dołączyła: 24 Gru 2006
Posty: 105
Skąd: domek pod lasem
Wysłany: 2007-06-02, 14:36   

Złota rybka

Ja też wolałam parę Twoich poprzednich opowiadań, chociaż to także jest niczego sobie. ;)
Jak zwykle dobrze napisane i czytało mi się przyjemnie, jednak w pewnym momencie opowieść nieszczęśnika, który nie przemyślał swoich życzeń, zaczęła mi się dłużyć. Początek i koniec były w porządku, ale w środku zabrakło mi czegoś nowego w podejściu do nieśmiertelności, co przyciągnęłoby uwagę.
Ale i tak muszę pogratulować całkiem udanego opowiadania.
 
     
Poziom: 9 HP   0%   0/193
   MP   100%   92/92
   EXP   25%   5/20
Kiana 
Sauron


Wiek: 20
Dołączyła: 24 Kwi 2007
Posty: 131
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-06-07, 12:26   

Złota rybka

Ja nie powiem, czy bardziej podobały mi się poprzednie opowiadania, bo to dopiero drugie, które czytam :) I aż strach pomyśleć, jak dobre są te poprzednie prace, bo jak dla mnie ta jest bardzo dobra :) Świetny styl, opowieść tego mężczyzny miała fajny klimat, magiczny, a z drugiej strony taki smutny. To chyba podobało mi się najbardziej.
Pozdrawiam.
_________________
"żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
 
 
     
Poziom: 10 HP   0%   0/230
   MP   100%   110/110
   EXP   50%   11/22
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2007-06-10, 15:50   

Złota rybka

Rzadko się zdarza, bym przeczytał opowiadanie nawet nie patrząc na pasek przewijania - tym razem tak było. Tekst bardzo lekki, wciągający i solidnie napisany, ale... czegoś w nim brak. Nie wiem, co to jest - może coś w stylu (bardzo dobrym), może w fabule. Całość bardzo pilipiukowa (nie jako coś plagiatopodobnego, jedno podobne podejście od tematu) - lubię takie zabawy z legendami. Podobało mi się, choć pisałeś lepsze rzeczy. Ale jesteś na bardzo dobrej drodze literackiej i mam nadzieję, że z niej nie zejdziesz.
pozdrawiam
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
julia_31415 
Majar
Nikt Szczególnie Istotny


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Paź 2004
Posty: 424
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-10, 23:57   

Dżin

Przeczytałam dziś po raz drugi i... no cóż.

Mam bardzo mieszane uczucia. Choć napisane świetnym stylem i końcówka też dość udana. Co więc mi się nie podoba: to, że zakończenie generalnie bylo przewidywalne w tej lub zbliżonej postaci, że ludzie w tym opowiadaniu są tacy czarno biali (taka zła teściowa, taka głupiutka żona, i tylko bohater jest właściwie ludzki czyli niejezdnoznaczy).(autocenzura) Dalej miałam coś jeszcze do napisana ale już nie będę, zrezygnowałam bo jestem pokojowo nastawiona do świata i nie chce tu broń boże siać zamętu i innych burd.
 
     
Poziom: 19 HP   1%   7/798
   MP   100%   381/381
   EXP   14%   7/49
Arcus 
Morghot


Dołączył: 17 Cze 2007
Posty: 167
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-07-01, 10:51   

Dżin
Aaa ... , teraz już wiem skąd Marq " jakby znał " scenę z baru z mojej opowiastki.
Jeszcze raz zapewniam, że powstała w mojej wyobraźni, a Twoje opowiadanie przeczytałem dopiero teraz.
Jest naprawdę świetne! I jakie życiowe! Nieźle się ubawiłem. Na pewno w najbliższym czasie dotrę do Twoich poprzednich tekstów.
No i ... nie dziwię się, że zostało opowiadaniem miesiąca.
Gratulacje i pozdrowienia.
 
     
Poziom: 11 HP   0%   0/272
   MP   100%   130/130
   EXP   100%   25/25
Mashortx 
Nazgul


Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 92
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-07-01, 12:19   

Dżin

Fajne opowiadanie! Ten konflikt między bohater <---> teściowa pięknie ukazany. Fabułą bez fajerwerków ale wciągająca, koniec do przewidzenia. A jeszcze kontakty między mężczyzna <----> kobieta , mózg analityka itd. bardzo dobre. Ładnie napisane. Powinno być opowiadniem miesiąca, bez dwóch zdań, zasłużyło. Pozdrawiam.
 
     
Poziom: 8 HP   0%   0/159
   MP   100%   76/76
   EXP   57%   11/19
Don Centauro 
Elf


Wiek: 38
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 280
Skąd: slupca
Wysłany: 2007-08-02, 16:26   

Serdecznie dziękuję za recenzje, jak widzicie miałem przerwę (praca, wakacje) i chyba moje nieobecności będą dość długie, choć nigdy nic nie wiadomo.

Co do „Złotej Rybki” cieszę się, ze wam się mimo wszystko spodobało. Starałem się maksymalnie skrócić środek, żeby nie popaść w dłużyznę, jak widać nie do końca wyszło. co do filmów, wymienionych przez BMW – nie widziałem żadnego z nich, troszeczkę się zasugerowałem „Dniem Świstaka” i jakoś tak dalej poszło.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
D.C.
_________________
Graj, zwiedzaj podziemne labirynty i zabijaj potwory, a do tego... Zarabiaj prawdziwą kasę! --> http://dungeons-treasures....php?c=1&p=3268
 
 
     
Poziom: 15 HP   1%   4/488
   MP   100%   233/233
   EXP   65%   23/35
BMW 
Ajar


Dołączył: 04 Mar 2005
Posty: 1055
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 2007-08-02, 20:07   

Don Centauro
Cytat:
co do filmów, wymienionych przez BMW – nie widziałem żadnego z nich,

Przegapiłeś, Donie, "Nieśmiertelnego"?
Duże niedopatrzenie. Co prawda stare to to, ale IMO pozycja obowiązkowa.
_________________
Każdy z nas czeka na recenzję swoich tekstów
www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f59/20.
http://www.dozamagazyn.pl/
 
     
Poziom: 28 HP   4%   78/1963
   MP   100%   937/937
   EXP   63%   55/87
Boleslav 
Troll

Dołączył: 17 Lip 2007
Posty: 19
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-08-09, 14:55   

"najbardziej intrygującym momentem tamtego wywiadu (który nie znalazł się w reportażu) była dyskusja o najciekawszych"
dwa razy 'naj' w niezbyt długim zdaniu.

"Znaleziono go nad jeziorem. Siedział tam, drżąc z przemarznięcia i wpatrywał się bezmyślnie w taflę jeziora."
powtórzenie jeziorem/jeziora, a poza tym ta 'tafle jeziora' w dialogu brzmi sztucznie.

"spojrzał na mnie(,) przymrużając oczy"

"Zauważając w końcu moją minę(,) uśmiechnął się i podając mi teczkę powiedział'
niezgrabne zdanie: nie dość, że dwa imiesłowy, to jeszcze ten pierwszy jest karkołomnym pomysłem. nie można było: zauważywszy?

"Może ta teczka pana przekona do zainteresowania się tą sprawą."
TA teczka, TĄ sprawą - dwa zupełnie zbędne zaimki.

"niewiele osób wie o istnieniu tego pacjenta"
TEGO - kolejny zaimek, bez którego można się obyć.

"Muszę przyznać, że ta sprawa mnie poważnie zaintrygowała."
i znowu - TA.

"kiedy wpadam na jakiś nowy, ciekawy trop"
po co te 'jakiś'

"zobaczywszy moją (zbędny zaimek) legitymację(,) uśmiechnął się"

"inny śpiewał w kółko kolędy"
bohater pędzi korytarzem, żeby zdązyć, bo okazja może się nie powtórzyć, skąd zatem wie, że pacjent śpiewał te kolędy w kółko? zrobił sobie przystanek dla odpoczynku?

"Doktor zdawał się ich nie zauważać"
czego nie zauważać? bo w poprzednim zdaniu podmiotem jest 'ktoś', a więc nie pasuje do niego zaimek 'ich'. jeszcze wcześniej podmiotem był odgłos kroków. dopiero w pierwszym zdaniu pojawiają się 'korytarze', a więc liczba mnoga. to korytarzy zdawał się nie zauważać doktor?

"podążał pewnym krokiem(,) bezbłędnie odnajdując"

"W końcu doszliśmy do małych, żelaznych drzwiczek z niewielkim, zakratowanym okienkiem"
po pierwsze, w krótkim zdaniu są aż cztery przymiotniki. nie ma reguły co do ich ilości, ale to wydaje mi się za dużo. ale co ważniejsze, skoro 'drzwiczki' to przecież nie duże, zatem przymiotnik 'małe' możesz odpuścić; zaś 'okienko' wielkie być nie może, bo zdrobnienie byłoby bez sensu, więc i tu przymiotnik określający wielkość możesz zlikwidować.

"zajmuję się robieniem reportaży"
niezgrabny zwrot, ale rozumiem, że to częśc dialogu, a bohater mówcą być nie musi.

"Podniósł się, podszedł do mnie i spoglądając mi w oczy wyszeptał"
znowu nadmiar zaimków. było ich tylko dwóch w pomieszczeniu, więc wystarczy samo 'podszedł'.

"Staliśmy tak twarzą w twarz"
a jak mieli stać, skoro spoglądali sobie w oczy? zdanie jest zbędne.

"Ja nie wiedziałem co powiedzieć"
całe zdanie jest pierwszej osobie liczby pojedynczej, a więc 'ja' jest zbędne.

"Puścił mnie"
a kiedy go złapał?

"Byłem młodym, naiwnym młokosem"
był młodym młodym młokosem, taaa, a ja jestem grubym chudzielcem :>

"Panowała niezwykła cisza. Wiatr ucichł zupełnie"
cisza/ucichł

"drzewa stały nieruchomo niczym mistyczni wojownicy"
rozumiem, że cechą rozpoznawczą mistycznych wojowników (czym różnią się od wojowników nie-mistycznych?) jest, że stoją nieruchomo?

"dziwnym blaskiem"
jestem zdania, że określenie dziwny trzeba by było jeszcze dookreślić, bo ten przymiotnik sam z siebie nie wywołuje obrazów w głowie, bo cóż to znaczy: dziwny? a skoro jest częścią opisu, to ma coś wizualizować.

"Po ziemi snuła się jasnozielona mgła. Niewysoko, tak do kolan."
wiadomo, że ziemia nie sięga wyżej kolan, powiem więcej, ziemia zazwyczaj nie sięga nawet kostek :> czemu więc służy to drugie zdanie? bo jeśli opisaniu grubości pokrywy mgły, to powinieneś to wskazać.

"Była niewielka, ot, wielkości dłoni dorosłego mężczyzny"
niewielka/wielkości

"bowiem za tak oryginalny okaz mogłem uzyskać kupę talarów. Kto wie, może starczyłoby i na niedużą wieś"
za rybę wielkości dłoni wieś? to gruba przesada. rozumiem, że gdy ją znalazł, był pijany, ale teraz, w szpitalu, powtarza to przekonanie.

"Siedział tak (jak?) wpatrzony w blat stołu"

"Żyrandol nad nami delikatnie się kołysał, cienie wydawały się drżeć"
a żyrandol mógł być pod nimi? poza tym cienie drżały, skoro żaryndol się poruszał, a nie wydawały się drżeć :>

"Wkrótce zresztą i zamczysko musiałem sprzedać, zadowalając się jedynie skromną chatką"
śmiem twierdzić, że po sprzedaży zamku winno go być stać na coś więcej niż chatkę.

"postanowiłem w rozpaczy z wieży zamkowej się rzucić"
no, i nagle pojawia się inwersja. ale rozumiem, ja też z tą zarazą walczę.

"Czy całe jego życie polegałoby na snuciu pułapki na pożywienie, beznamiętnie, bez końca niczym ośmionogi Syzyf?"
określenie 'beznamiętnie' nie pasuje do kary Syzyfa, według mnie. on tam cierpi, przynajmniej tak mnie panie od polskiego uczyły. a więc jest pełen namiętności.

miał dom otoczony ostrokołem?

"Zapłacili za to, co zrobili(,) śmiercią okrutną"
wtręty z obydwu stron oddziela się przecinkami.

córka skończyła ledwie roczek, a bandyci miast ją zabić, zostawić wilkom na pożarcie, porawli. jeszcze miała przy tym rzekomo ucierpieć jej cześć? no, bez jaj. skoro mieli dorodną kobitkę, żonę nohatera to po coż im było dziecko. a chyba nie porwali jej, by wpierw odchować, a potem gwałcić?

pomysł z powracającą na grób matki corką, którą porwano jak miała roczek jest... nierealny. skąd, w czasach, gdy nie było mediów, urzędów, pisać nie umiał prawie nikt, a takich jak ona były tabuny, dowiedziałaby się, skąd ją porwano, jak nazywała się jej matka, gdzie ją pochowano? przecież, skoro jej życiem były arabskie burdele, nawet nie potrafiłaby mówić w swym własnym języku (chyba że cała akcja toczy się w Arabii), albo kilka słów od innych niewolnic. słowem nie dostrzegam tu logiki.

"Wcisnąłem mu w dłoń sakiewkę pełną złotych monet i pomknąłem natychmiast do hotelu"
czy w czasach, gdy środkiem płatniczym były złote monety noszone w sakiewkach, istniały już hotele?

interpunkcja i zaimki, a poza tym dziwna budowa niektórych zdań. czasem, odnoszę wrażenie zupełnie niepotrzebnie silisz się na jakieś metafory i porównania.
ale nawet dobrze się czytało, choć bez zachwytów.

pozdrawiam
Boleslav
_________________
to tylko ja
 
 
     
Poziom: 3 HP   0%   0/44
   MP   100%   21/21
   EXP   11%   1/9
marq12 
Ent


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 397
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-08-09, 16:10   

Boleslav napisał/a:
"Może ta teczka pana przekona do zainteresowania się tą sprawą."
TA teczka, TĄ sprawą - dwa zupełnie zbędne zaimki.

"niewiele osób wie o istnieniu tego pacjenta"
TEGO - kolejny zaimek, bez którego można się obyć.


Chwileczkę, chwileczkę Boleslavie! Jak to właściwie jest z tymi zaimkami? Dlaczego w dialogach nie wolno ich nadużywać? Te przykłady pochodzą, jak mi się wydaje, właśnie z dialogów.
Zaimki zbędne w opisach - wycinać, ale z dialogów? A kto powiedział, że bohaterowie opowiadania nie mogą tak mówić? Bez trudu mogę sobie wyobrazić, jak lekarz mówi:
"Może ta teczka pana przekona do zainteresowania się tą sprawą." z akcentami na "ta" i "tą". Teczek mógł mieć kilka, a wcześniej, w rozmowie, wspomnieć o różnych przypadkach.
Sam dalej, w innej sytuacji, zauważasz:
Cytat:
...niezgrabny zwrot, ale rozumiem, że to częśc dialogu, a bohater mówcą być nie musi.

Myślę, że czasem trochę zbyt automatycznie nazywamy coś błędem, ale ekspertem nie jestem, więc bardziej proszę tu o zastanowienie i pytam o opinię, niż coś zdecydowanie i niepodważalnie twierdzę. :)

Co do paru uwag bym się nie zgodził, ale niech Autor opowiadania broni się sam.
 
     
Poziom: 18 HP   2%   14/711
   MP   100%   339/339
   EXP   55%   25/45
Boleslav 
Troll

Dołączył: 17 Lip 2007
Posty: 19
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-08-10, 08:47   

tak, w dialogach wolno więcej, sam tez zwróciłem na to uwagę. ale! czy te zaimki w dialogu czemuś służą? chodzi mi o to, czy bez nich wypowiedź straci, będzie znaczyła coś innego? nie sądzę, a będzie poprawniej, bo istotnie z zaimkami to jest taki problem, że za dużo to źle, ale przegięcie w drugą stronę, czyli wybicie ich do zera - to też niedobrze. dlatego przy wspomnianej przez Ciebie okazji wspomniałem, że w dialogach wolno więcej. natomiast z powyższym opowiadaniem jest problem, bo ono zdaje się prawie całe jest wypowiedzią bohatera, a więc de facto dialogiem, bo nieśmiertelny opowiada przecież.
_________________
to tylko ja
 
 
     
Poziom: 3 HP   0%   0/44
   MP   100%   21/21
   EXP   11%   1/9
marq12 
Ent


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 397
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-08-10, 11:45   

Miałem nie wyręczać Don'a, ale troszkę się podroczę :)
Boleslav napisał/a:
chodzi mi o to, czy bez nich wypowiedź straci

Boleslav napisał/a:

"niewiele osób wie o istnieniu tego pacjenta"
TEGO - kolejny zaimek, bez którego można się obyć.

Na pewno nie na zasadzie prostego wycięcia - moim zdaniem, zdanie stałoby się bowiem trochę niejednoznaczne, nawet biorąc pod uwagę kontekst.
Boleslav napisał/a:
"W końcu doszliśmy do małych, żelaznych drzwiczek z niewielkim, zakratowanym okienkiem"
... zaś 'okienko' wielkie być nie może, bo zdrobnienie byłoby bez sensu, więc i tu przymiotnik określający wielkość możesz zlikwidować.

A słyszałeś, żeby kiedyś ktoś powiedział: "okno w drzwiach"? Chyba zawsze się mówi okienko, choć kształt i wielkość może być różna.

A w ogóle, co do ilości przymiotników - Twoje zdanie, dłuższe, ale...:
Cytat:
...krzyknęła z przestrachem, gdy wiedziona tropem spojrzenia mężczyzny, dotarła do jasnych, dużych, zwieńczonych różowobrązowymi, ciekawsko sterczącymi sutkami, własnych piersi

I inna Twoja opinia:
Boleslav napisał/a:
Idąc tropem forowanego przez Was myślenia, każde opowiadanie i każda książka miała by długość co najwyżej kilku zdań, jak ‘relacja’ Cezara z wyprawy do Galii


Myślę, że z tymi przymiotnikami, to raczej kwestia gustu i skłonności do bardziej lub mniej plastycznych opisów.
Pamiętam jak po lekturze cyklu Czarnej Kompanii Glena Cooka, sięgnąłem po Koło czasu Roberta Jordana. Zupełnie inne opisy - tekst Jordana jest aż gęsty, jak dla mnie, często za bardzo, ale jemu bez wątpienia płacą od linijki. :mrgreen:
 
     
Poziom: 18 HP   2%   14/711
   MP   100%   339/339
   EXP   55%   25/45
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Zapraszamy serdecznie do czytania opowiadań • Chcesz otrzymać niesamowity adres e-mail w domenie fantazyzone.pl? Jeśli tak to zajrzyj TUTAJ!
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10