Wysłany: 2006-02-13, 14:28 Opinie na temat prac Don Centauro
Splątanie
Tekst napisany nawet nienajgorszym stylem; czytać się da bez bólu. Gorzej jest z fabułą. Może to dlatego, że fanem eRPeGów nie jestem, ale zupełnie nie porwał mnie pomysł, jest naiwny i mało ciekawy. Poza tym dziwnie wyglądają fragmenty napisane kursywą... celowo są tak pomieszane? Wydaje mi się, ze stracileś kontrolę nad formatowniem
pozdrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Poziom: 38 HP
8%
348/4353
MP
100%
2078/2078
EXP
48%
74/153
Krystyw [Usunięty]
Wysłany: 2006-02-13, 14:49
"Splątanie"
Mnie się tam podobało Styl niezły, jeśli chodzi o tą kursywę, to nawet rozumiem zabieg... Żadnych błędów nie wypiszę, bo nie mam głowy do ich wyszukiwania...
Pomysł też dobry, chociaż widziałem już parę filmów na ten temat...
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-02-13, 15:23
Splątanie
Ze stylem źle nie jest i ogólnie da się czytać, ale pomysł trochę zaniedbany. Jakoś fabuła nie porywa. Z tą kursywą też sie pod koniec już nie mogłam połapać, wszystko sie faktycznie poplątało:) Na plus zaliczam tytuł. I sposób formułowania zdań.
Splątanie
Historia opowiedziana przyjemnym stylem, bez rażących wpadek. Czytało się przyjemnie ale odniosłem wrażenie, że tekstowi brakuje odrobiny dynamiki, czegoś co wciągnie i pozostawi w pamięci ślad na dłużej. Ale jak na debiut na forum FZ to jest całkiem przyzwoicie. W następnych utworach musisz jednak przekonać czytelników do swoich pomysłów, tak pokierować akcją, aby weszli w stworzony przez Ciebie świat i czuli się tam dobrze. Jak to zrobić? To właśnie jest w tym wszystkim najtrudniejsze.
Pozdrawiam.
No faktycznie splątanie to jest, ale (rzadko mi się to zdaża) przed sięgnieciem do tekstu przeczytałem recenzje innych i muszę przyznać, ze spodziewałem się większego chaosu. Nie jest to może bardzo przejrzysty tekst, ale taki miał, myślę, być i nawet jak na czytanie po nocy całkiem to skumania. Co do kursywy to jeżeli nie przegapi się momentu przejścia osobowości to wszystko jest jasne bez dodatkowych wyjaśnień i tak winno być.
Warsztat jednak musisz dopracować. Początek, zanim rozbujałeś akcję trochę dla mnie sztywny, nienaturalny. WEyglądało jakbyś chciał jak najszybciej zbudować jakieś ramy i wtłóoczyć w nie to co rzeczywiście z przekazu Cię interesuje. Niestety w prozie jest tak, że "perełkę" , pomysł, należy dobrze oprawić - na tym trochę pracy.
Parę błędów też rzuciłom się w oczy.
"Dwoje młodzieńców wysiadło ociężale na przystanku" - Dwóch. Wyraz dwoje mówi o parze damsko - męskiej.
- była obszerna, mogło się mieć kilkadziesiąt metrów szerokości i tyleż " chyba komentarz nie jest potrzebny
"Mieli na sobie tylko wykonane z gęstego futra krótkie spodnie, oraz podobnie wykonane wysokie buty. Na głowach mieli skórzane hełmy..." - powtórki "wykonane" i "mieli" Fragment ten zyskałby wiele, gdybyś trochę wysilił się i i popracował nad tym opisem
I następnym zresztą też :
"Wpatrywała się w niego czarnymi jak węgiel oczętami. Długie, czarne włosy otaczały wysmukłą twarzyczkę. Na głowie miała srebrny diademik z malutkim czerwonym kamieniem. W przeciwieństwie do jego skąpego, skórzanego ubioru miała na sobie karminowa suknię czarne, błyszczące buciki" - mniej czarnego i "miała"
"Osobne miejsce na widowni zajmował olbrzymi, drewniany tron, na którym zajmował miejsce sam wódz" - zajmował
"Ghoar spoglądał na to wszystko ze spokojem. Wsparty na mieczu, spoglądał w twarz ukochanej księżniczki. Widział wpatrzoną w niego przeciętą szpetną blizną twarz stojącego obok księżniczki " spoglądał, twarz, i księżniczki
Gdzieniegdzie trafiła się również jakaś interpunkcja. Ki9lka przecinków w co bardziej "splątanych" zdaniach
Generalnie odbiór OK
Pracuj, wyciągaj wnioski i czekam na następny tekst
Poziom: 17 HP
1%
6/630
MP
100%
301/301
EXP
2%
1/41
savikol [Usunięty]
Wysłany: 2006-02-14, 13:18
Splątanie
Nieźle poprowadzona narracja, do tego polszczyna na bardzo przyzwoitym poziomie. Jednym słowem udany debiut. Momentami wydawało mi się trochę naiwne, szczególnie postać Grzegorza, wydaje mi się lalusiowata. Ale to twój bohater, twój wybór.
Jak wspomnieli moi poprzednicy, coś się chyba posypało z formatowaniem tekstu, rozkład fragmentów pisanych kursywa jest pod koniec niezrozumiały.
Tematyka niespecjalnie oryginalna, ale przedstawiona w przyzwoity sposób. Postawiłbym czwórkę, za ten tekst.
Splątanie
Jeżeli to rzeczywiście twój debiut, to gratuluję. Dobrze napisane. Może między rogi nie wali, nie ogłusza i nie pozostawia szumu w głowie, ale na solidną czwórkę zasługuje.
Co do oryginalności, mam propozycję. Przeczytaj sobie tekst pt. "Wymiana"
Katarzyny "Katy" Świrydowicz . Znajdziesz go na http://www.terrafantastic...d=308&Itemid=57
Pozdrawiam.
"Splątane"
Fakt, że świat Grzegorza jest bardziej rozbudowany i dokładniej "urządzony" niż świat Ghoara sprawił, że naprawdę byłam zaskoczona rozwiazaniem. Podobał mi się ów chwyt, który zastosowałeś. Bardzo dobrze budujesz zdania, poza kilkoma fragmentami, nad którymi przydało by sie popracować. Pilnuj powtórzeń, zwłaszcza przyimków.
"Kiedy jednak podsłuchał rozmowy rodziców, w których pojawiały się..." - powinno być albo podsłuchiwał rozmowy, w których, albo podsłuchał rozmowę w której, methinks.
"… Jaskinia była obszerna, mogło się mieć kilkadziesiąt metrów szerokości i tyleż samo długości." - co mogło?? jaskinia - mogła mieć.
I właśnie ten fragment zawiera powtórki i jest zdecydowanie niedopracowany na tle całości. Kursywa - jak dla mnie zabieg całkiem na miejscu
"Zauroczył się nią" - nie jestem pewna czy to poprawne. Raczej zauroczyła go.
Wiecej sobie nie przypomnę, ale ogólnie forma jest w porządku. Jedno z sympatyczniejszych opowiadanek, jakie tu czytałam.
Pozdro.
- liczby użyte w formie cyfrowej
- interpunkcja
- literówki
- powtórki
- interpunkcja w dialogu
Nie jest źle. Potrafisz wciągnąć czytelnika w swoje opowiadanie. Nieźle budujesz akcję, choć Twoje postacie wymagają dopracowania. Przydałyby się też jakieś opisy, które postrzymywałby nastrój. Mogę powiedzieć, że nie zmarnowałam czasu i jestem nawet całkiem zadowolona. Czekam na kolejne opowiadania Twojego autorstwa.
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Opowiadanie nie zachwyciło mnie ani trochę. Nie zanczy to, ze jest złe - jest po prostu nijakie. Mało zabawne, mało oryginalne, ale czyta sie dobrze, płynnie, nie męczy. Stężenie humoru jak na humoreskę jest raczej małe. Co do pomysłu - starasznie wyeksploatowany, a Ty niczego nowego nie odkryłeś. Końcowka - ujdzie . Ogólnie nie mam poczucia straconego czasu, ale zachwycony również nie jestem.
pozdrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Ta końcówka jest zwyczajnie obleśna, ale nie jest bynajmniej głupia i nie dopasowana. Jedyne co jest humorystyczne w tym tekście to styl przypominający prostą dziecięcą bajke. Czytało mi się nawet dobrze, ale z chwilą zakończenia recenzji zapominam o tym utworze, bo nic w nim nadzwyczajnego po prostu.
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
Dość ryzykowne jest umieszczenie tego opowiadania w humoresce, ja bym się pokusiła o alternatywę. Mnie to tam się podobało. Lubię takie zaskakujące zakończenia na miarę Toporowskiego opowiadania o Mikołaju. Polecam przeczytać "Cztery róże dla Lucienne" tegoż autora jeśli zabierasz się za taką a nie inną zabawę z tekstem. Gdyż to jest zabawa konwencją bajki i pewne podpuszczanie czytelnika. Jeśli zamierzałeś osiągnąć kopa z półobrotu (ach powstrzymać się nie mogłam:D) to Ci się udało.
Jeśli zamierzałeś osiągnąć kopa z półobrotu (ach powstrzymać się nie mogłam:D) to Ci się udało.
Każdy ma już istną szajbę z tym Chuckiem
Tylko Chuck Norris nie boi się recenzji na fantazy zone
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
Poziom: 20 HP
2%
17/893
MP
100%
426/426
EXP
78%
41/52
savikol [Usunięty]
Wysłany: 2006-03-21, 12:32
Zapłata.
Początkowo raziła mnie nieco nieudolna stylizacja językowa, polegająca tylko na zmianie szyku zdania. W trakcie jednak, przykre wrażenie znikło. Całość czyta się gładko, historia dynamiczna. Puenta mocna, aż za bardzo. Właściwie przez finał opowiadanie jest bardziej horrorem niż humoreską. Mam mieszane uczucia, ale trzeba przyznać, że końcówka robi wrażenie.
Zapłata
Po przeczytaniu tekstu najbardziej zaskoczył mnie fakt, że postanowiłeś umieścić go w humoresce. Elementów komicznych było w opowiadaniu mało, a sam koniec (IMO) też nie jest raczej wesoły. Ale to tyle o wyborze działu docelowego.
Historia opowiedziana jak najbardziej przyzwoicie. Tekst wciągnął mnie do tego stopnia, że nawet nie przyszło mi do głowy szukać jakichś błędów. Stylizacja języka na starodawne bajanie też niczego sobie. Ogólnie rzecz biorąc podobało mi się, pomimo niestandardowego (brak happy endu) zakończenia.
"Zapłata".
Zastosowanie inwersji w szyku zdań, jakkolwiek zgrabny zabieg stylizacyjny, wprowadzający rytm, w pewnym momencie z deczka mnie nużył. Może było za dużo tego dobrego. Ale ogólnie styl bardzo dobry, tok wypowiedzi płynny i gładki, nie ma sie czego za bardzo uczepić. Co do humoreski...w sumie nic mnie nie rozśmieszyło, a w pewnych momentach doznawałam uczuć nieprzyjemnych.
Początek zdał mi się z deczka mało oryginalny i naiwny, ale zakończenie zmieniło moje spojrzenie na opowiadanie. W sumie...podobało mi się, ale co w tym śmiesznego?? nie wiem.
Na koniec jedna uwaga:
"Król ucztę wielką w komnatach dla wielmożów zorganizować ogłosił" - polecił raczej. Ogłosił jest nie na miejscu.
Pozdrawiam.
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-03-26, 12:48
Zapłata
Mi się dość podobało. I rozbawiło mnie. W pamięć raczej nie zapada, ale styl, język i sam pomysł OK. Poza tym nie jest niepotrzebnie przydługie więc stylistyka nie męczy:) Samym zakończeniem nie jestem może zszokowana. Lubię czarny humor, więc przypadło mi do gustu. Taka sobie bajka dla dorosłych.
Zapłata
Z początku cały czas słyszałem w głowie słowa skeczu kabaretu Potem;
Gdy czytałem:
"że dziewic w królestwie ubywa, że choć moce przerobowe uruchomione maksymalnie, to zapotrzebowanie duże a okres dojrzewania długi."
Słyszałem:
"Król robił co mógł, ale towaru już nie wystarczało, a terminy nagliły [...]
- Ale kiedy one tak powoli rosną"
Ale później drogi opowiadania i skeczu się rozeszły i mogłem skoncentrować się na czytaniu.
Stylizacja wydaje mi się całkiem dobra.
W kilku miejscach było zabawnie, ale za mało było tych miejsc.
Co do zakończenia mam mieszane odczucia. Niby lubię czarny humor, ale mimo wszystko mnie nie rozśmieszyło. Za bardzo obleśne, za mało zaskakujące.
Opowiadanko dobrze napisane, ale czegoś mu brakuje.
A tak na marginesie, w zdaniu:
"Nagle drzwi boczne się otworzyły, i król Marat dumnie na salę wkroczył." przecinek przed "i" jest chyba jest niepotrzebny.
na uwage zasluguje odmiennosc stylu w pierwszej, narracyjno-bajkowej czesci i w drugiej, tej bardziej realistycznej. domyslam sie ponadto, ze to efekt zamierzony - wskazywalby na to podtytul. bardzo ciekawy zabieg, bardzo mi sie podobal.
no i zakonczenie. rozwala. uwielbiam mocne puenty, to jest to, co zawsze nadaje opowiadaniu smaczku, co sprawia, ze opowiadanie sie pamieta. przyznaje, ze pierwsza czesc czytalem, bo czytalem. nie trafiala do mnie jako taka zwykla bajka, jakich pelno. za to zakonczenie sprawia, ze na pewno to opowiadanie zapamietam.
Wiek: 26 Dołączyła: 24 Maj 2005 Posty: 46 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-04-02, 11:09
"Zapłata"
Don Centauro, najpierw sprawy techniczzne. W pierwszej części opowiadania używasz szyku przestawnego, z orzeczeniem na końcu. Nie zawsze jest on spójny, ale jest to prawie niezauważalne, archaizuje za to nieco styl, co jest bardzo dobrym zabiegiem literackim. Pojawiają się za to błędy chyba składniowe, bo równie dobrze mogą to być literówki lub przeoczenia. Warto je jednak poprawić, bo zakłócają odbiór utworu. I tak:
-"Najgorsze zaś było to, że co tydzień siedem dziewic pożerała, W RAZIE ODMOWY zniszczeniem królestwa grożąc."- odmowy czego? Brakuje tu chyba frazy typu: w razie odmowy ich dostarczenia, prawda?
-"z kronikach"- z kronik, lub w kronikach.
-"ucztę wielką [...] zorganizować ogłosił"- w tym zdaniu jest za dużo orzeczeń
Podoba mi się zróżnicowanie stylu w obu częściach opowiadania, jest on świetnie dopasowany do tematyki i atmosfery fabuły.
Moje prywatne odczucia jeśli chodzi o "Zapłatę" są jednak mieszane. Pierwsza część nie jest ani trochę orginalna, ratuje ją za to druga, ta bardziej brutalna. Właśnie to zderzenie bajkowości z brutalnością sprawia, że to opowiadanie będzie z pewnością zapamiętane. Mogę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem Twojego przekazu, Don Centauro, ale nie podobała mi się tematyka i puenta "Zapłaty". Nie wiem, kto zdecydował o umieszczeniu tego opowiadania w dziale humoreski, ale to nie było trafne posunięcie. Proponuję raczej horror, albo stworzenie nowego działu "brutaleska". Na koniec jeszcze dodam, że po przeczytaniu Twojego opowiadania, Don Centauro, wróciły wspomnienia z lektury Sagi o wiedźminie, kiedy to Ciri w swej wędrówce po światach spotyka Leśnego Dziadka. Zarówno ta scena jak i zakończenie Twojego opowiadania zdecydowanie mi się nie podobały, jednak lubię Sapkowskiego, doceniam również Twój talent pisarski.
_________________ "szczęście polega na tym, całe szczęście, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów"
Zapłata
Cóż właściwie to nie wiele już miałbym do dorzucenia po tylu recenzjach. Zgadzam się z większością uwag technicznych typu powtórki (wpierwszym akapicie wyeaz "był" pojawia się 3 czy 4 razy), przecinek przed "i" w dwóch miejscach itp. Stylizacja podbudowana momentami sztucznym patosem tworzy klimat sielankości ( pomimo potwornego smoka), klimat, który niemi łosiernie zderza się z zakończeniem. Przyznaję, że poczułem pewien niesmak, co chyba dobrze o przekazie (i o mnie chyba te ) świadczy.
W sumie po przeczytaniu kilku pierwszych linijek myślałem, że mam przed sobą kolejną wersję Szewczyka Dratewki, ale na szczęście rzeczywistość jest inna.
Pozdrawiam
Dni ostatnie.
No, nareszcie ktoś napisal klasyczne (przynajmniej na wstępie) opowiadanie s-f.
Mam niejakie skojarzenie z "Powrotem z gwiazd" Lema, ale dzięki temu chyba lepiej przyswoiłem tekst. Stylowo bez zastrzeżeń. Czytało mi się "Dni ostatnie" bardzo dobrze, więc nie będę na siłę doszukiwał się takiego typu uchybień. Choć może trochę za mało opisów świata po przemianie, ale to szczegół. Natomiast chcę Ci zwrócić uwagę na kilka innych rzeczy, które zawierają pewne nieścisłości.
Napisałeś:
"Jako pierwszy cel podróży wybrano najbliższą towarzyszkę naszego Słońca, czyli Alfę Centauri"
Najbliższą gwiazdą naszego Słońca jest Proxima Centauri. Alfa jest ciut (w skali kosmicznej) dalej.
Napisałeś:
"Na planetach obiegających układy podwójne życie występować po prostu nie może, o czym wiedzą wszyscy poza specami od przybijania pieczątek."
Symulacje komputerowe pokazały jednak, że w podwójnych układach istnieją stabilne orbity, po których planety mogą niezakłócone poruszać się przez miliardy lat. Przede wszystkim wtedy, kiedy gwiazdy orbitują w dość znacznej odległości od siebie. Wkrótce potem obserwacje to potwierdziły. Znaleziono już kilkanaście planet w układach podwójnych. Ponieważ życie ma to do siebie, że potrafi przetrwać w najbardziej ekstremalnych warunkach, Twoje twierdzenie jest nieco ryzykowne.
Napisałeś:
"Włączyłem autopilota i z narastającym podnieceniem oczekiwałem na lądowanie.
Czy to znaczy, że Robert pilotował statek w Układzie Słonecznym ręcznie?
I jeszcze dwie wątpliwości. Dlaczego akurat wybrano do tego zadania więźnia, którego hobby była astronomia i kosmolgia. Raczej trudno mi uwierzyć, że nagle zabrakło profesjonalnych kandydatów do tak ważkiego zadania.
A tak z czystej ciekawości: co sie stało z innymi religiami na Ziemi? Bo "Dni ostatnie" jak rozumiem odnoszą się do chrześcijaństwa.
Podsumowując: tekst przypadł mi do gustu.
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum