Cynamonku drogi, to że tekst jest krótki nie oznacza, że nic nie można o nim napisać. Zważ na przykład na wszelakie opinie na temat wierszy, ich rozbiór pod względem budowy i interpretacje. Z opowiadaniami jest bardzo podobnie.
Przeszłość
- pierwsza uwaga - zaczynasz dialogiem i pierwsze zdanie jest zdaniem wykrzyknikowym, dlatego też dalsza część, w moim oczywiście odczuciu, powinna być równie ekspresywna i nie chodzi tu tylko o zastosowanie znaków interpunkcyjnych. Efekt ekspresji można z łatwością osiągnąć opisując chociaż rozmówców, miejsce, w którym toczy się konwersacja itp.
- intepunkcja - gubisz przecinki :
"Pewnie też nie mógłbym w to uwierzyć gdybym sam tego nie doświadczył" - zdanie złożone, przed "gdybym" przecinek
"Kiedy tylko odzyskałem świadomość, dotarło do mnie co tak naprawdę przeżyłem"- przecinek przed "co" itd.
- uczucie starości - nie rozumiem tego sformułowania. Wytłumacz mi je proszę, bo nie wiem o co Ci chodzi.
- "Rozciągały się na przestrzeni całego horyzontu" - nie, tak być nie może i nie powinno. Rozciągać to się mogą na przestrzeni wieków, ciągnąć zaś po horyzont
- chaotyczne hałasy - znów coś, czego nie rozumiem. Chaotyczne mogą być, ale ruchy, myśli itp., ale w życiu nie spotkałam się z chaotycznymi dźwiękami.
- zaprzeczasz sobie, piszesz, że "stworzenia nie dbające o nic" "ceniły", skoro o nic nie dbały, nie mogły również niczego cenić, bo im to po prostu było obojętne.
Twój tekst podobał mi się. Nie jest źle, ale to jedynie short, a ja za takimi rzeczami nie przepadam. Rozbuduj otoczkę wydarzeń, które chcesz opisać. Pobaw się metaforami, bowiem Twój styl przesiąknięty jest i poetyckością, i metafizyką, więc sądzę, że masz coś do powiedzenia. Ubierz to jeszcze w słowa, a wówczas może wyjść coś ciekawego spod Twoich palsów.
Poziom: 32 HP
5%
137/2753
MP
100%
1314/1314
EXP
95%
106/111
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Ciekawa miniaturka. Forma jest moim zdanie mw pełni zasadniona, choć niekoniecznie najlepsza. Uformowanie głosów w istoty odebrało by nam - słuchaczom - dystans do ich samych, a przez to do ludzkości. Nie ma to nic specjalnie nowatorskiego, nie ma żadnej specjalnej filozofi, ale to nie zarzut. Dobry debiut, choc mam nadzieję, że następne Twoje dzieła będą bardziej rozbudowane.
pozdrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Czytało się bez bólu, niestety już od pierwszych zdań wygląda to jak wprawka literacka młodego Lovecrafta. Brakuje jakiejkolwiek oryginalności.
Jeśli cała planeta pokryta była gigantycznymi budowlami, to raczej trudno by „ruiny wciąż mogą się znajdować gdzieś głęboko pod nami”. Bo niby co miało je przykryć?
I taki mały smaczek:
Cytat:
grzebiąc martwych już za życia mieszkańców.
Gdyby nie to uderzające podobieństwo do prozy Lovecrafta, byłby plusik, bo debiut całkiem, całkiem.
"Ogarnęła mnie dziwna pewność, że wszystko czego doświadczyłem musiało być niegdyś prawdziwe. "
Się znaczy kiedyś było prawdziwe a teraz już nie jest? Nie bardzo sobie potrafię to wyobrazić.
"Rozciągały się na przestrzeni całego horyzontu tak, że nie sposób było ogarnąć je wzrokiem"
A gdzież horyzont, będący linią niejako umowną, posiada przestrzeń?
"chaotyczne hałasy dobiegające nawet z najmniejszych zakątków przestrzeni miasta wzbijając się w powietrze łączyły się w jedną wielką, martwą ciszę bezsensu i braku znaczenia."
Zdecyduj się, albo hałasy, albo cisza. Jedno z dwojga.
Tak w ogóle byłoby niezłe gdyby, jak już wytknęli inni, nie trąciło tak przeraźliwie Lovecraftem. I tu uwaga na marginesie: czcigodny Howard P. nie jest wzorem do naśladowania, jeśli chodzi o język, zwłaszcza o dialogi. W opisach jego namiętność do wydumanych epitetów daje niekiedy nawet pozytywne efekty, natomiast dialogi robią się od tego sztuczne. Drewniane wręcz. Więc ja bym się zastanowiła nad wzorowaniem się na Lovecarafcie, językowo przynajmniej.
Mam tę przewagę nad recenzującymi powyżej, że nie czytałem niczego z Lovecrafta (być może narażę się tym wielu, ale niech tam, zaryzykuję), więc nie muszę uciekać się do porównań. Coś mi się tam obiło o uszy, że pochodził z Providence, ale nie dam za to głowy. Może chodziło o innego bazgrołmajstra.
Twoje opowiadanie było zdecydownie jednym z lepszych debiutów. Wrażenie zrobiła na mnie puenta, bo, powiem szczerze, spodziewałem się raczej jakichś Klingonów albo innych Byktrian.
Na temat błędów w pisowni nie będę się wypowiadał. Uczynili to już lepsi ode mnie.
Przeszłość
To obaj z Markiem mamy tę przewagę nad resztą, że nie czytaliśmy Lovecrafta.
Co do opowiadania to posiada ono specyficzny klimat, który bardzo mi się podobał. W zaledwie kilku zdaniach potrafiłeś naszkicować ponurą przyszłość ludzkości. Siła wyrazu Twojego tekstu jest naprawdę duża. Jeżeli w następnych, może już dłuższych próbach, utrzymasz tą jakość, to ja już niecierpliwie czekam na ich pojawienie się na FZ.
Gratuluję udanego debiutu.
"Przeszłość"
I jeszcze jeden, który nie czytał Lovercrafta.
Również przyznam, że w opowiadaniu najbardziej poruszyło mnie zakończenie. Ostatnie słowa pozostawiły lukę, przez którą nie poznajemy kim są dwaj rozmówcy. Czyżby istoty idealniejsze?, ukryte byty? No i ruiny istniejące ciągle pod ziemią mogłyby się stać dobrym materiałem na opowiadanie o teraźniejszości. Sądzę, że o tym pomyślałeś.
Odnośnie przeczącym sobie opisom hałasu:
Cytat:
"(...) chaotyczne hałasy dobiegające nawet z najmniejszych zakątków przestrzeni miasta(...)
(...) ale ich cienie przemykające cichymi ulicami Martwych Miast (...)
_________________ "Każda mowa wydaje się próżna, marna, dopóki wagi jej nie odda czyn."
Demostenes
"Przeszłość"
A ja też nie czytałam Lovecrafta:P
ale mnie zakończenie nie przypadło do gustu.
"- Nie wiem. Słyszałem tylko jak od czasu do czasu dumnie nazywały siebie Ludźmi... " strasznie nie lubię patosu i (jeżeli to Cię pocieszy) jestem na niego chorobliwie uczulona.
Bez niego i tak narzucała mi się owa interpretacja wizji, była dośc czytelna, a końcowe zdanie psuło właśnie to, co najbardziej mi się spodobało: niejasność, niedopowiedzenie, tajemniczość obrazka, jaki nam zaserwowałeś.
Co do stylu: róznica między diamentem a brylantem. Są świetne fragmenty, są takie bardziej kulejące stylistycznie, czy trochę przekombinowane.
Początek: 'to' i 'tego' jako powtórzenie, a razi, bo własnie początek,
I ogólnie pierwszy akapit (bo nie wiem, czy Twa praca ma wstęp ) do przeróbki, a dalej styl podnosi jakość - opis owej wizji w całości zaliczam jako udany.
No i rzeczone zakończenie, a dokładnie ostatnie zdanie - nie wiem, czy ja bym z niego wogóle nie zrezygnowała, ale to już sprawa gustu.
Najpierw powiało grozą: "to opowiadanie składa się tylko z dialogów!". Potem okazało się, że nie opowiadanie, a miniaturka zaledwie. Niestety, od razu domyśliłam się, o kogo chodzi, więc przesycona patosem końcówka mnie nie przekonała.
Nie jest to tekst zły, po prostu zupełnie mnie nie przekonał. Może dlatego, że krótki. Może dlatego, że to tylko dialog i nic więcej. Jakoś się nie przejęłam, nie uderzyła mnie "groza" wizji itd.
Na sam początek brawa za pomysł. Po drugie twoja praca, jej klimat kojarzy mi się z niektórymi opowiadaniami Levecrafta. Czyżby inspiracja dziełami tego pana? Ładnie przedstawiłeś psychikę bohatera, jego myśli, obrazy jakie widzi, jego zachowanie. Zakończenie jest takie jakie lubie,z elementem zaskoczenia, z nutką niedopowiedzenia. Tylko jedno mnie swędzi w twojej pracy. Jeżeli ta historia jest listem bohatera, to jak dla mnie jest on za składny, za dokładny. Wątpie, czy psychicznie chory może formułować takie ładne, składne zdania. Fajnie by było, gdybyś gdzieniegdzie wstawił wielokropek, albo przerwał jakąś myśl bohatera i zaczął nową. Było by bardziej realistycznie, gdybyś "postrzępił" wyznania bohatera, wprowadził trochę zamieszania, namotał z deczka. Ale ogólnie jest nieźle, naprawdę nieźle panie Nevermore
Cieszę się, że się podobało. Dzięki za opinię i rady, ale chciałbym się trochę usprawiedliwić...
Co do zbyt składnego wypowiadania się bohatera:
Po pierwsze - może więc nie był szalony? Może to co opisywał, było prawdziwe i rzeczywiście odzyskał sprawność umysłu? A może był to tylko wpływ podawanego leku? Próbowałem tak opisać sytuację, żeby nie pozostawiać "jedynej słusznej wersji wydarzeń" .
Po drugie - nie każdy rodzaj szaleństwa musi skutkować niezdolnością składnego wypowiadania się .
Po trzecie - gdybym opisał to na sposób stereotypowego "świra", jestem przekonany, że większość uznałaby to za zwykłe błędy i nieumiejętność sensownego pisania, a odpowiedź w stylu "Ale tak ma właśnie być, przecież to czubek!" byłaby traktowana jako kiepska wymówka.
Po czwarte - masz jednak rację, można to było opisać w taki sposób, żeby spotęgować wrażenie szaleństwa i zrobić to w sposób sensowny. Przyznam się jednak szczerze i bez bicia - nie sądzę, żebym potrafił to zrobić. Zwyczajnie nie mam jeszcze takiej wprawy w pisaniu i jestem pewien, że naraziłbym się na skutki opisane w punkcie trzecim .
- zdania pojedyncze
- interpunkcja
- „U chorego w wieku 10 lat stwierdzono objawy charakterystyczne dla schizofrenii paranoidalnej” - w roku tym i tym, gdy chory miał dziesięć lat, stwierdzono u niego... - lub coś podobnego, bo jak na razie w Twojej wersji zdanie mi brzmi średnio
- liczby - w opowiadaniu nie stosujemy liczb zapisanych cyfrowo, chyba że jest to niezbędne, u Ciebie nie jest
- „Od około 16 do 20 roku życia obserwowano”
- „siedmioma miesiącami, w wieku 24”
Oba powyższe zdania, które przytoczyłam zawierają dwa poprzednio wymienione błędy - liczby i dziwaczny styl. Nie mam pojęcia, jak pisze się dokumentacje medyczną, ale podejrzewam, że bardziej skupia się na datach, niż wieku pacjenta. Dlatego też proponowałabym zastąpienie określeń "od około 16 do 20 roku życia...", "w wieku 24 lat" na coś innego.
Pomysł mi się podobał, także klimat jest taki w miarę. Konsekwentnie prowadziłeś fabułę i za to plusy. W Twoim opowiadaniu czegoś mi jednak zabrakło i nie jestem z niego w pełni zadowolona. Jakoś owo niby szaleństwo nie do końca mnie przekonało, ale to opowiadanie jest lepsze od tego, które publikowałeś poprzednio. Czekam na dalsze Twoje teksty.
Jeśli chodzi o liczby - wydawało mi się, że użycie cyfrowego zapisu będzie bardziej wiarygodne, bo fragment, w którym występują, jest listem. Sądziłem, że lekarz, pisząc do swojego przełożonego, użyje raczej cyfr niż słów, ponieważ liczby same w sobie mają pewne znaczenie, szczególnie ważne dla adresata, a w ten sposób są jakby czytelniejsze. Tak samo jeśli chodzi o daty - pominąłem je, zostawiając sam wiek, ponieważ tak na prawdę nie jest ważne kiedy coś miało miejsce, wiek za to ma dość istotne znaczenie. Nie chodziło o stworzenie dokumentacji medycznej, tylko raczej o krótkie przedstawienie "chorobowego profilu" pacjenta.
Taka przynajmniej była teoria, ale skoro w efekcie nie brzmi tak jak powinno, to w przyszłości na pewno będę zwracał na to więcej uwagi. Dzięki za rady.
SNY
Bardzo mi się podobało począwszy od pomysłu a na zakończeniu kończąc. Nie wiem jak to możliwe, ale niektóre fragmenty twojego tekstu są zadziwiająco bliźniaczo podobne do opowiadania, które niedawno ukończyłem i męczę się nad korektą, aż mam dziwne odczucia że jak go zamieszczę to będzie to wyglądało podejrzanie, heh…
Ale dosyć o moim tekście. W „Snach” wykreowałeś specyficzny klimat, który bardzo mi przypal do gustu jako fanowi Lovecrafta i Poego, większych błędów moje oko nie wyłapało ale oto te z nielicznych rzucających mi się w oczy:
Cytat:
Chwytałem ją tak łapczywie, że mój umysł z pewnością zachłysnąłby się, gdyby zamieszkujące mój umysł istoty
"Umysł" zamieniłbym jakimś innym słowem.
Cytat:
Miriady
Miliardy?
Hmm… A jednak powiem, co nieco jeszcze, co łączy mój tekst z twoim. Zapewne czytałeś nowele Poego zwarzywszy na nazwisko, Pfall pojawiające się w twoim opowiadanku. W moim również przewija się podobna postać…
Pozdrawiam.
_________________ "(...) ojczyzną ludzi, którzy kochają, jest ojczyzna tych, których kochają." - Aleksander Dumas (ojciec)
Bardzo klimatyczne, mi się bardziej z Poe'm skojarzyło niż z Lovecraftem. Naprawdę ciekawie pociągnąłeś opowiadanie.
Minusy (w zasadzie minusiki):
Zdecydowanie za dużo: mój, moje, mojego, swój itd.
Cytat:
Gdy zastanowiłem się
Gdy zastanawiałem się
Cytat:
edyne źródło światła stanowił pełgający płomień zakopconej lampy naftowej, która rzucała na przeciwległą ścianę drgające cienie dwóch sylwetek, kołyszących się delikatnie pod sufitem, odwróconych do mnie plecami.
Taka pierdółka, ale.... Lampa naftowa zazwyczaj stoi na stole, biurku etc. Trudno, żeby cienie sylwetek unoszących się pod sufitem pojawiły się na ścianie.
Wiek: 31 Dołączył: 03 Wrz 2007 Posty: 254 Skąd: Z miasta
Wysłany: 2008-01-19, 20:36
Sny
Trudno nie zgodzić się z przedmówcami.
Bardzo fajny tekst, dobrze napisany (nie licząc tych błędów, o których inni już pisali). No i klimat… Naprawdę dobry, mroczny klimat. Czytałem z przyjemnością.
Pozdrawiam i czekam na więcej
_________________ "Mówiło się, że milion małp stukających w milion klawiatur stworzy ostatecznie dzieła wszystkie Szekspira. Teraz dzięki Internetowi wiemy, że to nieprawda" - Robert Wilensky
@Varjus:
Nie, miriady to miriady. Znaczy to tyle, że było ich dużo...
Nazwisko Pfall rzeczywiście "pożyczyłem" od Poego, ale nie ma to jakiegoś głębszego przesłania.
@Don Centauro:
Są też lampy naftowe, które wiesza się na ścianie, sam mam w domu taki zabytek. Zwykła, "podróżna" lampa naftowa może być także zawieszona na jakimś haku, na ścianie, albo nawet pod sufitem. Poza tym, lampa stojąca na stole może bez problemu rzucać cień wisielca na ścianę, biorąc pod uwagę, że jego stopy mogą znajdować się nawet kilkadziesiąt centymetrów nad podłogą, a lampa powyżej metra.
Witam. "Sny". Zanim zacznę pytanie: czy ma to jakiś związek lub nawiązenie do głośnego eksperymentu w niemczech, o którym nakręcono film (całkiem niezłe stadium psychologiczne o zachowaniu się ludzi, którym "dano" władzę, polecam ). Pytam, bo podobnie jak film, Twoje opowiadanie spodobało mi się. Udało Ci się wytworzyć wciągający i specyficzny klimat. Zakończenie także niczego sobie, trochę tylko brak mi tylko pokazania emocji (które przecież musiał oczuwać) lekarza pisącego list. W skali na 10 wystawiam Ci mocną 7, gratuluję. Jak znajdę czas, to wezmę się za Twoją wcześniejszą pracę.
Pozdrawiam.
_________________ I promise not to stay quiet!
Poziom: 9 HP
0%
0/193
MP
100%
92/92
EXP
80%
16/20
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Ładnie piszesz, przyznaję bez wahania. Ładnie, starannie i przy tym dosyć banalnie. Może to tylko moje odczucie, bo w klimatach grozy siedzę dosyć długo. Ten tekst to dla mnie epigonizm (dobrze napisałem? Chciałem się pomądrzyć i nie wiem, czy skutecznie) - wykorzystujący znane i oklepane motywy w znany i oklepany sposób. Ot, brakuje inwencji. A językowo - jak już pisałem - dobrze, ale brakuje jeszcze czegoś; takiego smaku, szlifu, tonu. No, popracować jeszcze musisz, ale miło mi, że mogłem przeczytać taki tekst.
pozdrawiam
Don Centauro napisał/a:
Bardzo klimatyczne, mi się bardziej z Poe'm skojarzyło niż z Lovecraftem.
Oj, zdecydowanie . Do skojarzeń dorzucę jeszcze Hodgsona, konkretnie "Dom na granicy światów".
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Sny
Podoba mi się to opowiadanie. Zwłaszcza jego styl. Nie ma koślawych zdań. Myśli wyrażasz w sposób precyzyjny. Podczas lektury nie traci się czasu na domysły typu: co autor chciał powiedzieć.
Fabuła także na poziomie. Fajny klimat, choć momentami nieco zbyt spokojny i przydałoby mu się jeszcze więcej szaleństwa.
Gdybym miał się czepiać to pewnie tego, że na wstępie zbyt długo IMO opisujesz wpływ koszmarów na głównego bohatera. I tak sobie pomyślałem jak by to było, gdyby już na samym początku zaszokować czytelnika jakąś przerażającą wizją, a dopiero potem przejść do pamiętnika.
Ogólnie rzecz biorąc przeczytałem "Sny" z przyjemnością i na pewno nie żałuję poświęconego im czasu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum