Deja vu
Jak można zmarnować tak dobrą puentę?
Bo puenta (oprócz tego "klik!") najlepsza w "opowiadaniu", choć niezbyt wiarygodna - nawet przy takiej "procedurze weryfikacyjnej" włączenie maszyny wymagałoby wprowadzenia wielocyfrowego kodu, równoczesnego przekręcenia kluczyków w kilku pomieszczeniach czy czegoś w tym stylu.
Natomiast jeśli chodzi o zawartość science w tym fiction, to jest bardzo niska - z fizyki nie miałam nigdy dobrych stopni (no, poza optyką i astronomią), więc nie będę się "mądrzyła", ale zupełnie mnie nie przekonałeś. Odniosłam wrażenie, że masz jeszcze mniejsze pojęcie, o czym piszesz, niż ja. Dlatego rada - zanim zaczniesz pisać sf, poczytaj trochę o tym - nie musisz zostać magistrem astronomii, ale dowiedz się tyle, by spokojnie móc udawać kompetentnego.
O bohaterach, fabułe itd. wypowiedzieć się nie mogę, bo nie bardzo jest o czym. Jak sam powiedziałeś, to szkic, a nie opowiadanie.
Doprawdy, nie wiem, co o tym sądzić. Jeśli miało to być political fiction, to czegoś w nim brakuje. Nie bardzo wiem, czego. Jest G. W. Bush III, człek jakby z innego wymiaru i jest niewielka dawka humoru. Bo jak tu nie zrywać boków, gdy kolejny członek najbardziej znienawidzonej przez szarego Amerykanina dynastii panującej, ponownie zostaje wybrany przez szary lud USA na głowę państwa? A jednak wrażenie jest raczej niezadowalające. Być może byłoby lepsze, gdyby nie niejasne zakończenie.
Deja Vu - ciekawe, powiedzialbym nawet, ze bardzo mi sie spodobalo i wcale bym nie sklamal w tym momencie. Co do samego pisania - nie zauwazylem bledow a moze na tyle mnie wciagnelo, ze nie zwrocilem na nie uwagii? Historia, ktora daje do myslenia
O Sierotce Marysi i nie tylko - usmialem sie, hehe, nadal jak pomysle o gaskach i krasnoludkach - usmiecham sie szeroko. Bardzo mile w czytaniu i kojaco wplywajace na humor! Brak zastrzezen.
Bardzo mi się podobało lekki, przyjemny styl, nie zauważyłam większych zgrzytów (poza "życią" i jakimiś tam przecinkami). A pomysł może nie rewelacyjny, ale całkiem fajny. Tekst jest w sam raz na rozluźnienie i poprawienie nastroju.
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Ech… No głupi ten Bush jak ojciec, pełniący obecnie zaszczytną funkcję prezydenta. nie wiedział, biedula, że po takim resecie nie będzie Ziemi w jej obecnym kształcie, nie będzie Słońca, układu Słonecznego, niczego nie będzie (jak to powiedział klasyk Kononowicz)? Zakładasz zatem, autorze, że głupota jest dziedziczna??
A na poważnie, to powiem, że podobało mi się. Tyle, ze za krótkie trochę. Śmignęło, mignęło i po opowiadaniu. A można było jeszcze z niego trochę wycisnąć. Ale ogólnie – fajny tekst.
O Sierotce Marysi i nie tylko
Chyba już wszystko o tym opowiadaniu napisano, więc od siebie dodam tylko: bardzo dobry pomysł, idealnie trafiający w moje gusta i świetne wykonanie spowodowały, ze nieźle się ubawiłem. Tylko widzisz, ustawiłeś sobie tym opowiadaniem poprzeczkę bardzo wysoko, i to cię niejako obliguje do pisania nieco lepszych tekstów niż „Deja Vu”. Choć akurat tamten nie był zły, ba! wg mnie nawet nie przeciętny, ale myślę że następny będzie na poziomie debiutu:)
Cóż... Podobało mi się... no... może oprócz samego zakończenia. Jakieś takie nijakie
Opowiadanko fajne, humorystyczne... Nie wiem czemu ale gdy czytałem ten tekst pomyślałem o Jakubie Wędrowyczu Może przez imię wójta i humor występujący w tekście? Tak czy inaczej oceniam tekst pozytywnie i z chęcią przeczytałbym kiedyś kolejną przygodę z bohaterami występującymi w tym opowiadaniu.
może oprócz samego zakończenia. Jakieś takie nijakie
Ktoś mi już to gdzieś indziej wypomniał i muszę przyznać, że macie rację. Mnie samemu też się nie do końca podoba i chyba go trochę zmienię - bez wielkich rewolucji, ale tak trochę
Beleg napisał/a:
z chęcią przeczytałbym kiedyś kolejną przygodę z bohaterami występującymi w tym opowiadaniu.
Nie jest to wykluczone, nie jest... Choć nie w najbliższej przyszłości
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
O Sierotce ...
Moim zdanien świetne - lekkie, łatwe i przyjemne. Napisane z jajem ( a nawet z dwoma ), bez jakiegoś " zadęcia ". Świetny styl, krótkie opisy wplecione zgrabnie w akcję, rewelacyjne, dowcipne dialogi. Ubawiłem się setnie. Czego i innym życzę.
Gratuluję i pozdrawiam.
Arcus
Beleg, Arcus, dzięki za opinie
Prawdę mówiąc, trochę mnie zmobilizowaliście do pracy nad dalszymi przygodami Januarego, bo od dłuższego czasu różne obowiązki zostawiały mi mało czasu i sił na pisane hobby
W konspektach mam trochę pomysłów - część z nich jest lekka jak "Sierotka....", część nieco poważniejsza, bo i moce przeróżne zaczynają maczać swe palce w historie dziejące się wokół moich bohaterów, a ich losy zaczynają się splatać. Tak i opowiadania zaczynają łączyć się w większą całość
Pytanie tylko, czy starczy mi wytrwałości, bo niestety z talentem u mnie skromnie i żeby uzyskać przyzwoity efekt, muszę w opowiadanie włożyć dużo pracy (czytaj: czasu).
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
Oj Marq, Marq.
Nie bądź taki skromny. Doskonale obydwaj wiemy, że talentu Ci nie brakuje.
A że potrzeba trochę czasu na powstanie wiekopomnego dzieła, to już inna sprawa.
Wszyscy wielcy to mają.
Pozdrawiam
Arcus
Witaj znany mi Nieznany, choć do powitań jest tu specjalny topik, podobnie jak na Łubiance...
Cieszę sie, że nie zmieniłeś zdania o moich pisaniach. Muszę jednak powiedzieć, że ostatnio przeczytałem Sierotkę i w paru miejscach nieco się zdziwiłem, że nikt mi wcześniej nie wytknął kilku niezgrabności. Jakbym miał sam sobie teraz zrecenzować ten tekst, to wyszłaby mi niezła litania
A tak na marginesie Nieznany, w zakresie twórczości własnej, poza postami, czytywałem tylko Twoje szorty i parę wierszydeł, ale także i je mógłbyś poddać pod surową tutejszą ocenę, szczególnie szorty.
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum