Co to w ogóle jest? Przypomina uproszczone i spłycone "Pamietniki Adama i Ewy", ale nie jest aż tak dobrze, o nie. Do tego definicja Ewy: skąd ta pogarda do własnej płci? Czy nie dość nosić przez tyle wieków piętno niepełnego człowieka? Przeczytam jeszcze "Wiosnę", może dowiem się, skąd ten wykwit. Istny "Bereszit", ale bez "Bere-" (sory, nie mogę się powstrzymać) Lepiej zajmij się porami roku
Nie ma powodu, aby się śmiać z postępującej degradacji kulturowej społeczeństwa. Jest to powód raczej do płaczu. Przepełnia mnie niewyobrażalnym smutkiem niski poziom dzisiejszej kultury. Aż wyć się chce, bo przecież niczego się nie da uczynić, aby temu zaradzić. Bo i cóż można? Wytargać z ucho niewychowanego smarka, jednego z drugim? Z jednej strony nie przyniosłoby to nijakiej satysfakcji. Zaś z drugiej możnaby się narazić na kłopoty z prawem, bo dzieci bić nie wolno.
Cóż więc pozostaje? Edukować. Tylko kto ma w dzisiejszych czasach największą siłę edukacyjną, jak nie telewizja właśnie, maltretująca młode umysły beznadziejną papką. Pradoks.
Co dalej, jeśli wszystko pozostałe nie daje rezultatu. Jeśli agresja i edukacja są niewystarczające? Bierność? Wstać z parkowej ławeczki i odejść?
Nie wiem, cholera.
Bardzo dziękuję za tą opinię, bo właśnie po to napisałam ten felieton, żeby ludzie zastanowili się nad problemem coraz niższego poziomu społeczeństwa. I przyznam, że tamata sytuacja w parku mnie przeraziła i nie było mi do śmiechu. A co zrobić? Też tego nie wiem.
_________________ lecz niepokoi mnie to wprost: czy jestem? czy się staję?
Parkowanie
Dobre obserwacje. Poszedłbym nawet dalej. Do nie tylko dzieciaki w piaskownicy, to już gro nastolatkow, a i starszych też nie mało by się znalazło. Co z tym zrobić? Tak jak to Marek skwitował "nie wiem"- i to jest najbardziej w tym wszystkim straszne. Wychowując dwie swoje córki coraz bardziej dochodzę do stwietrdzenie, że chyba nie bedą przystosowane do tego świata. Z drugiej jednak strony wierzę, że gdzieś w tej masie bedzie rownież miejsce na kogoś normalnego. (oczywiście w naszym rozumieniu tego słowa) jako będzie to jednak miejsce? Rozkład Gausa ma też dalekie peryferie...
Pozdrawiam
_________________ "W człowieku, który uważa, ze wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze - uroda życia".
R Kapuściński "Podróże z Herodotem"
Wyjdzie, że się Ciebie czepiam, ale mam nadzieję, że mi wybaczysz - to wszystko z braku nowych tekstów - nic personalnego.
Nikolai napisał/a:
Krew nie zostawia bure plamy, tylko raczej czerwone czy którejś z odcieni czerwieni. Bury jest kolorem ciemnoszarym.
Możesz mieć rację, ale...
1. Za słownikiem j. polskiego: "Bury - ciemnoszary o brunatnym odcieniu".
2. Nie pamiętam fragmentu, z którego pochodzi cytat, ale jeśli śnieg nie był świeży, to mógł być brudny, szary. Krew wymieszana z nim, myślę że mogła dać kolor bury, ale eksperymentu nie robiłem, nawet z farbkami, więc pewności nie mam.
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
hmmm, ciekawe co by na to powiedzieli tacy impresjoniści
Nikolai napisał/a:
Mam nadzieję, marg12, że też znajdziesz tego wyjaśnienie
Przepalenia mózgu czy przesiąknięcia krwi przez płaszcz?
Przy sporej ilości krwi, jej przesiąkniecie przez płaszcz wydaje mi się możliwe - tak zamarzanie, jak i krzepnięcie wymaga czasu.
Podoba mi się Twoja wnikliwość. Im lepsze technicznie opowiadanie, ja też tym bardziej zwracam uwagę na tego typu wątpliwe szczegóły. Wychwycenie czegoś takiego wydaje mi się znacznie cenniejsze niż wskazanie literówki, źle postawionego przecinka czy dziwacznej konstrukcji zdania.
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
Opowiadanie jest słabsze od "zimy" i trochę się w nim pogubiłam. Czasami nie wiedziałam nawet kto z kim rozmawia.
Niepotrzebnie wprowadziłaś do niego lato i jesień (szczególnie kiedy wiosna dopiero niedawno przybyła). O zimie powinnaś jedynie napomknąć, a nie czynić jednym z głównych bohaterów (bo miała już swoją historię).
Wiosna rządzi sie innymi prawami, więc opowiadanie powinno być tylko o jej problemach i przygodach. To tylko taka moja sugestia.
Cytat:
jakoś wolałbym, żeby konkretna Wiosna, Lato, Jesień, Zima i Przedwiośnie byli pisani z dużej litery.
Tutaj się zgadzam. Tekst byłby bardziej zrozumiały, bo czytelnik odróżniłby bohatera od pory roku
[ Dodano: 2007-07-06, 19:05 ] Parkowanie
marekscieszek napisał/a:
Nie ma powodu, aby się śmiać z postępującej degradacji kulturowej społeczeństwa. Jest to powód raczej do płaczu. Przepełnia mnie niewyobrażalnym smutkiem niski poziom dzisiejszej kultury.
Może i racja, ale też jest druga strona medalu. Dawniej także zdarzały się różne zbrodnie, ale nie było radia, telewizji i internetu, które by cały świat o nich poinformowały. Jeżeli więc jakiś wyrostek nawet kogoś pobił w miejscu A, to w miejscu B o tym mogli nie słyszeć.
W dzisiejszych czasach media wręcz lubują się w informacjach o zabójstwach, terrorystach, aferach itp. Więc winę za degradację kulturową ponosi też bezmyślne nagłaśnianie takich spraw. A jak jeszcze dodać filmy (często przesycone przemocą i wulgaryzmami), gry komputerowe (podobnie jak filmy) czy brak zainteresowania ze strony rodziców (czytaj pogoń za karierą), to i nie dziwne, że dzieci i młodzież są zdeprawowane.
_________________ Książka jest jak przyjaciel, inny - to już nie ten sam. Nie będę przyjaciół na poniewierkę, na pewną zgubę zostawiać.
Maria Kann
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum