Obcy świat - prolog
Największe zastrzeżenia mam do stylu, jakim napisane jest to opowiadanie. Niestety, duża cześć zdań powinna być poddana diametralnej przeróbce. Np.
Cytat:
Piętnastolatek jeszcze raz przyjrzał się swojemu, jak on to nazwał, magicznemu kamieniowi, po czym wsadził go pod ubraniem.
- pod ubranie
Cytat:
Noś go zawsze i wszędzie, niech on ci mnie przypomina i wspomnij czasem też na ojca.
- wspomnij ojca
Cytat:
Jerry nie znał swojego ojca, nigdy go nie widział, gdyż nigdy nie mieszkał z nimi. Podobno przez pracę, ale jaki wykonywał zawód, to nie wiedział.
- nigdy-nigdy, zbyt blisko siebie
- klasyczny przykład zdań, które niestety nie brzmią zbyt przyjemnie dla czytelnika
Cytat:
Jerry był chętny, żeby iść do pracy, ale w zimie nigdzie się nie załapie, nawet dorywczo.
- a może lepiej zabrzmiałoby "Jerry był chętny, żeby iść do pracy, ale zimą nie miał szans na jakąkolwiek pracę, nawet dorywczą".
I mała dygresja do stwierdzenia Hiddena.
Cytat:
wydaje mi się, że jeden cios to troszkę za mało. Człowiek to wbrew pozorom wytrzymała bestia.
Niby tak, ale mocne i celne trafienie w szczękę powoduje odpływ krwi z głowy i natychmiastowe omdlenie.
Ogólnie rzecz biorąc opowiadanie jeszcze mnie do siebie nie przekonało, ale na pewno zajrzę do jego kolejnych części, bo mam nadzieję na nieco więcej s-f niż w prologu.
Pozdrawiam.
Dzięki za recenzje, ale jest kilka rzeczy, których nie mogę zostawić bez komentarzy.
Don Centauro napisał/a:
ani przez moment nie czułem, że akcja dzieje się pod koniec XXI wieku. Wręcz przeciwnie – gdyby wszystko działo się w chwili obecnej – nie byłoby różnicy.
Nie wiemy, co się stanie za niecałe sto lat. Jest duże prawdopodobieństwo, że człowiek cofnie się w rozwoju. I nie mam na myśli technikę czy technologię, ale większy rozłam pomiędzy bogatymi a biednymi. Ci ostatni nie będą mieć dostępu do coraz nowocześniejszych dóbr. Dla nich nic się nie zmieni.
Musiałam użyć tej daty, gdyż ludzie nie podróżują jeszcze do innych układów gwiezdnych, a to będę opisywać.
Don Centauro napisał/a:
Dzisiejsza młodzież? Skoro akcja dzieje się w 2097 roku, to jaka dzisiejsza?
Celowo użyłam słowo "dzisiejsza" i nie chodziło mi o rok 2007. Jako narrator opisuję, co sie dzieje w 2097 roku i dla mnie ten rok był obecną chwilą.
Don Centauro napisał/a:
Cytat:
Rozglądnął się dookoła,
Rozejrzał się dookoła.
Czemu nie może być czasownik "rozglądnąć się"? W słowniku wyrazów bliskoznacznych pisze "rozglądać się ndk. (rozejrzeć się // rozglądnąć się dk.)
Symbol // znaczy, że obie formy są poprawne.
[ Dodano: 2007-06-05, 10:04 ]
BMW napisał/a:
mam nadzieję na nieco więcej s-f niż w prologu.
Teoretycznie opowiadanie miało iść do działu "Opowieści niedokończonych", więc nie musiałabym się tłumaczyć.
S.f. w czystej postaci pojawi się dopiero około drugiego rozdziału.
_________________ Książka jest jak przyjaciel, inny - to już nie ten sam. Nie będę przyjaciół na poniewierkę, na pewną zgubę zostawiać.
Maria Kann
Wybacz BMW, ale przyjrzyj sie proponowanej przez siebie poprawce - czy nic bys teraz w niej nie zmienił?
BMW napisał/a:
klasyczny przykład zdań, które niestety nie brzmią zbyt przyjemnie dla czytelnika
Cytat:
Jerry był chętny, żeby iść do pracy, ale w zimie nigdzie się nie załapie, nawet dorywczo.
- a może lepiej zabrzmiałoby "Jerry był chętny, żeby iść do pracy, ale zimą nie miał szans na jakąkolwiek pracę, nawet dorywczą".
Jeśli już musi być, że Jerry był chętny, to może:
"Jerry był chętny, żeby iść do pracy, ale zimą nie miał szans na jakiekolwiek płatne zajęcie, nawet dorywcze"
A jeszcze chętniej widziałbym to tak:
"Jerry chciał iść do pracy, ale zimą nie miał szans na jakiekolwiek płatne zajęcie, nawet dorywcze"
(Ciekawe, kto teraz poprawi moją propozycję? )
Byłbym też ostrożny w poprawianiu dialogów, tzn: narrator powinien wyrażać się poprawnie gramatycznie i stylistycznie, ale już bohaterowie - niekoniecznie, więc "...wspomnij czasem też na ojca", wg mnie, może być. Tym bardziej, że mimo iż nie jest powszechnie używane w potocznej mowie, to jednak występuje w wielu modlitwach (wystarczy wpisać w googlach "wspomnij na"), a co za tym idzie - bohater też może sobie na to pozwolić.
Z góry zaznaczam, że nie jestem fanką sf. Praca... nie jest zła, ale dobrą bym jej nie nazwała. Rozumiem, że to dopiero prolog, niestety nie było tam nic co skłoniłoby mnie do czytania dlaszych części. Zarysowałaś jakąś tajemnicę na końcu, ale "amulet" od nieznanego ojca jest trochę oklepanym motywem, przynajmniej ja mam takie odczucia. Językowo jeszcze popracuj, jest dużo błędów (większość została chyba już wypisana). I strasznie dużo jest w Twojej pracy zwrotu "była", "był", "było"... spróbuj to czesem czymś zastąpić.
Co do rozglądnięcia się - nawet jeśli jest poprawne, to brzmi potwornie i gwałci mój zmysł estetyczny ;p sto razy lepiej brzmi dobre, swojskie, "rozejrzał się".
Pozdrawiam,
Kiana.
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Na razie trudno mi się wypowiedzieć, bo nie wiadomo co z tego wyniknie. Napisane całkiem sprawnie. Nie ma dłużyzn. Miejscami mam spore zastrzeżenia odnośnie logiki wydarzeń ( np. ciężko pobity chłopak przechodzi nad tym faktem do porządku dziennego ). Podpisuję się pod poprzednimi komentarzami jeśli chodzi o styl i " zgrzyty " słowne.
Czekam na dalsze części.
Pozdrawiam
Arcus
Wcale nie twierdzę, że Twój tekst jest gorszy od innych tutaj publikowanych. Jeśli mam jakieś zastrzeżenia, nie znaczy to, że jego miejsce jest w szufladzie. Mam nadzieję na szybką korektę i ukazanie światu ( w tym mnie ) pozostałych części.
Bierz się do roboty jak tylko będziesz mogła.
Pozdrawiam.
Arcus
- schował się – czasownik zwrotny, więc musi być "się"
- „dopiero jak ktoś się oddalił, odważył się powłóczyć oczami za tą osobą.” - w tym miejscu chodzi mi o wyrażenie "powłóczyć oczami" - wybitnie mi tu nie pasuje.
- „jakie było jego zdziwienie, że to był adżant "– kiedy okazało się że - taką formę bym zastosowała. Przy okazji unikasz powtózenia słowa "był".
Ratuje Cię pomysł tylko i wyłącznie. Fanką sf nie jestem, o czym wszyscy na fantazyzone wiedzą, ale to nie jest powód, dla którego oceniłam Twoje opowiadanie tak, a nie inaczej. Po prostu nie wciągnęło mnie, nie zaciekawiło, jakoś mało obeszło. Jest pomysł, ale wydaje mi się, że można z niego więcej wyciągnąć. Więcej rzeczy "dorobić", żeby opowiadanie było interesujące.
Stymulator
- schował się – czasownik zwrotny, więc musi być "się"...
Zastanowiło mnie to stwierdzenie więc zacząłem szukać tekstu Nikolai pod tytułem podanym przez Lil, żeby sprawdzić kontekst, ale nie znalazłem.
Mam więc dwa problemy:
1. Co to za opowiadanie - był kiedyś Symulator, ale zniknął.
2. Zwrotny czasownik czy nie, zależy w tym wypadku od kontekstu, bo np. jak wszedł do szafy, to schował się, ale już głowę w piasek tylko schował A kontekstu nie znam i stąd moje zainteresowanie znalezieniem źródła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum