Właściwie nie dodam nic nowego. Styczniowy mi się podobał, jest w pewien sposób przerażający. Niestety, inne są zdecydowanie gorsze, nie wywarły na mnie praktycznie żadnego wrażenia.
A mnie się całkiem podobało. Rzeczywiście, styczniowy był zdecydowanie najlepszy, ale pozostałe też niczego sobie. Przede wszystkim pomysł całkiem ciekawy, tylko znacznie wygodniej by się czytało, gdyby wszystko było na jednej stronie, bo wychodzenie i wchodzenie na nową strone po kazdych dziesięciu linijkach tekstu bywa wkurzające, szczególnie jak ma się tak zawiesisty komputer jak mój (ale to już nie wina autora )
Myślę, że warto byłoby nad tą pracą trochę popracować, jakoś "wygładzić", uwazam, że mogłoby z tego powstać coś bardzo fajnego. Tak czy inaczej przeczytałam tekst z przyjemnością.
Pozdrawiam.
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Sny
Po lekturze "Snów" nie mam sprecyzowanego zdania na temat Twojej pracy. Wiem tylko, że opisane przez Ciebie fragmenty jakoś nie potrafiły do mnie trafić. Nie znalazłem w nich żadnego punktu zaczepienia, czegoś, co pozwoliłoby mi zbliżyć się do tego, czym chciałeś się z nami podzielić. Co nie znaczy, że będę starał się za wszelką cenę krytykować "Sny". Po prostu nie mój klimat.
Zaznaczyłam, że przed "czy" stawiamy przecinek, gdy jest on w funkcji łącznika (zdania złożonego). Oczywiście, gdy jest partykułą pytającą przecinka tam nie ma.
Czyli:
Nie wiem, czy zdążę na pociąg.
Ale:
Czy zdążysz na pociąg?
No to w takim razie zawiniła błędna interpretacja Twoich słów - odczytałam je tak, jakbyś uważała, że "czy" jest tylko łącznikiem.
(Drugi przykład chyba chybiony? Bo to i tak początek zdania )
Widziałam przecinki nawet na początku zdania:) Zdarzają się przypadki beznadziejne.
_________________ lecz niepokoi mnie to wprost: czy jestem? czy się staję?
No niestety, za krótkie, żeby coś o tym napisać. Mogłeś każdy sen trochę rozciągnąć, bo zanim czytelnik się skupi, już jest koniec, i nie wiadomo co autor miał na myśli. No i wydaje mi się, ze lepszym pomysłem byłoby napisanie tego jako całość, a nie z podziałem na rozdziały. W zasadzie podobał mi się tylko pierwszy sen, zaskoczył mnie trochę końcówką, no i całkiem zgrabnie go opisałeś. Ale potem zjechałeś strasznie w dół… W dodatku jak na tak krótkie teksty, za dużo literówek.
Pomysł z rejestracją snów zacny, ale wykonanie już nieco mniej. Nie chodzi mi o pisownię, bo ta jest dobra, raczej płytkość przewijających się mimochodem historii. Tych snów równie dobrze mógłbyś nie opowiedzieć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum