Wysłany: 2007-04-23, 11:11 Opinie na temat prac Kiany
Potrzeba nierealności
Na wstępie muszę z miejsca pogratulować udanego debiutu. Opowiadanie pod względem technicznym posiada niewiele wad. Podarowałem sobie wymienianie literówek, gdyż jesteś na tyle dobrze piszącą osobą, abym potraktował takie uchybienia jako drobne niedopatrzenia. Poprawność nie idzie jednakże w parze z umiejętnością prowadzenia opowiadania. Większość sytuacji robi wrażenie zawieszonych w próżni. Brakuje wyrazistych opisów miejsc. Skupiasz się prawie wyłącznie na postaciach, mimo to bywają czasem sztucznie. Szczególnie główny bohater, zachowujący się momentami wręcz jak manekin. Pomysł na historię wydaje się przyzwoity. Dla mnie odrobinę infantylny, ale to już kwestia gustu.
Końcowy efekt może nie łapie za trzewia, ale pozostawia względnie pozytywne wrażenie.
Rokujesz nadzieję na niebanalne, a zarazem dobre stylistycznie teksty. Musisz tylko ćwiczyć
_________________ "Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała " - "Blue velvet", Myslovitz
Ostatnio zmieniony przez Cynamon 2007-04-24, 10:08, w całości zmieniany 1 raz
Poziom: 20 HP
1%
8/893
MP
100%
426/426
EXP
78%
41/52
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
No nareszcie debiut, który choć trochę mnie ukontentował. Co prawda piszesz jeszcze bardzo nieporadnie, ale - jak zauważył Cynamoniusz - całkiem poprawnie. Błędy były, ale ja się za ich wypunktowanie nie biorę. Co do fabuły to przychodzi mi do głowy kilka skojarzeń - począwszy od Pratchetta i na Bułhakowie zakończywszy, ale skojarzenia do siebie to mają, że występują dziko. Czy się na tamtych wzorowałaś, czy nie - to drobiazg. Widzę jeszcze sporą nieporadność w prowadzeniu narracji i dialogów, ale czyta się mimo to dobrze. Podoba mi się też, że masz ambicję, by zawrzeć w tekście coś głębszego. Życzę progresu, bo widzę w Tobie spory potencjał. Pozdrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Potrzeba nierealności.
Tak, dobre było.
Spokojnie opowiedziana historia, zaczynająca się od sugestywnego opisu zimy, a potem naginająca się ku sprawom ważnym dla każdego z nas. A wszystko okraszone fajną atmosferą kolacji wigilijnej, z udziałem calej galerii postaci. Mimo że w niektórych fragmentach istotnie można by było nieco inaczej pokierować dialogiem lub opisem, to jednak całokształt tekstu sprawia naprawdę solidne wrażenie. Na pewno nie jest to utwór, który ulatuje z pamięci natychmiast po przeczytaniu.
Ale oprócz tych wszytkich pochwał, tak dla zbalansowania oceny, zauważ że:
Cytat:
Czaszka pulsowała tępym bólem
Szukając dziury w całym, czaszka nie jest unerwiona, więc nie można nią odczuwać bólu. To tak na marginesie, bo oprócz tej niezgrabności na początku, to później wcale mi się nie chciało czytać tak, aby znaleźć jakieś błędy. Czytałem po prostu dla przyjemności obcowania z Twoim tekstem.
Pozdrawiam i życzę utrzymania osiągniętej już formy.
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-27, 10:00
Potrzeba nierealności
Opowiadanie całkiem dobre, ładnie npisane, zwłaszcza jak na debiut, natomiast kompletnie nie zainteresowało mnie (co nie jest właściwie wadą, jedynie luźną opinią - nie wciąga mnie po prostu taka tematyka:)) Natomiast dysponujesz fajnym stylem który z pewnością pomoże ci napisać jeszcze niejedno dobre (lepsze nawet) opowiadanie. Na minusy mogę w tym tekście zaliczyć tylko brak opisów (!)
Dziękuję wszystkim za opinię, postaram się na przyszłość poprawić
nyhariel napisał/a:
Debiut? Faktycznie, w FZ jest to debiut... Witaj Kiano w "innym portalu". Może kolegów warto by oczarować "Przeklętą"?
Cichy Wielbiciel (NY)
Jaki ten świat mały Rzeczywiście nie jest to moja pierwsza praca, ale bądź co bądź - na FZ to debiut i tyle - przynajmniej bardziej mnie chwalą Co do "Przęklętej" to pierwszy rozdział jest w warsztacie, bo piszę go praktycznie na nowa
Rzeczywiście, porządne i przyzwoicie napisane opowiadanie. Mnie też się z Bułhakowem skojarzyło w pewnym momencie.
Z zastrzeżeń: główny bohater nie do końca mnie przekonuje.
Z przyjemnością przeczytam kolejne twoje opowiadania.
Literówki pominę, ale... wszystkiego na ich karb nie można zrzucić:
Wyciągnęłem - wyciągnąłem
Nielepszym – nie lepszym
Zdażyło - zdarzyło
Wyposarzyć – wyposażyć
Wogóle – w ogóle
Schizą - schizom (chodziło o liczbę mnogą)
Kolejne oblicze Opowieści Wigilijnej, kolejne przesłanie...
Opowiadanie podobało mi się, szczególnie pierwsza połowa. Może nawet 2/3 Poziom humoru OK. Sprawnie piszesz. Jeszcze nie rzuca na kolana, ale ma zadatki
O Jezu odzywają się braki w edukacji (nie umiem Worda ściągnąć ) Ale z tą schizą to mi chyba akurat chodziło o liczbę pojedynczą. No dobra, nie jestem dobra z ortografii, przepraszam... Dużo osób to czytało, a nikt mi kurde nie powiedział Na usprawiedliwienie (marne zresztą) dodam, że czasem mi takie byki wychodzą z rozpędu (raz napisałam bÓty i prawie padłam jak to potem zobaczyłam ) W każdym razie bardzo dziękuję za opinię
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Ja robiłem oczno-word'ową korektę moich opowiadań, a też orty mi się trafiały
Do korekty zawsze ktoś się znajdzie - opowiadanie trzeba wymyśleć samemu. Tobie to idzie całkiem ciekawie
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
Poziom: 18 HP
2%
14/711
MP
100%
339/339
EXP
55%
25/45
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Kiano - najlepiej już teraz znajdź sobie korektora . Ja mam dwoje: Cynamona i Ogonken. Co prawda nie wgryzają się w tekst na amen, ale zawsze bardzo pomogą - i skrytykują jak trzeba. Taka instytucja to prawdziwe złoto
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Niestety tak się skałada, że jakoś pod moimi drzwiami chwilowo brakuje napolonych ludzi pragnących poprawiać moje teksty... Sama zawsze staram się kilka razy przeczytac zanim wyslę i daje rodzicom, którzy też zawsze coś wyłapią. Najlepszym korektorem jest mój brat, ale niestety nigdy go nie ma. Na szczęście... mam WAS
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Poziom: 10 HP
0%
0/230
MP
100%
110/110
EXP
50%
11/22
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Sama zawsze staram się kilka razy przeczytac zanim wyslę i daje rodzicom, którzy też zawsze coś wyłapią.
To już sporo. Swoją drogą ja NIGDY nie pokazałem żadnego mojego tekstu rodzinie. Nawet nie mówiłem o tym, że piszę. Siostra co prawa sama sie dowiedziała, ale z szacunku nie dotyka . Jak coś wydam, to się pochwalę, ale nie będę robił z siebie ekshibicjonisty przed rodzicami - od tego są obcy
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
A ja muszę pokazywać pracę rodzicom, bo inaczej straszyłabym ludzi różnymi ciekawymi tworami... Swoją drogą czasem moje praca prowokują przemyslenia typu "skąd ona wie takie rzeczy", ale ogólnie ma rodosna twórczość jest przyjmowana przez rodzinę dość spokojnie ("może jeszcze jej przejdzie" ;p)
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
No i całkiem zgrabny debiucik. Uśmiałem się trochę, nie znudziłem, duży plus. jak powszechnie wiadomo, chodzi jednak o to, żeby te plusy nie przesłoniły nam minusów. A te – niestety – są. Na szczęście drobne, ale…
Literówki – zdecydowanie za dużo.
Błędy ortograficzne – zdecydowanie za dużo.
Kłopoty z odmianą – tworzysz dziwne formy, np. wyciągnęłem, wypuściełem, odwróciełem. Nie wygląda to na literówki. Popracuj nad tym.
Powtórzenia – starasz się unikać, jednak sam spójrz na ten fragment:
Cytat:
- Tak, masz rację, nie jest ładna - mruknął kocur uśmiechając się wrednie. Nie zdajecie sobie nawet sprawy, że koty naprawdę potrafią się uśmiechać i to tak wrednie, że nasze wredne uśmiechy wydają się jedynie marnym połączeniem grymasu zadowolenia z ironią. Kot natomiast w pełni opanował sztukę wrednego uśmiechania się, który to wredny uśmiech był wręcz arcydziełem, samą kwintesencją wredności i uśmiechu.
uśmiechając się – uśmiechać – uśmiechy – uśmiechania się – uśmiech – uśmiechu.
Kłopoty z odmianą – tworzysz dziwne formy, np. wyciągnęłem, wypuściełem, odwróciełem. Nie wygląda to na
Ale to naprawdę są literówki xD Wiem, że jest ich dużo i przepraszam, ale na świecie niestety istnieją poszkodowane istoty, które nie potrafia sobie nawet Worda ściągnąć... Obiecuję spróbować to zrobić w najbliższym czasie. Co do tego przytoczonego fragmentu - był to proces zamierzony, ale jeśli bardzo gryzie w oczy, mogę zmienić. Bardzo dziękuję za opnię
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Poziom: 10 HP
0%
0/230
MP
100%
110/110
EXP
50%
11/22
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Za darmo,a tak samo wygodne, jak produkt Gatesa. Albo zrób sobie konto na gmail.com - bardzo duża skrzynka, a do tego przyzwoity edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny w wersji internetowej - bardzo fajna sprawa, często z tego korzystam!
Na cholerę komu Word, skoro są takie alternatywy
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Open Offica kiedyś miałam, ale był jakis dziwny i mi strasznie dałnował. Np tak sobie sam z siebie robił wypunktowanie całego tekstu, ja to zmieniałam, a on swoje. Chyba powinnam była urodzić się w epoce maszyn do pisania
Dobra, spróbuje coś zdziałać, ale nic nie obiecuję
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Główny zarzut: błędy!
– nie „przodzie”, lecz przedzie
– nie wyciągnęłem” lecz wyciągnąłem
– nie „zdażyło” lecz zdarzyło
– nie „nielepszym” lecz nie lepszym. Itd.
Większość to przejęzyczenia, (tu dodatkowe „e”, tam brakujące „c”) więc nie będę ich wymieniał. Mimo to są, więc przydałoby się je pousuwać.
„- Tak, masz rację, nie jest ładna - mruknął kocur uśmiechając się wrednie. Nie zdajecie sobie nawet sprawy, że koty naprawdę potrafią się uśmiechać i to tak wrednie, że nasze wredne uśmiechy wydają się jedynie marnym połączeniem grymasu zadowolenia z ironią. Kot natomiast w pełni opanował sztukę wrednego uśmiechania się, który to wredny uśmiech był wręcz arcydziełem, samą kwintesencją wredności i uśmiechu.”
Nagromadzenie „wredności” i „uśmiechu” w tym jednym akapicie doprawdy przesadne. Znalazłoby się więcej powtórzeń, nieco tylko mniej rażących.
„… zaczęła podrywać Dziadka Czasa. Dziadka Czasu. Dziadku Czasu. Nieważne.”
Dziadka Czasu. Chyba…
Podsumowując, opowiadanie, jak na debiut, udane, tu i ówdzie nawet niosące ze sobą jakieś poważne prawdy i ukryte przesłania. Zaś sam tytuł równie dobrze mógłby brzmieć: „Potrzeba odrealnienia”, ale to tylko moje prywatne spostrzeżenie.
Mam pytanie, przepraszam, że zadaję je tutaj, ale nie mam pomysłu gdzie to zrobić. Otóż posłuchałam rady i sciągnęłam sobie Open Offica. I wszystko pięknie, ładnie, tyle, że sprawdzanie pisowni mi wogóle nie działa. Z całego tekstu podkreśla mi tylko "cz.1" Jesli ktoś ma jakiś pomysł co z tym się z stało, albo co z tym można zrobic, będę bardzo wdzięczna.
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Złoty deszcz Kiana, na drugi raz ostrzegaj, kiedy będziesz kompletnie zmieniała nastrój, tematykę. Po Potrzebie nierealności zaczynając czytać Złoty deszcz, spodziewałem się miłej, odstresowującej lektury, a Ty tu tak ciężkim kalibrem w nieprzygotowanego czytelnika...
Jakoś nie miałem ochoty wypatrywac błędów. Było dobrze napisane. Chyba aż zbyt dramatyczne. Głębszych analiz się nie podejmę - to nie mój typ literatury.
Poziom: 18 HP
2%
14/711
MP
100%
339/339
EXP
55%
25/45
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Grzecznie byłoby nie odnosić sie do wieku autorki, ale w sumie mam to gdzieś. Szczególnie, że tekst wypada bardzo dobrze. Jak na swój wiek, Kiano, piszesz nadzwyczaj dojrzale i - co ważne - dbale. Błędy może i były, ale nie zwróciłem na nie uwagi. Styl jest stylowy; kojarzył mi się odrobinę z opowiadaniami Izabeli Szolc - taki ekstrawertyczny i bezpośredni. Sama historia wciąga, ma nastrój, choć moim zdaniem ma mocno nastoletni (taka właśnie licealna ekstrawersja ze skłonnościami samobójczymi i muzyką metalową) charakter. Nie jest to, rzecz jasna, błąd - choć od razu przychodzą mi do głowy artykuły z mojej kochanej strony nastolatek.pl (polecam! Strasznie lubię to czytać ) . Nie chcę za bardzo Ci słodzić, Kiano, bo to niezdrowo - obrasta sie literackim tłuszczem - a nie chciałbym, by Cię dotknęła ta przypadłość. Ale masz ogromny potencjał. Amen.
pozdrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Bardzo dziękuję za komentarze Jeśli chodzi o tą muzykę metalową, to po prostu tak mi tekstem wpasowała ta piosenka (poza tym bardzo ją lubię ;p) Bardzo przepraszam za atak na nieprzygotowanych czytelników
Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję
_________________ "żyjemy w wieku, w którym za dużo się czyta, żeby być mądrym, i zbyt dużo się myśli, żeby być pięknym"
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-11, 00:08
Złoty Deszcz
Podobało mi się, choć tematyka to nic nowego. Podobał mi się styl, wykonanie, a nade wszystko umiejętne oddanie całego spektrum uczuć niechcianej dziewczyny. No i jeszcze podoba mi się niedookreśloność (niejednozanczność) bohaterów.
Złoty deszcz
tak sie sklada, ze dla mnie to opowiadanie jest szczegolnie realistyczne. osobiscie znalem ksiedza, ktory co prawda nie zostal oskarzony o gwalt i morderstwo, ale ludzie nie dali mu zyc za inne "przewinienia". chlopak nie wytrzymal. dlatego Twoj tekst dosc mocno mnie poruszyl trescia.
do formy wiekszych zastrzezen nie mam. czasem dziwnie wyglada przeskakiwanie miedzy czasami - terazniejszym i przeszlym. gdzies mi sie w oczy rzucilo slowko "owy" (ach jaka piekna przedluzka bylaby w skrablach, do "wy" ). ogolnie podobalo mi sie i chetnie siegne po kolejne Twoje opowiadania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum