Będę walił głową w stół i bił się w piersi Dla mnie pomysł z nawiasami jest świetny i tyle Jak komuś coś nie pasi, to niech wyskoczy na solówkę! Na gołe klaty haha
Jednak jeśli gołe klaty nie odpowiadają, może być również pojedynek na wytrzymałość!
Kto wypije więcej piw i ustoi w miejscu hihi
_________________ "...I cicho Cię proszę chroń przed ścieżką ciemną.
Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć..."
Dondon obiecuję, że jeśli kiedyś spotkamy się, będę Ci stawiał piwa do czasu aż ustoisz
Na gołe klaty i solówkę też chętnie wyskoczę ( no, może niekoniecznie z Tobą ).
Natomiast jako historykowi amatorowi trudno mi podejmować dyskusję z Historykiem Profesjonalistą.
Jeszcze raz zaznaczam, że swoją opowiastkę traktowałem raczej jak żart.
Gdzieś tam, w przepastnych archiwach, jest moje " poważne " hm, dzieło.
Dziękuję Wszystkim za wyrażanie swojego zdania. Każda Wasza uwaga jest dla mnie naprawdę cenna. Co oczywiście nie znaczy, że z każdą się zgadzam.
Arcusie, oczywiście, że de gustibus. Bo cóż by innego? Choćby na tym forum odezwało się kilka osób, którym humor, zawarty w Twoim opowiadaniu, się spodobał. Dondon wręcz straszy, że bić będzie (Dondonie, mój sekundant skontaktuje się z Twoim ).
Poziom: 27 HP
4%
71/1795
MP
100%
857/857
EXP
30%
25/83
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Nie czytałem nic na FZ już od dawna; zreflektowałem się, rzuciłem na Twoje opowiadanie, Arcusie - i poległem. Wykończyły mnie... tak, nawiasy.
Wszystko rozbija się o przesyt. Niedoczytałem, bo nie czułem żadnego zaangażowania w tekst. Nie czułem linii przyczynowo-skutkowej, tak dużo było dodatków. To tak, jakby ustawić na ładnym stoliku sto czy dwieście małych, ładnych figurek. Ani to się nada do czegoś, ani sensu nie ma. Już pomijam fakt, iż po i przed nawiasem nie ma miejsca na wolne miejsce, to jest: na spację.
Skazuję Cię, Arcusie, na poćwiartowanie brzytwą Ockhama i miesiąc w celi, po którym zerkniesz na tekst jeszcze raz, przerazisz się i poprawisz . Bo czuję, że zwyczajnie bajka nie odleżała swojego i w tym cały problem.
EDIT:
Na gołe klaty nie powalczę, bo mięsień filozoficzny (zwany potocznie "piwnym") uniemożliwia mi to. Możemy się za to zmierzyć... w pasie
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
No cóż Hidden. Dzięki, że przynajmniej spróbowałeś. Trochę szkoda, że nie wyszło ...
Chyba mój eksperyment nie powiódł się i tyle. Przynajmniej zdaniem zdecydowanej większości.
Pozdrawiam.
Heh, a ja powiem tak. Błędów wytykać nie będę, bo już inni to bardzo uczciwie zrobili. Zresztą nawet nie sprawdzałam pod tym kątem. Literatura najwyższych/nienajwyższych lotów - też mi sie nie chce roztrząsać - gust odgrywa tu zbyt dużą rolę. Sama po otrzymaniu kilkunastu recenzji już sama nie wiem czego słuchać w końcu. Wiec nie ma sensu tracić czasu na jałowe rozmyślania.
Od siebie powiem tak - podobało mi się na tyle, że z bólem głowy od chorych zatok i wielką ochotą na spanie nie dość, że przeczytałam do końca, to jeszcze przedarłam się przez wszystkie opinie i wstawiłam swoją. A to już naprawdę coś.
A tak na boku dodam coś co za mną chodzi od jakiegoś czasu. Piszmy taką literaturę co sami byśmy chcieli czytać.
Dzięki Kersi.
Tym większa cześć Ci i chwała, że, jak piszesz, nie byłaś w zbyt dobrej formie w czasie czytania. Mam nadzieję, że już wszystko dobrze.
kersi napisał/a:
Sama po otrzymaniu kilkunastu recenzji już sama nie wiem czego słuchać w końcu.
Nie przejmuj się, ja mam podobnie. Dlatego postanowiłem robić swoje, starając się mieć na uwadze ewidentne potknięcia, które nieomylnie wychwytują Szanowni Recenzenci.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
Arcus!! Mordo Ty moja
Moja kobieta, popłakała się, czytając Twoje opowiadanie
Kumasz czaczę?!
Wpadam do pokoju, patrzę, a Marta (tak się nazywa) siedzi przed laptopem i płacze.
Myślę WTF? O co biega? Więc się pytam: Czy coś się stało?
Ona pokazuje mi Twoje opowiadanie i się pyta czy czytałem.
Ostro xD
Opowieść o Dzikiej Róży - dla mnie to opowiadanko, było bardziej śmieszne, niż wzruszające, chociaż przekaz pierwsza klasa
Dzięki, teraz to ja Ci jestem winien piwo!
_________________ "...I cicho Cię proszę chroń przed ścieżką ciemną.
Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć..."
A wiesz Dondonie, że moja Pani też się ponoć popłakała? Ale cieszy mnie, że każdy znajduje w mojej opowiastce coś innego ( jeśli tylko chce ).
Pozdrowienia dla Marty.
Azazel napisał/a:
Jeno każdy lubi czytać co innego
Aaa, to już zupełnie, ale to zupełnie inna sprawa, Azazelu.
NAWIASY! Jakby nie one to twoje opowiadanko, by się znacznie płynniej czytało, a co za tym idzie koncentrowało na nim.
Samo opowiadanie jakoś mnie nie ruszyło bardzo, bardzo. Jest dobrze, ale takie love story może mnie nie kręci. Kilka małych błędów ale to Pietras powymieniał. Na wielki plus kilka humorzastych tekstów, które były rewelacyjne, naprawdę.
Jest dobrze, jest dobrze
_________________ In my restless dreams, I see that town.
Silent Hill.
Dzięki Mashortx
Widzę, że też nie jesteś miłośnikiem nawiasów, a przynajmniej ich nadmiaru. Ale jeśli mimo wszystko przeczytałeś tym większe dzięki. A jeżeli przy tym się ubawiłeś, tym bardziej mnie to cieszy.
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum