www.forum.fantazyzone.pl
Forum dyskusyjne portalu literackiego fantazyzone.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Opinie na temat prac Valgarda
Autor Wiadomość
hidden_g0at 
Iluvatar
Jesteśmy starzy i nienormalni


Wiek: 25
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 2222
Skąd: Zazwyczaj Gliwice
Wysłany: 2007-11-06, 18:29   Opinie na temat prac Valgarda

Nić przeznaczenia
Część I: Spotkanie


Przede wszystkim za szybko! Za szybko toczy się akcja, za szybko wyjawiasz masę rzeczy. Tekst jest ciekawy, ale wiele traci na tym, że nie pozwalasz mu oczarować czytelnika. Opisy są - zgoda, ale gdzie jakieś wstawki w dialogach, jakieś smaczki? Koszmarne są fragmenty, gdy jeden bohater tłumaczy coś drugiemu - długaśny monolog, bez odrobiny napięcia. Pospieszny i nieciekawy. A tu trzeba odrobiny dramatyzmu, może poetyki. Rzadko zdarza sie, by rozmowa była tak beznamiętna, jak te u Ciebie. Jest gestykulacja, jest czasem emfaza, wtrącanie się w słowo. Inaczej mówiąc: tekst jest za prosty (Marq - nie bij :mrgreen: ). Niby niekrótki ten rozdział, ale powinien być co najmniej dwa razy dłuższy. Styl - średnio, ale jak nad nim popracujesz, będzie ok. Czekam na ciąg dalszy, bo jak by nie było - czyta się fajnie.
pozdrawiam
_________________
http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/
Słów kilka o grozie.

All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
 
     
Poziom: 38 HP   8%   348/4353
   MP   100%   2078/2078
   EXP   48%   74/153
marq12 
Ent


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 397
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-11-06, 20:57   

hidden_g0at napisał/a:
tekst jest za prosty (Marq - nie bij :mrgreen: )

Czy za prosty? Ja bym powiedział, że Autor musi się jeszcze sporo nauczyć, ale rokuje już nadzieję.
Trochę przykładów:
Cytat:
tą krainę
– zaraz na początku jeden z moich ulubionych błędów: TĘ krainę
Cytat:
ledwo słyszalny dźwięk – Oddech
–czemu oddech z dużej litery?
Cytat:
Jego nadgarstki spinały potężne łańcuchy przymocowane do wnętrza ścian wieży, a jego ciało zwisało bezwładnie.
– może można byłoby tak przekonstruować zdanie, by zrezygnować z powtarzania jego. Co rozumiesz przez wnętrze ścian?
Cytat:
Wydał z siebie ryk tak donośny, że zdawało się go słyszeć na drugim krańcu tej doliny
– komu się zdało? Z tej bym zrezygnował.
Cytat:
Nagle trzask, coś zaczęło pękać, po chwili stał sam wśród zgliszczy wieży
– słownik j. polskiego PWN:
Zgliszcza
1.«szczątki spalonego budynku, miasta itp.»
2. «pogorzelisko»
3. «pozostałości czegoś, co minęło lub zostało zniszczone»
Może więc lepiej kojarzyłoby się inne słowo. Ruiny? Rumowisko? Tylko dziw, że bohatera nie przysypało, tylko jakoś tak szczęśliwie się zawaliło na boki. ;)
Cytat:
W przestworzach zdawało się słyszeć głuchy dźwięk
– znowu zdawało się słyszeć... – nie podoba mi się.
Cytat:
Zauważył swojego pana, zatoczył dwa okręgi w powietrzu, po czym usiadł spokojnie na ręce i pożywił się trzymanym przez niego kawałkiem mięsa.
– oj, nieładne zdanie. Domyślny właściciel ręki i trzymający kawałem mięsa, nie jest wcale taki oczywisty. Styl.
Cytat:
jego dar mowy zwierząt podpowiadał mu
– czy dar rozumienia mowy mu podpowiadał? Coś pokręcone.
Cytat:
- Sindre zajmij się sobą przez jakiś czas - Powiedział Rav. Po czym dał jeszcze...
– a powinno to wyglądać raczej tak:
– Sindre, zajmij się sobą przez jakiś czas - powiedział Rav, poczym...
Jak ktoś, gdzieś napisał: jeśli w komentarzu dialogowym jest informacja o akcji „gędowej” (powiedział, odburknął, uśmiechnął się, ...), to po myślniku powinna być mała litera. Przyjrzyj się w jakiejkolwiek książce.
Cytat:
Założył podróżne ubranie do tego zabrał trochę jedzenia, krótki miecz, łuk, z którym się nigdy nie rozstawał oraz paczkę skór różnej zwierzyny przeznaczonej na sprzedaż.
– rozbierzmy to po kolei:
Założył podróżne ubranie do tego zabrał trochę jedzenia... – do tego ubrania zabrał jedzenie czy oprócz tego? Może przecinek rozwiałby wątpliwości.
łuk, z którym się nigdy nie rozstawa – będę się czepiał – nigdy? Nawet jak wychodził przed dom? :mrgreen:
paczkę skór różnej zwierzyny przeznaczonej na sprzedaż – to on skórami czy zwierzyna handlował?
Cytat:
Zatrzymał się w progu i obrócił. We wnętrzu na półce pobłyskiwał drobny amulet na rzemyku przedstawiający oko otoczone płomieniami na kształt rzęs.
we wnętrzu co najmniej źle brzmi. No i przecinek by się przydał gdzieś w tym zdaniu :)
Cytat:
Gdy patrzył na niego, jego twarz posmutniała i przybrała wyraz cierpienia.
– nie podoba mi się. Gdy patrzył na niego, jego twarz... – znaczy amuletu?
Cytat:
Zostawiając za sobą pustelnie
– zabrakło ogonka i wyszła liczba mnoga – pustelnię
Cytat:
Aszkbar - miasto cudów jak powiadali niektórzy. Iskrzyło się barwami południowego słońca odbitymi od pobielanych ścian zabudowań i licznych wznoszących się wysoko ponad nimi wież z kopułami. Położone daleko na południu, pośród złocistych pisaków pustyni Kerh-Tyr.
– rozkładamy na kawałki:
w zdaniach złożonych nie uznajesz przecinków – to błąd. Barwy (w liczbie mnogiej) południowego słońca? A jakież to? pobielanymi – forma niedokonana - to brzmi, jakby właśnie były w trakcie bielenia – pobielonymi
A teraz popatrz na całość. Pierwsze zdanie: - Aszkbar - miasto.... OK. Drugie zdanie: Iskrzyło się barwami... domyślny podmiot jest zastosowany niefortunnie – zamiast kropki – przecinek i byłoby OK.
Trzecie zdanie – jeszcze gorzej (podmiot). Źle odbieram taki styl, jakim napisałeś powyższy akapit. styl
Cytat:
tą krainę
– O! Znowu...

Śmiem przypuszczać, że dalej jest podobnie, a to znaczy, że jest nad czym popracować. Pomysł - zaciekawia, czy oryginalny? Nie sprawdziłem. Może wrócę, jak się wyrobię z innymi rzeczami.
 
     
Poziom: 18 HP   2%   14/711
   MP   100%   339/339
   EXP   55%   25/45
Valgard 
Goblin

Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 2
Skąd: Otmuchów
Wysłany: 2007-11-09, 15:57   

Marq12 dzięki za te detale. Na pewno skorzystam :)
To moje pierwsze opowiadanie spisane;). Wcześniej opowiadałem mistrzując w Warhammerze :) Dlatego styl kuleje ale myśle że bedzie lepiej. Fabuła improwizowana. także nic specjalnego. Wszystko w tym takie na próbe. Dzęki za komentarze ! :)
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   11%   1/9
marq12 
Ent


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 397
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2007-11-09, 20:56   

Valgard napisał/a:
Wszystko w tym takie na próbe.

Moje pierwsze opowiadanie też było właśnie na próbę - chciałem sprawdzić, czy potrafię coś więcej niż tylko doradzać i krytykować prace innych. Cud nie wyszedł, ale i tak zaskoczyłem się pozytywnie :mrgreen: Dodam, że odkąd tu trafiłem, sporo się nauczyłem, czego i Tobie życzę :)
_________________
Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika. :)
 
     
Poziom: 18 HP   2%   14/711
   MP   100%   339/339
   EXP   55%   25/45
Volthar 
Sauron


Wiek: 19
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-09, 22:57   

Opowiadanie bardzo fajne, choć zgodzę się z wcześniejszym komentarzem, że akcja toczy się trochę za szybko, dialogi bohaterów są trochę drętwe. Jednak, trzeba przyznać, fabuła wciągająca. Bardzo ciekawe... widać, że warsztat słów autora jest na dobrym poziomie... jednak było "sporawo" logicznych i czasem głupich błędów... Dla przykładu:
"Piasek drapał o mury niczym tysiące rozwścieczonych szczurów" - jest do dosyć niesamowite i zabawne określenie burzy piaskowej. Hmm... szczury?
Jedziemy dalej:
"Po jakimś czasie drzwi się otworzyły i ktoś wyglądający na odźwiernego zaprosił pustelnika do środka" - "ktoś wyglądający na odźwiernego"? a jak, według ciebie, może wyglądać odźwierny? Może to być elegant, osiłek, dziadyga, młodzieniec, kobieta... na prawdę uważam, że nie istnieje coś takiego jak "stereotypowy odźwierny" - każdy może być inny.
Dalej jest coś takiego:
" - Rav obejrzał się – W korytarzu z lewej stała Nadia. Udał się w jej stronę
- Proszę, choć ze mną musisz mi wyjaśnić parę spraw.
- Nie wiem czy powinienem… Ale w końcu jesteś córką mojego przyjaciela, poza tym chyba powinnaś wiedzieć, w co jest wplątany twój ojciec. " - jest to dosyć śmieszne, że najpierw Sułtan, ojciec księżniczki, nie chcąc, by ta dowiedziała się tajnych planów, wygania ją. A kiedy Rav ją widzi, będąc w istocie "przyjacielem" Sułtana, zdradza jej wszystkie plany twierdząc, że powinna je znać. Czy to nie jest śmieszne?
"Kafriela z gołymi rękami. Złapała jeden łańcuch, wystawiając rękę, aby się o nią owinął. Słychać było chrzest łamanej kości. Nie przejęła się tym" - czy zwykła, normalna, młoda dziewczyna, czując złamaną kość, nie przejęłaby się tym? Ha, nawet Pudzian zwinąłby się z bólu, a co dopiero księżniczka! A jeszcze zabawniejsze jest to, że córka Sułtana później rzuca się wroga i okłada go zdrową ręką:| - "Zaczęła go okładać bezmyślnie sprawną lewą ręką"

Hmm... dalej przejdę do dosyć mało ważnych błędów, jednak istotnych:
"Z kącika jej oka perliła się łza" - z kącika oka... eh... takiego stwierdzenia używa się raczej do mówienia o ustach - kącik ust. Jednak sam nie wiem czy jest to błąd...
Kolejne małe błędy to zapominanie o dodawaniu ogonków w: ą,ę... np.:
"A wiec powiedz", "Twarz miał pociągłą, dumna, inteligentną" - może jest to mało ważne, ale dla zaciekłego czytelnika i krytyka, bardzo rażące i męczące.

Dobra, na tym kończę... Wymieniłbym jeszcze kilka innych błędów, ale nie będę już tak szalał:] Całość opowiadania wydaje mi się całkiem dobra. Gdybym miał oceniać w skali 1/10, spokojnie dałbym 7. To wysoki wynik, ze względu na to, że ostatnio czytałem na forach strasznie dużo kiczowatych tekstów, które nie zasługiwały nawet na 1, a co dopiero na wyższą notę<lol>

No, nic. Rozpisałem się. Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy. Mam nadzieję, że ze spokojem przyjmiesz moje słowa krytyki i postarasz się z nich wynieść coś pożytecznego...Bo mi nie chodzi o zjechanie kogoś na forum, tylko o wzmożenie chęci do poprawy u autora...

VoltharLord.
_________________
Jakie tempora, takie mores...
 
 
     
Poziom: 10 HP   0%   0/230
   MP   100%   110/110
   EXP   54%   12/22
Valgard 
Goblin

Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 2
Skąd: Otmuchów
Wysłany: 2007-11-11, 15:59   

Rzeczywiście niektóre kwestie mogą wydawać sie dziwne lub smieszne, jak się pisze, a nawet potem sprawdza, to nie zwraca się uwagi na takie rzeczy :) . Ale co do poprawności logicznej to trochę nad tym pomyslałem, jak to mam w zwyczaju na sesjach ;) i nie masz w tym momęcie racji bo np te kwestie z neiwrażliwościa na ból i szałem walki ;) wynikają z tego iż wcześniej jest mowa o tym że Nadia jets pół demonicą :) wynikają z przebudzenia się drugiej natury. Reszta uwag ciekawa :) dzięki
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   11%   1/9
Volthar 
Sauron


Wiek: 19
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-11, 17:53   

heh, widać to z tą pół demonicą nie przyszło mi do głowy:P sorki za głupią uwagę. Pozdrawiam
_________________
Jakie tempora, takie mores...
 
 
     
Poziom: 10 HP   0%   0/230
   MP   100%   110/110
   EXP   54%   12/22
ShadowKnight 
Goblin


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-13, 19:10   opowiadanie

po pierwsze: na początku rozgrywa akcja z kradzieżą, kradnie to dwóch podobno tak jak napisałeś ,że są aż za dobni na kradzież jedzenia, to w takim razie skoro są tacy dobrzy to czemu nie uciekli dalej tylko jak jacyś idioci zaprzestali ucieczki przy pierwszym skręcie?

Po drugie:, jeśli chodzi o opisy, opisujesz dobrze, lecz mało; czemu nie ma opisu karczmy, łodzi??

Po trzecie: tak jak już wspomniał wcześnie skomentował ktoś inny, za szubko się wszystko dzieje, Np. na łodzi nic nie opisałeś, ani burzy, ani niczego innego? Czemu?!

No a teraz już przestane ci wytykać błędy, bo każdy je popełnia, przejdę do fabuły:
1. Fabuła wciągająca i ciekawa, dobrze obmyślona.
2. Imiona w większości ciekawe i oryginalne.
3. nazwy miast tak samo jak imiona, ciekawe i oryginalne .

a jeśli chodzi o całość to trzymaj tak dalej, tylko staraj się dodawać więcej opisów, bo to ważne.

Jestem ciekaw dalszej części przygód Rava.
Pozdrawiam ShadowKnight.
_________________
Ab alio expectes alteri quod feceris...
 
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   44%   4/9
Don Centauro 
Elf


Wiek: 38
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 280
Skąd: slupca
Wysłany: 2007-11-24, 17:32   

Nić przeznaczenia
Część I :Spotkanie


przecinki – ich brak tworzy karykaturalne efekty.
Szyk zdań – czasami niepotrzebnie zakręcony.
Dialogi – strasznie sztuczne, nienaturalne.
Literówki – głównie brak ogonków.


Cytat:
Spał, lecz widział swoje wiezienie, był przytomny w pewnym sensie. Ktoś zadbał, żeby był świadomy swojej kary.


Dziwny szyk, dziwna wstawka. Masz takie okresy wahadłowe – jest dobrze, dobrze, dobrze i nagle „był przytomny w pewnym sensie”. Albo to drugie zdanie – niby poprawne, ale takie jakieś niezgrabne.

Cytat:
Złapał łańcuchy, szarpnął.


Ciekawostka - wisi bezwładnie, łańcuchy na nadgarstkach – i nagle je łapie (łańcuchy, w sensie :P ). Jak?

Cytat:
W dodatku błyszczały jakimś niebieskim światłem, które paliło go w ręce.


Światło? Raczej to ów niezwykły fluoryzujący metal palił go w ręce. Bo światło, jeśli już, zapewne oświetliłoby (i parzyłoby) całe ciało.

Cytat:
Skoncentrował się, ściągnął łańcuchy do siebie, naprężył, ciągnął, pozostawały niewzruszone.


Podział na dwa zdania – znacznie lepszy.

Coś np. w tym stylu.

„Skoncentrował się, ściągnął łańcuchy do siebie. Jednak mimo, iż ciągnął z całych sił, pozostawały niewzruszone.”

Cytat:
Nagle trzask, coś zaczęło pękać, po chwili stał sam wśród zgliszczy wieży.


Jak wyżej.

„Nagle usłyszał trzask. Coś zaczęło pękać, po chwili stał sam wśród ruin.” ( to „ruin” to od marq12 ściągnąłem :P )

Cytat:
- Co takiego?- Zaniepokoił się Ravendiel.


„zaniepokoił” - z małej litery. Powtarzasz ten błąd wielokrotnie w opowiadaniu. Na forum jest wątek poswięcony interpunkcji w dialogach – polecam lekturę:)

Cytat:
- Sindre zajmij się sobą przez jakiś czas - Powiedział Rav.


To samo - „powiedział” - z małej litery, poza tym – przecinek!!! (po Sindre).

Cytat:
- Ah, no wiec już czas. Trzeba wracać do ludzi i ich miast.
Zostawiając za sobą pustelnie, ruszył traktem na południe.


I przykład niedbalstwa, czyli zapewne – Word nie podkreślił, błędu nie ma :D

Ah?? Słownik języka polskiego dopuszcza tylko eh i oh – reszta przez „ch”. Wiec – to zgromadzenie, pustelnie – z opowiadania wynika, że miał ich jedną, liczba mnoga nie ma uzasadnienia (złośliwość D.C., wiem :P )

Cytat:
Rzucił je zręcznie do swojego kolegi, gdy sprzedawca podążył wzrokiem za jabłkiem, Nasib złapał arbuza ze stoiska i rzucił się do ucieczki, w tej samej chwili Sani odrzucił jabłko sprzedawcy i uciekł w druga stronę.


Jejku...

„Rzucił je zręcznie do swojego kolegi. Gdy sprzedawca podążył wzrokiem za jabłkiem, Nasib złapał arbuza ze stoiska i rzucił się do ucieczki. W tej samej chwili Sani odrzucił owoc (unikasz powtórzenia) sprzedawcy i uciekł w drug[u] a [u] stronę.”

Dwie kropki... A jaka różnica...

Cytat:
Całemu zajściu przyglądała się postać szczelnie zawinięta w płótno


Mumia jakaś?

Cytat:
Niebo było pochmurne i padał lekki deszcz. Widział już pobliska wioskę.


Deszcz widział wioskę? Bo tak ze zdania wynika! No i ogonek przy „a” ci uciekł.

Cytat:
Ludzie patrzyli się na niego z pogardą dziwnie przy tym wykrzywiając twarze.


bez „się”, z przecinkiem i moja watpliwością – dlaczego ludzie z pogardą patrzą na deszcz?

Cytat:


Znał tu tylko dwóch ludzi starszego wioski i miejscowego kupca. Zapewniał on dostawy materiałów, których tu brakowało.


Dwa razy „tu” - raz za dużo. I znowu spójrz na to:

Znał we wsi (wywalasz jedno „tu”) tylko dwóch ludzi: (konieczny dwukropek, ostatecznie myślnik) starszego wioski i miejscowego kupca. Zapewniał on dostawy materiałów, których tu brakowało.

Malutka różnica, a wszystko od razu nabiera przejrzystości.

Cytat:
- Tak Panie?


O ile sam Bóg nie wszedł do tej stajni, „pan” - z małej litery:)

Cytat:
- Panie takie czasy.


Szyk!

„- Takie czasy, panie.”

Cytat:
drugi tymczasem zaczął bacznie przyglądać się przybyszowi.

Cytat:
Jego zielone oczy patrzyły spokojnie przed siebie gdzieś w dal.


To gdzie w końcu patrzył??? Bo się pogubiłem?

Cytat:
Przemierzając spokojnie ulicę, kopyta konia uderzały dźwięcznie o kostkę brukową.


To juz dość zabawnie zabrzmiało, kopyta konia przemierzają ulicę.

Cytat:
Usiadł do reszty kolegów


Raczej – przy reszcie kolegów, a najlepiej - „usiadł z powrotem przy kolegach”.

Cytat:
szybkim zachowawczym czynnością


A może czynnościom?

Cytat:
Znał się na ludziach jakby jego dar mowy zwierząt działał też w pewnym sensie na ludzi.


ludziach – ludzi – powtórzenie.

Cytat:
Mężczyzna mówił coś o odwadze poświęceniu celu życia.


No przeczytaj to zdanie. Jeszcze raz. I jeszcze.

I widzisz, co z nawet prostym zdaniem czyni brak przecinków??

Cytat:
Wszyscy mu się teraz przyglądali ze zdziwieniem. Nie groźne mi są piaski pustyni a i śmierci się nie lękam – Dodał, aby upewnić, Ciro, że się zdecydował. Posłaniec podszedł do jego stolika i wyjaśnił mu resztę.


Większość opowiadania powinna przejść stylistyczno – literówkową korektę, to charakterystyczny przykład.

Wszyscy mu się teraz przyglądali ze zdziwieniem.
- Niegroźne (nie z przytmiotnikiem – razem!) mi są piaski pustyni a i śmierci się nie lękam – dodał ( z małej litery), aby upewnić (nagminnie nie stosujesz przecinków, tu akurat dałeś – po co?) Ciro, że się zdecydował. Posłaniec podszedł do jego stolika i wyjaśnił mu resztę [zadania, misji?].

Cytat:
nie miał, więc innego wyjścia jak mu zaufać.


I znowu – oszczędzasz w całym opowiadaniu na przecinkach, a stawiasz je w tak dziwnych miejscach?

Cytat:
Do miasta było niedaleko udał się tam szybkim krokiem pomimo ogromnego upału. Gdy zza wydm wyłaniały się już potężne mury miasta, zauważył jak horyzont na zachodzie faluje, rozmywa się, zanika. Nie miał wątpliwości to była burza piaskowa. Zaczął biec ile sił w nogach.
- Muszę zdążyć! - Powtarzał sobie. Musiał.


I kolejny fragmencik.

Do miasta było niedaleko. (koniec zdania) Udał się tam szybkim krokiem, (przecinek) pomimo ogromnego upału. Gdy zza wydm wyłaniały się już potężne mury miasta, zauważył jak horyzont na zachodzie faluje, rozmywa się, zanika. Nie miał wątpliwości to była burza piaskowa. Zaczął biec ile sił w nogach.
- Muszę zdążyć! - Powtarzał sobie. Musiał. (musiał zdążyć, czy musiał sobie powtarzać?)

Cytat:
Miał wychudłe i zgrabione ciało.


Hihi – zgrabione ciało :) Fajniutkie :)

Cytat:
nie żyje od dwunastu eonów


Eon nie jest określoną jednostką miary! Po prostu - nie żyje od eonów.

Cytat:
ale odpowiem – Satysfakcję


A czemuż to satysfakcja z dużej litery?

Cytat:
Nareszcie wydostałem się z tych przeklętych ziem, jak tylko przestanie sypać tym piaskiem po oczach muszę rozejrzeć się po tej Ziemi.


tych – tym – tej.

I w tym momencie przestałem juz spisywać błędy, bo z reguły były to literówki, przecinkówki i powielanie innych błędów, które wyżej wypisałem. Te jednak musiałem jeszcze wytknąć:

Cytat:
Rozpuścił łańcuchy


Oto sobie siedzi monsterek przez eony, nie może sie uwolnić, a tu hop-siup – i rozpuszcza łańcuchy jak gdyby nigdy nic... Ech...

Cytat:
Słychać było chrzest łamanej kości.


Ochrzczono złamaną kość :D I nic kobieciny nie zabolało :o

Cytat:
Uderzyła go otwartą pięścią


Kontroluj to co piszesz – pięść to zaciśnięta dłoń, więc nie może być otwarta.

I tyle. Najeżone jest twoje opowiadanie masą błędów, skutecznie uniemożliwiając wczucie się w akcję. A szkoda! Bo gdybyś zadbał o dialogi ( interpunkcja, sztuczność), interpunkcję (zwłaszcza przecinki, ale również odpowiednie rozdzielanie zdań złożonych), gdybyś nie gnał tak opowiadania i wyjaśnił co nieco, to byłby całkiem ciekawy efekt. Bo koncepcję jakąś masz. I czytaj to co piszesz, naprawdę. Bo wielu logicznych błędów spokojnie mógłbyś uniknąć.

Póki co, bardzo słabo. Jedynie pomysł ratuje opko.

No, ostatecznie – między „bardzo słabo” a „słabo”. Ale z widokiem na lepszą przyszłość.

Pozdrawiam.
D.C.
 
 
     
Poziom: 15 HP   1%   4/488
   MP   100%   233/233
   EXP   65%   23/35
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Zapraszamy serdecznie do czytania opowiadań • Chcesz otrzymać niesamowity adres e-mail w domenie fantazyzone.pl? Jeśli tak to zajrzyj TUTAJ!
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12