Wysłany: 2007-11-12, 23:11 Opinie na temat prac Vrina
"Wspomnienie"
No to jazda
Cytat:
-Tak.
Powiedział przeciągle.
Czemu to nie jest w jednej linijce? Konstrukcja takowa była zamierzona?
Jeżeli powiedział "Tak" przeciągle, to lepiej by wyglądało, gdybyś wstawił kilka literek "a" -"Taaak"
Cytat:
A kiedy już myślałeś że zwyciężyłeś, cały świat twój legł w gruzach
przecineczek przed "że"
Cytat:
Czemu nie dostrzegłeś iż nie stanowisz dla mnie najmniejszego wyzwania?
oj znowu zabrakło przecinka
Cytat:
Ciało pokryte zaschnięta krwią poruszyło się konwulsyjnie, wydało z siebie tchnienie które echo niosło dalej, przez zardzewiałe kraty, kamienne mury pokryte mchem
i znowu.
Cytat:
Mówił powoli, bez pośpiechu. Tak jakby
A to, co tu robi? Wywalić to
Cytat:
Więzień odpowiedział gwałtownym szarpnięciem
Wcześniej piszesz, że wisiał bez woli walki i zrezygnowany aż tu nagle chłopina szarpię łańcuchy, aż pył leci
Cytat:
Zakapturzona postać powoli zacisnęła swą dłoń na krtani kapitana. Była szara, delikatnie połyskująca.
Dłoń, czy krtań?
Cytat:
Płomień pochodni zdawał się tańczyć na jej powierzchni
.
I znowu nie wiadomo o co chodzi. Wychodzi na to, że płomień tańczył na powierzchni owej pochodni
Cytat:
-Widzę iż bardzo przejąłeś się tą wieścią.
Spojrzał z zaciekawieniem.
I znowu ta dziwna konstrukcja dialogu
Cytat:
Przez krótką chwilę wydawało się iż spoglądał w oczy swej żony, piękne jak bławe jeziora.
Co to znaczy "bławe"?
Cytat:
Więzień odprowadził wzrokiem tajemniczą osobą do końca korytarza, po czym zapadł w sen
Nie ta forma
Cytat:
Ogień trawił ich ciała i dusze
Dusza jest bytem nie materialnym, więc płomień, raczej, jej nie uszkodzi
Cytat:
Kapitan zauważył przybysza kontem oka.
Ojojoj ale "byk". Istny buhaj
Cytat:
Nie spoczniecie! W pokoju !
Czemu rozdzieliłeś to na dwa zdania? Dziwnie to brzmi...
Cytat:
Odsłoniła się dłoń o popielatej cerze
Może to moja czepliwość ale mi by lepiej pasowało "barwie" albo "skórze"
Cytat:
Ten oderwał się od ziemi, lewitował w powietrzu
Księzyc się oderwał czy jegomośc w kapturze? Podmiot trzeba określić w zdaniu
Cytat:
Słyszał głosne inkantacje w nieznanym mu języku
kreseczki nad "s" zabrakło
Cytat:
Jak pogrąża się stan niebytu i nieistnienia
"W" stan niebytu i nieistnienia
Podsumowanie:
Korekta kuleje. Zabrakło mnóstwa przecinków. Niektóre zdania są nieskładne i chaotyczne.
Jeżeli chodzi o fabułę to.. no cóż, ciężko coś stwierdzić po tak skromnej ilości tekstu. A zbyt dużo się raczej nie dowiedziałem. Jakiś bohater, jakaś postać w kapturku i walna bitwa. Urzekło mnie jednak to, w jak różnorodny sposób odwzorowałeś bitwę. Zastosowałeś dużo trafnych określeń
np:
Cytat:
Ciemne jak węgiel kształty, wijące się jak węże przebijały się przez ich szeregi jak gdyby ignorując piki, pancerze, tarcze. Zdawały się oplatać przeciwników, miażdżyć im kości, zatruwać jadem. Wszystko to w ułamku sekundy. W powietrzu unosił się krzyk poległych, ledwie słyszalne, niby szepty, pieśni atakujących, posmak świeżej krwi. Szczęk metalu, błysk i wyładowania elektryczne, terkoczący odgłos balist i katapult, świst strzał, krzyk mieszający się z szyderczym chichotem.
Dużo ładnych okresleń, ale chaotycznie powstawianych w pojedyńcze zdania. Wszystko zawarte w schemacie: wyrażenie[przecinek] wyrażenie[przecinek] wyrażenie....
Jeszcze drażniła mnie podczas czytania ta dziwna konstrukcja dialogów.
Ogólnie opowiadanie oceniłbym na 3=jezeli chodzi o treść. Jeżeli pomysłowo rozwiniesz opowiadanie( i zastosujesz się do zasad interpunkcji i poprawnej konstrukcji zdań) to bedzie ono miało predyspozycje do średnio dobrego opka rodem z Forgotten Realms.
Jednym słowem, jeszcze dużo pracy przed tobą
Podyskutuję sobie z niektórymi uwagami Azazel, parę uzupełnię
Cytat:
A kiedy już myślałeś że zwyciężyłeś, cały świat twój legł w gruzach
Wskazany brak przecinka, to jedno. Drugie: mimo że to fragment dialogu, zmieniłbym szyk na cały twój świat - w tym układzie, akcent jest na twój a o to chodziło przecież dręczycielowi.
Cytat:
Ciało pokryte zaschnięta krwią poruszyło się konwulsyjnie, wydało z siebie tchnienie które echo niosło dalej, przez zardzewiałe kraty, kamienne mury pokryte mchem
Wskazany brak przecinka, to jedno. Drugie: tchnienie niosące się przez kamienne mury, to mocno naciągana poetyka albo ryk.
Cytat:
-Widzę iż bardzo przejąłeś się tą wieścią.
Spojrzał z zaciekawieniem.
Dziwna konstrukcja dialogu, to jedno. Drugie: brak przecinka
Cytat:
Zakapturzona postać powoli zacisnęła swą dłoń na krtani kapitana. Była szara, delikatnie połyskująca.
Dłoń, czy krtań?
Można się też zastanowić, czy istota mogła zaciskać na krtani kapitana, inną niż swoja dłoń? Coś mi tu pachnie zbędnym zaimkiem.
Azazel napisał/a:
Co to znaczy "bławe"?
To stylizacja, jak myślę. Bławy od bławatków albo odwrotnie (nie wiem, co było wcześniej). Definicja ze "Słownika alternatywnego":
Cytat:
bławy. dopuszczalne w grach. forma podstawowa: bławy (XYbx) znaczenie: bladoniebieski, modrawy ...
Azazel napisał/a:
Cytat:
Ogień trawił ich ciała i dusze
Dusza jest bytem nie materialnym, więc płomień, raczej, jej nie uszkodzi
Myślę, że to poetyka, ciała trawił płomień widzialny, fizyczny, a dusze - emocjonalny (płomień gniewu, zazdrości czy czegoś tam).
Azazel napisał/a:
Cytat:
Odsłoniła się dłoń o popielatej cerze
Może to moja czepliwość ale mi by lepiej pasowało "barwie" albo "skórze"
Nie, to nie Twoja czepliwość. Za słownikiem j. polskiego PWN:
Cytat:
cera I «powierzchnia skóry twarzy; też: wygląd skóry twarzy»
Azazel napisał/a:
Cytat:
Jak pogrąża się stan niebytu i nieistnienia
"W" stan niebytu i nieistnienia
Wskazany brak "w" to jedno. Drugie: czym się różną niebytu i nieistnienia (poza pisownią)?
Wg wspomnianego już słownika:
Cytat:
niebyt «nieistnienie, nicość»
Czyli masło maślane.
Zobaczyłem ilość błędów wskazanych przez Azazela, zerknąłem do tekstu i bezczelnie poszedłem na łatwiznę, zauważywszy, że powyższa recenzja nie wyeksploatowała wszystkich możliwości Wybaczcie mi.
To stylizacja, jak myślę. Bławy od bławatków albo odwrotnie (nie wiem, co było wcześniej). Definicja ze "Słownika alternatywnego":
Cytat:
bławy. dopuszczalne w grach. forma podstawowa: bławy (XYbx) znaczenie: bladoniebieski, modrawy ...
Dzięki jak widać mój zasób słownictwa jest troszkę ograniczony
Cytat:
Zobaczyłem ilość błędów wskazanych przez Azazela, zerknąłem do tekstu i bezczelnie poszedłem na łatwiznę,
Oj Nieładnie marq, nieładnie
Poziom: 18 HP
2%
14/711
MP
100%
339/339
EXP
68%
31/45
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Ciekawy styl, może jeszcze nie idealny, ale podoba mi się. Jest w nim coś oryginalnego, choć trochę męczy zbytnia szarpliwość zdań i czas teraźniejszy. O fabule niewiele mogę powiedzieć - nie wygląda to zbyt oryginalnie, ale też nie odstrasza, więc na pewno sięgnę po kontynuację. No i szkoda, że sceny odrobinę za krótkie - drażni mnie to zazwyczaj. Popracuj nad jasnością tekstu, a będzie ok
pozdrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Następnym razem poproszę o recenzję która recenzję będzie bardziej przypominać
Masz to jak w banku. Jeden mały warunek: napisz i prześlij tekst, do którego nie będę miał litanii uzasadnionych uwag technicznych i logicznych. Inaczej znów będę mógł się bawić jedynie w korektora, a o pomyśle, głębi postaci, kompozycji - ledwie wspomnę.
Wiek: 31 Dołączył: 03 Wrz 2007 Posty: 254 Skąd: Z miasta
Wysłany: 2007-11-22, 13:20
No cóż, żeby wypowiedzieć się na temat fabuły, trzeba poczekać na ciąg dalszy, bo sam prolog jest bardzo krótki. Trochę przeszkadzały przerwy co kilka linijek. Wybijają z rytmu. Po takim odstępie oczekuję zmiany miejsca/czasu akcji bądź bohaterów, a tu... ciąg dalszy poprzedniego akapitu. No, ale jak się pojawią kolejne części, na pewno przeczytam.
_________________ "Mówiło się, że milion małp stukających w milion klawiatur stworzy ostatecznie dzieła wszystkie Szekspira. Teraz dzięki Internetowi wiemy, że to nieprawda" - Robert Wilensky
Wspomnienie
Ponieważ jest to dopiero wstęp do opowiadania, na razie wstrzymam się z oceną fabuły.
Zobaczymy jak dalej poprowadzisz akcję, co zrobią Twoi bohaterowie.
Musisz jednak w następnych częściach zwrócić uwagę na jednoznaczność wypowiedzi, bo :
Cytat:
Zakapturzona postać powoli zacisnęła swą dłoń na krtani kapitana. Była szara, delikatnie połyskująca.
co było szare? dłoń czy krtań?
Cytat:
Zamarł w bezruchu po krótszej chwili. Znalazł w sobie jeszcze siłę by spojrzeć w oczy swojego rozmówcy. Ujrzał bezdenną otchłań. Nagle w jego głowie rozbrzmiały jęki, płacz i krzyk. Przez krótką chwilę wydawało się iż spoglądał w oczy swej żony, piękne jak bławe jeziora.
powtórzenie "krótkiej chwili" występuje zbyt blisko siebie. Do wyeliminowanie przy dokładniejszej analizie tekstu, po jego napisaniu.
Cytat:
Błyskawice przeszywające nieboskłon jak brzytwa.
znów nie wiadomo, co jest "jak brzytwa". W zamyśle Autora pewnie błyskawice, ale z tekstu wynika, że nieboskłon.
Cytat:
Ogromne drewniane wrota wspierane stalowymi pasami dumnie strzegły dziedzińca. Zaś masywne kołatki patrzyły pogardliwie na przybyszów. Zdawało się iż śmiały się najeźdźcom prosto w twarz, szydziły i wyśmiewały tarany.
a tu wydaje mi się, że nie za bardzo, w kontekście drugiego zdania, pasuje określenie "przybysze". Przybysze to nie zawsze przecież wrogowie.
Cytat:
Wypełzło niczym robactwo na powierzchnię by upomnieć się o swoje dobra, pomścić utracony honor. Nikt nie może mieć wpływu na jej osąd. Ci którzy próbują są jedynie prochem na wietrze.
pomieszanie czasów narracji.
Cytat:
W powietrzu unosił się krzyk poległych
a jak krzyczą polegli? może raczej należałoby użyć słowa "konający"
Cytat:
Skóra z każdą chwilą mocniej obejmowała kości. Te odkształcały się na jej powierzchni.
raczej pod powierzchnią skóry
Cytat:
Kapitan zauważył przybysza kontem oka.
ortografia, kątem oka,
Cytat:
Świat ludzi upadnie.
żaden błąd, tylko moje skojarzenie z "Władcą".
Cytat:
Zakapturzona postać w momencie zacisnęła pięść.
znaczy się, że zacisnęła szybko, w jednej chwili?
To na razie tyle.
I czekam na dalszy ciąg, aby mieć porównanie.
Skojarzenie z Władcą zupełnie nie potrzebne. Raczej czepialstwo
Szara była dłoń i nie widzę potrzeby robienia z czytelnika debila tłumacząc mu jak krowie na granicy każdego porównania.
Wiadomo co jest "jak brzytwa". Błyskawica przecina nieboskłon jak brzytwa. Generalnie nie wyszło tak jak powinno.
Tak, w momencie znaczy : szybko.
Kości odkształcają się na powierzchni skóry a nie pod nią.
Dzięki za garść uwag technicznych. Faktycznie, błędy są. Word nawalił na całej linii. Jak tylko dokończę kontynuację, zamieszczę również poprawioną wersję prologu, wolną od błędów Mam nadzieję że z Waszą pomocą uda mi się podszkolić
A może by tak ktoś napisał więcej na temat atmosfery prologu ? Jakie były pierwsze odczucia po przeczytaniu tekstu ?
Cholera, wszyscy patrzycie jedynie na techniczne aspekty :/
_________________ Jeśli kochać Cię to grzech....chcę być grzesznikiem....
Poziom: 1 HP
0%
0/18
MP
100%
8/8
EXP
33%
3/9
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Szara była dłoń i nie widzę potrzeby robienia z czytelnika debila tłumacząc mu jak krowie na granicy każdego porównania.
Nie chodzi o to, mój drogi. Po prostu pomieszałeś podmioty, a to jest błąd. Jka npasszesz coś tka to wiadomo o co chodzi, ale jest poprawnie? Nie Przykład jaskrawy, ale wymyślony in promptu.
Vrin napisał/a:
A może by tak ktoś napisał więcej na temat atmosfery prologu ? Jakie były pierwsze odczucia po przeczytaniu tekstu ?
Cholera, wszyscy patrzycie jedynie na techniczne aspekty :/
Wybacz, ale widocznie musisz wyeliminować te błędy, żeby można było się skupić na nastroju. Mnie się nawet podobało, ale żeby nastrój powalał, to nie powiem. Możesz to pociągnąć sprawnie i będzie ok, ale zadanie będzie niełatwe, bo czuję, że pomysł ten łatwo spieprzyć. Ale życzę powodzenia.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
A może by tak ktoś napisał więcej na temat atmosfery prologu ? Jakie były pierwsze odczucia po przeczytaniu tekstu ?
Nastrój,nastrój...hm...Nastrój buduje się przez całe opowiadanie. Jak sięgasz po ksiązke i czytasz pierwszą stronę, to czy możesz orzec coś o jej klimacie? No raczej trudno. A jako, że prolog twojego tekstu był w zasadzie krótki, trudno mi coś powiedzieć o nastroju.Ale spoko Vrin, napiszesz więcej, to ci walne taką recenzje nastroju; na dwadzieścia wierszy
Szara była dłoń i nie widzę potrzeby robienia z czytelnika debila tłumacząc mu jak krowie na granicy każdego porównania.
nie robisz z czytelnika debila, ale ułatwiasz przyswojenie tekstu.
Cytat:
A może by tak ktoś napisał więcej na temat atmosfery prologu
Jak na razie atmosfera IMO jest całkiem zwyczajna. Nie zaskoczyłeś niczym niezwykłym. Po prostu wprowadzenie do dalszej historii. Ale tak samo było w przypadku "Rydwanu Bogów". Niby standardowy początek, a zobacz, jak się ładnie rozwinął.
- interpunkcja
- interpunkcja w dialogu
- w stanie
- w stanie się przeciwstawić – w stanie mi się przeciwstawić
- piękne jak bławe jeziora - jakie to są bławe jeziora?
- powtórki
- „W powietrzu unosił się krzyk poległych, ledwie słyszalne, niby szepty, pieśni atakujących, posmak świeżej krwi.” - dobra wyjaśnijmy sobie coś, skoro piszesz, że ludzie krzyczeli i śpiewali, to wydawali dźwięki, zapewne słyszalne, więc jak na bogów mogły być to szepty. Coś tu nie gra, nie sądzisz?
- zdania pojedyncze
- „W powietrzu unosił się swąd palonych ciał, krzyki pełne cierpienia” - unosiły się swąd palonych ciał i krzyki pełne cierpień, chociaż w tym wypadku zestawienie zapachu i dźwięku jakoś mi nie pasuje
- „zęby żółkły” – zżółkły, ponieważ piszesz w czasie przeszłym dokonanym
- kontem oka – kątem
- „Miał na sobie czarną togę, wyszywaną nieznanymi mu, mieniącymi się czerwonym...”- określ podmiot; tak jak jest wskazuje na to, że to kapitan był tak ubrany, a nie owa tajemnicza postać
- to w końcu generał czy kapitan, bo jest zasadnicza różnica
- dłoń nie posiada cery, cerę ma twarz, a dłoń - skórę
- nie określasz podmiotu, przez co logiczność wynikająca ze zdań wskazuje na coś innego, niż to, co chcesz przekazać
Nieprzekonująco, akcja nie porywa, a bohaterskość bohaterów jest przezabawna. Mnóstwo błędów: przede wszystkim nie określanie podmiotu, przez co tworzy się chaos i czytelnik ma prawo pogubić się w tym kto z kim i dlaczego. Słabiutko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum