Coś dużo ostatnio krótkich opowiadań na FZ. No i to jest główna, wytknięta już, wada. Tekst zgrabnie napisany, nadałby się na kapmanie antyanoreksyjną . I tyle, jak powiedział Azazel.
Pomysłowe. Zabawne. Fabularnie bez większych wpadek, bo widać, że opowiadanie zostało pomyślane jako parodia powszechnych kalek fantasy. Jest rycerz bez skazy i zmazy, smok, krasnolud i scena w karczmie. Może gdyby jednostki miar również były typowo fantastyczne, znaczy mile i jardy nie kilometry i metry, ale to już licentia poetica.
Co do technicznej strony. Warto by oddzielić elementy opowieści z Ragnarem od rozmówek postaci z autorem. Może innym formatowaniem tekstu, albo pustą linijką. Aby ułatwić poruszanie się w opowieści czytelnikowi. Teraz wszystko leci ciurkiem, łącznie z nagłym zwrotem akcji w postaci lekcji z herod-nauczycielką.
Takie zarzuty mieli również inni czytający, którzy doszli do tych samych wniosków. Trudno się oczywiście z nimi nie zgodzić.
Dla mnie jako autora inne formatowanie wstawiało się niejako automatycznie jak tylko patrzyłem na tekst.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum