Wysłany: 2007-12-11, 16:42 Opinie na temat prac Dzika
Dom na krawędzi
Chciałbym powiedzieć coś miłego, ale nie wiem co. Lubię horror więc mam co do niego spore wymagania. A Ty chyba żadnego nie spełniłeś. Błędów są całe stada, szczególnie interpunkcyjnych. Dalej... fabuła nie do końca się klei, jest mało ciekawa, nie wiem po kiego grzyba osadzona w USA, finał jest tragicznie rozmyty. Ja wiem, że pisząc sie tego nie widzi, ale to jest naprawdę kiepskie zakończenie. Ad rem, pisarzu, do ćwiczeń i do książek! I poczytaj trochę klasyków gatunku - nie mówię tu absolutnie o Kingu, jeno raczej Blackwoodzie, Lovecrafcie, Le Fanu, Hodgsonie. I ucz się od nich
pzodrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
"dom na krawędzi"
Witam. Tak, jak i poprzedniik mam wiele zastrzeżeń do stylu a także i fabuły. Musisz sporo poczytać o warsztacie pisarskim - wiem to nie zawsze jest przyjemne ale niezbędne. Dlaczego nie umieściłeś akcji w polsce, albo chociaż gdzieś w europie? Nienawidzę tandedty, szczególnie w amerykańskim wydaniu, może się komuś naraż, ale co tam , a Twoje opowiadanie, choć jesteś obywatelem polskim (przynamniej powinieneś nim być), się do nich, niestety, zalicza. Przed wysłaniem następnego tekstu, posiedź na nim i przemyśl, czy naprawdę chcesz go "w takiej" formie umieścic na stronce.
Pozdrawiam.
Wiek: 31 Dołączył: 03 Wrz 2007 Posty: 254 Skąd: Z miasta
Wysłany: 2007-12-27, 13:52
Dom na krawędzi
Muszę szczerze powiedzieć, że mi się nie podobało. Po pierwsze dlatego, że styl jest kiepski. Opowiadanie zawiera sporo niepotrzebnych i nie wnoszących nic wstawek. Fabuła również zgrzyta. Z treści wynika, że nikt nie schodził do piwnicy przez całe lata. Nawet po to, żeby zimą rozpalić w piecu? Po grabie, aby jesienią zagrabić liście w ogrodzie, po łopatę, aby skopać grządki…? Napisałeś, że coś próbowało wyjść z piwnicy. Tylko raz…?
Niejasna jest dla mnie również puenta. Laura zeszła do piwnicy? Po co? Wpadła do dziury, czy zeszła po drabinie? Co się z nią w ogóle stało?
Co do interpunkcji (pomijając błędy): przecinek powinien być „przyklejony” do wyrazu znajdującego się przed nim.
Dom na krawędzi przypomina mi bardzo opowiadanie Stephena Kinga o drzwiach do piwnicy, które pojawiały się co jakiś czas. Wzorowałeś się na nim? Jeśli tak, to z przykrością muszę stwierdzić, że ci nie wyszło.
Hidden_g0at napisał/a:
I poczytaj trochę klasyków gatunku - nie mówię tu absolutnie o Kingu, jeno raczej Blackwoodzie, Lovecrafcie, Le Fanu, Hodgsonie.
A propos Hidden, co masz do Kinga?
_________________ "Mówiło się, że milion małp stukających w milion klawiatur stworzy ostatecznie dzieła wszystkie Szekspira. Teraz dzięki Internetowi wiemy, że to nieprawda" - Robert Wilensky
Wiek: 29 Dołączyła: 21 Paź 2004 Posty: 424 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-03, 20:08
Dom na krawędzi
Nie jest źle, ale też i nic specjalnego. Średniej jakości horror, no ale w pewnym momenie nawet wciągający. Styl średni. Nie wiem co jeszcze mogę napisać - w sumie nic nowego, po prostu w miarę solidne straszydło.
Przeczytałem „Dom na krawędzi”. Z początku czytało się bardzo ciężko, (musisz popracować nad stylem), ale gdy doszedłem do połowy to dalej już jakoś poszło. Moim zdaniem mógłbyś z tego tekstu wyciągnąć o wiele więcej niż te minimum, które jest umieszczone na stronie. Szczerze mówiąc tekst jest kiepski: Masa błędów interpunkcyjnych, no i ten styl: „Groteskowo oburzona”!? Pisząc te opowiadanie mogłeś pójść w stronę humoreski, która z tego tekstu mogłaby być niezła. Dopisać parę stron ze śmiesznymi sytuacjami, których główną role odgrywałaby Laura mogłoby wyjść ciekawie, a tak jest tylko kiepsko.
Podpisuje się pod tym, co wcześniej napisali inni forumowicze, DUZO czytaj!
Pozdrawiam
_________________ "(...) ojczyzną ludzi, którzy kochają, jest ojczyzna tych, których kochają." - Aleksander Dumas (ojciec)
moi przedmowcy powiedzieli chyba juz wszystko. sporo do poprawienia.
ale... przeczytalem to opowiadanie tuz po kawalku mashtorxa. i chociaz tu bledow jest wiecej, przede wszystkim interpunkcyjnych, przez co czyta sie z trudem, to mimo wszystko skladnie zdan i styl masz zdecydowanie lepsze. nie poddawaj sie wiec, nastepnym razem przepusc opowiadanie przez worda albo daj je komus do przeczytania i sprawdzenia, a jeszcze doczekasz sie nominacji i nagrod na fantazyzone. bo potencjal masz.
Dom na krawędzi
Co tu dużo mówić - mam wrażenie, że FZ oberwało rykoszetem po konkursie Fahrenheita "Nawiedzony dom". Odrzucili, to autor przysłał tutaj. I nie dziwię się, że odrzucili - tekst niechlujny, pełen podstawowych błędów - WSTYD, autorze, że nie zapoznałeś się z wypiskami - i tu i na Fahrenheicie, bo może nie wyglądałoby to aż tak tragicznie.
I wiem, że ton trochę ostry, ale czasem naprawdę czuję się zmęczona i poirytowana, gdy widzę tysięcznego autora, który klepie bezmyślnie w klawiaturę, zamiast poświęcić trochę czasu i poczytać. Chociażby porady dla takich jak on, jeśli już nic innego.
Nie powiem aby opowiadanie nie miało w sobie odrobiny suspensu. Nastrój grozy można było wyczuć zwłaszcza w momencie gdy akcja schodziła do osoby Laury, małżonki głównego bohatera oraz jego pogłębiającej się chęci pozbycia się hetery. Udało ci się zbudować początek odpowiedniego klimatu, nawet pomimo mojego osobistego przeświadczenia, iż język opowieści nie posiadał dopracowanego szlifu. Dlatego koniec „Domu na krawędzi” zawiódł mnie na całej linii, jako że nastąpił zbyt wcześnie, nim klimat zdążył obrosnąć w ciało. Poza tym pozostawiłeś czytelnika nieświadomym tego, co się stało z babą - wpadła do dziury, czy może skręciło jej kark owo coś, wdrapujące się po drabinie.
Dom na krawędzi
Nie udało mi się wczuć w klimat tego opka. Elementy horroru na pewno są, ale IMO prezentują sie jakoś tak mało "strasznie". Natomiast największym minusem tekstu jest bez wątpienia niejasne (jak dla mnie) zakończenie. Owszem, pewne niedopowiedzenia są wskazane, ale mimo wszystko należałoby wyjaśnić rozpoczęte wątki (Laura).
Zły usus. Jeden z przykładów psucia języka potocyzmami.
Monn pytał na początku Beriego, bo przecież nie SIĘ (siebie) pytał.
Cytat:
potrzeba będzie wiele godzin silnego słońca
... wielu godzin...
Cytat:
Kiedy bliżej do niego podszedł, stary przekręcił się.
Momentami coś jest nie tak z konstrukcją zdań. Staje się dziwna, słowa zamieniają się miejscami. Tutaj akurat dodatkowo dochodzi nadopis, bo, pomijając kolejność słów, skoro podszedł, to wiadomo, że bliżej, nie dalej. Dalej się da odejść, nie podejść. "Bliżej" do wywalenia.
Gdzieś wcześniej było "wyjaśnił jej". To też nadopis, bo w pomieszczeniu byli tylko oni.
Cytat:
Gdyby sokoły miały słuch taki jak ludzie, usłyszałyby chrzęszczenie ugniatanego pod butami śniegu – jedyny dźwięk w tej zastygłej w czasie okolicy.
"Chrzęszczenie" to czynność, którą raczej trudno usłyszeć. Dźwiękiem jest chrzęst.
O konstrukcji zdania mówiłem wcześniej i tu będzie dobry przykład, wcale nie jedyny:
Cytat:
Zostały ledwie wystające deski stropu z wielkiej kupy śniegu.
Zostały deski stropu ledwie wystające z wielkiej kupy śniegu.
Generalnie nie jest źle, za to trochę monotonie. Narracji przydałby się zapas imiesłowów. Stałaby się mniej jednolita. Przykład:
Cytat:
Odwrócił się, ruszył na górę i nie odwracając się dodał.
Nuży opowieść napisana tak monotonnym stylem. Podszedł, odwrócił się, podrapał się, beknął, zamrugał powiekami. Czasowniki... Czasowniki... I prawie żadnego imiesłowu. A gdyby to zapisać, choćby tak:
Odwróciwszy się, ruszył na górę i nie odwracając się dodał.
Albo
Cytat:
Beri zdjął płaszcz, zawiesił go na krześle i rozebrał się.
tak:
Zdjąwszy płaszcz, Beri zawiesił go na krześle i rozebrał się.
Przykłady można by mnożyć. Moim zdaniem tak jest ciekawiej i atrakcyjniej.
Co nie oznacza, że nie ma w Twoim opowiadaniu imiesłowów. Są. Po prostu tak ich mało, że sprawiają wrażenie przypadkowych, nie zamierzonych.
Na temat fabuły ciężko się wypowiedzieć. Akcja się dopiero rozpoczyna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum