Wysłany: 2008-01-09, 14:26 Opinie na temet prac Doty Wolski
Jak powyżej
----------
Piękny tytuł... niczym kryptoreklama jakiegoś zboczeńca... (Zaginione duszę! Tanio i skutecznie!). To naprawde rzadkość, żeby człowiek miał ochotę skończyć lekturę już po przeczytaniu tytułu. Dalej, oczywiście, nie jest lepiej. I uwierz mi, przecinki nie gryzą.
Cytat:
patrząc na łzy mojej matki, kiedy pierwszy raz odbierała mnie z komisariatu.
"mojej" - do wyrzucenia. bo niby czyjej?
Cytat:
Pamiętam jaki miało stęchły smak, smak truskawek
Po co dwa razy smak?
Cytat:
Jesteś niegrzecznym chłopcem?
a to zdanie - ni przypiął, ni przyłatał...
Cytat:
wypełniona seksem, siarką i smołą.
Jasne... Zaczepił się w Tarnobrzegu na kopalni, a wieczorami smołował dachy...
Cytat:
aby kupić ogień.
Hmm...
Cytat:
kolejny raz potarłem kółko.
Dżin nie wyleciał? Nieprecyzyjnie formułujesz zdania, tworząc niekiedy karykaturalne efekty.
Cytat:
Dałem sobie spokój, zdenerwowany, że nie mogę liczyć na pierwszego w tym dniu dymka.
Od sklepu to aż tak chyba sie nie oddalił, by sie nie wrócić?
Cytat:
Stałem tam na chodniku, w biały dzień, a wokół mnie unosiły się wirujące kawałki białego plastiku.
Dwa razy "biały". A "w biały dzień" można swobodnie wywalić.
Cytat:
To co zobaczyłem przeraziło mnie, papieros wypadł mi z ręki i zawisnął gdzieś obok.
Cytat:
Papieros wypadł mi z ust.
Zapomniałes opisać scenę, w której papieros, lewitując, ponownie trafił do ust naszego bohatera...
Cytat:
a wokół mnie unosiły się wirujące kawałki białego plastiku.
Cytat:
Kawałki plastiku tańcząc jakiś groteskowy taniec śmierci, wirowały przede mną.
Dwa prawie takie same zdania...
Cytat:
ale moje nogi jakby nie były już moje,
Straszny dziwolag językowy.
Cytat:
Próbowałem otworzyć oczy ale udało mi się jedno zaropiałe lekko uchylić.
Jak wyżej
Cytat:
Rozpoznałem dwie sylwetki, które nade mną górowały.
Jak wyżej.
Cytat:
nie słyszalna
Niesłyszalna - "nie" z przymiotnikiem - razem.
Cytat:
W sercu zrodził mi się jakiś dziwny ból nie fizyczny ale psychiczne cierpienie.
brak przecinków, znowu jakiś dziwoląg jezykowy. poza tym "dziwny" - powtórzenie (w poprzednim zdaniu).
Cytat:
komplikację
Po co ogonek? (kilka zdań wcześniej zrobiłeś to samo)
Cytat:
Światło rozjaśniło mi pamięć pamiętałem
Brak tu czegoś... (podpowiadam - prze... ci... )
Cytat:
nastąpiły pewne komplikację, z jednym z odłamków. Wbił się w tkankę mózgową
Cytat:
Z przykrością muszę stwierdzić, że nie będzie pan widział na prawe oko.
Cytat:
Odłamek spowodował paraliż prawej części twarzy.
Prawa półkula mózgu kontroluje LEWĄ połowę ciała.
Cytat:
Mój mózg odebrał sprzeczne sygnały, wiedziałem, że dotykam, czułem obwisły policzek, jednocześnie nie czułem nic. Moja ręka przysunęła się wyżej, poczułem ligninę, przesiąkniętą czymś lepkim, śmierdzącym. Intruz w moim mózgu poruszył się niespokojnie
Mój mózg - moja ręka - moim mózgu. Powtórzenia!
Cytat:
Moje myśli przywołały moment wczorajsze rozmowy
No i twoje niedbalstwo każe zadać pytanie - "przywołały NA moment" czy "przywołały moment wczorajszeJ"?? I znowu moja, moja, moja....
Cytat:
pretensje do Boga, wiedziałem, że ten stary, siwy skurwiel mnie ukarał
Są tacy, co twierdzą, że Bóg jest kobietą (i to młodą murzynką)
Cytat:
Powoli i delikatnie odchyliłem bolącą głowę w stronę skąd dochodził ten dźwięk, tak żebym mógł go objąć wzrokiem
Innymi słowy: chciał zobaczyć dźwięk??
Cytat:
Dźwiękiem, który mnie wybił z mojej dziękczynnej modlitwy, było skrzypienie wózka, który dosyć szybko zbliżał się w moim kierunku. Nie byłem jednak w stanie dostrzec jaka siła wprawia go w ruch. Wózek zatrzymał się w nogach mojego łóżka, oniemiałem ze zdziwienia.
Moje, moje, moje... wózek, wózek, wózek...
Cytat:
naszej kuchennej kuchni-
kuchenna kuchnia...
Cytat:
Umyje Pana- zdębiałem, ona chciała mnie umyć, dotykać, poczułem, że się czerwienie.
Dwa razy ogonki zgubiłeś. No i to zdanie bym na dwa rozdzielił.
Cytat:
patrząc kąt poruszałem ręka
Poska język, trudna język...
Cytat:
zawiało cebulą, o nie pomyślałem tylko nie przy śniadaniu
Jak wyżej
[quote] może pan sobie urządzając małe spacery po oddziale [/qute]
jak wyżej
Cytat:
Pomysł ze spacerami po oddziale jakoś specjalnie mnie nie ruszała
Pomysł mnie nie ruszała...
Cytat:
Stanął najemna najwidoczniej czekając żebym połknął
Fajne - nie dość, że bez sensu, to jeszcze karlica stanął...
Cytat:
Wszechobecna cisza
Cytat:
wszędzie panująca, zupełna cisza.
I po co pisac dwa razy to samo w jednym zdaniu?
Cytat:
spacerować po Sali.
A czemu sala z dużej litery?
Cytat:
i około 10 metrów
Dziesięciu - nie stosuje się zapisów cyfrowych.
Cytat:
zakończony drzwiami z każdej ze stron. Oba były zamknięte
Oba drzwi?
Cytat:
Jej oczy zatopione w pustce nie były w stanie dostrzec mojej obecności. Nie byłem w stanie się oprzeć,
Nie były w stanie, nie byłem w stanie...
Cytat:
Biały puch przykrywał jej ciało, biedny ciało
Biedny ciało, biedny...
Cytat:
krzątały się dwie sylwetki. Z postury rozpoznałem doktora Kruka i Karlice.
Doktor i kilka karlic to więcej niż dwie.
Cytat:
który usiedli próbowali ułożyć na szpitalnym łóżku
Co próbowali ułożyć usiedli? I kto to są, ci "usiedli"?
Cytat:
nie przytomny
I znowu (po raz któryś już) - "nie" z przymiotnikiem piszemy razem.
Cytat:
byłem zaskoczony, że dwie tak różne osoby mają ze sobą tak dużo wspólnego. Przypuszczam, że w realnym świecie, nasze spotkanie zakończyło by się bójką
Fajny motyw... Dwóch gości ma ze soba wiele wspólnego, więc pewnie by się pobili.
Cytat:
pochodził z zamożnej ulicy
Ulica dostała spadek czy ma własna firmę?
Cytat:
przy takiej prędkości (około 200km
W kilometrach to mierzymy odległość, prędkość - w kilometrach na godzinę.
To tyle, bo bus podjechał i muszę lecieć. Sama rozumiesz, ze dalej nie jest lepiej. Literówki, koszmarne formatowanie itd.
Słabo, bardzo słabo.
Pozdrawiam
D.C.
Poziom: 15 HP
1%
4/488
MP
100%
233/233
EXP
65%
23/35
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
Hm, więc w tytule jest literówka? A ja myślałem, że to celowo i miałem za to duży plus dać .
Opowiadanie mocno przeciętne. Zaczyna się fajnie, później (od szpitala) coraz, coraz gorzej. Masz talent, nie przeczę, ale opowiadanie jest niedbale napisane i nieprzemyślane. A pomysł? Banalny. Mimo to myślę, że jeśli w kolejny tekst włożysz więcej pracy, to wyjdzie coś bardzo ciekawego, bo jest w Twoim stylu coś fajnego.
pozdrawiam
[ Dodano: 2008-01-09, 15:13 ]
No i co z tym niegrzecznym chłopcem?! To właśnie było interesujące: jego sylwetka. A Ty ją wprowadziłaś i... olałaś. A przecie napisano "Nie mnożyć bytów ponad miarę"! Coś takiego musi mieć jakąś konsekwencję, powód. U Ciebie tego brakuje.
No i interpunkcja siada
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Może w tym jest nawet jakiś pomysł, może i masz talent, jak napisał hidden, ale jeśli nie zrobisz korekty, to wybacz, ale nawet nie spróbuję się o tym przekonać. Pomysł - ważna rzecz, ale trzeba go jeszcze umieć zapisać, a przynajmniej postarać się zrobić to starannie. Ten tekst wygląda tak, jakby został napisany w erupcji weny i przesłany na FZ nawet raz nie przeczytany przez autora.
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
Wiek: 31 Dołączył: 03 Wrz 2007 Posty: 254 Skąd: Z miasta
Wysłany: 2008-01-16, 09:04
Zaginione duszę
No nie wierzę, literówka w tytule…? Oj, nie chciało się czytać tekstu po napisaniu, co? A tym bardziej poprawiać, co widać po stylu. Dużo literówek, błędy ortograficzne, interpunkcja leży i kwiczy.
Aleks magicznie staje się Adrianem, Nowy raz jest Nowym, raz Staszkiem…
I co miało oznaczać:
Cytat:
-od dzisiaj będzie pan mógł skosztować naszej kuchennej kuchni-
Nad innymi błędami nie będę się rozwodził, zrobili to inni.
Gdybyś spędził nad tekstem jeszcze ze dwie godziny, nim go wysłałeś, byłby o niebo lepszy. Jeśli chodzi o fabułę, to mnie się akurat podobała, ale forma sprawiła, że czytanie było drogą przez mękę.
Następnym razem przeczytaj opowiadanie, nim je wyślesz…
_________________ "Mówiło się, że milion małp stukających w milion klawiatur stworzy ostatecznie dzieła wszystkie Szekspira. Teraz dzięki Internetowi wiemy, że to nieprawda" - Robert Wilensky
Zaginione duszę
Poprzedni recenzenci wypisali, co trzeba, więc powtarzanie zarzutów (typu słaby styl, brak korekty, interpunkcja) jest bezzasadne. Po prostu informuję Cię, że tekst został przeze mnie przeczytany.
Opko z gatunku przeciętnych. Nie pozostawiających w pamięci praktycznie żadnego śladu. Może następnym razem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum