Wysłany: 2008-04-03, 15:27 Opinie na temat prac Zochy.
"Chwila"
Trochę to krótkie, aż za krótkie. Tak krótkie, że za bardzo nie mam, o czym pisać. Może poza tym powiem, że nie zrobiłaś korekty i znalazło się parę literówek – przytaczać nie będę, bo nie ma sensu. Jeszcze raz powiem, że za krótkie, a przez to nie byłem w stanie wczytać się w historię, i tak szybko jak ja przeczytałem, tak szybko zapomnę. Napisz coś dłuższego to będę miał, nad czym się rozwodzić.
Zastanawia mnie jeszcze jedno… ile czasu zajęło ci napisanie tego „opowiadania”?
Pozdrawiam.
_________________ "(...) ojczyzną ludzi, którzy kochają, jest ojczyzna tych, których kochają." - Aleksander Dumas (ojciec)
Poziom: 9 HP
0%
0/193
MP
100%
92/92
EXP
100%
20/20
hidden_g0at Iluvatar Jesteśmy starzy i nienormalni
No niestety, opowiadanie nie jest szczególnie dobre. Na pewno brakuje mu przemyślenia i schludności. Pomysł na samą kompozycję ciekawy, ale zrealizowany nie najlepiej. Fabuła? Średnia, bo i nie zdążyła mnie znudzić i nie zaciekawiła. Ot, nic specjalnego. Postaraj się, Zocho, dłużej popracować nad kolejnym tekstem. Daj mu czas na uformowanie, czas na cyzelowanie, na odleżyny i jeszcze na dopieszczenie. I daj Boże, by to nie była tylko chwila.
pozdrawiam
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Niestety opowiadanie nie było z kategorii tych, utrwalających się w pamięci na dłużej niż trwa samo jego przeczytanie. Aby nie być do końca brutalnym, powiem, że utrwalić się potrafią nie tylko te wspaniałe, ale i bardzo złe opowiadania. To nie było do końca złe, bo była jakaś inna myśl. Nie odbiłaś, Zocho, czegoś od szablonu lecz spróbowałaś popełnić coś własnego, innego. Tyle tylko, że niezbyt ci się to udało. Było dużo błędów. One właśnie, w połączeniu z krótką formą zepsuły wrażenie. Bo krótkie opowiadania trzeba umieć pisać. A czasami jest to sztuka o wiele trudniejsza niż sześćset stronnicowa powieść.
Widzę potencjał. Oryginalne podejście i dość nietypowa kompozycja, w jaką ujęłaś swoją historię. Jednakże, jak już wspomniał Hidden, potrzeba Ci jeszcze sporo ćwiczeń. Zwłaszcza wykonanie siada. Dobry pomysł to nie wszystko.
Czekam na kolejne Twoje prace
_________________ A ja wiem, że są głowy, które mury przebijają...
Chłopoki dużo racji mają. A jakie są moje wrażenia? Nie trafiło to do mnie, choć doceniam pomysł i rozumiem, że chciałaś stworzyć coś nowego. Trza jednak pamiętać, że czasami warto wyjść od szablonu. Wydaje mi się, że chyba na początek mniej kombinowania, a trochę więcej rzetelnej pracy nad tekstem
Mi się podobało:) Rzeczywiście krótkie, ale konkretne. Nie będę się czepiał błędów. "Uratowali ich. Ktoś powiedział – witajcie w Onyksie. Ośrodku dla chorych psychicznie. Miejscu gorszym od ziemi " - to jest dobry fragment:)
Chwila
Coś jest w tym krótkim opku. Coś pozytywnego. Dla czytelnika. Pewien fajny klimat. Mimo niekonwencjonalnej narracji. Ale następnym razem, Autorko, napisz tekst zdaniami złożonymi, aby nie czytało się go jak telegram.
Chwila
Ha! Ciekawe. Z jednej strony o emocjach, ale w sposób jakby z emocji wyprany. Migawkowy reportaż.
Tekst krótki, więc i miejsca nie było za wiele na pogłębienie portretów postaci, bardziej przekonującą prezentację ich uczuć i motywacji. Z drugiej strony, ktoś powie, że jemu to wystarczyło, resztę dopowiedziała mu jego własna wyobraźnia i że tak jest właśnie lepiej.
Czy zapada w pamięć? Chyba nie, ale to kwestia szersza niż jakość Twojego tekstu. Ludzkie nieszczęścia są dziś tak spowszedniałym towarem sprzedawanym przez prasę i telewizję, że człowiek stawia barierę, staje się mniej wrażliwy.
Bardzo nie podobają mi się literówki. W tak krótkim tekście, ich wyeliminowanie nie wymagałoby zbyt wiele wysiłku.
_________________ Prawie wszystko co piszę w recenzjonie, to opinie początkującego hobbysty pisarskiego rzemiosła, ale doświadczonego czytelnika.
1. Ogólnie
Opowiadanie skojarzyło mi się z piosenką „Opowiem Wam jej historię” zespołu Łzy. Znasz ją, Autorko? Tekst można znaleźć na oficjalnej stronie Łez. Przy pierwszym przesłuchaniu utwór zupełnie mnie zaskoczył - bardzo pozytywnie. Muzyka, ale przede wszystkim dobór słów. A najbardziej uderzyło mnie zakończenie.
Ty uderzasz w podobne nuty, ale niestety prozą nie da się tego powtórzyć. To znaczy - da się, ale w zupełnie inny sposób, niż liryką. Zmierzam do tego, że Twoje opowiadanie stanowi zaledwie szkic obrazu, parę kresek. Gdybyś nadała Twojemu utworowi formę wiersza, byłby super. Ale w prozie potrzeba jakiejś fabuły, ciągu zgrabnie przedstawionych obrazków. W porządku, u Ciebie historia niby jest, wypadek, dwójka rozbitków, próba samobójcza, a wreszcie samobójstwo. Ale między te wydarzenia trzeba by wsadzić coś, co przykuje uwagę czytelnika. Może jakieś zupełnie błahe wydarzenia, które jednak pokażą, że losy bohaterów zostały nieodłącznie splecione?
A tak masz tylko cieniutki zarys obrazu.
I jeszcze jedno: jak na tak krótki tekst, masz zbyt wiele błędów - literówek. Nie czytałaś go powtórnie?
2. Szczegóły
„Wiedziała ze nie wytrzyma . wiec pozostało jej tylko jedno wyjście.”
Po pierwsze: ze -> że. Początek zdania z rozpoczynamy wielką literą, chyba, że chciałaś wstawić przecinek. Zamiast „wiecu” chciałaś zdaje się napisać „więc”. W tym momencie przypomina mi się moja nauczycielka polskiego, która powtarzała, żeby nie zaczynać zdania od „więc”.
„Niektórzy mówią, ze na śmierć trzeba sobie zasłużyć”
ze -> że
„On zawsze był poniżany. Samotny. Najgorszy. A teraz zależny od kogoś. Nie mógłby tego znieść.”
Ostatnie zdanie nie pasuje do pozostałych. Chodzi o czas - zamiast trybu przypuszczającego powinnaś wstawić czas przeszły lub teraźniejszy: „Nie mógł tego znieść”. Bo „mógłby” oznacza, że snujesz domysły. A Ty przecież wiesz, że on nie mógł.
„Czuli swoja obecność”
swoja -> swoją
„Ona- szła ulica szczęśliwa i zamyślona.”
Przede wszystkim ulica raczej nie chodzi, czyli: ulica -> ulicą. No i - zamyślona? Hm, nie wiem, jak u Ciebie, ale w chwilach euforii (szczęścia) na pewno nie jestem zamyślony. Raczej rozmarzony, rozkojarzony, bujam w obłokach czy coś w tym guście. Ale na pewno nie zamyślony.
„Udało im się. Lekarzom nie udało się ich odratować.”
Powtarzasz słowa. Może lepiej: „lekarze nie zdołali ich uratować”?
„Nie zasługuje na życie”
Zdaje się, że ON nie zasługiwał, a skoro w tym zdaniu mówił o sobie to: zasługuje -> zasługuję.
„Zabrałem jej je.”
Zdanie zupełnie bez urody, nawet biorąc pod uwagę, że wyrwałem je z kontekstu. Przecież piszesz literaturę piękną. Piękną!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum