Następnie położył paczkę na końcu, znajdującego się w salonie stołu i podrapał się po swoich genitaliach
Następnie położył paczkę na końcu, stołu znajdującego się w salonie i podrapał się po genitaliach.
Don don napisał/a:
Kiedy czterdzieści minut później z gorącą czekoladą w lewej dłoni i z waflem w prawej, zasiadł i zabrał się do oglądania przesyłki, spowijający podłogę dywan koloru wina, był już prawie całkowicie pogrążony w cieniu. Nadchodził wieczór.
Przed chwilą była trzecia czy to taki szybki przeskok czasowy:P?
Don don napisał/a:
- Argh! – wydusił z siebie przerażony, z dziwnym grymasem na twarz.
twarzy:)
Don don napisał/a:
Spod drzwi wyłonił się tylko skrawek papieru. Szczelinę, która była za wąska nawet na to, żeby któryś z nich zdołał się tamtędy przecisnąć. Na papierze widniał wyraźnie napisany tekst:
To te same drzwi, które przed chwilą zostały zbombardowane:P?
A i jeszcze jedno: raz piszesz bravo przez v, innym przez w, ale sądzę, że autor chciał jednak pisać imię przez v skoro jest Johnny, a nie Janek.
Całkiem zabawne, można by to zapodać do Cartoon Network, tylko przeobraź to w angielski kawałek tekstu. Przyjemnie się czyta, i to wszystko. W sumie recenzję pisałem wczoraj, a teraz wstałem i zdałem sobie sprawę z dzisiejszego snu, w którym Don don prowadził ankietę czy wysłać powyższy twór do CN czy też lepiej sobie odpuścić;p. Pozdrawiam
_________________ "Jest świt,
Ale nie jest jasno.
Jestem na pół zbudzony,
A dokoła nieład.
Coś trzeba związać,
Coś trzeba złączyć,
Rozstrzygnąć coś.
Nic nie wiem.
Nie mogę znależć butów,
Nie mogę znależć siebie.
Boli mnie głowa. "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum