Tak snując rozważania na chwilę zapomniałem o braciach Dżonach, co ja widzę, jeden już pręży się, uderzając piętą o piętę, drugiemu jakiś łotr wykopuje skrzynkę od pomidorów spod stóp - w te pędy idę z pomocą.
Po dłuższym namyśle doszedłem do wniosku, że owy "marynarz" odpada. Tak więc pozostaje wyliczanka!
Ene, due, rike, fake, Dżon się dynda z nieborakiem. Komu pomóc, już sam nie wiem! Więc wybieram dzisiaj Ciebie!....
_________________ "...I cicho Cię proszę chroń przed ścieżką ciemną.
Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć..."
- A więc jadę z tym koksem - pomyślałem i zacząłem wyliczać.
"A ja Cie bie nie wy bio rę. Cie bie rów nież, bo się bo ję. A więc po zo sta łem ja? Idę jeść ha ha ha"...
_________________ "...I cicho Cię proszę chroń przed ścieżką ciemną.
Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć..."
Wiek: 36 Dołączył: 23 Mar 2005 Posty: 12 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2011-07-11, 05:47
Witam, jestem przesądny a ostatnio dwie różne wróżki przepowiedziały mi tę samą datę śmierci. Co robić? Przestraszyłem się, spróbowałem przejść test na przepowiedzenie życia na poznajdate.com i data się potwierdziła. Mam w to wierzyć. Dlaczego data się powtarza?
Dziwny temat do zamieszczenia takiego pytania. Chyba, że to ma służyć reklamie powyższej strony, to... nadal dziwny temat .
A traktując Twój post poważnie.
Zapewne i wróżki i strona korzystają z tej samej tabelki numerologicznej albo inszej inszości.
Szczerze? Ja bym sobie tym nie zaprzątała głowy.
Jest taki zacny zbiorek, "Smutne niebo" Honoraty Korpikiewicz. Tam, w jednym opowiadaniu poznajemy historię dwóch ludzi żyjących w świecie, w którym wszyscy znają swoją datę śmierci. Dwaj mężczyźni zdecydowali się osiąść w tym samym miejscu, bo ich śmierć dzieli zaledwie jeden dzień. Ale okazuje się, że mimo, że umrą niejako w tym samym czasie i że znają datę śmierci, nie wszystko jest łatwe. Nie chcę zdradzać całej fabuły (a książkę można dostać na allegro za grosze), ale tak mi się skojarzyło z Twoimi obawami. Myślę, że warto przeczytać tekst (a i inne opowiadania ze zbioru są interesujące - choć to bardziej socjologia niż fantastyka).
A jak nie chcesz inwestować, to w ramach "teasera" mogę zeskanować opowiadanie (bo wydaje mi się, że książkę przywiozłam do Dublina - swego czasu, jak Melfka jeszcze dziecięciem była, zbiór zrobił na mnie olbrzymie wrażenie i po latach przypomniałam sobie tytuł kupiłam go na Allegro).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum