Ehhhh... wiecie, co jest najgorsze?? Piszę sobie opowiadanie...myślę sobie: "ale będize super....jest ekstra, i w ogole wymiatam!!"
Parę dni później: "eeee nie....nie ma tu tego, tamtego, owego, i pozatym jest nudne i beznadziejne"
Są trzy drogi:
1. Wyrzucić zaczątki opowiadania.
2. Zmusić sie do dalszego pisania i może zniechęcenie przejdzie.
3. Odczekać, aż zniechecenie przejdzie i pisać dalej (np. za pół roku) albo wcielić pomysły z tego opowiadania w inne...
Na szczęście, jak widać, niezawodna intuicja chroni mnie przed grafomaństwem
Choć nie wiem do końca, czy to dobre, czy złe. Czasem mam ochotę wyrzucić wszystko, co kiedykolwiek napisałam, płonę ze wstydu, jak pomyślę, że ktokolwiek to czytał.
Parę dni później: "eeee nie....nie ma tu tego, tamtego, owego, i pozatym jest nudne i beznadziejne"
No, ja też to mam. I zazwyczaj ma dylemat; czy na pewno to jest potrzebane. Tetraz na przykład napisałem opowiadanie, czytam sobie i zauważyłem, że... nie opisałem wyglądu ani jednego bohatera. Totalne chmurki-duchy bez ciała. Ale że to rzecz dosyć ważna, to poprawiem.
All zmoro and potworo,
co się czynicie podporą what you do to support
gadziny przewrotnej witej, gadziny Przewrotnem total,
jadowitej, poisonous,
co trzecią część gwiazd zuchwale at a third of the stars zuchwale
ujęła niebios powale, has included the heavens powale,
Gordanie Gordana
Na początku chciałam wszystkich przywitać - to mój pierwszy post na tym forum.
Wielkie dzięki za te stronki o imionach, bo właśnie ostatnio miała spory z tym problem. Angielskojęzyczne są już nieco nudne, bo przewijają się dosłownie wszędzie, a jako że mam ostatnio obsesje na temat wszystkiego, co jest związane z Indiami, to wszędzie 'wtykałam' imiona hinduskie, lub sama tworzyłam coś na ich wzór. Taka jakby zaćma - nie mogłam wpaść na żadno oryginalne imię. Także te stronki niesamowicie mi pomogą - szczególnie, że piszę właśnie opowiadanko na jeden konkurs i czas goni. Być może na tutejszy też coś uda mi sie skrobnąc, ale zobaczymy. Trzeba się niestety jeszcze pouczyć do sesji wrześniowej :/
A doliny, depresje itp. JAk dla mnie codzienność. Wszyscy mówią, że jesem najbardziej pogodną osobą, jaką znają, bo ciągle mnie widzą uśmiechniętą. A to dlatego, że mieszkam sama - jakby ktoś ze mną pomieskał z tydzień, to by odkrył, że ryczę do poduszki przeciętnie co drugi dzień. Ciagłe doliny, które powodują niemoc pisarską. Pomijam może poezję, bo w takim 'mokrym' klimacie świetnie się pisze wiersze. Niestety wszystkie są smutne...
Jak ktoś ma dobry pomysł, co z tym zrobić - chętnie posłucham. dpuśćy sobie upicie się (nie mogę pić...) i objadanie (bo powinnam schidnąć, ale chipsy są zawsze najlepszym lekiem na wszelkie smutasy).
To chyba na tyle, bo znowu napiszę epopeję... Ja to mam naprawde problem, żeby coś krótkiego napisać. Nawet te wiersze sa dluuuugie...
Poziom: 1 HP
0%
0/18
MP
100%
8/8
EXP
22%
2/9
R.Sz [Usunięty]
Wysłany: 2006-07-21, 12:25
Ja tez tak mam! Często pisze jakieś tam opowiadanie i kiesy je na ońcu czytam mówie-beznadzieja! Połowa mojego "dzieła" zostaje poprawiona.
Cytat:
. Opowiadanie nie wzbudziło we mnie żadnych emocji. Wojtek przeżywał straszne rzeczy,a ja przegryzam wafelkiem
To jest moim największym problemem i nie do końca wiem jak to zmienić. Proszę o jakąś radę.
Zastanów się, jaka sytuacja wzbudza w Tobie emocje. Dopasuj ją do potrzeb opka, a potem próbuj tak ubrać w słowa, aby chwyciło za serce czytelników. Nie mówię, że chwyci za pierwszym razem, ale po metodzie prób i błędów...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum