Mam takie pytanie do was wszystkich. Jak piszecie? Kiedy, gdzie? Czy macie jakieś specjalne sposoby itp.? Kiedy nachodzi was wena, po prostu wszystko o tym jak piszecie.
Mi ostatnio doskwiera brak czasu i oczywiście... lenistwo! A tyle mam pomysłów...
morbit [Usunięty]
Wysłany: 2004-05-03, 17:50
zawsze w nocy. klimatyczna muzyka i duzo fajek.
a co do lenistwa, to chyba wszyscy mozemy sie z tobą utożsamić
_________________ Czegokolwiek czlowiek nie zrobi, i tak będzie żalowal, że nie zrobil czegoś innego, czymkolwiek by to nie bylo
Poziom: 23 HP
2%
24/1225
MP
100%
585/585
EXP
6%
4/65
Kooba [Usunięty]
Wysłany: 2004-05-04, 01:07
A ja bez fajek, za to popieram postulat o nocy. No i koniecznie albo cisza, albo klimatyczne utwory (najlepiej na pełną orkiestrę) - siostry za drzwiami (albo nawet i piętro wyżej) podczas pisania nie zniosę...
Ave [Usunięty]
Wysłany: 2004-05-04, 14:56
Najlepiej mi się pisze do muzyki Arkenstone'a. Anoniel powstawało przy "Lothlorien" jak już wiecie. Najbardziej lubie pisać na kompie, późnym wieczorem. Na kartkach nie piszę, bo potem i tak tysiące razy musze zmieniać. Jak już to plan opowiadania, bo go nie przepisuje.
Bardzo ważny jest dla mnie również stan psychiczny - jeśli jest spokojnie, nie trzeba się na nic uczyć przez kolejny tydzień, to przyjemniej się mi pisze.
ni elubie też pisać wszystkiego na raz. Lubie otworzyć sobie office'a, naskrobać jeden, dwa akapity (jak mnie coś najdzie to moze i więcej?). Następnego dnia znowu, przy okazji poprawiając co napisałem poprzedniego dnia.
I obowiązkowo coś do picia i jedzenia!!!
Kruszynka [Usunięty]
Wysłany: 2004-05-05, 15:09
Ja "piszę" bardzo chaotycznie i nieregularnie. Czasem jakiś pomysł dopada mnie na wykładzie albo w drodze do domu, w sklepie... I nie ma że boli, muszę to jak najszybciej zapisać. Zdarza mi się, że stworzę kilka wierszy i opowiadanie w ciągu kilku dni, a potem nic...
Kooba [Usunięty]
Wysłany: 2004-05-05, 23:46
A właśnie! Zapomniałem dodać, iż najlepiej jeszcze mieć pod ręką podczas pisania kubeczek gorącej herbatki. Herbatą to zawsze się rozkoszuję (nie licząc może tej pijanej na stancji, gdzie woda jakiś dziwny smak miała, ani znowuż tej pijanej w pośpiechu w jakichś cudacznych foodach i fast-foodach, bo nazwać to herbatą byłoby obrazą!), szczególnie, jeśli trafi się aromatyczna esensja Earl-Greya. Mniammm.
Na herbatke do herbaciarni (ceny staszne ale mają dobrą herbake ).
A wracjąc do tematu to najczęściej pisze na wykładach albo ćwiczeniach jak mi się nudzi. Wszystko niby OK, tylko gdyby nietrzebabyło tego przepisywać na kompa i niemieć zaległości. Pozatym wszystko gra. Ale ostatnio coś nie mam weny i nie moge skończyć pierwszego rozdziału Cytadeli! HELP!!!!!!!!!!!!
_________________ Za linią wroga są tylko dwie rzeczy, którym możesz ufac. Swojej broni i swojemu Bogu.
Moje zachowanie jest ludzkie, tak ludzkie, że wręcz krasnoludzkie.
Mam syna, na imię mu "Odwet"!
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
74%
87/117
Ave [Usunięty]
Wysłany: 2004-05-17, 00:19
Hmm zagadaj kiedyś na gg, a podam jeden ze sposobów na wenę nie zawsze skutkuje, ale może akurat Ci pomoże?
Kooba [Usunięty]
Wysłany: 2004-05-17, 00:47
Ave napisał/a:
Hmm zagadaj kiedyś na gg, a podam jeden ze sposobów na wenę nie zawsze skutkuje, ale może akurat Ci pomoże?
Strach się bać, jak chłopaczki tak ze sobą spiskują.
_________________ Za linią wroga są tylko dwie rzeczy, którym możesz ufac. Swojej broni i swojemu Bogu.
Moje zachowanie jest ludzkie, tak ludzkie, że wręcz krasnoludzkie.
Mam syna, na imię mu "Odwet"!
_________________ Za linią wroga są tylko dwie rzeczy, którym możesz ufac. Swojej broni i swojemu Bogu.
Moje zachowanie jest ludzkie, tak ludzkie, że wręcz krasnoludzkie.
Mam syna, na imię mu "Odwet"!
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
74%
87/117
Kooba [Usunięty]
Wysłany: 2004-06-10, 00:03
[Zawiało grozą...]
Mua? Mua nic nie sugeruje... Mua nawet nic sobie nie myśli... Ich denke nicht! Ich kippe denke! Ich kann nicht denken! Ik schuin denk af! Ik kan niet het weten hoe te te denken! No pienso! Biselo pienso! No puedo saber pensar! Non penso! Smusso penso! Non posso sapere pensare! Je ne pense pas! Je biseaute pense! Je ne peux pas savoir penser! Kapiszi...?
_________________ Za linią wroga są tylko dwie rzeczy, którym możesz ufac. Swojej broni i swojemu Bogu.
Moje zachowanie jest ludzkie, tak ludzkie, że wręcz krasnoludzkie.
Mam syna, na imię mu "Odwet"!
Poziom: 33 HP
5%
149/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
74%
87/117
Basiula [Usunięty]
Wysłany: 2004-06-14, 13:09
Hmm... Nie będę pokazywała palcami kto tu jakis multilingwistyczny słownik sobie znalazł i teraz sieje... Ale poczekaj no tylko, juz ja się kiedys specjalnie dla Ciebie, Koobusiu, tego nauczę i beż słownika będę do Ciebie tak mówić, a wtedy zobaczymy komu szczęka opadnie z wrażenia...
Wiecie co...? Współczuje wam. Większość z was musi się "wprowadzić" w klimat, żeby zacząć pisać. To tak jakby musieć biegać, żeby móc czytać gazetę. Bezsenu. JEśli o mnie chodzi, to nie mam żadnych problemów związanych z pisaniem, orócz lenistwa.
Często pomysły spisuję na papier, a dopiero później, przepisując je na kompa powstaje "właściwe" opowiadanie. Raczej nie mam problemów z pisaniem jako-takim. Jeśli mi długopis nie przestanie pisać, ręka mnie nie zaboli, lub też ni zachce mi się porobić coś innego, mogę pisać przez bite kilka godzin. I wcale nie będą to "flaki z olejem" tylko coś ciekawego, w granicach moich skromnych możliwości, naturalnie.
Ale, jeśli wam odpowiada noc, czy muzyka, siekiera w pokoju, czy ciężki zapach wina (tudzież piwa) to wasza sprawa. Mi wystarcza tylko i wyłącznie pomysł. Reszta przychodzi sama.
P.S. Mała rada. Nie piszcie opowiadań przez kilka dni. Tzn. Dziś trochę napisze, jutro też, a za tydzień skończę. Wiem z własnego doświadczenia, że zazwyczaj takie opowiadania, albo są do dupy, albo są nieskończone.
Pozdrawiam.
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Poziom: 23 HP
2%
24/1225
MP
100%
585/585
EXP
35%
23/65
aaricia [Usunięty]
Wysłany: 2004-08-02, 18:28
Kiedyś - wieczór+najlepiej burza za oknem, kartka papieru, długopis - wena przychodziła sama, ale najczęściej nie było to wszytko warte czytania. Młoda, głupsza niż teraz byłam.
Teraz - komputer. A za weną chodzę tygodniami, muszę mieć coś naprawdę wartego opisania. Najczęściej... "żeruję" na nieszczęściach innych... inaczej nie umiem. Optymistycznych opowiadań nie umiem tworzyć, mam spaczone poczucie humoru. BARDZO spaczone.
pozdrawiam
chyba zaczne cioe lubić... bo i nie każde moje opowiadanie kończy sie happy endem...
_________________ "Życie jest zbyt posrane, żeby nie słodzić herbaty" - Długi ^^
"Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na zielone światło" - To sem powiedział ja ^^
Poziom: 23 HP
2%
24/1225
MP
100%
585/585
EXP
35%
23/65
aaricia [Usunięty]
Wysłany: 2004-08-02, 21:44
zobaczymy... kiedy opublikują moje wypociny
pozdrawiam
Kooba [Usunięty]
Wysłany: 2004-08-02, 21:47
Hmmm, co do optymizmu w opowiadaniach: jestem wierutnym optymistą, a jakoś dziwnie moje opowiadania zazwyczaj kończą się "z lekka tragicznie"... Czyżbym podświadomie odpracowywał sobie zwykłą dozę pesymizmu, którego brak mi w życiu...? A może po prostu pesymistyczne zakończenie bardziej trzyma w napięciu...?
[I po cholerę ja używam tylu pytań retorycznych...?]
aaricia [Usunięty]
Wysłany: 2004-08-02, 21:56
kiedyś spotkałm się z cytatem (niestety, pamięć szwankuje, nie pamiętam autora): "Z dobrych uczuć robi się złą literaturę."
zresztą... dla mnie mroczne, pesymistyczne opowiadania są bardziej pociągające.
ale to może być moje małe zboczenie zawodowe... <madzizm>
Kooba [Usunięty]
Wysłany: 2004-08-02, 21:59
Moje zboczenia zawodowe mają przyjemniejszą dla ucha nazwę: koobizm. Aczkolwiek - wracając do tematu - chyba faktycznie jest coś "magicznego" w opowiadaniach pełnych mroku... ;P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum