www.forum.fantazyzone.pl
Forum dyskusyjne portalu literackiego fantazyzone.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wiersze
Autor Wiadomość
Ave
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-07, 19:35   Wiersze

już w Anime wstawiłem jeden wiersz Tetmajera i nie chce zaśmiecać więcej. Ten oto wiersz Leopolda Staffa "Kowal", również jest bliski temu co omawialiśmy - Życia i sposobu w jaki się je przyżywa.


Leopold Staff

Kowal

Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ja na twarde, stalowe kowadło.

Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.

Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem;
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cie rozbiją pięści mej gromy potworne!

Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.
 
     
morbit
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-07, 20:42   

dobry wiersz. można pokusić się o jego interpretację. mi sie podobał 'Dies Irae' - chyba 'dzień gniewu'. nie wiem kto to napisał, wiem że w dekadencyźmie - chyba jedyny wiersz jaki z grubsza zapamiętałem ze szkoły średniej...
 
     
Ave
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-07, 21:30   

w istocie ładny wiersz. Innych w końcu nie zamieszczałbym ;)
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-07, 21:36   

Każdy kto mnie zna wie jedno na pewno - Nienawidzę dekadentów! Grrr! Na sam ich styl bycia, myślenia, MARUDZENIA (bo tego nie można inaczej nazwać) dostaję piany na ustach! Panowie, nie mogliście wprowadzić gorszych wierszy na samym starcie! Tetmajer! Przybyszewski! Grrrr! Paskuda! P-A-S-K-U-D-A bez celu, składu i ładu!!!
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-07, 21:39   

A co do wiersza powyżej... Nie jest ładny. Jest to kwintesencja tego czego nie cierpię w poezji - sztuka dla sztuki i czysty dekadentyzm, czyli "wszystko jest takie, och, paskudne, ale ja będę leżał i nie ruszę palcem, tylko powiem wam, jakie to jest paskudne". Okropność. :evil:
 
     
Kruszynka
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-07, 21:47   

Eeee. Nie wiem jakim systemem Wy lecicie, ale wiersz Kowal to ja omawiałam w liceum :) A rzeczywiście całkiem fajny jest :)

[ Add: 2004-05-07, 21:51 ]
morbit napisał/a:
dobry wiersz. można pokusić się o jego interpretację. mi sie podobał 'Dies Irae' - chyba 'dzień gniewu'. nie wiem kto to napisał, wiem że w dekadencyźmie - chyba jedyny wiersz jaki z grubsza zapamiętałem ze szkoły średniej...


Ten wiersz został napisany przez Kasprowicza :)
 
     
morbit
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-07, 23:35   

widac kooba mamy calkiem inne spojzenie na poezje.

macie tu coś mojego:

'NIC'

Niczym ptak pozbawiony skrzydeł, pikuje ku czeluści, mierząc w bezkres własnego dna. Sięgam, dotykam, próbuje.
Czym można zanurzyć się głębiej?
Czyż destrukcyjna ścieżka nie jest łatwa i prosta?
Zagłada osobowości wydaje się być naturalnym wynikiem bezsensownego istnienia. Mentalny mrok, jakże czysty i oczywisty. Wystarczy odnaleźć wzór by dostrzec światło.
Czy można sięgnąć głębiej?
Czy lepiej wyciągnąć dłoń i oprzeć się na stałym gruncie; który pod wpływem dotyku staje się równie ulotny jak sen.
Którędy prowadzi ścieżka?
Lepiej się podeprzeć czy upaść?
Ignorancja wydaje się być jedyną bronią przed pustką tożsamości.
Sięgam bezkresu by rozpoznać ... siebie.
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-08, 00:01   

Morbicie, najwidoczniej. Ja od dekadentów naprawdę dostaje ataków agresji. ;)
 
     
yoshi_1 
Iluvatar
Mroczny Łowca


Wiek: 28
Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 1582
Skąd: Świnoujście
Wysłany: 2004-05-11, 11:18   

A może taki "wiersz", nie to nie jest wiersz to piosenka, ale brzmi jak wiersz:

To nie takie łatwe
to nie takie proste wytłumaczyć w kilku zdaniach to, co czuję...
Znasz mnie, widzisz mnie codziennie obok siebie
gdy spoglądasz w moją stronę. Nieistotne
wszystko nieistotne... Kiedy jestem tu i teraz, życie sensu nabiera,
ja umieram, po czym rodzę się ponownie
jak w Sylwestra sztuczne ognie - eksploduję!
Czy ty wiesz, co ja wtedy, w tym momencie, czuję???
Miłość! - to ciekawe, jak zmienia człowieka
to jak rwąca rzeka, nieustannie drąży głazy - każdy na nią czeka...
Jak na stacji, stoi, wypatruje, (tak!)
skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje...
Czy ty czujesz tak, jak ja czuję to?
Odpowiedz tylko na pytanie jedno:

Hello, is it me you're looking for?
I can see it in your eyes.
I can see it in your smile. (czujesz to?)
You're all I've ever wanted, and my arms are open wide
(Wiem, że czujesz)
'Cause you know just what to say (aha)
And you know just what to do
And I want to tell you so much, (tak) I love you ...
Hello... hello... hello...
Hello... What's now?

Jak to trudno wytłumaczyć
tak trudno jest ją zdobyć, a tak łatwo można stracić w jednej chwili...
Ty to czujesz, przecież znasz mnie
widzisz mnie codziennie obok siebie, zanim zaśniesz...
Jak ja kocham to uczucie, kiedy wstaję rano
kiedy mnie oplata twoje nagie ciało
kiedy moje ciało twoje ciało pieści...
Jak to w kilku zdaniach można tak naprawdę streścić?
Nie mogę żyć bez ciebie, nie mogę spać bez ciebie!
Me uczucia w tym momencie, to ciekawe zagadnienie...
Czy to czujesz, czy to znasz? Czy to jakąś wartość ma dla ciebie?
Powiedz szczerze!
Ile słów potrzeba, by przekazać to uczucie jedno
to, przy którym inne sprawy bledną...

Hello, - choć na chwilę - is it me you're looking for?
I can see it in your eyes
I can see it in your smile (czujesz to?)
You're all I've ever wanted, and my arms are open wide
'Cause you know just what to say (aha)
And you know just what to do. (tak)
And I want to tell you so much, I love you ...
_________________
Za linią wroga są tylko dwie rzeczy, którym możesz ufac. Swojej broni i swojemu Bogu.
Moje zachowanie jest ludzkie, tak ludzkie, że wręcz krasnoludzkie.
Mam syna, na imię mu "Odwet"!
 
 
     
Poziom: 33 HP   5%   149/2982
   MP   100%   1424/1424
   EXP   74%   87/117
Basiula
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-11, 18:37   

Hmm... "Kowal" to niezupełnie dekadentyzm, bo nie głosi o "beznadziejności" życia, tylko o możliwości kształtowania siebie. W ogóle Staff dekadentem był tylko trochę.
A "Dies Irae" napisał bodajże Kasprowicz... Tak, tak, dziś miałam mature z polskiego, więc jescze takie rzeczy pamiętam... Już jutro może byc gorzej... :D
 
     
Viviene
Gość
Wysłany: 2004-05-13, 19:55   

"Dies Irae" to Dzień Sądu. I to chyba jedyny wiersz, który pozostawił we mnie jakiś swój ślad...

Coosh ja osobiście za poezją nie przepadam, zawsze miałam problemy z jej interpretacją... :roll: "Zgadnij co autor miał na myśli" :?
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-15, 21:04   

Wiersz, istna klasyka, który osobiście darzę wielkim uznaniem:

* * * * * * * * * *


Przesłanie Pana Cogito
Zbigniew Herbert


Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-15, 21:13   

Słowo Miłosza na temat poezji i dzisiejszego świata... Nie jest to wiersz o pięknej formie - ale zdecydowanie o prawdziwej treści, jakże przystającej do naszych czasów...

* * * * * * * * * *


Ars Poetica?
Czesław Miłosz


Zawsze tęskniłem do formy bardziej pojemnej,
Która nie byłaby zanadto poezją ani zanadto prozą
I pozwoliłaby się porozumieć nie narażając nikogo,
Autora ni czytelnika, na męki wyższego rzędu.

W samej istocie poezji jest cos nieprzystojnego:
Powstaje z nas rzecz o której nie wiedzieliśmy że w nas jest,
Więc mrugamy oczami, jakby wyskoczył z nas tygrys
I stał w świetle, ogonem bijąc się po bokach.

Dlatego słusznie się mówi, że dajmoniom,
Choć przesadza się utrzymując, że jest na pewno aniołem.
Trudno pojąć skąd się bierze ta duma poetów
Jeżeli wstyd im nieraz, że widać ich słabość.

Jaki rozumny człowiek zechce być państwem demonów,
Które rządzą się w nim jak u siebie , przemawiają mnóstwem języków,
A jakby nie dość im było skraść jego usta i rękę
Próbują dla swojej wygody zmienić jego los?

Ponieważ co chorobliwe jest dzisiaj cenione,
Ktoś może myśleć, że tylko żartuję
Albo, że wynalazłem jeszcze jeden sposób
Żeby wychwalać Sztukę z pomocą ironii.

Był czas, kiedy czytano tylko mądre książki
Pomagające znosić ból oraz nieszczęście.
To jednak nie to samo co zaglądać w tysiące
Dzieł pochodzących prosto z psychiatrycznej kliniki.

A przecie świat jest inny niż nam się wydaje
I my jesteśmy inni niż w naszym bredzeniu.
Ludzie więc zachowują milczącą uczciwość,
Tak zyskując szacunek krewnych i sąsiadów.

Ten pożytek z poezji, że nam przypomina
Jak trudno jest pozostać tą samą osobą,
Bo dom nasz jest otwarty, we drzwiach nie ma klucza
A niewidzialni goście wchodzą i wychodzą.

Co tutaj opowiadam, poezją, zgoda, nie jest.
Bo wiersze wolno pisać rzadko i niechętnie,
Pod nieznośnym przymusem i tylko z nadzieją,
Że dobre, nie złe duchy, mają w nas instrument.
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-15, 21:23   

Bohater
Cyprian Kamil Norwid


Czy już nie wróci czas siły zupełnej
Ani ma jeszcze zabłysnąć
Wiek, gdy po runo ważono się płynąć
Ze złotej uwite wełny?...

Lec na kolchidzkiej tkaniny kobierce
Nikt-że już więcej nie pragnie? -
Lub bohaterów czulsi spadkobierce
Woląż się ująć za jagnię?...

Smoka czy wielki łeb dziś wyzwie kogo
Rykiem - otrębując turniej;
Lub jest-że kto - by rad go potrzeć nogą
I wynieść się nadeń górniej?...

Czy ramion marmur - czy muszkułów granie
I cało-strojność budowy
Nie ma już więcej nic za powołanie
Nad strawność dobrą? byt zdrowy? -

Bohaterowie wszak od wieków w wieki
Kraj zdobywają zaklęty -
I od Achilla mniej bywa kaleki,
Kto nie wyzuł z ostróg pięty!...

Miałażby Słodycz chrześcijańska, nowa,
Zawisłym być Męstwa druhem? -
Gdy ona raczej - jako białogłowa
Wierna - współ-zwycięża duchem!

Miałażby włosów srébrność księżycowa
Wyzwalać z dziejów-zaciągu? -
Lecz starość, w czas swój, bywa więcej zdrowa
Od bark greckiego posągu.

Mojżesz - wiek blisko przeżywszy - powstawa
Wyswobodzicielem ludu;
Heroizm czysty wcześnie nie dostawa,
I nie dostawa - bez cudu!

Owszem - śmierć sama i jej piekieł-krater
Cóż są?... rzecz wielka lub licha -
W miarę do tego, jak? jaki bohater?
Dopełnił swego kielicha -

Niechże więc Kolchów wiek sobie nie wraca;
Współczesność w równej mam cenie:
Heroizm będzie trwał - dopóki praca,
Praca? - dopóki stworzenie!...
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-15, 21:25   

Ciemność
Cyprian Kamil Norwid


Ty skarżysz się na ciemność mojej mowy;
- Czy też świecę zapalałeś sam?
Czy sługa ci zawsze niósł pokojowy
Światłość?... patrz - że ja cię lepiej znam.

Knot, gdy obejmiesz iskrą, wkoło płonie,
Grzeje wosk, a ten kulą wstawa
I w biegunie jej nagle płomień tonie;
Światłość jego jest mdła -- bladawa --

Już -- już mniemasz, że zgaśnie, skoro z dołu
Ciecz rozgrzana światło pochłonie --
Wiary trzeba -- nie dość skry i popiołu...
Wiarę dałeś?... patrz -- patrz, jak płonie!...

Podobnie są i słowa me, o! człeku,
A ty im skąpisz chwili marnej,
Nim -- rozgrzawszy pierwej zimnotę wieku --
Płomień w niebo rzucą... ofiarny.
 
     
Kooba
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-15, 21:30   

No, a na koniec coś co odchodzi od poważnej formy - czyli jeden z utworów Brzechwy... ;) Treści solidnych nie trzeba zawsze przekazywać poważnym językiem - można i tak oszywiście... ;)

* * * * * * * * *

Żaba
Jan Brzechwa


Pewna żaba
Była słaba
Więc przychodzi do doktora
I powiada, że jest chora.

Doktor włożył okulary,
Bo już był cokolwiek stary,
Potem ją dokładnie zbadał,
No, i wreszcie tak powiada:

"Pani zanadto się poci,
Niech pani unika wilgoci,
Niech pani się czasem nie kąpie,
Niech pani nie siada przy pompie,
Niech pani deszczu unika,
Niech pani nie pływa w strumykach,
Niech pani wody nie pija,
Niech pani kałuże omija,
Niech pani nie myje sie z rana,
Niech pani, pani kochana,
Na siebie chucha i dmucha,
Bo pani musi być sucha!"

Wraca żaba od doktora,
Myśli sobie: "Jestem chora,
A doktora chora słucha,
Mam być sucha - będę sucha!"

Leczyła się żaba, leczyła,
Suszyła się długo, suszyła,
Aż wyschła tak, że po troszku
Została z niej garstka proszku.

A doktor drapie się w ucho:
"Nie uszło jej to na sucho!"
 
     
Pidu 
Valar
Wieczny Zwadźca


Wiek: 27
Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 637
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2004-05-16, 07:53   

Ja wszystkim polecam poezje Marka Stachury ;]
_________________
Czegokolwiek czlowiek nie zrobi, i tak będzie żalowal, że nie zrobil czegoś innego, czymkolwiek by to nie bylo
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   6%   4/65
Ave
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-17, 00:18   

A ja wiersze Arilyn :D
 
     
Pidu 
Valar
Wieczny Zwadźca


Wiek: 27
Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 637
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2004-05-19, 21:54   

Hehe, ja dożucam jeszcze Broniewskiego i Leśmiana ;]
_________________
Czegokolwiek czlowiek nie zrobi, i tak będzie żalowal, że nie zrobil czegoś innego, czymkolwiek by to nie bylo
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   6%   4/65
Kruszynka
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-19, 22:27   

Pidu napisał/a:
Ja wszystkim polecam poezje Marka Stachury ;]

To Stachurów było dwóch? Bo ja sobie przypominam tylko tfu!rczość Edwarda Stachury :?
 
     
Pidu 
Valar
Wieczny Zwadźca


Wiek: 27
Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 637
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2004-05-21, 08:40   

Hehe, pomyłka. Kruszynko, przepraszam, ale błęda walnołem, ale mi wstyd =[ :oops:
_________________
Czegokolwiek czlowiek nie zrobi, i tak będzie żalowal, że nie zrobil czegoś innego, czymkolwiek by to nie bylo
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   6%   4/65
Kruszynka
[Usunięty]

Wysłany: 2004-05-21, 10:21   

No ba!!!!!!! Jak mogłeś! Jak mawia Regis: SZEJM ON JU! Ale każdemu może się zdarzyć ;)
 
     
Lil 
Ajar
alchemiczka


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Kwi 2004
Posty: 1490
Skąd: Poznań
Wysłany: 2004-06-22, 12:03   

Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną.
Powiem ci: śmierć i miłość- obydwie zarówno.
Jednej oczu się czarnych, drugiej- modrych boję.
Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej.
To one pędzą wicher międzyplanetarny,
Ten wicher, co dął w ziemię, ąż ludzkość wydała,
Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.

Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci.
By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia-
I jedno wiem tylko. I nic się nie zmienia.
Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.

Kto wie, kto napisał ten wiersz?(jeśli komuś się podoba i zna autora to ma podobny gust do mnie )
 
 
     
Poziom: 32 HP   5%   137/2753
   MP   100%   1314/1314
   EXP   95%   106/111
morbit
[Usunięty]

Wysłany: 2004-06-22, 21:30   

nie wiem kto to napisal, ale daje do myslenia. jak wiekszosc cos wnoszących wierszy.
 
     
Pidu 
Valar
Wieczny Zwadźca


Wiek: 27
Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 637
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2004-06-22, 22:21   

Mój ostatni wiersz, który doskonale opisuje aktualny stan moich uczuć. No niestety, bywa....

Uczucie najgłębsze
a jednak najprostsze
Tchnienie wiatru
które wypełnia żagiel
mojej duszy
Tornado pustoszące
wszystko co stanie
na jego drodze
Mały płomyk
rozniecający pożar
w moim sercu
Grom z nieba
nie zauważe nawet
jak zostanie ze mnie
garść popiołu
Ból przeszywający każdą
komorkę mego ciała
lecz bez którego
żyć niepotrafię
To uczucie we mnie jest
lecz ja go niemam

[ Dodano: 2004-06-22, 22:21 ]
Jakby ktoś pokusił się o komentarz, to fajnie by było, naprawdę
_________________
Czegokolwiek czlowiek nie zrobi, i tak będzie żalowal, że nie zrobil czegoś innego, czymkolwiek by to nie bylo
 
 
     
Poziom: 23 HP   2%   24/1225
   MP   100%   585/585
   EXP   6%   4/65
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga

Zapraszamy serdecznie do czytania opowiadań • Chcesz otrzymać niesamowity adres e-mail w domenie fantazyzone.pl? Jeśli tak to zajrzyj TUTAJ!
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11